Dodaj do ulubionych

odstające uszka

29.10.06, 21:58
Mojemu 4 miesięcznemu synkowi odstają uszka mimo że zwracam uwagę i uważam
żeby się nie zawijały jak leży. Może taki jego urok, ale może wiecie co można
zrobić żeby nie wyglądał jak "plastuś" hahaha, opaskę zakładać czy co?...
Obserwuj wątek
    • hankam Re: odstające uszka 29.10.06, 22:26
      Niektorzy zakladaja opaske...
      Ja bym radzila polubic uszy synka. Jak bedzie dorosly, moze sobie uszy
      zoperowac, ale najprawdopodobniej nie bedzie chcial. Odstajace uszy to nic
      strasznego.
      • andaba Re: odstające uszka 29.10.06, 22:28
        Pomiając już fakt, że z czasem mogą przestać być takie odstające.
        Albo zasłoni je włosami.
        • 0golone_jajka Re: odstające uszka 29.10.06, 22:34
          a nie mozna ich plasterkiem przykleić na noc?
          trzeba o to zadbac by na komunie nie musiec dziecku operacji plastycznej fundoweac
          • sir.vimes Re: odstające uszka 29.10.06, 23:23
            Kpisz sobie pewnie ale ja naprawdę znałam dzieci, którym taką operacyjkę na
            komunię zafundowano. Bo chrzestna miała kupić złote kolczyki np. I, cytuję,
            wszyscy by patrzyli , że kolczyki ładne ale jakie uszy.
            Z odstającymi uszami da się żyć o ile nikt nie wmówi dziecku, ze są brzydkie.
            • 0golone_jajka Re: odstające uszka 30.10.06, 10:16
              Skoro znasz takie dzieci to widzisz ze nie kpie. To znaczy kpie z tzw wratosci chrzescijanskich i laczenia operqacji plastycznych z komunia (tojakis absurd) ale nie kpie z tego ze odstajace uszy moga przeszkadzac w przyszlsci
    • apocalipsaa Re: odstające uszka 30.10.06, 09:44
      Nic nie zrobisz. Czapka, opaska, plaserki nie pomogą. Syn jak był mały to uszy
      mu się wręcz rolowały, takie miał mieciutkie, przyklejałam plasterkiem, tym
      miękkim do opatrunków dziecięcych, żeby mu potem włosów nie powyrywać a i tak
      nic to nie dało. Dziś ma 11 lat i jest plastuś, po dziadku.
      Zwróć mu tylko uwagę jak będzie malutki, że ludzie są różni. Ja chyba
      przegapiłam odpowiedni moment, bo sądziłam że i tak nie zrozumie i pewnego dnia
      odmówił wychodzenia na dwór (a nawet 3 lat nie miał), bo koledzy się z niego
      nabijali. Dopiero powazna rozmowa na temat róznic pomogła.
      Dziś już nie zwraca uwagi na swoje uszy, mało tego, znajomi też nie. Tylko mi
      czasem jak na niego patrzę przpomina się bajka Dumbo.
    • magda474 Re: odstające uszka 30.10.06, 09:51
      Ja przyklejałam plasterkiem dość długo i po kłopocie. Córka ma 3l i "normalne
      uszy". Gdy była malutka zauważyłam, że chwila leżenia z podwiniętym uszkiem
      sprawiała że coraz bardziej odstawało. Wystarczył momencik a szybko się
      deformowały. Wiele osób się śmiało ale ja wiem teraz, że bardzo dobrze robiłam.
      Sama mam odstające uszy, tzn. zero kucyków, krótkich włosów dlateko byłam
      bardzo przewrażliwiona na tym punkcie.
      • elu.su Re: odstające uszka 30.10.06, 10:09
        Mój mały też właśnie ma mięciutkie te uszka i co chwila się zawijają no i w
        efekcie zaczęły odstawać, chyba też spróbuję plastrami delikatnie podklejać
        przynajmniej na noc. Pozdrowionka
    • lola211 Re: odstające uszka 30.10.06, 12:49
      To jest raczej kwestia wrodzona i nic z tym nie zrobisz.Jesli uszy beda bardzo
      odstajace, to kiedys warto pomyslec o operacji.a na dzis dzien pozostaje po
      prostu zaakceptowac je takimi, jakie sa.
      • magda474 Re: odstające uszka 30.10.06, 14:19
        Jeśli uszko lekko się zawija, to będzie zawijać się coraz bardziej.
        Szkoda mi takich małych chłopców, którzy latem biegają w kaszkietówkach, uszy
        mają bordowe i skóra z nich schodzi od słońca. Niestety ale widziałam wiele
        takich przypadków tego lata. Moja rada - próbować przyklejać, szkoda dziecka.
        Od plasterka nic się nie stanie, chyba że ma uczulenie.
        • asiara74 Re: odstające uszka 30.10.06, 15:09
          Mój mąż ma odstające i synuś też. Taka ich uroda i w niczym im to nie
          przeszkadza. Syn jak na razie nie miał żadnych nieprzyjemności na podwórku, nie
          wiem jak będzie w starszym wieku (teraz ma 7). Myślałam kiedyś nad tym i
          stwierdziłam że jak zacznie dorastać i będzie strasznie cierpiec z powodu swoich
          kłapciaczków to zrobimy operację.
    • robalrobal Re: odstające uszka 30.10.06, 15:05
      Przyklejanie nie pomoże.
      Moja koleżanka ma duuuużo młodszego brata. Pamiętam jak ten chłopczyk chodził wiecznie z plasterkami na uszach. I wydawało sie że ma normalne czyli nie odstające uszka. Ale po kilku latach kiedy znowu go zobaczyłam miał strasznie odstające uszy. Wniosek: to sprawa genetyczna.
    • de_la_hoya Re: odstające uszka 30.10.06, 18:41
      Moj urodził sie z ładnymi uszami. Jak miał jakies 10 miesiecy to zaczely mu
      odstawac (glowa rosnie wiec uszy roznie sie ustawiaja), potem odstawały raz
      mniej raz bardziej. Teraz ma 2,5 roku i lekko odstajace uszka. Ja sie nie
      przejmuje, moze beda "normalne" za jakis czas a moze bardziej odstajace?
      Jak kiedys bedzie chcial miec inne uszka i poprosi o pomoc to rodzice grosza nie
      odmowią ale sami z siebie nie bedziemy go "upiekszac" na siłe...
    • fugitive Re: odstające uszka 31.10.06, 09:52
      nie rozumiem dlaczego wypowiadacie się z ironia na temat operacju uszów, ja
      miałam problem z bardzo odstajacymi uszami (miałam bo na studiach je sobie
      zoperowałam) i wiem ilu kompleksów się "dzięki" nim dorobiłam. Niby u
      dziewczynek to mniejszy problem bo zakrywa się włosami, ale nosiłam cały czas
      póldługie włosy, no bo długich się nie dało ani krótkich też, wszystkie ładne
      fryzury były nie dla mnie, kucyki , warkocze, żebym jeszcze choć miała grube
      włosy, a tu nie takie cienkie lekko falujące wyglądały zawsze na nieuczesane
      (moja córka ma podobne i wygląda o wiele ładniej w kucykach niż rozpuszczonych)
      przez to zawsze myślałam o sobie jako o flejtuchu, i myślę że pozornie błaha
      sprawa a mocno wpłynęla na to jaka osobą teraz jestem i to wpłynęła w sposób
      negatywny. dlatego jestem jak najbardziej za operacjami plastycznymi uszu dla
      dziecka jeśli jest to możliwe. natomiast do mam które twierdzą że ich dzieciom
      to nie przeszkadza to uważam że super, ale mam radę obserwujcie czy tak aby
      jest na pewno, czy może dziecko tylko tak mówi, a wewnątrz się tym gnębi. ja
      też swojej mamie nigdy nic nie mówiłam
    • bri Re: odstające uszka 31.10.06, 10:54
      Może zostanie znakomitym komikiem jak ten facet z "Ani mru mru"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka