kafreen
30.11.06, 18:05
Witajcie,
Młody skończył 2,5 roku, Mała za miesiąc ma 1,5 r.
Wydawałoby się, że to duże dzieciaki, ale...
Moje refleksje są całkowicie odwrotne.
Do tej pory radziliśmy sobie bez podwójnego wózka. Spacery odbywały się przy
użyciu Emmaljungi Duo Combi z kiddyboardem. Jednak niedawno nastąpił zwrot
spacerowy, który objawia się tym, że Syn nie chce podczas spaceru korzystać z
własnych nóg. Dokładniej pisząc po prostu w połowie spaceru odmawia współpracy
i kategorycznie żąda, by wsadzić go do "józka" (wózka).
Mała chętnie z wózka wysiada, ale potem nie chce iśc za rękę, ucieka mi na
wszystkie możliwe strony, gdzie właśnie iść nie powinna, wdrapuje się na
górki, wchodzi na schody itp. A Młody ma tendencje do wysiadania "w biegu".
Dalszy ciąg spaceru jest więc niestety trudny do realizacji.
Jakie są moje przemyślenia w tej kwestii?
DZIEWCZYNY, nie rezygnujcie z zakupu podwójnego wózka! Nawet jeśli różnica
wieku jest większa niż u mnie. Taki zakup znacząco ułatwi Wam życie.
Pozdrawiam
Kasia