Dodaj do ulubionych

smoczek - kiedy odstawić

12.06.06, 15:10
Moja 16 miesięczna córeczkavprzy zasypianiu używa smoczka. Przyznam, że jest
mi z tym bardzo wygodnie - zawsze miała problemy z zasypianiem, a ostatnio
radzi sobie z tym całkiem dobrze. Niemniej czytam w różnych źródłach, że
pożegnanie ze smokiem powinno nastąpić najpóźniej do roku. W związku z tym
dojrzewam do decyzji o odzwyczajeniu jej od smoka. Niemniej mam pewne
wątpliwości: czy robić to teraz, bo - im dłużej tym nałóg bardziej się
pogłebia, czy też lepiej poczekać, aż dziecko podrośnie i będzie w stanie
przyjąć do wiadomości jakieś argumenty za znikcięciem smoczka. Boję się, by
drastycznymi działaniami, nie spowodować jakiś szkód emocjonalnych w jej
psychice. Co myślicie
Obserwuj wątek
    • hodka Re: smoczek - kiedy odstawić 12.06.06, 15:56
      Im wcześniej tym łatwiej dla Ciebie i tym mniej boleśnie dla córki. Najbardziej
      boją sie tego rodzice. U mnie decyzja podjęła sie sama - smoczek sie zgubił. 3
      dni i po kłopocie smile
      • juliaaaaa Re: smoczek - kiedy odstawić 12.06.06, 19:09
        Mój synek też długo nie mógł się obejść bez smoczka sad(( Ale jak poszliśmy
        pierwszy raz do dentystki (rok), to stanowczo zaleciła rezygnację ze względu na
        zgryz i poprawny aparat mowy. Ku mojemu zaskoczeniu odzwyczajanie przeszło
        szybko i bezboleśnie. Powodzenia
        • brumming Re: smoczek - kiedy odstawić 12.06.06, 20:02
          Również usłyszała te opinie i postanowiłam mojemu synkowi - miał dwa latka i
          kilka msc - zabrać smoczek. Wybraliśmy się do sklepu (po drodze uroczyste
          wywalenie smoków na śmietnik) po zabawkę i po kłopocie. Podobnie jak u innych
          mam przez kilka dni pytał co ze smoczkiem i odpowiadaliśmy, że były stare, a w
          zamian za wywalenie dostał auto.
          Nauczył się zasypiać bez smoka bezproblemowo; jednak po kilku tygodniach zaczął
          ssać paluszki (ze smokiem tylko spał, a palce, lub całe rączki ssie przez całe
          dnie) i zaczynam się zasatnawiać, czy dobrze postąpiłam... Teraz ma dwa i pół
          roku i nadal ssie rączki sad
    • myelegans Re: smoczek - kiedy odstawić 13.06.06, 20:53
      No wlasnie, u nas 21m i dalej sie bujamy ze smoczkiem do zasypiania, czasami na
      dlugie jazdy samochodem 500km smoczek tez jest dobrym uspokajaczem. Jakos nie
      mam odwagi. Jak zasnie smoka wypluwa, wiec jest to tylko moze 30 min, smoka
      pozniej biore z lozeczka, jak mi pozniej zacznie ssac kciuka to go przeciez nie
      utne. No i mam dylemat, co prawda pediatra mowil, zeby probowac wyeliminowac do
      2 roku, ale jak nie, to nie ma problemu jezeli jest to tylko do spania.
      • azoorek Re: smoczek - kiedy odstawić 13.06.06, 21:52
        u mnie nastapilo to niedawno (2,5 r.)- natswialam sie na histerie, bo kolezanka
        odzwyczaja dziecko przez 2 tyg. Obcielam koncowke i powiedzialam, ze smoczek
        spadl i sie zlamal. Przez pierwszy dzien zachowywal sie jak narkoman na
        glodzie, ale na drugi dzien nawet juz nie wspomnial i zasnal bez problemu. I
        teraz bez smoka szybciej zasypia niz ze smokiem. Ale rzadko spi w dzien, bo nie
        mam jak go przytrzymac w lozku, a smoczek go uspokajal.
        • mamajki Re: smoczek - kiedy odstawić 16.06.06, 22:49
          też sie naczytałam, że może byc strasznie- ale było całkiem spokojnie, a po
          odstawieniu smoczka moja córcia lepiej śpi w nocy(wczesniej budziła sie za
          kazym razem jak jej wypadł)
    • poziomka311 Re: smoczek - kiedy odstawić 18.06.06, 21:48
      Chyba się udało. Jesteśmy bez smoka już czwarty dzień i jak dotąd idzie w miarę
      gładko. Niestety w ciągu dnia nie udaje się małej położyć spać w łóżeczku (ale
      ja zawsze z tym miałam problem, niania - nie, więc tu liczę na nianię od
      poniedziałku smile) - więc spanie odbywało się głównie przy okazji samochodowych
      podróży. Z kolei wieczorne zasypianie trwało nieco dłużej, ewidentnie smoka
      brakowało, no ale nie było rozpaczy ani nawet małego płaczu. Tylko głośnie
      mlaskanie i przewracanie się na boki. Nie bez znaczenia był fakt, że mała była
      mocno zmęczona wrażeniami z całego dnia, więc potrzeba snu była znacznie
      silniejsza, niż potrzeba smoka. Ale dzisiaj, po spokojnym dniu zasnęła bez
      smoczka, jak gdyby nigdy nic! Myślę, że całkiem już o nim zapomniała. A zatem
      wszystkich, którzy się boją mogę pocieszyć, że naprawdę da się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka