Dodaj do ulubionych

kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mnie...

21.10.06, 14:34
A było tak: córeczka (5 lat) została w domu, bo jest przeziębiona, poprosiła
aby kupić jej coś małego. Kupiłam gazetę z misiem. Gdy jej to dałam po prostu
rzuciła we mnie gazetą, bo prezent okazał się nie taki jakiego chciała. Gazetę
więc schowałam. Po wielkich protestach i płaczu dałam jej znowu,ale
powiedziałam, że jakaś kara musi być, bo zrobiła rzecz bardzo nieładna, ze
przez 5 dni nie kupię jej zupełnie niczego, nawet najmniejszego.
Jak Wy byście zareagowały???
Obserwuj wątek
    • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 14:40
      Dodam jeszcze, że jest to druga kara w życiu mojego dziecka...
      Staram się dogadywać z córeczką bez takich akcji.
    • marzeka1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 14:41
      W wieku 5 lat Twoja córka nie rozumie jeszcze, co znaczy,że nic jej nie kupisz przez 5 dni- to dla niej abstrakcja.Ja raczej po rzuceniu we mnie prezentaem nie dałabym jej gazety z misiem, a tak otrzymała komunikat: pokazałam złość, a i tak dostałam prezent z powrotem.Tak przynajmniej ja to widzę, pozdrawiam.
      • asiara74 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 15:21
        Ja również nie dałabym z powrotem gazety i powiedziałabym że dostanie ją ktoś
        kto nie zachowuje się tak nieładnie i potrafi cieszyć się z prezentów. Jak udało
        ci się przez 5 lat tylko 2 razy zastosować karę? Może to jednak był błąd i
        dziecko wie że nawet jeśli zrobi coś nie tak to mamę da sie urobić i wszystko
        rozejdzie sie po kościach.
      • robalrobal Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 15:22
        A dlaczego to niby dziecku nie wolno okazywać złośći????!!!
        Dziecko ma prawo do przeżywania i pokazywania wszystkich emocji. Tylko nie wszystkie formy tego okazywania możemy akceptować.
        Ja bym powiedziała dziecku, że jest mi przykro, że rzuca prezentem, że specjalnie zaszłam do sklepu po upominek dla niej i oczekuję słowa "dziekuję" nawet jeśli liczyła na inny prezent.
        A gazetę jak najbardziej bym dziecku oddała.
        • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 15:30
          Tak właśnie zrobiłam, bo oczywiście wyjasniłam dlaczego uważam, że brzydko
          postapiła. Jestem przekonana, że dziecko lat pięciu i pół doskonale rozumie co
          to znaczy, że pzrzez 5 dni nic jej nie kupie. Nawet się ze mna targowała, że
          może przez 3...
          Udaje mi sie unikać kar, bo ogromnie dużo rozmawiam z córką.
          • kiitek Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 15:06
            Za zle zachowanie powinna być kara
        • asiara74 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 15:33
          A kto tu powiedział że nie wolno okazywać dziecku złości? Raczej trudno jest
          tego uniknąć u maluchów, które nie potrafią panować nad emocjami i my dorosli
          musimy je tego nauczyć. Caly problem jak to zrobic. Mi sie wydaje że należy
          dziecku pokazywać jak sie zachowywac, tlumaczyc gdzie popełnia błędy(wg naszej
          dorosłej wiedzy) i karac (we właściwy sposób) jesli dziecko skrajnie żle sie
          zachowuje. Rzucenie w mame gazeta to dla mnie takie skrajnie złe zachowanie. Ja
          do mojego syna nie odzywałabym się w wymowniw dluższy czas-to bylaby dla niego
          odczuwalna kara
          • robalrobal Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 15:45
            Dla mnie to nie było skranie złe zachowanie. To było jedynie zachowanie niewłaściwe. Dziecko rzuciło gazetę odruchowo. Może wyobraziło sobie jak mama przychodzi do domu z lalke w ręce albo z jakimś super słodyczem. Zobaczyło gazetę i w pierwszej chwili tak zareagowało. Ale jednak upominek okazał się atrakcyjny bomała chciała go z powrotem. Po co tu kara? Wystarczy gdy mama powie o swoich i uczuciach "było mi przykro kiedy tak zrobiłaś" i wyrazi zrozumnienie dla odczuć dziecka "byłaś zawiedziona, gdy dostałaś inny prezent niż oczekiwałaś".
            • robalrobal Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 15:47
              a o złości to było do marzeka1, która napisała : okazałam złość a i tak dostałam

              zabrzmiało to tak jakby dziecko nie mogło okazywać złości.
              • asiara74 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 15:58
                Mamy w takim razie inne wyobrażenie skrajnie złych zachowań u 5-letniego
                dziecka. Dla mnie takie byłoby lekkim szokiem i raczej zareagowałabym szybko i
                gwałtownie. Zawsze w przypadku różnych rażących mnie zachowań mojego dziecka
                reagowałam w ten sposób bo chcialam aby dobrze utkwiły też w jego pamięci. A
                słowa "przykro mi" owszem mogłyby paść ale dla mnie to za mało.
              • marzeka1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 16:34
                Czy dziecko nie może okazywać złości? Oczywiście,że może i często to robi, inna sprawa, czy nagradzamy taką formę okazywania mamie niechęci (a tu: dziecko otrzymało prezent). Gdy mój syn złości się, to sporo mu tłumaczę, jak może spbie radzić, gdy jest na coś lub na kogoś baaardzo zły.Pamietam jednak czasy, gdy jako 2-3 latek próbował rzucać się na ziemię i w ten sposób na mnie coś wymusić w sklepie. NIGDY nie uległam i problem wymuszania skończył się, wie,że może mnie prosić o coś, nigdy kategorycznie, obrażonym tonem żądać.
                Złość okazuje i dziecko, i rodzic, nie jesteśmy cyborgami, bez uczuć, zaprogrmowanymi tylko na określone zachowania. Chodzi raczej, by dziecku dawać jasne komunikaty: pewne zachowania nie są nagradzane,ie kiedyś tam, ale od razu i tyle. Jednak ilu rodziców, tyle spsobów ywchowywania, dlatego czytanie tego forum jest pożyteczne. Pozdrawiam.
        • kiitek Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 15:05
          To nie zdziw się kiedyś w przyszłości,jak dziecko wywinie Ci jakiś 'lepszy'
          numer...
        • camel_3d Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 16:40
          ja bym nie oddal gazety. tylko na jej oczach podarl i wyrzucil. poniewaz i tak
          jej sie nie podobala. a poza tym nie przyzwyczajalbym jej do tego, ze jak
          wychdhodze to mam jej cos przyniesc.
          • titta Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 18:11
            camel_3d napisał:

            > ja bym nie oddal gazety. tylko na jej oczach podarl i wyrzucil. poniewaz i
            tak
            > jej sie nie podobala.
            Czyli zachowal tak samo impulsywnie jak dziecko. To w takim razie o co miec do
            dziecka pretensje?
      • novembre Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 23:48
        Alez oczywiscie, ze 5letnie dziecko wie, co to znaczy "przez 5 dni". No ludzie.
        Moj 4letni syn wie, ze tydzien szlabanu na slodycze to od jednego tanca z
        gwiazdami do drugiego wink
        Poza tym nie mow mi, ze pieciolatka nie odroznia tygodnia od weekendu.
        Co do autorki postu, wg mnie zrobila dobrze, teraz tylko konsekwencja w
        postanowieniu.
        Pozdrawiam,
        nov.
    • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 16:32
      O, właśnie - chciałam aby bardzo jej to utkwiło w pamięci! Dla mnie to b. złe
      zachowanie. Moje dziecko tak nie robiło i gdy teraz jej się to zdarzyło
      pomyślałam, że natychmiast muszę mocno zareagować. A przerwa w prezentach, nawet
      drobnych bardzo się jej przyda, bo też troszkę zaczęło się jej przewracać w
      główce.wink
      • verdana Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 18:18
        A mnie zdziwilo co innego. Karą jest to, że przez pięć dni nic dziecku nie
        kupisz. A dziecko targuje się, ze trzy.
        To oznacza, ze zazwyczaj Twoja córeczka dostaje coś prawie bez przerwy. Trudno
        sie dziwić, ze nie ceni prezentu jako takiego, ze widzi w nim nie tyle chęć
        sprawienia jej przyjemnosci, ile tylko i wyłacznie wartość użytkową. Samo
        otrzymanie czegoś już jej oczywiście nie cieszy - bo cos otrzymuje bezustannie.
        Oczekiwania rosną.
        Ja zastanowiłabym sie przede wszystkim, czy dziecko nie za często coś dostaje.
        I przez to nie potrafi już się z tego cieszyć.
        • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 19:00
          Tak, dostaje, np. ciacho, gumę do rzucia, kuleczkę za złotówkę. I nie
          codziennie. Jak widzisz są to drobnostki, które chyba wszystkie mamy, które nie
          muszą byc piekielnie oszczędne pewnie kupują dzieciakom. Tak w każdym razie jest
          w moim środowisku. I tego będzie pozbawiona moja Pociecha przez 5 dni. Dla
          dorosłego to śmieszne - dla niej był to powód do rozpaczy...
          • andaba Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 19:22
            Rany.
            Zaskoczyłaś mnie.
            To jest kara - przez pięć dni nic córce nie kupisz?
            Jeżeli jest tak przyzwyczajona do otrzymywania prezentów to nic dziwnego, że rzuciła gazetką smile
            No i pięciolatce to już chyba nie wypada się tak zachowywać?
            • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 19:30
              Tak, dla takiej dziewczynki jest to dotkliwa kara. I napewno to sobie zapamięta,
              a o to właśnie chodzi.
              A czy rzeczy, o których pisałam można nazwać prezentami??? No Dziewczyny, nie
              rozśmieszajcie mnie!
              • verdana Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 19:33
                Można.
                Do głowy by mi nie przyszlo, by codziennie cos dziecku kupować - choćby był to
                nawet drobiazg. Moze poza rzeczami do jedzenia, ale tych dziecko nie traktuje
                jako prezenty.
                Natomiast kuleczki, drobiazgi itd. dawane często powodują, ze dziecko nie ceni
                już prezentu - ceni tylko DOBRY prezent. O czym naocznie sie przekonałaś.
                • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 19:38
                  Mam jednak inne zdanie na ten temat. Moja córka raczej się zdenerwowała tym, że
                  kupiłam jej coś o czym ona nie zadecydowała, jak się teraz okazało. Tak czy
                  inaczej kara będzie.
                  Nie masz racji, moje dziecko cieszy się szczerze nawet gdy dostanie małą gumę za
                  30 groszy. Ale lubi sobie coś sama wybrać. Co i tak doprowadza mnie do szału!
                  Znaczy się to wybieranie doprowadza mnie do szału.
                  • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 20:37
                    A ja się zgadzam z Verdaną. Również dla mnie tak to wygląda.
                    Wydaje mi sie oczywiste, że dziecko nie sprawdza ceny i oczywiście cieszy się z
                    gumy za 30 groszy- pod warunkiem wszakże że jest to taka guma, jak oczekiwałasmile))
                    Widocznie (nie dziwne) dobrze córke znasz i zwykle kupujesz jej to, co ją
                    ucieszy. Jak większość mateksmile Ale na tym minimalnym poziomie prezentów za kilka
                    złotych doszłyście już do etapu "mnie się nalezy i basta". Nie komentuję
                    droższych zakupów, bo nie o tym był Twój post i moze być zupełnie inaczej.

                    Co bym zrobiła? Przede wszystkim kategorycznie nie dała już tknąć rzuconego we
                    mnie prezentu. Nagadala córce na temat rzucania we mnie czymkolwiek. I nie
                    byłaby to miła rozmowa typu "kochanie mamuni jest tak smutno, tak cię
                    proooooszę, nie rób tak więceeeej...".
                    Nie wiem, czy dałabym taką karę- może tak? To by raczej zależało od jej postawy
                    w rozmowie. Kara nie wydała mi się oderwana od rzeczywistości. I poważnie, bez
                    robienia z tego kary, rozważyłabym zmniejszenie częstotliwości wręczania
                    "czegoś", mama wracająca do domu z pustymi rękami ale stęskniona jest równie
                    kochana i dobrawink
              • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 19:34
                Oczywiście, że pieciolatce nie wypada się tak zachowywać! Stąd kara. Zresztą
                żadnemu dziecku nie wolno się tak zachowywać.
    • lolinka2 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 20:37
      poznanoc napisała:

      > Po wielkich protestach i płaczu dałam jej znowu,

      I to był twój błąd.
      • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 21:46
        A ja myślę, że nie dając dziecku prezentu, który już widziało... to byłoby chyba
        okrutne! Wolałam dać karę, która jest za coś, była rozmowa, córka wie o co chodzi.
        Jeszcze raz podkreślę - nie kupuje CODZIENNIE! I nie wracam z prezentem!!!
        Pisałam,że moje dziecko najbardziej lubi sam fakt WYBIERANIA. Choćby to było coś
        najmniejszego.
        Wokół mnie mamy, które znam obdzielają dzieci podobnie.
        Moje dziecko nie dostało kary, bo wogóle chciało prezent. Po prostu b. źle się
        zachowała.
        • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 21:58
          Ale dziecko widziało i nim rzuciło!!! W Ciebie!!!!
          Tak dobitnej krytyki prezentu nie widuje się często...
          tongue_out
          Więc nie byłoby to okrutne, tylko logiczne i sensowne.
          Moze powinnaś przeczytać "Poskromienie złośnicy"? wink
          • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 22:33
            Jeśli zachowanie będzie się powtarzało to przeczytam - dzięki smile
            Jak narazie był to jednorazowy czyn i natychniast "wypunktowany".
            Zachowanie dziecka nie zawsze jest tak oczywiste... W tym wypatku, jak się
            okazało po rozmowie na spokojnie, nie chodziło o krytykę prezentu. Córeczka
            wyraziła złość, że nie mogła sama wybrać sobie czegoś.
            Zachowanie złe - stąd kara.
            • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 23:25
              Wiesz co- najważniejsze, że zareagowałaś, OK. Ja bym nie dała, Ty dałaś- myśle,
              że proces wychowawczy się od tego nie zawali wink
              Ale jaki sens ma tłumaczenie, ze się zezłosciła, bo nie wybierała sama, skoro
              z.o.s.t.a.w.a.ł.a w d.o.m.u i prosiła Cię o przyniesienie czegoś??? Co to za
              wyjaśnienie???

              Dla mnie to sprzeczność a poza tym myślę, że nie jest ważne, czy rzuciła
              dlatego, że kolor nie taki, czy dlatego, że sama nie pokazała palcem co chce.
              • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 23:32
                A od kiedy dzieci myślą logicznie??? Dla niej jest problem, że nie wybrała. I już.
                • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 23:40
                  Piszesz poważnie?! To nie dwulatek. Dla mnie takie tłumaczenie w ustach 5,5
                  letniej panny nie brzmi jak wyjaśnienie tylko jak wykręt. No przykro mi, ale
                  tak. I to jest pierwsza rzecz, którą by ode mnie dziecko usłyszało, gdyby
                  tłumaczyło się w ten sposób: takiego tłumaczenia przyjąć nie mogę, bo sama mnie
                  o to prosiłaś.
                  Jestem zdecydowanie przeciwna założeniu, że dzieci (od wieku przedszkolnego w
                  górę, te biedne 2-latki wyłączam) "są małe", "nie rozumieją", "nie potrafią
                  ocenić", "nie myślą logicznie". Dzieci są spontaniczne, potrafią się
                  zagalopować, mogą kontrolować się gorzej niż dorośli. Ale nie sa głupiewink
                  • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 23:59
                    A czy Ty masz wogóle dzieci? tak pytam, bo naprawde posądzać takie dziecko o
                    logikę to śmieszne. smile Ona wie, że nie mogła wybrać prezentu, bo nie było jej w
                    sklepie. Ale nie jest to dla niej dostateczne wyjaśnienie aby nie rozpaczać.
                    Może trzeba też znać swoje dziecko aby wiedzieć, że nie kręci...
                    • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 00:10
                      Ja mam dwoje, z czego jedno już przeszło wiek 5,5 roku, więc tylko ono się
                      liczy. Dziewczynka, moze być? I z moich doswiadczeń z własna córką posadzanie ja
                      w tym wieku o brak logiki jest śmieszne. I, wbrew temu co Ci się najwyraźniej
                      wydaje, wychodzi dziecku na złe.
                      Rozumiem, że "rozpacz", która zamanifestowała sie w ten szczególny sposób jest
                      dla Ciebie uzasadniona. Wszędzie podkreślasz, jakie to grzeczne dziecko.
                      Widocznie są na świecie takie bliskie ideału dzieci, które nie dlatego, że sa
                      rozpuszczone i nie dlatego, że manipulują mamą najpierw czymś rzucają a potem
                      ryczą tak długo, aż to spowrotem dostaną. A może, żeby wiedzieć, że kręci też
                      trzeba dziecko znaćsmile
                      • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 10:17
                        Pozostanę jednak przy swoim zdaniu. Może masz po prostu inne dzieci, napewno
                        inaczej wychowywane smile Najlepszym dowodem na to, że nie mama większych problemów
                        z córeczką jest właśnie to jak bardzo zaszokowało mnie jej zachowanie. Nie moja
                        wina, że rzeczywiście większych problemów nie miałam. A ten był dla mnie tak
                        nowy, że założyłam wątek wink Myślę, że tak naprawdę masz coś innego na myśl niż
                        ja twierdząc, że dzieci w tym wieku myślą logicznie. To, że dziecko w tym wieku
                        wie, że 2+2=4, nie oznacza jeszcze, że rozumuje całkiem logicznie. Gdy kwiatek
                        zwiędnie, córka wie, że jest zwiędnięty, ale nie rozumie do końca, że to
                        nieodwracalne. To samo ze sklepem. Rozumie, że jej tam nie było i nie mogła
                        wybrać sobie niczego, ale i tak rozpaczała, że nie mogła sobie tego wybrać.
                        Każdy inteligentny człowiek mający doczynienia z dziećmi nie będzie się temu
                        dziwił smile I napewno nie będzie zły na dziecko zły z tego powodu!
                        • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 11:11
                          Hmmm... Jedyne, z czym się z pewnością zgodzę to to, ze dzeici są różne (o czym
                          niejednokrotnie zapomina się w dyskusjach na tym forumsmile) Moze Twoje jest
                          szczególnie spokojne, za to moje jest szczególnie logiczne. I jej zdolność
                          pojmowania faktów (prostych tak naprawdęsmilei to znacznie przed 6tym rokiem zycia)
                          nie dowodzi mojego braku inteligencji, mam nadzieję?

                          Jeżeli jesteś pewna, że Twoja tego nie potrafi- ja więcej nie dyskutuję, chociaż
                          jestem zdziwiona. Nie zgadzam się niestety z wrzucaniem do jednego worka tzw
                          rozpaczy i, niestety, agresji, nawet jeśli była zupełnie wyjątkowa. Wyjatkowość
                          spowodowałaby u mnie raczej, że nie przejęłabym się zbyt mocno, ale ogólnej
                          oceny bym nie zmieniła. I dlatego wszyscy próbują Ci powiedzieć, że nie powinnaś
                          zmieniać zdania i oddawać gazety. (Nawet, jeśli przeprosiła. Przytulić, "już się
                          nie gniewać" itd, ale nie oddawać, bo naturalne konsekwencje są lepsze niz
                          kary). Ja sie nie dziwię, że nigdy nie robi Ci większych fochów, bo i po co,
                          jesli wystarczy smutna mina lub żałosny płacz i mama mięknie.

                          Osobną sprawą jest dla mnie, po co właściwie założony został ten wątek:
                          nie oddawać gazety- bzdura, bo była kara a biedne dziecko płakało
                          konsekwencja lepsza niż kara- nie, nie lepsza, bo Ty przecież zareagowałaś
                          nie kupować codziennie- bzdura, bo to drobne rzeczy a nie prezenty a forumowicze
                          "się uczepili" (a tymczasem prezent to nie tylko duża/droga rzecz, prezentem
                          jest ws.z.y.s.t.k.o. co dajemy, aby sprawić radość i co obdarowany ceni)
                          wymagać logiki- nie wymagać, bo 5,5 latka jest malutka i jej brak jest normalny
                          itd
                          ?
                          Może trzeba było w ostatnim zdaniu nie pisać "co byście zrobiły" tylko "proszę
                          wyłącznie o zachwyty i grtulacje"?
                          • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 12:29
                            Dziwi mnie OCENIANIE dziecka, którego się nie zna i dziwi mnie, że można się
                            zdziwic, że ktoś ma dośc spokojne dziecko. Ocena jest błędem i dowodem
                            ignorancji gdy nie zna sie kogos, czyż się mylę?...
                            Poprosiłam o wypowiedzi co zrobiłyby inne mamay a nie o OCENĘ mojego dziecka.
                            To wszystko - chyba prosta różnica?... Zauważalna dla inteligentnego człowieka.
                            • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 13:13
                              Dla przeciętnie inteligentnego człowieka zauważalna jest też różnica między
                              dyskutowaniem a poddawaniem w wątpliwość cudzej inteligencji, stosunków w domu,
                              zarzucanie śmieszności, ignorancji i arogancji. Tę różnicę polecam Twojej uwadze
                              szczególnie.

                              A to "OCENIANIE" to w moich postach w którym miejscu?
                              Przypuszczam, ze w każdym, w którym osmieliłam sie nie zgodzić albo nie zapiac z
                              zachwytu, że cudowne masz dziecko. Próbowałam rozmawiać na temat (tak jak
                              właściwie wszyscy w tym wątku), ale, ze tak sobie pozwolę OCENIĆ, z mamą
                              przewrażliwioną na punkcie swojego dziecka, jak widać rozmawiać nie ma jak.
                              Jeśli nie mozesz znieść krytyki, to nie zakłądaj wątków dotyczących bliskich Ci
                              osób, to praktyczna rada.

                              Rzucenie w matkę otrzymanym na pocieszenie prezentem JEST paskudnym zachowaniem,
                              więc nie dziw się, że nie usłyszałaś wyłacznie "nic sie nie martw, to takie
                              dobre dziecko". Większość szczerze starała się pomóc obserwacjami "z boku".
                              Czasem warto pewne argumenty przemyśleć, zanim podda sie w wątpliwość ich treść.
                              Ale w sumie czego oczekiwać, jeśli Autorka w wątpliwość poddaje nie tyle treść
                              postów ile stan umysłowy piszącego. Świadczy to samo za siebie.
                              • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 13:53
                                A nie zauważyłaś - przemądżała mamusiu wszystkowiedząca - że tylko Twoja
                                wypowiedz i jednej jeszcze pani, która pisała o kopaniu i gryzieniu, które to
                                mnie czeka (śmiech na sali) spotkały się z moim protestem?
                                To inteligentnej Pani nie zastanowiło???
                                Dziękuje Pani za udział w dyskusji, nie polecam tematu dalej...
                                • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 15:11
                                  (pominę pirwszą linijkę)

                                  Tak, zauważyłam, ze z Twoim protestem spotkała się (między innymi) moja
                                  wypowiedź, w której posądziłąm Twoje dziecko o zdolność logicznego myslenia z
                                  racji Jej wieku. Myślę, ze śmiech na sali faktycznie się rozlega, ale nie z
                                  powodu mojego postu.

                                  Puszczają Ci nerwy, starasz się mi kulturalnie ubliżyćsmile idziesz w zaparte
                                  nawet, jeśli Twoje argumenty nie trzymają się kupy.
    • berek_76 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 22:32
      Poznanoc, po pierwsze wydaje mi się po przeczytaniu wszystkiego, że po prostu
      rozpuściłaś córkę. I nie chodzi mi tu o jej złe zachowanie, tylko o to, że ona
      przywykła do stałych prezentów. Ale o tym już dziewczyny pisały, więc nie będę
      ciągnęla tematu.

      Druga sprawa - mnie uderzyło użycie słowa "kara". Tzn podkreślenie, że rzuciłaś
      prezentem, więc wprawdzie i tak ulegnę Twoim rykom i oddam Ci go, ale za to
      będzie KARA.

      Nienawidzę kar. Nie stosuje kar. Nie używam słowa "kara" do tego stopnia, że
      kiedy ktoś mojemu dziecku powie, że cos tam "za karę", to Anka wybucha śmiechem,
      bo u nas kara pojawia się wyłącznie w żartach.

      uważam, że wychowanie ma sens wtedy, jeśli opiera sięna konsekwencjach. kiedy
      uczy dziecko, że każdy czyn ma swoje konsekwencje. W kwestiach prezentów sprawa
      jest tak jasna, że aż boli: prezenty mają Ci sprawia radośc. Kiedy dobitnie
      pokazujesz, że nie tylko nie sprawiają, ale wręcz przeciwnie, trzeba się
      zastanowi, w czym problem. Jesli prezent ci nie odpowiada - trudno, ale zawsze
      musisz pamiętac, że kupując ci go, myślałam o tobie. I to powinno by dla ciebie
      ważne. Zastanów się, jak byś się czuła, gdybym rzuciła rysunkiem, który
      przyniosłaś dla mnie z przedszkola?

      Taka rozmowa mogłaby się powtórzyc ze dwa, trzy razy. Za którymś tam razem,
      kiedy uznałabym, że nie dociera, po prostu bym oznajmiła: najwyraźniej nie
      lubisz dostawac prezentów. Trudno, nie będzie ich. Jeśli będziesz chciała czegoś
      szczególnego, poproś, a ja ci kupię, jeśli będę mogła. Natomiast nie licz na
      niespodzianki, bo kilkakrotnie pokazałaś, że one cię nie cieszą.

      Niewielka różnica?

      Owszem, dośc istotna. Ponieważ kładzie nacisk nie na KARĘ, ale na powiązanie
      przyczyny ze skutkiem. IMHO określenie "kara" jest na ogół rozumiane przez
      dzieci jako rodzaj złośliwej represji, stosowanej przez rodziców w celu
      osiągnięcia im tylko wiadomych celów. I wtedy dziecko nie robi pewnych rzeczy
      dlatego, że są dobre lub złe, tylko dlatego, że boją się kary. A stąd już prosta
      droga do wniosku: nikt nie wie - kary nie będzie.

      I wydaje mi się, że w kontaktach między Tobą i Twoją córką już własnie doszło do
      takich układów "manipulacyjnych" - tzn Ty mnaipulujesz córką, a córka Tobą.
      Tymczasem wychowanie to nie manipulacja - to pokazanie dziecku drogi.

      Wcale nie twierdzę, ze to łatwe. Mnóstwo razy omal nie padłam na pysk, niosąc
      pod pachą wrzeszczące dziecko do domu, ponieważ mamy żelazną zasadę - dziecko,
      które ucieka podczas spaceru, wraca do domu. Nie ZA KARĘ, ale dlatego, że
      uciekanie stwarza zagrożenie. A nie raz byłoby mi wygodniej zamiast tego
      powiedziec "Za karę nie dostaniesz czekolady" uncertain .

      Zalezy mi, żeby Anka wiedziała, że moje wymagania nie wynikają ze złośliwości,
      tylko mają konkretne powody. I wtedy zawsze pozostaje mi żelazny argument na
      czarną godzinę: przecież wiesz, że ZAWSZE mam konkretny powód, jesli czegoś od
      ciebie wymagam. I tak, Anka to wie.
      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 22:38
        Co Wy się tak do tych prezentów tak przyczepiłyście??? JUZ PISAŁAM, że nie
        kupuję codziennie! Jakieś drobiazgi to nie są prezenty!!! I dziecko nie jest
        rozpuszczone!
        Może przeczytaj zwłaszcza mój pezdostatni wpis, to bardziej zrozuniesz sytuacje.
        Ja też nie jestem za karami i tak jak TEŻ JUŻ PISAŁAM jest to druga kara w życiu
        mojego dziecka. Ale są sytuacje, które wymagają kary. Aby dziecko zapamiętało.
        Rozmowa to czasem zbyt mało.
      • jagoda2 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 12:54
        Brawo!!!
        Moi rodzice nigdy nie stosowali kar w stosunku do mnie (w przeciwieństwie do
        WSZYSTKICH znanych mi dzieci), tylko właśnie - postępowali ze mną w sposób
        konsekwentny. Czasami konsekwentny aż do bólu, ale teraz jestem im za to
        wdzięczna, że nauczyli mnie pewnych zasad i reguł postępowania, że nauczyli
        mnie, że pewne rzeczy są stałe i niezmienne, że wpoili we mnie pewne wartości,
        wreszcie - że nauczyli mnie bycia konsekwentną, że nauczyli mnie wyciągania
        wniosków z własnego postępowania. Przyznaję - nie raz i nie dwa cierpiałam z
        powodu żelaznej konsekwencji moich rodziców, ale dało mi to poczucie
        bezpieczeństwa, poczucie istnienia pewnych ram, w których mogłam się obracać i
        funkcjonować. Pewnie, że czasami wolałabym dostać karę, ale nie - to było zbyt
        proste - zarówno dla rodziców, jak i dla mnie. Nieuchronne konsekwencje
        wynikające z określonego zachowania czy sposobu postępowania były o wiele
        bardziej dotkliwe niż przysłowiowa kara.
        Oczywiście, można by w tym momencie rozpocząć dyskusję na temat, co jest
        jeszcze konsekwencją, a co już karą, ale myślę, że nie ma sensu rozwijać tego
        tematu w tym wątku.
        Teraz ja sama mam 4-letnią córeczkę, nie mam z nią jakichś większych problemów
        natury wychowawczej, niemniej jednak staram się być konsekwentna. Nie zawsze
        jest to łatwe, często nawet po prostu niewygodne dla mnie. Ja także nie stosuję
        kar, nie używam nawet w domu tego słowa - Ola chyba nawet nie wie, co ono tak
        naprawdę oznacza dla osoby "ukaranej". Wychodzę z założenia, że konsekwencja
        jest najlepszą metodą wychowawczą - wiem to na swoim własnym przykładzie. I
        proszę mnie od razu nie posądzać o megalomanię.
        Pozdrawiam,
        Jagoda
        • spurs1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 13:38
          Podoba mi sie to co napisałąś ale do końca nie rozumiem. serio.
          Nie rozumiem dlaczego konsekwencja moze wykluczyć karę.
          Przykład:
          Mój syn w złości napluł na podłogę i kopnął w ścianę. Za karę (i aby ochłonął)
          wysłałem do swojego pokoju na 20 minut.I byłem w tym konekwentny. Po dwudzisetu
          minutach porosiłem go aby do nas wrócił i przeprosił za swoje zachowanie.
          Co twoim zdaniem można było astosować ZAMIAST kary.
          • jagoda2 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 14:17
            Czasami rzeczywiście trudno jest uniknąć kary w ścisłym tego słowa znaczeniu.
            Być może jest to także kwestia nazewnictwa, bo to co dla jednego jest karą (np.
            nie wyjdziesz na dwór, nie obejrzysz bajki, itp.), dla innego jest po prostu
            konsekwencją niewłaściwego zachowania. Dlatego napisałam, że w pewnym momencie
            trudno jest odróżnić konsekwencję od kary i można by rozpocząć dyskuję na ten
            temat "na poziomie akademickim".
            W opisanej przez Ciebie sytuacji powiedziałabym mniej więcej tak, że
            konsekwencją nagannego postępowania będzie zmywanie podłogi i czyszczenie
            ściany (jeśli to konieczne) oraz przemyślenie swojego postępowania i
            wyciagnięcie wniosków, do tego - oczywiście - przeproszenie za nieładne
            zachowanie. Ktoś inny być może powie w takim momencie "za karę marsz do
            pokoju" - jest różnica? Skutek być może podobny. Ja po prostu zamiast karać,
            staram się wyciągać konsekwencje - naplułeś? no to teraz sprzątaj + w
            zależności od sytuacji "pogadanka na temat". Rzeczywiście w tej konkretnej
            sytuacji trudno o jakieś daleko idące konsekwencje, chyba że zastosujemy
            metodę: dziecko, które zachowuje się niewłaściwie/niegrzecznie nie zasługuje na
            przyjemności (w danym momencie, oczywiście) - np. zamiast wyjść na dwór
            zostanie w domu. Na upartego - jest to rodzaj kary.
            Pozdrawiam,
            Jagoda
            • spurs1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 14:31
              Czyli jednak nie da się bez kary. Tak podejrzewałem.
              Napisałem przypadek o pluciu i ścianie a równie dobrze mogło to być bardzo
              brzydkie odezwanie się do rodziców(tez się zdarzyło). Przecież tak dosłownie
              nie ma co "sprzątać". A pogadanka na temat chyba nie wystarcza. szczególnie gdy
              mówimy o sytuacji gdy dziecko ma wysoki poziom adrealiny i niemal dosłownie nic
              do niego nie dociera. Przeciez wielu rodziców zna takie sytuacje.
              Odesłanie dziecka do pokoju czy tzw posadzenie na krzsełku nie jest odebraniem
              przyjemności. Jest karą. natomiast osobna kwestią czy zostanie zastosowane
              konsekwentnie.
              Ulżyło mo bo przez chwile naprawde myślałem ze tak mozna bez kar...
              • jagoda2 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 15:03
                A ja jednak myślę, że można wychowywać bez kar. No bo co Ci to da, że nałożysz
                dziecku karę? Ulży Ci to w złości, bezsilności, bezradności? Jesteś pewien, że
                dziecko nie powtórzy podobnego zachowania w przyszłości? Wiesz, dzieci czasami
                z góry wiedzą, że za takie a takie zachowanie spotka je taka a taka kara i...
                niewiele sobie z tego robią. A to, moim zdaniem, nie jest żaden skutek
                wychowawczy. Wolę uczyć konsekwencji, nawet gdyby czasem oznaczało to, że
                dziecko kary w ścisłym tego słowa znaczeniu nie otrzyma. Czasami mojej córce
                wystarcza "za karę" moje pełne dezaprobaty spojrzenie.
                Wydaje mi się, że konieczność liczenia się z konsekwencjami uczy dziecko
                przewidywania skutków oraz odpowiedzialności. Pewnie, że nie nauczy się tego od
                razu, ale z czasem na pewno tak. Dzieci nie są głupie (jak ktoś napisał) i mają
                doskonałą pamięć, dlatego też szczególnie dobrze mogą zapamiętać konsekwencje
                swoich zachowań, a my - dorośli - możemy to z łatwością wykorzystywać na naszą
                (i dzieci) korzyść. Podam najbanalniejszy przykład: w sklepie córka zaczęła
                robić scenę o lizaka (zdarzyło się to po raz pierwszy), żadne argumenty do niej
                nie trafiały, nie chciała się uspokoić. Zapowiedziałam, że jeśli się nie
                uspokoi, to nie tylko, że lizaka nie dostanie, ale następnym razem na zakupy
                jej nie zabiorę. Tak też się stało - przy kolejnej wizycie w sklepie córka
                została w domu. Podobna sytuacja jak ta z lizakiem już nigdy nie miała miejsca.
                Myślę, że ważne jest, żeby dziecko miało 100% pewność naszych słów i zachowań.
                Jeśli zapowiem dziecku, że coś będzie miało miejsce lub nie, to jest
                to "święte" i muszę się tego trzymać za wszelką cenę. Tylko pewność i
                nieuchronność konsekwencji (tych dobrych i tych złych) może odnieść skutek
                wychowawczy. Każdy z nas potrzebuje w życiu pewności, pewnych niezmiennych
                reguł i zasad, które dają nam poczucie bezpieczeństwa, a dziecko w
                szczególności.
                Pozdrawiam,
                Jagoda
                Pozdrawiam,
                Jagoda
              • berek_76 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 15:33
                równie dobrze mogło to być bardzo
                > brzydkie odezwanie się do rodziców(tez się zdarzyło). Przecież tak dosłownie
                > nie ma co "sprzątać". A pogadanka na temat chyba nie wystarcza. szczególnie gdy
                >
                > mówimy o sytuacji gdy dziecko ma wysoki poziom adrealiny i niemal dosłownie nic
                >
                > do niego nie dociera.

                Mogę podac przykład z naszego podwórka. Jeśli Ani zdarzy się niegrzecznie do
                mnie odezwac, po prostu zwracam jej na to uwagę. Na ogół pada słowo
                "przepraszam" i problem się nie pojawia. jeśli - zdarzyło się to raz - Ania
                usiłuje mnie testowa, zwracając się do mnie w sposób niegrzeczny, ogłaszam
                "Jesteś dla mnie nieuprzejma, nie zamierzam z tobą rozmawiac, dopóki tak się do
                mnie odnosisz". Koniec dyskusji. Milczenie tak długo, jak długo uznam za
                stosowane. Jest to, przyznasz chyba, konsekwencja?

                Nie widzę powodu, żeby KARAC dziecko za to, że zwróci się do mnie niegrzecznie,
                jeśli nie jest to nagminne. W chwilach emocji zdarza się to każdemu. Nie powiesz
                mi, że w zdenerwowaniu nigdy do nikogo nie odezwiesz się niegrzecznie? A jesteś
                wszak osobą wychowaną.

                Proces wychowania IMHO nie polega na tresurze. Polega na uświadamianiu dziecku,
                jakie są normy - społeczne, obyczajowe, religijne, etyczne... Dziecko ma prawo
                popełniac błędy, bo wychowane jeszcze nie jest, dlatego karanie małego dziecka
                za nieodpowiednie JEDNORAZOWE zachowanie uważam za bezsens. Owszem, tresura może
                dac szybki efekt praktyczny, ale to nie to samo, co wychowanie. Wychowanie
                zasadza się na rozumieniu pewnych zasad. Dlatego takie kwestie, jak zwracanie
                się do kogoś kulturalnie, mówienie "przepraszam", "proszę", odpowiednim tonem
                itp. powinny byc IMHO efektem wychowania właśnie - czyli ukazania przyczyn i
                przykładu ze strony rodzica, a nie tresurą przy pomocy systemu kar i nagród.
                Nagrodą dla człowieka uprzejmego jest to, że ludzie chętnie przebywają w jego
                towarzystwie i że łatwiej mu się z nimi dogadac.

                Nadal uważam, że absolutnie można bez kar. Ja nie stosuję kar. Moje dziecko nie
                stoi w kącie, nie "siaduje na krzesełku", nie odmawiam jej dobranocek (bo i tak
                nie ogląda wink ) czy innych przyjemności z powodu przewinień, o ile bezpośrednio
                się nie wiążą. jak na razie, dajemy sobie radę - a Anka jest dzieckiem
                stwarzającym poważne problemy i to nie jest tak, że jest grzeczna z natury.

                -----------------------
                Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • iwokon Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 22:40
      A ja myślę że rzuciła w Ciebie właśnie dlatego iż to jej druga kara w
      życiu ,rób tak dalej a za kilka lat zacznie Cię bić .
      Nie chcę być niemiła ,ale coś mi się dzieje gdy czytam takie posty.
      Uważam ze mała nie powinna dostać tej gazety i powinna ponieść jakieś
      konsekwencje ,moja kuzynka wychowywała swoja córeczke w sposób bezsteresowy i
      dziś mała teroryzuje całą rodzinę a jej osobista babcia jest gryziona i pluta w
      sklepie gdy nie chce małej czegoś kupić .Przeżajace ale prawdziwe nie pozwól
      aby Cię to spotkało bo jak narazie jesteś na dobrej ku temu drodze
      • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 23:30
        A mnie ręce opadają gdy czytam tak aroganckie i nieadekwatne do problemu odpowiedzi.
        Nie wiem w jakim domu się wychowałaś i w jakim wychowujesz swoje dzieci, ale
        trudno mi nawet sobie to wyobrazić, po Twojej wypowiedzi.
        • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 21.10.06, 23:42
          Moje dziecko nie jest wychowywane bezstresowo! To, że jest to jej druga kara w
          zyciu, to tylko dlatego, że ogólnie jest bardzo posłusznym dzieckiem. Czasem
          nawet zastanawiałam się czy córeczka się mnie boi.. Wiem, to głupie. Ale gdy
          patrzyłam na uciekające dzieci albo wrzeszczące w sklepach, zastanawiałam się
          dlaczego ona mi tak nigdy nie zrobiła? Teraz zrobiła to co zrobiła i natychmiast
          spotkała się z ostrą reakcją z mojej strony.
          • guderianka Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 08:27
            musisz wytłumaczyc ze w ten sposób nie okazuje sie niezadowolenia lub tego ze
            cos sie nie podoba. czy gdy corka da ci rysunek-nawet niezbyt ładny-to ty
            rzucasz w nią nim? są różne metody okazywania złości i negatywnych emocji ale
            niedopuszczalne wg mnie jest rzucanie w matkę gazetą bo ta sie nie podoba!
            dobrze zrobiłas ze zabrałas gazete-źle że ją oddałas.ja na twoim miejscu po
            wyrazeniu swojego smutku zachowaniem córki nie oddałabym gazety ale połozyła
            gdzies wysoko poza jej zasiegiem. kara że przez 5 dni nic nie
            kupisz.,...bezsensu jak dla mnie -bo czy to oznacza ze ty codziennie jej cos
            kupujesz?
          • iwokon Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 10:31
            Jeśli dla Ciebie ostrą reakcją było oddanie jej gazety to gratuluje .Nie
            chciałam być arogancka poprostu napisałam co myślę ,nie chciałam Cię obrazac
            tylko pokazać jak takie zachowania i brak rekakcji na nie mogą mieć
            konsekwencje w przyszłości
            Ja nie atakowałam Cię ,Ty natomiast zrobiłaś to w stosunku do mnie i moich
            metod wychowawczych o których nie masz pojecia
            Pisanie tu o tym ze jestes zdziwiona patrząc jak inne dzieci krzycza w sklapie
            czy na spacerze jest dla mnie niczym innym jak tylko pokazaniem nam wszytskim
            ze towja coreczka jest bardzo grzeczna i jej ten problem nie dotyczy
            Piszac na forum nie mozesz oczekiwac tylko glaskania po glowie ale roznych
            reakcji ,dzis mala rzucila w ciebie gazeta jutro powie ci ze jestes glupia a za
            jakis czas zacznie cie kopac ....
            Oby tak sie nie stalo
            Pozdrawiam
          • daria_nowak Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 19:57
            Przeczytałam wszytkie posty powyżej - i wybacz, ale jako, ze sama byłaś
            arogancka i niegrzeczna, nie będę się opanowywać i napiszę, co myślę. A -nie mam
            dzieci, ale jestem pedagogiem (to w ramach poddawania przez Ciebie w wątpliwość
            wiedzy wychowawczej jednej z forumowiczek) - ja nie dałabym małej tej gazety.
            Poza tym - drobiazgi to Są prezenty.

            Jeśli obawiasz się, ze Twoja córka się ciebie boi - to dowodziłoby jej
            logicznego myślenia - w końcu osób krańcowo zapatrzonych w siebie i spragnionych
            głaskania po główce - powinno się obawiać, są strasznie uciążliwe w codziennym
            życiu... Wybacz złośliwość...
    • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 10:06
      Zapomniałam jeszcze dodać, że gazetę oddałam nie dlatego, że dziecko rozpaczało,
      ale dlatego, że PRZEPROSIŁO. Natomiast biorąc pod uwagę całe zachowanie samo
      przepraszam uznałam za zbyt mało.
      • spurs1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 11:46
        Gdy przychodzi się na forum to trzeba się spodziewac różnych opini i nie można
        się o to obrażać.
        Większość zareagowało całkiem rozsadnie. I ja się z nimi zgadzam. Córeczka nie
        powinna dostac gazety której nie chciała. Pięcio i półletnie dziecko nie mozna
        posądzać o brak logiki.
        Poza tym zauważyli to niektórzy : córeczka jest rozpieszczana prezentami-
        DRBNOSTKI to też PREZENTY.
        Jej reakcja to pierwszy sygnał że następuje juz przesyt.
        I nie obrażaj się na mnie że mam inne zdanie niż ty.
        • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 13:57
          Absolutnie się nie obrażam, bo wyraziłaś tylko swoje zdanie i bardzo za to
          dziękuję smile. jak już napisałam tylko dwie wypowiedzi mnie zszokowały i na nie
          zareagowałam.
          Rozumiem doskonale, że ktoś może mieć inne zdanie, ale pisanie, że za chwilę
          dziecko zacznie mnie kopać i gryźć... to lekka przesada.
          Co do logiki - myślę, że każda ma coś innego na myśli - stąd ta wymiana zdań.
          • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 14:12
            Pragnę też zauważyc, że jednak NIE WSZYSCY! próbują mi powiedzieć, że powinnam
            nie oddawać dziecku prezentu. Są także wypowiedzi zbliżone do mojej. Zdania są
            więc podzielone. Natomiast mało jest konkretnych - co WY byście zrobiły.
            W takich sytuacjach nie ma prostych rozwiązań. Moim zdaniem - napiszę tu jeszcze
            raz - gdy dziecko pzreprasza, nie dać gazetki... to byłaby zemsta nie mająca
            żadnych aspektów wychowawczych. To moje zdanie. Wychodzę z założenia, że dorosły
            musi zawsze wyjść naprzeciw dziecku jeśli ono przeprasza. Zabranie prezentu to
            dla dziecka coś okrutnego, odrzucającego. Powtarzam - to moje zdanie.
            • verdana Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 14:33
              W ten sposób dziecko nauczy się blyskawicznie, ze można robic wszystko,
              wystarczy przeprosić. Poza tym nie zabralabyś dziecku prezentu - dziecko samo
              prezent odrzucilo. To spora róznica.
              I naprawdę - nie jest to ani złosliwość, ani krytyka - dziecko 5,5 letnie
              powinno rozumować logicznie. To, co przedstawiłas (dziecko wie, że kwiatek
              zwiądł, ale nie jest przekonane do konca, czy to nieodwracalne) to norma
              rozwojowa trzylatka. W wieku Twojej córeczki dziecko powinno przejść już na
              kolejny poziom myślenia logicznego. Gdyby sprawa dotyczyła mojego dziecka,
              byłabym zaniepokojona.
              • spurs1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 14:59
                Poniważ jak piszesz nie prosisz o radę tylko co byśmy zrobili to piszę.
                Dziecko odrzuciło prezent. Nie został mu zabrany. jedyne rozwiązanie dla mnie:
                NIE DOSTAJE GAZETKI.
                Przeprosiny nie mają tu nic do rzeczy. Moje dziecko w takim wypadku też
                musiałoby przeprosić ale TO NIC by nie zmieniło.
                Nie ucze dzieci że jeśli sie przeprosi to nie ponosi sie konsekwencji własnego
                postępowania.Chodzi o naukę na przyszłość: ZROBIŁEM ŻLE-PRZEPRASZAM-PONOSZĘ
                KONEKWENCJE.
                Dla mnie inne rozwiazanie nie wchodzi w grę.
                • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 15:19
                  Ale przecież dostała karę, czy to nie wystarczy? Konsekwencje są. I tzreba je
                  ponieść...
              • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 15:09
                Nie, nie nauczy się, bo dostało karę. To chyba LOGICZNE smile?
                Nie czytacie uważnie. Oczywiście , że moje dziecko WIE, że biedny kwiatek zwądł.
                A le nie znaczy to, że nie będzie rozpaczała iż nie może OŻYĆ. Cała sprawa co do
                logicznego myślenia, której tak z lubością się uczepiły pewne panie dotyczy
                chyba zupełnie innego problemu. Godzenia się z faktami jako takimi. Zadna z
                MĄDRYCH pań nie spotkała się z takim problemem? Dziecko chce być i tu i tam,
                WIE, że nie jest to możliwe, ale wyleje morze łez iż tak się nie da. Zresztą
                niektórzy dorosli nawet maja z tym problem smile...
                Raczej nie niepokoję się tym i sugestję jakoby coś było nie tak z moim dzieckiem
                włoże pomiędzy bajki...smile
              • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 15:18
                Dziwi mnie też, że żadna z pań nie zwróciła uwagę na fakt, który starałam się
                uwypuklić: moje dziecko ma chopla na punkcie WYBIERANIA, a nie samych prezentów.
                Może jest właśnie kompletnie inaczej niż sądzą pewne panie i może dziecko jest
                chowane w zbyt dużej dyscyplinie? I może ten dziwny pęd do decydowaniu SAMEJ
                choć w takiej drobnej rzeczy jest tego wyrazem???
                Tak jak pisałam dziecko jest grzeczne (no przepraszam, że tak, to napewno nie
                moja zasługasmile),może takie zachowanie to sygnał - mamo ulewa mi się od tego, że
                o wszystkim TY decydujesz i tak mnie zdominowałaś?
    • jakastaka1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 15:31
      Jakies (-----) mamuski! Juz widze te wszystkie mamusie co nie daja gazety gdy
      dziecko ryczy! Matki Polki chyba sie odezwaly. Pewnie, ze to byloby ohydne
      jakbys dziecku nie dala tej gazety i dobrze, ze dostala kare. Zapamieta to. A
      tak pamietalaby, ze mama byla niedobra. sposob jaki wybralas jest dobry-dziecko
      nie mysli o tym jakie jest nieszczesliwe, bo nie dostalo gazetki. Wie, ze samo
      cos zle zrobilo i dostalo kare. Poieram1 Dzieciom trzeba okazywac milosc a nie
      wlasna zlosc. I masz racje, ze zawsze trzeba wyjsc im naprzeciw! Do pewnego
      wieku. A Twoja corka napewno jeszcze jest w tym wiekusmile
      A tym zacietrzewionym mamuskom polecam ksiazke "jak rozmaiwac z dziecmi zeby nas
      sluchaly"...
      • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 15:47
        Pozdrawiamy Poznanoc w nowym wcieleniusmile
        Właśnie w tej ksiązce jest położony nacisk na to, zeby rezygnować z kar na rzecz
        konsekwenji.
        • jakastaka1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 16:30
          W jakim znowu wcieleniu???
          tak tam jest nacisk na konsekwencje i na to takze aby kary nie byly zbyt surowe.
          A najwazniejsze aby dzieci nie czuly sie odrzucone.
          A z tym wcieleniem to dobre, naprawde-czyzby dzialania naszego rzadu az tak cie
          dotknely, ze wszedzie weszysz podstep?
          • jakastaka1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 16:42
            To dziwne, ale chyba nie czytalysmy tej samej ksiazki. Jesli twierdzisz, ze tam
            nie ma nic o stosowaniu kar.
        • sandra505 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 16:38
          Mam dziecko w podobnym wieku co poznanoc. Moze zachowanie corki bylo takze
          spowodowane zlym samopoczuciem? skoro siedziala w domu przeziebiona?
          Moja corka tego nie znosi i jest wowczas naprawde uciazliwasad Co nie
          usprawiedliwia jej zlych zachowan.
          A to, ze pisza Panie o tym, ze dziecko jest rozpuszczone - to nonsens. Tak nie
          mozna, rzeczywiscie nie znacie tego dziecka i nie dziwie sie, ze poznanoc nie
          zgadza sie na to.
          Ja napewno oddalabym gazete po przeprosinach. Kar nie uznaje, ale
          powiedzialabym, ze wiecej nie bede starala sie robic niespodzianek.
    • asiatak Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 17:06
      Jestem kolejnym wcieleniem poznanocsmile...
      A powaznie, to mam coreczke w tym samym wieku co autorka watku. Zgadzam sie z
      metodami. Ogolnie. Co do kar mam takie doswiadczenia: kilka razy ukaralam
      coreczke, strasznie rozpaczala. I teraz sama grozba kary stawia ja do pionu.
      Co do rozpieszczenia - podobno ktos kto byl rozpieszczany (tak troszkesmile) lepiej
      sobie radzi w zyciusmile. Nikt oprocz rodzicow nas nie rozpieszczasmile
      • vharia ROTFL:)))) 22.10.06, 18:11
        No to posłuchaj:
      • vharianie Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 18:11
        Uważam, ze Vharia jest bardzo mądra, robi bardzo dobrze i ma rację
      • vhariateznie Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 18:12
        Ja też tak uważam, a kto mówi inaczej jest histeryczką
      • mozevhariaamozenie Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 18:13
        I ja się zgadzam z vharianie i z vhariateznie!!!
      • vharia :P 22.10.06, 18:17
        Dziekuję dziewczyny, tak bardzo sie cieszę, że ktoś wreszcie napisał dwa zdania
        z sensem...
        big_grinDD

        Poznanoc, ubawiłaś mnie jak rzadko, już dawno nikt tutaj nie próbował zyskac
        przewagi w dyskusji za pomocą trzech ników z zerową historiąsmile)))
        choć muszę przyznać, ze przy drugim i trzecim chociaż próbowałaś zmienić styl
        pisania, bo przy pierwszym, to niespecjalnie.
        Pozdrawiam!!!
        smile))
        • jakastaka1 Re: :P 22.10.06, 18:46
          ty vharia jakas walnieta jestes!!! Kazda, ktora sie zgodzi z poznanoc to bedzie
          jej wcielenie??? ty idz sie kobieto lecz i to natychmiast!!!
          Totalny swir, po prostu.
          Poprzednie co sie tez zgodzily to takze jej wcielenia??? Jezu.
          Po prostu chcesz kobiecie powalic temat, bo cie urazila. Marne metody. Podobne
          do tych, ktore stosuja Pisowcy. Pewnie bardzo religijna jestes?
          Ty masz dzieci??? WSpulczuje.
          • vharia Re: :P 22.10.06, 18:52
            Popatrz kochanie w górę strony, popatrz, tam jest taki napis
            WYSZUKIWARKA
            i już się wiecej nie kompromitujsmile))
            • jakastaka1 Re: :P 22.10.06, 18:58
              A co wyszukiwarka ma do tego???
              Myslisz, ze ja jedna zalogowalam sie dopiero teraz???
              Kobieto, kompromitujesz sie...
              A wszystkim tak posprawdzalas historie, czy tylko mnie ten zaszczyt spotkal???smile
              Gozej jak Kaczory, naprawde.
            • wrozkageena Re: :P 22.10.06, 19:03
              Tez zgadzam sie z autorka watku. A co na to vharia?smile
              Jestem kolejnym wcieleniem poznanoc...smileTez mam dziecko! To chyba pasuje? co vharia?
              Jestes zalosna.
        • jakastaka1 Re: :P 22.10.06, 18:54
          To np robalrobal, asiara74, albo november to TEZ WCIELENIA poznanoc, TYLKO
          DLATEGO ZE SIE Z NIA ZGODZILY???
          varia, postuluje o wywalenie cie z forum, bo innego powowdu jak to, ze chcesz
          kobiecie rozwalic temat nie widze!
          jeszcze raz napisze-zrobilabym tak jak poznanoc.
          A ty biegusiem do lekarza.
          • vharia Re: :P 22.10.06, 19:06
            Droga poznanoc,
            to są ludzie których znam (z "widzenia" oczywiście)
            czasem z nimi dyskutuję, czasem tylko czytam, czasem się zgadzamy a czasem nie.

            Lepiej niż historia tych lipnych trzech ników świadczy o Tobie wściekłość,która
            Cię ogarnęła. Popatrz co piszesz, nie kontrolujesz się zupełniesmile))
            Dla Twojej informacji: nikt nie wyrzuca z forum (ROTFL) za inne poglądy niż ma
            Szanowny Autor ani za wyśmianie nieudolnej próby zyskania przewagi w dyskusji.
            Jeszcze raz, ubawiona po pachy, pozdrawiam!!!
            smile))
            • jakastaka1 [...] 22.10.06, 19:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • poznanoc Re: :P 22.10.06, 19:31
              Widzę, że temat ładnie się rozwija...tylko jakby nie na temat.
              Polecam do pzreczytania książki psychoterapeuty Hellingera, zwłaszcza mamusiom,
              które szczycą się 100% konsekwencją w wychowaniu...
              A Tobie vharia dziękuję w szczególności i zazdroszzcę, że przy dzieciach, o
              których piszesz możesz cały dzień siedzieć przy komputerze.
              Bawcie się dobrze, wraz z trollem...
              • vharia Re: :P 22.10.06, 20:24
                Cieszę się, ze już po kilku głębszych wdechach i bez nerwów, choć ciągle z
                drobnymi wycieczkami osobistymi. Pozdrawiam cieplutko!
                smile
                • jakastaka1 [...] 22.10.06, 20:46
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • arahia1 Re: :P 22.10.06, 19:10
            Daj już spokój, czytam, czytam i ręce opadają.
            Co do tematu, to wszystko mi jedno i wcale nie zabieram głosu, ale
            naprawdę chyba nikt się na te numery z nickami nie dał nabrać.
    • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 20:35
      Spotkałam się z podobną reakcja jak i poznanoc gdy założyłam własny temat: dużo
      oceniania, insynuacji, że coś ze mnią jest nie tak lub z dzieckiem. Tak więc
      poznanoc - nie przejmuj sięsmile Głębokiej analizy od mam na tym forum i tak się
      nie doczekasz wink
      varia, poprzez swoje oskarżenia, daje tylko dowód, że widocznie sama się tak
      zabawia - gratulacje.
      A w temacie zgadzam sę z autorką wątku. Mój zresztą dotyczył przepraszania.
      (Oczywiście jestem kolejnym wcieleniem.)
      • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 20:52
        Zapoważna, pamietam Twój wątek i wypowiadałam sie w nim. Spięc między nami nie
        było, zresztą- w przeciwieństwie do Poznejnocy nie próbowałaś nikomu ubliżać za
        to, ze ma inne poglądy niz Ty. Tymbardziej przykro mi, że po tamtym wątku
        pozostał Ci niesmak z powodu forumowych wypowiedzi, bo czytajac (fakt, nie cały)
        odniosłam wrazenie, że wymiana zdań była dla Ciebie użyteczna. Dlatego spytam:
        czy przeczytałaś TEN wątek? Popatrz jeszcze raz i oceń obiektywnie, czy moje (i
        nie tylko moje) posty tutaj to "oskarzenia".
        • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 21:03
          Oskarzenia - nie. Ale oceniające - tak. No i jak możesz tak bezpardonowo kogoś
          oskarżać, że bawi się loginami tylko dla tego, że ktoś się wpisał przyznając
          rację autorce??? Moim zdaniem obraziłaś ją. No i nie bierzesz pod uwagę, że
          ludzie z różnych powodów zabawiają się na forach robiąc krecią robotę wszystkim
          tak naprawdę.
          Nie zdziwię się jeśli juz niczego tu nie napisze. I autorka też nikogo tu nie
          obraziła!
          Skąd ten Twój jad???
          • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 21:35
            Cieszę sie, ze te oskarżenia jednak odpadły. Co do ocen, to ponownie proszę o
            obiektywizm. Ja wiem, ze mozna nie odpowiadac wcale, wtedy oceny faktycznie nie
            będziewink
            Moje wnioski co do ników nie są stąd, ze ktoś jej przyznał rację. Są to niki
            jednorazowe, maja zero wpisów na forum- nikt się mnie tutaj nie boi, zeby mi nie
            mógł pod własnym nikiem napisać, ze nie mam racji i musiał zakładać atrapę. A
            zupełnie nowe osoby? Bądźmy poważni, ktoś się loguje po raz pierwszy w życiu na
            forum gazety i uderza w środek dyskusji na wychowaniu? Poza tym (choć to już
            mniej istotne) pojawienie się pierwszego, jak widać wyzej poirytowanego nika
            dziwnie zbiega się w czasie z największymi nerwami autorki. Jeśli ją obraziłam i
            robi jej kawały jakis troll, to przepraszam. Ale pozostaje w silnym przeknaniu,
            ze to przeprosiny na wyrost niestety.
            • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 22:20
              Nie masz racji. Wrozkageena ma swoja historię - sprawdziłam. Różnie ludzie
              robią. Moim zdaniem jesteś trochę podejrzliwa...to mało powiedziane. Sprawdziłaś
              WSZYSTKIE wpisy?! Nerwami autorki? Czytałam teraz uważnie i nerwów autorki nie
              zauważam. Twoje natomiast tak...
              Nie można rzucać oskarżeń w ten sposób. Pomyślałaś co myśli autorka wątku, jeśli
              to nie ona??? Nie pomyślałaś.
              Oceny były, moze sama poczytaj, siedzisz cały dzień przy kompie, widać masz
              czas; ja idę coś porobić i zaraz spać.
              A autorkę obraziłaś i wypłoszyłaś. Ja nie dopatrzyłam się aby obraziła tu
              kogokolwiek. Nawet Ciebie. Niby w czym?
              Nerwy pokazałaś Ty, a nie ona. A swoją drogą jak Ty to robisz, że siedzisz wciąż
              przy komputerze i masz dzieici?... Najwięcej jest tu TWOICH wpisów!
              • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 22:29
                Przeczytałam jeszcze raz uważnie. Tylko TY tak się zdenerwowałaś. Poznanoc w
                niczym Cie nie obrazila. To Ty napisałas, ze poznanoc uważa wszystkie wypowiedzi
                sprzeczne z jej zdaniem za bzdurę. Ona niczego takiego nie napisała!!! Wszędzie
                grzecznie pisząc - moim zdaniem, pozostając przy swoim zdaniu itp.
                Naprawdę, popatrz na siebie... I dobrej nocy smile
                • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 22:39
                  Mam dzisiaj wolny dzień, to chyba nie zbrodnia i nie wyklucza posiadania dziecismile?

                  Nie pisałam o Wróżce, wierzę Ci na słowo. Chyba jasno wynika z "drzewka" do
                  których ników sie odnosiłam. "Biły po oczach", więc nie dziw się, a wszystkie
                  inne po co sprawdzać??? I nie zgodzę się, że przypuszczenie, iż ktoś pisze pod
                  dodatkowym nikiem jest oskarżeniem rzuconym w straszny sposób, które obraża i
                  wypłasza.
                  Nie widzisz nerwów autorki? Hmmm. W kilku punktach nerwy ją poniosły i odpowiedź
                  była, powiedzmy, umiarkowanie tylko grzeczna. Trudno, nie ma sensu linkować i
                  cytować, nie warte dalszej dyskusji, ale się dziwię.

                  ---
                  liczba literówek odzwierciedla poziom irytacji
                  • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 22:51
                    Umiarkowanie grzeczna wypowiedz autorki watku.. Ale jednak GRZECZNA.
                    Coś tam tylko Ciebie biło po oczach, nie dziwi Cię to? Dla mnie jest to
                    obraźliwe, bo insynuujesz, że ktoś posługuje się tak niskimi metodami tylko
                    dlatego, że poniosły go nerwy. A tymczasem naprawdę nie widzę tu NICZEGO co
                    mogłoby ponieść autorkę wątku, która wszystkim odpisywała grzecznie, nie zawsze
                    zgadzając się z wypowiedziami. A to Ty napisałas, że inne wypowiedzi niż autorki
                    to bzdura, to po co założyła wątek. Cała ta Twoja wypowiedź była zaczepna.
                    Dobra, spadam.
                    .
                    .
                    .
                    .
                    spadłam i dobranoc
                    • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 23:02
                      Zaczepne były też te umiarkowanie grzeczne odpowiedzi autorki. Przemądrzałe
                      mamusie, podsumowania, ze czyjaś opinia (sprzeczna z jej opinią oczywiście) jest
                      śmieszna, próby docinania w temacie "inteligencja". Mam chyba rozumieć, że to
                      nie jest zaczepne ani nerwowe. Naprawdę mnie dziwi to, co piszesz...
                      • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 23:09
                        Wiesz co, vharia idź już spać i daj sobie na luz, nerwy to aż Ci parują z czachysmile
                        Poniosło Cię dziś troszkę, poniosło winkCzas odpocząć...
                        • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 23:29
                          zapowazna napisała:

                          a idź już spać i daj sobie na luz, nerwy to aż Ci parują z czach
                          > ysmile

                          Zaraz przeczytam, ze Ciebie obraziłam?
                          smile))
                    • chalsia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 23:54
                      No nie tylko Vharię uderzyło po oczach. Mnie również. W tym watku pojawiły się
                      pojedyncze wpisy "jednorazowców" A Vharia sprawdziła, że nie mają historii.
                      Nicki te to: Vharianie, Vhariateznie, Mozevhariamozenie.

                      Chalsia
                      • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 00:02
                        Te są mojewink, sprawdzałam jakastaka1, asiatak, sandra505. Nie ma żaden.
                        • jennix Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 14:58
                          Po przeczytaniu całego wątku stwierdzam co następuje:
                          1. Jesteś niesamowita.
                          2. Jesteś twarda niczym Roman Bratny
                          3. Nie daj się
                          • jakastaka1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 19:17
                            Na oczy ci padlo jak tej kretynce vharia???
                            nawet jedna zaraz przed toba zuwazyla, ze podejzane to sa, ale loginy vharia gdy
                            robila z siebie idiotke wymyslajac loginy. Dziewuchy, rozum wam odjelo i nie
                            zauwazacie zlosliwosc??? Matko, do czego wy macie mozgi? tylko do wyzywania sie???
                            Ona sie nie dala-wlasnemu mozgowi zawladnac!
              • grasietoczy Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 22.10.06, 22:42
                Az boje sie wypowiadac na temat po tym co przeczytalam...
                Ale moze sprobuje. Oddalabym te nieszczesna gazete. Ale kare wymyslilabym jakas
                krotka. Przez tyle dni dziecko ma pamietac o tym felernym rzuceniu gazeta? To
                chyba rzeczywiscie bylas w szoku, ze tak zrobilo i rozumiem, ze nie chcesz aby
                sie powtarzalo. Nie jestem wogole za karami. Jesli to takimi
                natychmiast-dobranocki by nie bylo np., albo gazete by dostalo, ale mogloby ja
                obejrzec za godzne.No takie rzeczy pzrzychodz mi do glowy.
                Pozdrawiam autorke watku smile
                • spurs1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 11:02
                  No rzeczywiście dyskuja gorąca że az strach się wypowiadać. Mi też sie trochę
                  oberawało choć nie jestem "mądrą mamuśką" tylko ojcem.
                  Na koniec mała rada dla autorki postu: jeżeli nie chcesz być oceniania to nie
                  przedstawiaj swoich problemów na bądż co bądż publicznym forum.
                  Zrelacjonowałaś swoją rodziną sprawę i odezwały się głosy. RÓżne głosy. Czesto
                  takie nie po twojej myśli. Nie jest to jednak powód do nerwów i irytacji.
                  Przeciec chodziło ci o dyskusję na TEMAT a nie o aprobate twojego postępowania
                  z córką.
                  • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 15:19
                    A Tobie to od kogo się oberwało, bo czytając jakoś nie wyłapałam???
                    Boże, ludzie, jacy Wy wrażliwi wszyscywink
    • aniko16 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 11:37
      Problemem na pewno nie jest brak stosowania kar. Sama mam synka (6,5) który
      nigdy nie został ukarany i nie mamy żadnych problemów wychowawczych. Twoja
      córka mogła się zezłościć. Zachowała się b. brzydko ale bez przesady. Nie
      uważam, że błędem było ponowne danie jej gazetki. Inne zachowanie byłoby zbyt
      surowe. Waszym problemem jest niemalże codzienne obdarowywanie córki. To bez
      znaczenia że drobiazgami. Drobiazg też jest prezentem i tak samo powinien być
      traktowany. Nie wiem skąd czerpiesz wzorce pisząc, że wszyscy znajomi tak
      postępują. Dla mnie to niebywałe i to fakt nieustannego obdarowywania jest
      źródłem negrzecznego zachowanie dziecka a nie wychowanie bez karania. Gdyby
      drobne prezenty nie były codziennością dziecko nigdy by tak nie zareagowało. Po
      prostu potraktowała pisemko jak "nieprezent". Czyli tak jak jej mama pisząc o
      dzrobiazgach "bez znaczenia".
    • asia889 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 13:49
      Zwracam uwagę na post z 22.10.06 15:18:

      "Dziwi mnie też, że żadna z pań nie zwróciła uwagę na fakt, który starałam się
      uwypuklić: moje dziecko ma chopla na punkcie WYBIERANIA, a nie samych prezentów.
      Może jest właśnie kompletnie inaczej niż sądzą pewne panie i może dziecko jest
      chowane w zbyt dużej dyscyplinie? I może ten dziwny pęd do decydowaniu SAMEJ
      choć w takiej drobnej rzeczy jest tego wyrazem???
      Tak jak pisałam dziecko jest grzeczne (no przepraszam, że tak, to napewno nie
      moja zasługasmile),może takie zachowanie to sygnał - mamo ulewa mi się od tego, że
      o wszystkim TY decydujesz i tak mnie zdominowałaś?"

      Jakoś nikt do tego się nie ustosunkował.
      • jennix Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 14:57
        Mam chyba na koncie jakiś post więc może mnie nikt za kolejne czyjeś wcielenie
        nie uzna smile)
        > może takie zachowanie to sygnał - mamo ulewa mi się od tego, że
        > o wszystkim TY decydujesz i tak mnie zdominowałaś?"
        >
        > Jakoś nikt do tego się nie ustosunkował.

        Więc się ustosunkowuję, zostałas w tyle za psychologią rozwojową o jakieś 2 dekady.
    • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 15:05
      Do tyłu? A możesz to rozwinąć. Mnie przyznam szczerze to o zdominowaniu nawet
      zainteresowało, ale wolałam już się nie wypowiadaćsmile...
    • mamamata Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 15:38
      az strach sie wypowiadac smile

      1.nie jest wazne czy nazwiemy kupowanie dziecku wszystkiego na zyczenie
      PREZENTEM czy nie. Wazne, ze dziecko sie przyzwyczaja i potem faktycznie nie
      docenia. Moj syn na wakacjach z Babcia dostawal codziennie kulke -
      niespodzianke (tylko 1 zl), jak przyjechalam pod koniec wakacji bylam
      przerazona bo nie dalo sie juz przejsc kolo zadnego automatu z tymi NIE-
      PREZNETAMI. W miesiacu taka zabawa daje ok. 30 zl a w roku...
      2. moze oddalabym dziecku gazetke, w koncu kupilam to dla niej, oddawanie innym
      dzieciom akurat ja uwazam za bezsens ale na pewno nie dostalby tej gazetki od
      razu z nieco inna kara tylko schowalabym gazetke i wyjela np. nastepnego dnia.
      3. moj syn ma 3 lata wiec pojecie tydzien nie bardzo do niego trafia mysle ze
      do 5-latki na pewno.
      4. co do logiki 5 latkow nie wiem, nie mam jeszcze doswiadczenia winkale ze
      dzieci w chorobie sa okropne to potwierdzam...
      5. Poznanoc, to ze sie tak denerwujesz wpisami innych niestety potwierdza to,
      ze powinnas sie zastanowic czy nie ma w tym ziarenka prawdy, wiem bo czasem
      sama o cos pytam i wkurzaja mnie najbardziej odpowiedzi rodzicow, ktorzy
      niestety maja troche racjiwink wiec moze warto sie przyjrzec sobie niekoniecznie
      toczac boje na forum, bo to w koncu Ty znasz swoja sytuacje.
      6. Sadze ze jednak ta sytuacja budzi w Tobie jakis niepokoj bo inaczej nie
      zakladalabys watku na forum, ja zwykle zakladam jak nie wiem co robic.
      Analogicznie, nie zakladalabym raczej watku gdyby moj urwis nagle drugi raz w
      zyciu bez oporu dal zaaplikowac sobie krople do nosa wink bo to nie byloby
      problemem choc byloby niecodzienne. Z Twojego postu nie wynika raczej ze jest
      to zdominowane przez Ciebie dziecko lecz raczej ze zastanawiasz sie czy dobrze
      sobie poradzilas z ta sytuacja. Jesli chowasz i oddajesz na skutek placzu to
      jakiejs szalonej konsekwencji w tym nie widze smile
      7. nie jestem klonem wink
      8. sama nie zawsze jestem konsekwentna i tez mam problem jak ktos mi to wytknie
      au, boli..
      • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 16:50
        Naprawdę zakładasz wątek jak nie wiesz co robić?
        Ja raczej dla rozrywkismile
        Trudno na takim forum o rzeczywiście obiektywne, rzeczowe, majace jakąś wartość
        odpowiedziwinkraczej miłe spędzenie czasu.
        Ale zaraz pewnie oberwę.
        Tak naprawdę każdy ma własną rzeczywistość i trudno ją streścić w kilku słowach,
        co za tym idzie - trudno o adekwatną odpowiedź. Każdy opisuje tak naprawdę
        własne życie! Wciskając je innym - tu autorce wątku. Ty np. twierdzisz, że gdyby
        raz czy drugi cos złego zrobił Twój Synek nie martwiłoby Cię to. Sugerujesz
        więc, że poznanoc ma nieustanne problemy z córka i resztka sił założyła ten wątek...
        Co więc robisz? Sprzedajesz jej własne życie i własne przekonania... Nie
        wierzysz, że mogło się to z gazetą zdazyc pierwszy raz. Zakładasz cos innego,
        tak sobie zakładasz...
        Jestem pasjonatem takich "kwiatków" na wszelkich forach.
        Dobra, już nie filozofuję.
    • starsza_mama Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 16:12
      Przeczytałam i silę się na odpowiedźsmile
      Wydaje mi się, że w tej zarzartej dyskujsji mają rację wszyscy i... nikt jej nie ma.
      Moje dziecko (już nie dziecko) ma w tej chwili 17 lat. Zastosowałam w wychowaniu
      chyba wszystkie możliwe błędy.Lizaki, orenżadki, lody, prezenty od całej
      rodziny, brak konsekwencji z mojej strony, wiele by tego wymieniać. A wyrosła mi
      dobra, mądra dziewczyna.
      Karać czy nie, poznanoc i ją popierający, czy też reszta, która zrobiłaby
      odwrotnie niż Ci pierwsi - rację ma każdy...Najważniejsze aby dziecko nauczyć
      myśleć, dokonywać wyborów, czasem też nauczyć aby dziecko chciało więcej niż
      dają (zdrowy egoizm)...to naprawdę przydaje się w życiusmile
      To takie wtrącenie się mamy już nie dziecka.
      Pozdrawiam i autorkę, i wszystkich pozostałych.
    • kreedka Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 23.10.06, 22:33
      Popieram osoby wypowiadające się w kwestii nie oddania gazetki, na pewno nie po
      fakcie przeproszenia, i nie mów że to wychowacze. Dziecko to mały psycholog, i
      jak sie nauczy że mozna nabroic a potem wystarczy tylko przeprosic i bedzie ok
      to sobie nie dasz rady. Kara w postaci nie bedzie prezentów w danym mąmencie
      słabo może dziąłac na dziecko bo to sprawa odległa w końcu i tak dostała
      gazetke. Fakt że do tej pory nie było takich problemów nie znaczy, że nie mogą
      sie zacząć. Podkresliłaś że ona ma manię wybierania i nikt z wypowiadającyhc nie
      zwrócił na to uwagi, bo to ma guzik do rzeczy. Nie wiesz do końca czy zrobiłas
      dobrze i próbujesz usprawiedliwić siebie i dziecko. Do tego wszytskiego uczulona
      jesteś na jakąkolwiek krytykę.

      vharia ma troche racji, może nie autorka sie wypowiedziała pod innymi nikami,
      ale jakoś tak to wygląda.
    • grasietoczy Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 09:30
      Jeszcze raz podkreslam, ze zgadzam sie z autorka watku: oddalabym gazetke po
      przeprosinach, jak najbardziej. Nie oddac jest zwykla zemsta urazonego doroslego
      a nie zadnym czynnikiem wychowawczym. Karac nalezy tak aby dziecko nie czulo sie
      znekane. Natomiast wyznaczona kara jest bardzo rozsadnym wyjsciem. dziecko
      ponosi konsekwencje, tyle ze inaczej niz chcieliby ci ,ktorzy gazety by nie oddali.
      Ja mam jeszzce spostrzezenia tego typu:
      1. wmawiacie autorce watku, ze kupuje prezenty dziecku CODZIENNIE, choc kilka
      razy pisala, ze tak nie jest.
      2.wmawiacie, ze pzrzez to wlasnie ma rozpuszzcone dziecko.
      3.ze jest poblazliwa. Choc pisze, ze ukarala dziecko.
      4.ze sie tak strasznie zdenerwowala.
      Zdenerwowala to ona sie rzeczywiscie, ale tylko na wharia. I miala racje, bo jej
      wpisy po tym jak poznanoc osmielila sie zostac przy swoim zdaniu, staly sie
      coskolwiek zaczepne...
      Gdy wychodze ze swoim dzieckiem na plac zabaw widze dzieci a kazde prawie ma w
      reku: ciasteczko, czipsy, paluszki, picie, lizaka, itp.
      Czy to sa PREZENTY? Sama takze kupuje ogromnie czesto tego typu rzeczy ( moze z
      wylaczeniem czipsow), uwazam to za rzezc normalna, jak wiele, wiele kobiet.
      Widocznie autorka watku miala pecha, bo trafila na te KOLOSALNA mniejszosc,
      ktora nie kupuje niczego... Gdzie te mamy, ktore w sklepach kupuja tyle
      drobiazgow tego typu maluchom?
      Czy teraz i ja oberwe, ze rozpuszczam swoje dziecko?
      I jeszcze jedno:
      Tak, duzo tu OCENIANIA i autorki i jej dziecka. Sama mialam watek i napewno nie
      pozwolilabym na OCENIANIE ani mnie ani mojego dziecka. Temat watku jest
      okreslony. Ale kazdy chce byc takim domoroslym psychologiem....I to w wiekszosci
      kiepskim i baaardzo schematycznym.
      • grasietoczy Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 10:48
        Jaaa? Chyba pomylilas adres! I zle przypielas odpowiedz.
      • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 11:08
        Użytkownicy forum wychowanie!
        Bardzo dziękuję za udział w dyskusji, która - jak to się chyba mówi - była
        prowokacją. Po ilości i zaangażowaniu wszystkich widzę, że udaną smile
        Cóż, coś trzeba robić gdy siedzi się w domu z chorym dzieckiem smile
        Od wczoraj dziecko w przedszkolu więc wybaczcie, że nie angażuję się w dyskusję.
        Na pociechę napiszę, że gazeta była kupiona, że córce nie bardzo się spodobała -
        stąd pomysł na temat. Gdybym napisała "kupiłam dziecku gazetę, która się nie
        spodobała" nie byłoby takiej zaciętej dyskusji smile
        A jakastam to jednak nie ja sad Widocznie prowokatorzy się przyciągaja smile
        Dziękuję zwłaszcza vharia - raz jeszcze, tak ładnie dała się podkręcić smile
        A swoją drogą gdybym miała rzeczywiście jakiś problem, nie leciałabym z tym na
        forum! Nonsens. Dziwię się i włos mi się jeży na głowie gdy pomyślę, że coś
        takiego jak forum jest dla kogos czymś istotnym! Jest to wspaniała sprawa do
        wymieniania np. domowych sposobów na różne drobne problemy.Ale tylko tyle.No i
        dobry sposób aby ząjąć czymś mamy, które muszą siedzieć w domu z pociechami...
        Temat " mama psycholog udzieli porady", czy jakoś tak, jest po prostu śmieszny.
        Żaden prawdziwy, szanujący się psycholog nie będzie udzielać porad w ten sposób.
        Pozdrawiam i...do kolejnej prowokacji...
        Co niektórzy dobrze się bawili, vharia miała zajęcie na cały dzień! smile
        • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 11:54
          już miałam nie karmić trolla,
          ale jeszcze coś mu rzucęsmile))
          to co piszesz i jak piszesz,
          a szczególnie to, czego nie możesz zdzierżyć
          ostatecznie Cię wykłada
          smile))
        • jagoda2 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 13:11
          Ręce opadają. Bez komentarza...
    • jakw Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 10:41
      No to teraz bądź konsekwentna i rzeczywiście przez 5 dni nie kupuj jej
      prezentów.
    • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 11:55


      Użytkownicy forum wychowanie!
      Bardzo dziękuję za udział w dyskusji, która - jak to się chyba mówi - była
      prowokacją. Po ilości i zaangażowaniu wszystkich widzę, że udaną smile
      Cóż, coś trzeba robić gdy siedzi się w domu z chorym dzieckiem smile
      Od wczoraj dziecko w przedszkolu więc wybaczcie, że nie angażuję się w dyskusję.
      Na pociechę napiszę, że gazeta była kupiona, że córce nie bardzo się spodobała -
      stąd pomysł na temat. Gdybym napisała "kupiłam dziecku gazetę, która się nie
      spodobała" nie byłoby takiej zaciętej dyskusji smile
      A jakastam to jednak nie ja sad Widocznie prowokatorzy się przyciągaja smile
      Dziękuję zwłaszcza vharia - raz jeszcze, tak ładnie dała się podkręcić smile
      A swoją drogą gdybym miała rzeczywiście jakiś problem, nie leciałabym z tym na
      forum! Nonsens. Dziwię się i włos mi się jeży na głowie gdy pomyślę, że coś
      takiego jak forum jest dla kogos czymś istotnym! Jest to wspaniała sprawa do
      wymieniania np. domowych sposobów na różne drobne problemy.Ale tylko tyle.No i
      dobry sposób aby ząjąć czymś mamy, które muszą siedzieć w domu z pociechami...
      Temat " mama psycholog udzieli porady", czy jakoś tak, jest po prostu śmieszny.
      Żaden prawdziwy, szanujący się psycholog nie będzie udzielać porad w ten sposób.
      Pozdrawiam i...do kolejnej prowokacji...
      Co niektórzy dobrze się bawili, vharia miała zajęcie na cały dzień! smile

      Źle podpięłam swoją wypowiedź.
      Jeszce raz pozdrawiam smile
      • ankagoz Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 12:14
        Tego już za wiele.
        Gdzie jest administartor !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Mnie wiele razy dziewczyny pomogły, podpowiedziały - i chyba o to chodzi.
        A jak mam chore dziecko to nie bawię się kompem.
        Miałam coś podpowiedzieć co mnie w podobnych przypadach pomogło i proszę -
        PROWOKACJA - ciekawe ile masz przyjaciół - nie chciałabym być jedną z nich.
      • kreedka Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 12:42
        Widać że mamusia ma faktycznie problemy ze sobą, na dodatek próbuje sprytnie
        wyjśc z twarzą, jaka to ona sprytna i ropetała z nudów prowokacje, żenada. Każda
        inteligentna osoba czytając wypowiedzi autorki zauważy ze wkładała w to za dużo
        emocji, ktos osmielił sie skrytykować jej postepowanie. To twoje dziecko i
        robisz jak chcesz, a inni się z nią beda męczyć jak dorosnie ... smile). Podrawiam
        • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 12:50
          Słyszałaś o zabawach bogatych Moskwiczan?
          Wymyślają różne sytuacje i biorą w nich udział. Im bardziej sytuacja wygląda na
          rzeczywistą tym lepsza zabawa... smile
          Tak więc - dzięki za komplement smile
          Oczywiście, że robię to z zaangażowaniem! A myślisz, że inaczej bym się rozerwała?
          To tak jak dobry film, jak przeżywasz i się angażujesz jest dobry, gdy nie rusza
          - po co go oglądac?...Nie masz znajomych, którzy zapalają się w dyskusji, nawet
          tej najbardziej ich niedotyczącej? Ja właśnie do takich osób należe. Często
          Przyjaciółka mnie pyta po co to robię (teraz też pytała). Dla emocji, z nudów
          ludzie piją, biorą narkotyki - ja sobie piszę... smile
          • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 13:03
            A co do Przyjaciół... Nie lecą na forum gdy mają problem, ale do fachowca. Lub
            rozmawiaja z najbliższymi To świadczy o rozsądku. Jak obcy człowiek na forum,
            który kompletnie nie zna sytuacji moze pomóc w czymś naprawdę POWAŻNYM?! Smiech
            na sali. Forum jest dobre do drobnych spraw i np. do wsparcia typu " tak moje
            dziecko w wieku dwóch lat też jeszcze wstawało w nocy". Kobiecie robi się lżej,
            nie tylko ona tak się męczy. Albo polecony artykół o tym jak nauczyć dziecko
            bronić się pzrzed obcymi. Tak to jest OK. Ale nie fachowa pomoc!!!
            Przyznajcie Dziewczyny (i Panowie), czy tego typu prowokacje byłyby możliwe
            gdyby ludzie nie dawali się "podkręcać", gdyby byli mniej nerwowi. Strasznie
            łatwo jest sprowokować tak dużą ilość wpisów, taką zajadłość, lejącą się złość.
            Czy mądry, kulturalny człowiek daje się tak sprowokować???
            Chyba nie...
            A do Pani, której Dziewczyny pomogły na forum - widać problem był błachy... Albo
            Pani taka dzielna smile
            • mallard Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 13:35
              poznanoc napisała:

              >Albo polecony artykół

              Łaał! smile
              • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 13:46
                Twoje motto jest bardzo trafne - nieudolność rzeczy martwych... Tak, nacisnęłąm
                za długo alta i wyszło artykół a nie artykuł smile dzięki za zwrócenie uwagi smile
                • berek_76 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 14:23
                  Tak, nacisnęłąm
                  > za długo alta i wyszło artykół a nie artykuł smile

                  Jak wiadomo, zbyt długie przytrzymanie alta automatycznie zmienia "u" w "o z
                  kreską". Ta złośliwość rzeczy martwych... jak odpowiednio długo przytrzymać, to
                  pewnie i a zmieni się w "ó"...

                  ROTFL, ROTFL, ROTFL

                  -----------------------
                  Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
                  • zaj-affka Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 18:10
                    berek_76 napisała:

                    > Jak wiadomo, zbyt długie przytrzymanie alta automatycznie zmienia "u" w "o z
                    > kreską".

                    Nooo... i jeszcze zmienia "h" w "ch" (vide: błaCHy w tym samym poście co
                    artykuł) ;-PPPP
          • spurs1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 13:08
            Co ciekawe to wiele z was myślało że vharia ma paranoje. Tymczasem....
            Przed komputerem zasiadała słabo-rozwinęta umysłowo kobitka zaniedbywana przez
            Męża (sądząc po godzinnach wpsiów+ weekend).
            A mnie żal dziecka. Chore, siedzi w domu a mamuśka siedzi przed koputerem
            całymi godzinami i wypisuje bzdury. Co ciekawsze myśli jaka to ona super
            inteligentna i jak wszystkich zrobiła w konia.
            Na Onecie pełno takich nie wyżytych i zakopleksionych stworków co myslą że
            wpisy na forum dodadzą im powagi i ...inteligencji.
            A .... i drogie panie przproście Vharie. zachowywała się nerwowo ale miała
            rację. I trzeba to obiektywnie przyznać.

            • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 13:43
              Idąc tym tokiem myślenia, ci z Was, ktorzy tak bardzo się angażowali nie
              wykazali się lepszym rozwinięciem umysłowym.
              Tak, pełno jest takich jak ja w sieci. I będzie ich wciąż dużo jeśli takie jak
              vharia zamiast zgłosić wątek do skasowania, będa się tak ładnie zapieniać...I
              dyskutować o czymś zupełnie bezsensownym.
              Cały dzień stracić na takie bzdety...
              Inteligencji w ten sposób nie można sobie dodać - dyskutując ze "średnią
              krajową", ale jakoś spędzić czas - owszem.
              A administratorzy, jak ,widac, chyba śpia.
              A może też dobrze się bawia?
              Niestety, z wielkim żalem muszę skończyć - obowiązki wzywają.
              A vharia ma lekką paranoje. Może to przez to, że mama dawała jej klapsy gdy była
              dzieckiem. Napewno przez to tak łatwo ją sprowokować - jest zbyt nerwowa sad
              Naprawdę - ludzie sami nauczcie się kultury, opanowania, postępujcie zgodnie z
              netykietą a tacy jak ja przestaną istnieć. smile
              Pozdrawiam spurs1 smile
              • jagoda2 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 14:16
                Do tej pory nie zamierzałam się odzywać, ale teraz po prostu samo mi się nasuwa
                i nie mogę się powstrzymać - współczuję Twojemu dziecku.
                • magda8867 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 15:17
                  Pani POZNANOC powinna mieć zakaz pisania na forum ponieważ nie rozumie jego
                  celowości a do tego obraża innych użytkowników. Celem FORUM jest dyskutowanie o
                  PRAWDZIWYCH problemach a nie wymyślonych przez siebie.
                • mallard Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 17:46
                  jagoda2 napisała:

                  - współczuję Twojemu dziecku.

                  Jeśli takowe wogóle jest, -skąd wiesz Jagoda, czy Późnanoc to nie
                  pięćdziesięcioletni facet, który właśnie odstawił leki? Tutaj każdy może być
                  kim chce! (nawet sobą! wink).

                  Pozdrawiam... i dajcie se już wszyscy spokój! smile
                  • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 18:13
                    No i powiedzcie sami - czy ludzie myślą???
                    Tak ładnie podbijacie mój trefny temat smile
                    A przecież o to właśnie mi chodzi.
                    Czy rzeczywiście takie bezsensowne pisanie jest bezcelowe?
                    Czy nie jest pewnego rodzaju lustrem dla Was?
                    Czy nie jest to działanie wychowawcze?
                    Przyznam się szczerze (he,he), że ilość wpisów jest tak duża, że nie daję rady
                    już na nie odpisywać - wybaczcie.
                    Ale jak widzę i bez tego świetnie się bawicie smile
                    Ja, prawdę mówiąc (he,he) już trochę wysiadłam, nie mam tyle czasu.
                    Ale przy następnej swojej, czy dziecka chorobie gwarantuję ponowne emocje.
                    Wieeeem, życzycie mi i dziecku zdrowia, prawda? smile
                    Dzięki za udział w dyskusji smile
    • mamadwojga1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 18:10
      Aaaaaaaaaaaaaa, ratunku! Nie napiszę co myślę o autorce wątku, bo wpis mi
      usuną. Zgroza, co taka nudząca się baba potrafi wymyślić... chyba ma za dużo
      wolnego czasu, a dziecko chyba nieprzytomne leżało, skoro mogła posiedzieć
      przez cały dzień... Tylko nie zauważyła tego, zajęta rozrywką w stylu bogatych
      Rosjan. Vharia, kibicowałam ci wiernie, pozdrawiam.
      • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 18:16
        Dzieki za podbicie, nawet nie nadążam z pisaniem a wpisów przybywa i przybywa.
        Byłaś przede mną, no trudno, jakoś to przeżyję. smile
        OK, dalej to naprawdę bawcie sie beze mnie smile Powodzenia. (sami widzicie jakie
        to zajmujące!)
      • vharia Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 18:28
        Dzięki, pozdrawiam równieżwink
        Ale z tej pani taki sam świetny prowokator, jak matkasmile))
        • poznanoc Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 24.10.06, 19:05
          No, nieee, vharia - ty nie mozesz być ostatnia! To porażka dla mnie sad
          I dzięki za komplement wink
    • amk13 O Trollu, czyli jak coś robisz, rób to dobrze. 24.10.06, 20:13
      To do vharii, bo trzeba było użyc wyszukiwarki nie tylko do
      jednorazowych bytów wirtualnych:

      Re: Zazdrość o dziecko ...Wstyd mi...
      wrozkageena 19.09.06, 18:18 + odpowiedz
      Jestem rozwiedziona,mam piecioletnie dziecko,od ok.trzech lat mam
      faceta,(...) Dodam jeszcze,ze nie mieszkam z moim mezczyzna,(...)

      Re: intercyza przedmalzenska co sadzicie
      wrozkageena 07.09.06, 12:17 + odpowiedz
      (...) I wciaz mam nadzieje,ze jednak
      ze mna zamieszka,ze bedzie normalnie...Tylko to wymaga czasu.Duzo juz
      sie zmienilo.No i oczywiscie wciaz slysze od na narzeczonego,ze zbyt
      czarno to wszystko widze,ze rozne rzeczy po prostu mnie sie tylko
      wydaja,a jest inaczej.Np.wlasnie jego-dla mnie nienormalne jak na jego
      wiek-powiazanie z tatusiem i mamusia...Czas pokaze.


      urodzilam sie za pozno,chce miec normalna rodzine
      poznanoc 12.09.06, 22:30 + odpowiedz
      Zawsze chcialam miec po prostu rodzine.Dzieci.
      Trafilam na popapranca-damski bokser.Rozwiodlam sie.W dorobku zostalo
      jedno dziecko.
      Teraz mam faceta-niby normalny-ale majac prawie 40!mieszka z
      rodzicami.Nie chce ze mna,bo czerpie energie ze swego rodzinnego domu...
      Ma kupe szmalu,ale chce zeby jego kobieta zarabiala na siebie(lubi
      udawac,ze ma malo),utrzymuje swoich rodzicow,choc nie ma takiej
      potrzeby-jego tata ma wysoka emeryture(co nie przeszkadza mu doic
      syna). (...) Jestesmy ze soba ponad trzy lata.To co jemu odpowiadaloby
      najbardziej,to zebysmy zamieszkali w jego domu rodzinnym-znaczy sie
      bzykali nad swietymi glowami jego rodzicow,a zwlaszcza jego
      cudownej,nadopiekunczej mamumsi(w wieku 20 lat synka przynosila
      mu kaszke przy gosciach...ale nie sugerujcie sie tymsmile),dla mnie jest
      nie do przyjecia.
      (...)

      Również pięciolatka, to wiemy z tego forum.
      Cóż za zbieg okoliczności!

      Jakoś tylko zapowazna nie widziala piany na pysku u poznejnocy (hehe)
      i jakos tylko ona entuzjastycznie odpowiadala na posty niby-trolla w
      wątkach, które poleciały za wulgaryzmy- ale wielu zdążyło zobaczyc.


      No i dziwnym trafem wszystkie trzy
      poznanoc
      zapowazna
      wrozkageena
      mieszkają w tej samej małej miejscowości. Nie napiszę w jakiej, bo
      mnie słusznie wytną za podawanie danych osobowych. Wiedzy spoza
      wyszukiwary nie przedstawię, bo nie mam chęci przedstawiać się furiatce.
      Gdyby ktoś już zaczynał użalać sie nad jej cięzkim zyciem, to polecam
      lekturę tego co miała do powiedzenia dzieciom pozbawionym ojca:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=49614660&a=49690144
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=49614660&a=49686823
      Porównajcie to sobie z larum, jakie podniosła w tym wątku, że ktoś
      niby oceniał jej dziecko. Cos nie jest tak różowo z tą coreczką. Pani
      się wstydziła założyć dwa tematy z jednego konta, bo lubi przedstawiac
      siebie w różowych kolorkach. Na krytykę reaguje tak, jak mieliście
      okazję zobaczyć. Wyzwiskami rzuca z kont tymczasowych. Kto by
      uwierzył, że ma już 35 lat?

      Użytkownikom wychowania radzę omijać zgniłe jajo, które pewnie pod
      nowym nikiem (hehehe) jeszcze będzie próbowało powalczyć. Ja się
      loguję raz i spadam. Nigdy nie będziesz wiedziła kim jestem i za co
      ciebie nie lubię.
      • spurs1 Re: O Trollu, czyli jak coś robisz, rób to dobrze 26.10.06, 10:25
        Jednak dobrze podejrzewałem ze to kobieta zaniedbywana przez męża. Sadząć po
        jej wpisach to się nie dziwię. Kto by z taką wytrzymał.
    • pucia78 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 25.10.06, 17:37
      a może lepiej zapytać się jej jaki był powód takiego zachowania niż
      automatycznie wymyslac karę?
    • mamadwojga1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 25.10.06, 21:36
      Ach, dopiszę coś jeszcze, bo skoro wątek pozostał, to warto żeby jak najwięcej
      dziewczyn przeczytało wpis amk13. Ku przestrodze!smile
    • zapowazna Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 30.10.06, 00:20
      Czy Ty Amk, czy jakoś tak oszalałaś? Nie jestem wymyślona przez poznanoc i nie
      jestem nią! A to, że weszłaś w wyszukiwarkę i łączysz pewne fakty to jakaś Twoja
      schizofrenia! Mało na forum ludzi o podobnych przeżyciach co ja? A nawet
      mieszkających w mojej miejscowości???
      Co za chory pomysł!
      Ładnie zakręciła tobą poznanoc.
      Proszę mnie nie łączyć i nie kraść mi mojej tożsamości!
      • jakastaka1 Re: kupilam córeczce prezent - rzuciła nim we mni 30.10.06, 23:57
        he, he! Lepiej zmien sobie login, bo dzieki amk jest juz spalony. Wariatka
        wrzucila do jednego worka wszystkich rozwiedzionych + maja dzieciaki w wieku
        twojego i mieszkaja tam gdzie ty. Zgrywa cwaniare, bo posiedziala caly dzien w
        wyszukiwarce i jej sie normalnie porabalo!
        Szkoda, ze wiecej nie znalazla.
        Ale temacik normalnie bomba sie rozwinal!
        Kobitki wlozyly w to cale swoje serce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka