chyba kazdy od czasu do czasu ma podobny dylemat? Jak reagujecie gdy np
nauczyciel popelania bledy czy tez nie zgadzacie sie z metodami uczenia
waszego dziecka. Jezeli jest rozsadny nauczyciel to pewnie mozna z nim
podyskutowac probowac przekonac do swych racji, ale co robic gdy nie jest? Z
moich doswiadczen - wynika ze im nauczyciel gorzej uczy tym bardziej
alergicznie reaguje na krytyke.
Do nie dawna uwazalam ze nalezy uczyc dziecko umiejetnosci obrony wlasnego
zdania to ale po ktorejs tam klasowce mam ochote na rozwiazanie 'napisz na
klasowce tak jak mowil'.
Na pomoc pozostalego 'grona nauczycielskiego' (probowalam) nie ma co liczyc,
solidarnosc zawodowa w tym zawodzie jest nie mniejsza niz wsrod lekarzy czy
prawnikow