Trochę inny problem nocnikowy

24.03.06, 14:40
Mamy z synkiem nieco nietypowy problem nocnikowo-nakładkowy. Otóż ostatnio
Kubuś (19 m-cy) zaczął zauważać, że robi siusiu do pampersa, nawwet sprawia
wrażenie, że czuje sie przy tym niekomfortowo. Kupkę zauważa już dawno, sam
przychodzi, że ma kupkę i żeby go przebrać. Jednak każda próba posadzenia go
na nocnik kończy się panicznym płaczem, jeśli jest rozebrany. Wie, do czego
służy nocnik i toaleta (ma również nakładkę na sedes), obserwował tatę "w
akcji", wie, że rano po wstaniu rodzice korzystają z toalety, uwielbia
spuszczać wodę, ba, nawet na nocniku siada i mówi "siku" - ale tylko w
ubraniu. Gołą pupą nie usiądzie za żadne skarby, płacz ma przeraźliwy, widać,
że naprawdę się boi. Nigdy nie zmuszaliśmy go do korzystania z nocnika, ale
skoro zaczął przejawiać oznaki gotowości, nie chcę przegapić tego momentu. Już
raz przegapiliśmy moment podawania "dorosłego" jedzenia i teraz mamy wielki
problem oduczenia go jedzenia obiadków słoiczkowych. A jeśli teraz nie
będziemy go sadzać na nocniku, a on przestanie sygnalizować potrzeby?
    • karolcia86 Re: Trochę inny problem nocnikowy 24.03.06, 19:09
      Nic nie przegapisz. Jak się boi to znaczy że nie chce. Raz na tydzień, dwa
      zaproponuj mu że go posadzisz, nie będzie chciał to odpuść. Mój zaczął się
      interesować nocnikiem jak miał ok. 22 m-cy, ale zaczął na niego robić jak miał
      2 lata i 3 m-ce.
      • oliwiaen Re: Trochę inny problem nocnikowy 24.03.06, 19:46
        Tak, tyle że w zesżłym roku siostrzeniec (o rok starszy od mojego syna)
        zainteresował się nocnikiem, ale ponieważ była zima i zanim się go wyplątało z
        tych wszystkich ciuchów, to już było po fakcie, więc nie nauczył się korzystać,
        zaczęło go wręcz denerwować to pospieszne rozbieranie, zawziął się i teraz nie
        powie nie tylko, że mu się chce, ale nawet, że już zrobił kupkę. U mojego synka
        nie do końca jest to lęk przed nocnikiem, bo w ubraniu siądzie i na nim i na
        nakładce, tylko nie gołą pupą. Po prostu takie widzimisię. Tak samo ma np. z
        jedzeniem jabłka: całe będzie owszem nadgryzał, ale tego samego jabłka obranego
        na cząstki już nie tknie.
        • karolcia86 Re: Trochę inny problem nocnikowy 24.03.06, 20:26
          Tylko takie widzimisię jest niestety nie do pokonania. Chyba że na siłę, ale to
          oczywiście nie wchodzi w grę. Dzieciaki mają w tym wieku swoje "jazdy". Mój
          sobie ubzdurał, że nie usiądzie na łóżko w kapciach.
          Poza tym tak naprawdę świadomie dzieci zaczynają sikać na nocnik ok. 2,5 roku.
          Wcześniej to jest z łapanki albo jakieś wyjątkowo uzdolnione w tym kierunku.
    • kacha.bacha Re: Trochę inny problem nocnikowy 24.03.06, 20:44
      Jakbym czytała o swoim synku (27mies). Ja znalazłam sposób (troche dziwny).
      Prosiłam go żeby nasiusiał do zlewu. Najpierw w czasie mycia, potem "wysadzałam"
      go co 1,5h. Trwało to ok 2 miesiące, teraz sika już do ubikacji, zdaża mu się
      wołać. Kupka oczywiście do pampersa, wole nie drażnić lwawink
    • magdalena18 Re: Trochę inny problem nocnikowy 24.03.06, 23:31
      Jak dziecko jest gotowe do załatwiania potrzeb fizjologicznych do nocnika i
      kontroli to załapie w ciągu paru dni, nawet jednego, bez oporów i lęków.
      U nas było tak, Latem, kiedy maluchy miały 2,5 roku, pozwoliłam im chodzić po
      domu na golaska i nocniki stały sobie w pokoju w którym się bawiły. Mała
      pierwszego dnia w pewnym momencie sama siadła na nocnik i zrobiła siusiu i
      załapała. Mały po tygodniu takich prób ani razu nie trafił. Ale że mały miał
      pieluche to po jakimś czasie i Julcia wróciła do pieluch. Nocniki satły na
      widoku, jesienią póki było ciepło pare razy powtórzyłam próby, ale bez nacisków
      i gadania. Następnego roku na wiosnę spróbowaliśmy raz jeszcze natychmiast
      załapali oboje. Na wszystko przyjdzie pora, tego się raczej nie przegapi. Czy
      spotkałyście kogoś kto chodził do szkoły z pieluchąwink)
      • roksi23 Re: Trochę inny problem nocnikowy 25.03.06, 13:09
        Mój synek też bał się nocnika,a o nakładce na sedes nie było mowy ,bał się
        jeszcze bardziej.Kupiliśmy taki podest dla malego i załatwiał się na stojąco do
        sedesu,a później przekonał się do nocnikasmile)I tak jest do tej pory kupka w
        nocniku,a siku do kibelka pozdrawiamsmile
        • koka04 Re: Trochę inny problem nocnikowy 25.03.06, 14:59
          Mój też tak miał, że w ciuszkach siadał na nocnik, a rozebrany nie chciał i
          już. I przychodził, mówił że ma kupe i zeby go przebrac, ale nic poza tym.
          Potem przestal nawet mowic i znowu mu kupa nie przeszkadzala. Mogl tak chodzic
          nawet caly dzien. Ale mimo to co dwa, trzy tygodnie podejmowalam proby. I
          okazalo sie warto bylo czekac a nie zmuszac go do czegokolwiek. Od tygodnia (
          ma 2 latka i miesiac) robi siku i kupe do nocniczka. Sam przychodzi i mowi ze
          chce. Zalapal w dwa dni a wpadke mial tylko jedna. Okazuje sie, ze tak jak
          kazde dziecko w opowiednim czasie zaczyna chodzic, mowic tak i w odpowiednim
          czasie kontroluje swoje potrzeby fizjologiczne i nie ma potrzeby niczego
          przyspieszac tylko dlatego ze inne dzieci juz potrafia. U Twojego dziecka tez
          przyjdzie ten wlasciwy moment. Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci.
    • oliwiaen Re: Trochę inny problem nocnikowy 25.03.06, 15:08
      Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi smile Chcę tylko jeszcze raz podkreślić,
      że nie zmuszałam ani nie mam zamiaru zmuszać synka do korzystania z nocnika,
      zwłaszcza, że latem urodzi mu się rodzeństwo i podejrzewam, że prawem natury
      nawet gdyby się teraz nauczył korzystać z nocnika, to pod wpływem maluszka i tak
      pewnie wróciłby do pieluch. Chodzi mi jedynie o to, żeby on nie uznał, że nie
      warto sygnalizować potrzeb, bo ja i tak nie zwrócę na to uwagi - nie chcąc go
      zmuszać do siadanai gołą pupą na nocnik. I prawdę powiedziawszy niewiele mnie
      pociesza argument o dzieciach szkolnych nie używających pieluch, bo żeby posłać
      dziecko do przedszkola, niestety MUSI ono korzystać z nocnika, więc nie ma kilku
      lat, tylko kilka miesięcy na naukę.
      • alabama8 Re: Trochę inny problem nocnikowy 27.03.06, 09:53
        Chłopaka spróbuj nauczyć robić siku do sedesu, skoro jest taki oporny to
        specjalnie tego nie celbruj. Zacznij od wieczornego sikania przed spaniem,
        sikają wszyscy i mały też.
        Mój młody skończył z pampersami w dzień w wieku 20 miesięcy, a że niestety - za
        niski był żeby samemu sięgnąć ptaszkiem do kibelka - to sobie sikał do
        plastikowego kubeczka z rączką i potem wylewał do toalety. Oczywiście mieliśmy
        taką podstawkę do stawania wyżej - ale to nie zdało egzaminu - chłopak z
        portkami ściągniętymi do kostek albo do kolan z trudem na to właził i złaził -
        a ja się bałam że kiedyś mi z tego "zfiknie" - a pomagać mu nie mogłam - bo w
        swoim pędzie do samodzielności niestety zabraniał sobie pomagać. Dziś sięga już
        sam do toalety i kiedy odkrył że już sięga to był szalenie szczęśliwy. Choć
        kubek jest z nami do dziś - używany jak jest jakiś super film w TV i mały nie
        chce nic przegapić.
    • cichaiza Re: Trochę inny problem nocnikowy 27.03.06, 14:37
      Nic na siłe przyjdzie pora na wszystko tylko próbuj dalej,a nie zastanowiło cię
      to,że skoro gołą pupcią nie chce siadać na nocnik ani na nakładkę,to może dla
      tego,że jest po prostu zimny!!!Spróbuj najpierw ogrzać go w jakiś sposób i
      zobacz czy wtedy usiądzie gołą pupusią!Teraz taki okres,że niestety nocniczki są
      zimne co innego latem!Spróbuj,powodzenia!pa
    • gosiarem Re: Trochę inny problem nocnikowy 27.03.06, 22:42
      Ja zaczęłam za radą znajomej trochę przekupować Mikołaja (22
      miesiące).obecywałam mu że jak nocniczek zagra (dostaliśmy taki z pozytywką od
      cioci) to dostanie chrupki hugo. normalnie ich nie dostale ale widzi jak inne
      dzieci jedzą i też je uwielbia. Poskutkowało. Mimo iż Mikołaj jeszcze nie za
      bardzo ma świadomość swoich potrzeb to na nocnik nie boi się już siadać a bez
      spazmów wcześnij też sie nie obywało. Dobrym sposobem jest też pozwoloć aby
      dziecko samo wybrało sobie nocnik. np.jeśli lubi się bawić autkami to w
      kształcie samochodu itp. życzę cierpliwości i pozdrawiam.
    • flimoni Re: Trochę inny problem nocnikowy 29.03.06, 09:37
      Po pierwsze nic na sile- im bardziej bedziesz nalegac tym bardziej on nie
      bedzie chcial. Co do zimy to wogole bym sie nie martwila. Moja cora 21 m
      wlasnie w lutym zalapala jak to jest z tym sikaniem. Nocnik byl kupiony jak
      miala 16miesiecy, wiec przez 1/2 roku sluzyl do zabawy. Czasami popoludniem i
      wieczorami puszczalismy ja w mieszkaniu bez pieluchy, tlumaczac ze teraz nie ma
      pieluszki i ze jak bedzie chciala siku to zeby zawolala. Oczywiscie byly dni ze
      przebieralam ja z 6 razy, ale po jakims czasie, pewnego dnia sama zawolala i
      usiadla na nocniku. Na spacer ma zakladana pieluche, ale tez jej tlumaczymy
      dlaczego tak jest. Jak narazie wszysto jest ok i znierza ku temu, ze w lato juz
      nie bedziemy potrzebowali pieluch smile
      • marti0809 Re: Trochę inny problem nocnikowy 29.03.06, 12:50
        Dziewczyny, strasznie się cieszę, ze udało mi sie trafić na ten wątek. Od kilku
        miesięcy mam taki sam problem. Jest wielu doradców, którzy mi mówią,że Wiktor
        już dawno powinien robić siku do nocnika. Ale ja go nie chcę zmuszać .I chyba
        miałam dobrą intuicję. Teraz jestem tego pewna .Dzięki!!! Marta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja