Dodaj do ulubionych

podwójny wózek - moje przemyślenia

30.11.06, 18:05
Witajcie,
Młody skończył 2,5 roku, Mała za miesiąc ma 1,5 r.
Wydawałoby się, że to duże dzieciaki, ale...
Moje refleksje są całkowicie odwrotne.
Do tej pory radziliśmy sobie bez podwójnego wózka. Spacery odbywały się przy
użyciu Emmaljungi Duo Combi z kiddyboardem. Jednak niedawno nastąpił zwrot
spacerowy, który objawia się tym, że Syn nie chce podczas spaceru korzystać z
własnych nóg. Dokładniej pisząc po prostu w połowie spaceru odmawia współpracy
i kategorycznie żąda, by wsadzić go do "józka" (wózka).
Mała chętnie z wózka wysiada, ale potem nie chce iśc za rękę, ucieka mi na
wszystkie możliwe strony, gdzie właśnie iść nie powinna, wdrapuje się na
górki, wchodzi na schody itp. A Młody ma tendencje do wysiadania "w biegu".
Dalszy ciąg spaceru jest więc niestety trudny do realizacji.

Jakie są moje przemyślenia w tej kwestii?
DZIEWCZYNY, nie rezygnujcie z zakupu podwójnego wózka! Nawet jeśli różnica
wieku jest większa niż u mnie. Taki zakup znacząco ułatwi Wam życie.
Pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • aprilia33 Re: podwójny wózek - moje przemyślenia 12.12.06, 00:31
      No a ja w wyniku własnych podobnych przemyśleń, walk i obserwacji oraz czytania
      porad na tym forum, nabyłam drogą kupna Graco Stadium Duo i jestem z zakupu
      bardzo zadowolona. Nareszcie spacery wyglądają normalnie i jestem bardziej
      mobilna. A wózek jest fajowy!
      • kafreen Re: podwójny wózek - moje przemyślenia - OT 17.12.06, 12:39
        aprilia33 napisała:

        > No a ja w wyniku własnych podobnych przemyśleń, walk i obserwacji oraz czytania
        > porad na tym forum, nabyłam drogą kupna Graco Stadium Duo i jestem z zakupu
        > bardzo zadowolona. Nareszcie spacery wyglądają normalnie i jestem bardziej
        > mobilna. A wózek jest fajowy!

        Mądra dziewczyna! smile
        A tak zupelnie OT myślisz o powrocie na motocykl czy pojawienie sie dzieci
        raczej zadecyduje o rezygnacji z hobby?
        Kiedys tez jezdzilam, ale po pojawieniu sie dzieci to juz tylko "piesn
        przeszlosci" i w ogole mam pare swoich, niestety ponurych, przemyslen na ten
        temat, szczegolnie, ze meza mam bardzo niemotocyklowego.
        Pozdrawiam
        K.
        • aprilia33 Re: podwójny wózek - moje przemyślenia - OT 20.12.06, 00:44
          Kafren, jak najbardziej planuję powrót na dwa koła. Wiem, że to trochę
          ryzykowne hobby, ale... smile Sama rozumiesz.Zew natury, czy jak to zwą wink
          Pozdrawiam.
    • mama_kotula Re: podwójny wózek - moje przemyślenia 13.12.06, 00:44
      Hm... a ja ostatnio na spacerach zrezygnowałam z toczenia przed sobą podwójnego
      sprzętu ciężkiego (w sumie wypada, starszy ma 3,5 roku big_grinDD) - okolica
      bezpieczna, jestem w stanie tak pokierować trasą spaceru, że do ulicy jest
      jakieś 20m i dwumetrowe ogrodzenie, a co najważniejsze - moje dzieciory wreszcie
      zaczęły chodzić +/- w jednym kierunku (a nie, jak do tej pory - jedno w prawo,
      drugie w lewo) i - o dziwo - nie wybiegają na ulicę ani w żadne inne
      niebezpieczne miejsca.
      Oczywiście wózek pozostał w użyciu - na zakupy, na dojazd do przedszkola, i
      gdziekolwiek, gdzie zachodzi konieczność pośpiechu albo unieruchomienia dzieci.

      Mimo wszystko - wózki bliźniacze służyły nam ponad dwa lata i nie wyobrażam
      sobie egzystencji bez nich smile)))
    • comevorrei Re: podwójny wózek - moje przemyślenia 19.12.06, 14:17
      cze. ja tez mam dzieciaki rok po roku. i mialam wozek graco duo glider. i juz
      od ponad roku jest schowany w szafie. bardzo malo z niego korzystalam. no i
      tera moje pociechy maja 2,5 i 1,5 i juz z wozka nie korzystamy.
      ale na poczatku byl bardzo przydatny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka