Gość: guest
IP: *.*
04.02.03, 19:15
Może ktoś mi poradzi co mam robić z sześciolatkiem,który coraz bardziej wyrywa się z pod kontroli?Często mam problemy z wyegzekwowaniem od niego niektórych stawianych przeze mnie zadań.Zastanawiam sie co to bedzie gdy pójdzie do szkoly?Nie usiedzi w łwce nawet 10 min.jeśli przyszła pani mu nie podpasuje to będą problemy.Już teraz jest wszystko na zasadzie "co mogę-a co nie"jak sie uda wskakuje na głowę.Moze powinnam się z nim wybrać do psychologa?Moze ktoś ma jakiś pomysł,proszę o rady (moze od ludzi którzy mają juz to za sobą)