Dodaj do ulubionych

Lękliwy 5-latek?

20.07.06, 12:21
Mam problem z 5-latkiem. To że dziecko
pyskuje, używa brzydkich słów czy nie słucha poleceń mogę jeszcze zrozumieć
(przy czym jest inteligentny - ma duży zasób słów, zadaje ciekawe
pytania odnośnie otaczającego świata, bardzo chętnie słucha czytania itp.),
ale problem tkwi we wszystkim co inne, nie typowe, nowe, gdzie musi sie
podporządkować, robić coś wbrew sobie. I tu też o ile mogę zrozumieć, że
wizyta u dentysty jest dla niego nie do przyjęcia, to już zupełnie nie mogę
zrozumieć, że ktoś się boi fryzjera, a właściwie golarki (bo ostatnio ze
względu na ataki histerii u fryzjera sama go obcinam) albo fotografa. Właśnie
wczoraj mieliśmy zrobić zdjęcie do paszportu i nic z tego, bo dziecko wpadło
niemal w histerię.
Takie sytuacje są u nas dość częste. Teraz syn ma wakacje, ale sen z oczu
spędza mi myśl, że we wrześniu znów pójdzie do przedszkola i znów będzie
beczał przez cały ranek, że on nie chce (chciaż chdzi już 2 lata). I co w tej
sytuacji robić? Czy to typowe, czy może objaw jakiejś choroby. Chętnie poznam
opinie innych.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bonkreta Re: Lękliwy 5-latek? 20.07.06, 12:50
      Wiesz, co ? Ja mam kilka razy więcej niż Twój syn, a też nie cierpię fryzjera
      ani fotografa wink
      • ellje Re: Lękliwy 5-latek? 20.07.06, 12:59
        ale pewnie chętnie poszłabyś do przedszkola hihihi
        • bonkreta Re: Lękliwy 5-latek? 20.07.06, 13:06
          o rany
          chyba nie smile))
          • ellje Re: Lękliwy 5-latek? 20.07.06, 13:42
            My tu sobie żartujemy, ale to naprawdę jest problem. O ile przykłady, które
            wcześniej podałam mogą wydawać sie dość typowe dla dzieci, to już płacz na
            widok sąsiada, który na 100% nie zrobił mu krzywdy, a na dodatek ma syna z
            którym nasz się bawi jest sytuacją co najmniej niezręczną. Pójsćie na urodziny
            do kolegi bez rodziców nie wchdzi w rachubę, a i tak zanim wejdzie między inne
            dzieci najpierw jest płacz i chce wracać do domu pomimo, że wcześniej nie mógł
            się doczekać tej imprezy. Spanie u dziadków jednych czy drugich, z którymi
            przebywa często w ciągu dnia - płacz. Pierwsze wyjście do kina - płacz. Zdjęcia
            w przedszkolu - płacz. Takich sytuacji jest naprawdę sporo.
            • nchyb Re: Lękliwy 5-latek? 20.07.06, 14:59
              > wcześniej podałam mogą wydawać sie dość typowe dla dzieci, to już płacz na
              > widok sąsiada, który na 100% nie zrobił mu krzywdy, a na dodatek ma syna z
              > którym nasz się bawi jest sytuacją co najmniej niezręczną
              Powiem (a raczej napiszę) tak, sytuacja faktycznie może być niezręczna, ale
              nietypowa i zatrważająca nie jest. Z obserwacji moich wynika, że u sporej
              ilości dzieci lęk na widok znanej osoby zdarza się. Najczęściej sę z niego
              wyrasta. A czym może być spowodowany? Różnie, może się dziecku np. ten pan
              przyśnił w niezbyt miłej roli. A może całkiem bez powodu...

              > którym nasz się bawi jest sytuacją co najmniej niezręczną. Pójsćie na
              urodziny
              > do kolegi bez rodziców nie wchdzi w rachubę, a i tak zanim wejdzie między
              inne
              > dzieci najpierw jest płacz i chce wracać do domu pomimo, że wcześniej nie
              mógł
              > się doczekać tej imprezy.
              Rozumiem, że cały czas mówimy o 5-latku, a nie o nastolatku, tak? No węc takie
              zachowanie równiez się zdarza u wielu dzieci i najczęściej jest lękiem,
              niepewnością przed nową sytuacją. Dziecko początkowo cieszy się, gdy do
              zdarzenia dochodzi boi się, jak będzie, a gdy już lody przełamie bawi sę
              świetnie i czasem ma wręcz do rodziców pretensje, że to już koniec zabawy...

              > Spanie u dziadków jednych czy drugich, z którymi
              > przebywa często w ciągu dnia - płacz. Pierwsze wyjście do kina - płacz.
              Zdjęcia
              > > w przedszkolu - płacz.
              To wszystko są sytuację odrobinę odbiegające od codziennej rutyny, a przez to
              dla części dzieci stresujące. Naprawdę, obserwowałam je u wielu dzieci,
              najzupełniej zdrowych, normalnych itd itp. Fakt, że często były to dzieci
              wrażliwsze od przeciętnej. Wrażliwsze, neśmialsze. I najczęściej z tego po
              prostu wyrastały...

              Domyślam się, że te sytuacje, a raczej reakcja dziecka na sytuacje, dla
              dorosłego , szczególnie aktywnego, obrotnego - mogą być zaskakujące. Ale się
              zdarzają i to u dzieci nie mających problemów z SI i wieloma innymi
              zaburzeniami smile

              Na Twoim miejscu obserwowałabym dizecko, umożliwiała mu odkrywanie nowych
              światów, nowych sytuacji w bezpiecznej obecności kochającej mamy, pomagała w
              nawiązywaniu nowych przyjaźni, poznawaniu nowych miejsc, początkowo ze stałą
              obecnością, bezpieczeństwemjakie daje obecność mamy, stopniowo skracałabym tę
              obecność. I powinno stopniowo być coraz lepiej. Dziecko będzie rosło, wyzbywało
              się wielu lęków typowych dla dzieci. Będzie rosło i samo stopniowo będzie dążyć
              do poszerzania swoich możliwości poznawczych świata.

              Czyli - jednak imo, że niektórzy na tym forum takich stwierdzeń nie lubią - ja
              bym sie specjalnie nie przejmowała, tylko troskliwie dbała o dziecko i jego
              poczucie bezpieczeństwa.

              Pozdrawam
            • jacksparrow1 Re: Lękliwy 5-latek? 20.07.06, 15:09
              Pierwsze urodziny naszego syna zakonczyly sie bardzo szybko.Nie dojechalismy do
              domu jak zastalismy informacje na maszynie ze syn placze i nie chce wejsc dalej
              do srodka.Koniec imprezy 4latka.Przez kilka dni placz w przedszkolu.Ale szybko
              znalazlam sposob - wreczalam dziecko pani nauczycielce i znikalam z oczu - 15
              sek placz dziecka milkl.Na sasiadow( nowych ) zareagowal chowaniem sie i
              milczeniem.Pierwsze slowa wypowiedzial po 2 miesiacach.Do kolezanki co
              przychodzila codziennie po odprowadzeniu dzieciarni do szkoly - piersze slowo
              padlo do niej po dobrych 2.5 miesiacach.Moze to jakis okres lekow, moze obejzal
              jakis film co go przestraszyl.Trudno w to uwierzyc, ale starsza corka
              wystraszyla sie wilka z Akademii Pana Kleksa i tez troche taki strachoput
              byla.Wiec moze przesledz i postaraj sie znalezc przyczyne, jezeli takowa
              jest.Wydaje mi sie ze jest to przejsciowy okres, ale jezeli cie to zamartwia to
              pogadaj z lekarzem - poradz sie dla swojego swietego spokoju.
    • ellje Re: Lękliwy 5-latek? 21.07.06, 08:20
      Wasze porady dodały mi trochę otuchy. Obawiam się jednak, że problem jest nieco
      bardziej skomplikowany - sytuacje o których pisałam nie zaczęły sie wczoraj ani
      tydzień temu. Z większym bądź mniejszym natężeniem (ostatnio większym) trwa to
      już ponad 2 lata. Miałam więc czas na obserwacje i przemyślenia. Syn jest
      rzeczywiście bardzo wrażliwym dzieckiem i to dodatkowo natęża te sytuacje, ale
      wrażliwość to spewnośćią nie jedyny powód. Uważam, że nie należymy do rodziców
      o wygórowanych ambicjach, którzy zasypują dzieci różnymi niechcianymi
      zajęciami, pomysłami. Staramy się wyjść dziecku na przeciw i spełniać jego
      oczekiwania, w miarę możliwości poświęcać czas naszym dzieciom. Nie wspomniałam
      ale mamy teź 15 miesięcznego synka, ale zaznaczam, że problemy zaczęły się
      jeszcze przed drugą ciążą.
      Cóż, może macie rację, że z tego wyrośnie i to jest dla mnie pocieszające, ale
      chyba jednak udam się po jakąś poradę osobiście. Pewnie nie zaszkodzi, a może w
      szczegółowej rozmowie uda się wyłowić powód takiego zachowania u mojego sanka.
      Pozdrawiam
      • xsenna Re: Lękliwy 5-latek? 21.07.06, 10:35
        Chetnie przeczytam jesli zdasz relacje z jakies wizyty u specjalisty.Ja mam 6
        latke i od pewnego czasu wlasnie zauwazylam u niej bardzo podobne zachowania i
        ogolnie takie marudzenie i odstawianie chimerow z byle czego.Wczoraj nie chciala
        isc spac i zrobila niezla histerie bo w pokoju byly dwie muchy,musialam je zabic
        bo strasznie plakala.Tylko ze to akurat rozumiem ostatnio pogryzly ja te meszki
        i boi sie tez much napewno.
        • ellje Re: Lękliwy 5-latek? 21.07.06, 12:03
          OK. Problem, że już dzwoniłam do 2 psychologów i albo odległe terminy albo
          urlop. Ale jak tylko uda mi sie doprowadzić wizytę do skutku obiecuję podzielić
          sie informacjami.
        • ellje Re: Lękliwy 5-latek? 21.08.06, 14:36
          Lepiej późno niż wcale!
          Obiecałam, że zdam relację z wizyty u psycholożki - więc jestem. Wizyta była
          kilka tygodni temu, ale w międzyczasie miałam urlop i brak dostępu do neta.
          Wizyta trwała ok. 1,5 godziny. Najpierw pani psycholog rozmawiała z synem, a
          później już tylko ze mną. Najpierw długa seria szczegółowych pytań, na
          podstawie których pani psycholog stwierdziła, że syn jest poprstu bardzo
          wrażliwym i ostrożnym dzieckiem. Krótko mówiąc nie stwierdziła zaburzeń w
          rozwoju, ale dała nam kilka rad jak postępować z takim dzieckiem: przede
          wszystkim nie krzyczeć i nie stawiać za wzór innych dzieci a tym bardziej
          młodszego rodzeństwa, a jeśli czegoś się boi lub nie chce zrobić to stawiać
          najlepiej siebie za przykład mówiąc "ja też kiedyś miałam takie problemy".Myślę
          że wizyta była owocna i przede wszystkim my rodzice dostaliśmy kilka cennych
          rad od osoby obiektywnej, a nie od dziadków, ciotek itp. Tak jak myślałam
          wizyta nie zaszkodziła, a mam nadzieję, że za jakiś czas przyniesie oczekiwane
          efekty, choć to wymaga wiele cierpliwości.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka