są dwie: dwulatka i półroczna
jest dużo zabawek, mała czasem doraczkuje do którejś i bawi się. Przychodzi
duża i zabiera, i mówi "oddaj to jest moje".
czy zabawki w domu są wspólne, czy wszystkie, czy również te kupione kiedyś
dla starszej? czy mniejsze wspólne a np rowerek mój? a jak wyrośnie z rowerka?
czy prosić starsza by dała sie pobawić młodszej czymś? czy młodszej kupować
inne nowe zabawki? jak reagujecie w tych sytuacjach?
ta półroczna jeszcze nie pyskuje ale czuję że niedługo zacznie

acha, dwulatka w piasku chętnie bawi sie cudzymi zabawkami a często zabiera
dzieciom swoje zabawki (oddaj to moje)
?