Dodaj do ulubionych

Tato dobry mama zła

21.02.06, 11:10
Witam, zdecydowalam sie pierwszy raz napisać i poprosić o radę bo juz sami
sobie nie radzimy.
Otórz nasz 17 miesięczny Szymek (od 5 msc. z nianią) debiutował w żłobku 8
lutego, niestety chodził tylko trzy dni po trzy godziny i złapał infekcję,
jest chory już drugi tydzień. I tu się zaczęły schody, jest na mnie obrażony,
do niczego nie jestem mu potrzebna, tata jest jego guru.
Odkąd choruje śpi w naszym łóżku i najlepiej gdybym ja spała w innym pokoju,
kiedy tata wychodzi do łazienki i Szym zostaje ze mną zaczynją się spazmy.
Nie wiem jak do niego dotrzeć.
Co myślicie, proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: Tato dobry mama zła 21.02.06, 12:19
      przejdzie mu, a ty ciesz sie spokojemsmile
      ja mam odwrotnie, od małego zawsze mama. Mama karmi, kapie, ubiera, usypia. Mam
      tego dość. A moje dziecię jakoś nie chce przejść etapu fascynacji ojcem.
    • abi3 Re: Tato dobry mama zła 21.02.06, 13:27
      I ja mam podobnie.Mój synek ma 19 miesiecy, do żłobka nigdy nie chodził, bo od
      urodzenia koczuję z nim w domu. Myślę,że to znudzenie moją osobą - mama jest
      przecież cały czas, a tata jak wraca z pracy późnym popoludniem. Poza tym mama
      nie robi takich fajnych samolotów, nie robi za konia...heheh (bo nie ma na to sily).
      Konkluzja jest taka, że mam wolne jak malżonek wraca z pracy, liczy się wtedy
      tylko tatuś. Bywało, że bylo mi przykro, jednak wiem, że w życiu każdego dziecka
      mama jest jednak najważniejsza !
      Pozdr. i cieszmy sie tymi chwilami gdy najważniejszy jest tata !smile))
      • abi3 Re: Tato dobry mama zła 21.02.06, 13:30
        Zapomniałam dodać.....
        najlepiej gdyby tatuś robil siku do nocnika w pokoju....bo o wyjsciu do łazienki
        nie ma mowy hahahahah.....
        • karina126 Re: Tato dobry mama zła 21.02.06, 13:34
          Dzięki dziewczyny, troche mnie pocieszyłyście, a z tym nocnikiem dobry pomysł,
          może i Szymek nauczyłby się do czego on służy smile)
    • annalda Re: Tato dobry mama zła 21.02.06, 16:01
      Skąd ja to znam!!
      jestem z synkiem (18 miesięcy) w domu, tata pracuje.
      Napiszę Ci o moim problemie w czasie przeszłym (ok tygodnia chyba mamusia jest
      nareszcie OK!).
      Był tylko tata. Ubierać miał tata, usypiać tata, jeść dac miał tata, na ręce do
      taty, a do zabawy to wyłącznie tatko. Oczywiście jak był w domu!
      U nas była identyczna reakcja gdy tata opuszczał rano łóżko a akurat Bartek z
      nami spał- wyrywanie się, ryk, wołanie "tata,tata!!". Puszczałam go, niech
      idzie- co mogłam zrobić sad
      Przykro mi było jak nie wiem. (do tego nie mówił na mnie 'mama' tylko 'baba')
      Teraz- nie wiem w sumie dlaczego- Bartek się zmienia. Chyba mądrzeje czy coś wink
      Zrobił się bardziej wstydliwy, chętniej się przytula z własnej woli(wczesniej
      TYLKO jak płakał), no i wreszcie słyszę "mama", widzę smutek gdy gdzieś
      wychodzę- wcześniej zero reakcji!
      Chyba trzeba przeczekać, ale i poswięcać Smykowi czas, bawić się wspólnie. My
      ostatnio tańczymy do muzyki, bawimy się w kółko graniaste, w jedzie pociąg...
      Rozpisałam się, ale ja sama nie mogę się nadziwić, jak Bartek się zmienił!!
    • doris991 Re: Tato dobry mama zła 24.02.06, 12:11
      hi
      moja córka ma 3 latka i u mnie tak jest od pocztku- tata cudowny a mama to
      tylko z braku laku...ale sa plusy tej sytuacjismile mogę sobie spokojnie odpocząć
      po pracy bo wiem że tatusia i tak nie odstąpi na krok, nie powiem że nie jest
      mi przykro- jest i to bardzo i nie raz już płakałam z etgo powodu no ale nic na
      siłę, może się to zmieni a jak nie to niedługo będę miała drugie dziecko i może
      to będzie "bardziej moje"? pozyjemy zobaczymy
    • litorija Re: Tato dobry mama zła 24.02.06, 15:25
      skoro mały tego chce - niech ma. znikać mu z oczy, być obojętnym..ciekawe jak
      długo wytrzyma..nie można być niewolnikiem własnego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka