Uczucie zazdrości

IP: *.* 16.02.03, 23:05
Nasz synek w lipcu skończy 2 latka a na przełomie lipca i sierpnia pojawi się polejny członek rodziny. Nasz szkrab uwielbia zabawy z dziećmi jednak zastanawiam się jak zareaguje gdy przestanie być jedynakiem :what: . Jak sprawić aby nie pojawiło się uczucie zazdrości, aby zaakceptował młodsze rodzeństwo i nie próbował rywalizować :D .:hello:madzi
    • Gość edziecko: Kicia Re: Uczucie zazdrości IP: *.* 17.02.03, 15:46
      Hi,Niewiele wiem na ten temat, jednak widziałam książkę, która jest z b. fajnej serii. Czytałam dwie książki, ponieważ mam jednego synka, temat rodzeństwa narazie mnie nie interesuje.Tytułu nie pamiętam, jednak odnosi się bezpośrednio do problemu. Jedna z dwu autorek to Adele Faber, drugiej pamiętam tylko nazwisko: Mazlich (jakoś tak). Wierzę, że to równie mądra książka jak pozostałe z tej serii.Pozdrawiam,Anita
      • Gość edziecko: magkow28 Re: Uczucie zazdrości IP: *.* 17.02.03, 17:51
        Dzięki za propozycje książkowe, ale uważam, że książka książką i czasami nie da się zastosować mądrych rad zawartych na kartkach w życiu ;) . Mam nadzieję, że uniknę tego problemu, ale tak na wszelki wypadek chciałabym usłyszeć radę kogoś doświadczonego w tej materii :grin::hello:Magda
        • Gość edziecko: EdytaK Re: Uczucie zazdrości IP: *.* 18.02.03, 16:32
          Myślę, że uczucie zazdrości jest nieodłącznym elementem, w chwili, gdy pojawia się konkurent/ka w domu do miłości rodziców. Gdy urodził się Bartuś córeczka początkowo mówiła, "zabierz tę dzidzię, nie kocham jej" i tak miałam jedno dziecko przy piersi a drugie przytulone do drugiej piersi. Staramy się, żeby Zuza była cały czas przytulana, podczas drzemki Bartka mamy czas na wspólne układanie klocków i czytanie bajek, ale i tak widzę, po jej zachowaniu, że nie jest jej lekko. Czasem jest agresywna wobec brata, trochę inaczej niż syn mojej koleżanki, który stał się agresywny ale w stosunku do innych dzieci - także jego braciszek póki co jest bezpieczny. :-)Ale teraz jest coraz lepiej, bo zaczynają się razem bawić a to już coś. Tylko czekać dnia, aż utworzą front przeciw nam. :-)
          • Gość edziecko: AnetaLelonek Re: Uczucie zazdrości IP: *.* 20.02.03, 13:50
            witajU moich dzieci jest 17 m-cy róznicy. Na poczatku gdy wróciłam ze szpitala Kacper raczej nie bł zazdrosny- był ciekawy co to za dzidzia i co tutaj robi :). Bywały i bywaja momenty kiedy synek jest zazdrosny ale nigdy nie zrobił krzywdy Juleczce- bardzo sie o nią troszczy. Staram sie jak najwiecej poswiecac czasu Kacperkowi i kied widzę ze staje się zazdrosny daję małą tatusiowi a sami izdiemy sie poprzytulać czy zdrzemnać sie :)
    • Gość edziecko: wiesia Re: Uczucie zazdrości IP: *.* 20.02.03, 22:50
      Ja ten temat ćwiczę od siedmiu miesięcy, różnica między moimi dzieciakami wynosi dwa lata i 4 miesiące. Myślę ,że sedno sprawy jest pogrzebane w tym aby chcieć się wczuć w sytuację starszego dziecka. Ja mam to o tyle ułatwione, że sama byłam starszą siostrą, która boleśnie odczuła odstawienie na boczny tor po narodzinach mojej siostry.To co było w gruncie rzeczy podłożem wszelkich konfliktów między nami to fakt faworyzowania siostry i ciągłe używanie przez mamę argumentów w stylu: musisz ustąpić , bo jesteś starsza, nie dostaniesz tego bo jesteś starsza, oddać jej zabawkę bo jesteś starsza itp. Czułam się winna i gorsza tego że jestem starsza. Bolało na tyle, że wiem, iż NIGDY takiego bezsensownego argumentu nie użyję.A teraz do praktyki:1. Mój pierworodny Jacuś nigdy nie został pozbawiony czegoś, co otrzymał młodszy: chciał smoczka- dostał, chciał „cycka” – dostał ( przez kilka dni karmiłam na dwie piersi jednocześnie, wyglądało to dość komicznie, ale nie trwało długo) Jeśli podczas karmienia Rafałka Jacuś pakuje mi się na kolana, to zawsze ma do tego prawo, moje trochę niewygodnie, ale na pewno sprawiedliwie.2. Krewni i znajomi zostali poinformowani , żeby nie przynosili żadnych prezentów dla malucha ( i tak wszystko miałam po starszym) , co najwyżej drobiazg dla starszego z gratulacjami ,że został Wielkim Bratem.3. Przenosiny do dużego łóżka zostały przeprowadzone przed narodzinami malucha- mógł tę zmianę zaakceptować4. Na czas pojawienia się młodszego tata zapewnił starszemu dodatkowe atrakcje: wizyty na lotnisku sportowym, placu zabaw itp.5. Żadne zabawki starszego nie są wręczane małemu bez uzyskania zgody właściciela, odmowa jest traktowana z całą powagą, czyli jeśli nie ma zgody na wypożyczenie zabawki młodszemu bratu, to młodszy takiej zabawki nie dostaje. 6. 100 razy dziennie powtarzam Jacusiowi że jest najukochańszym syneczkiem na świecie i wspaniałym bratem . Jacuś pomaga kąpać Rafałka ,jeśli tego chce, jeśli nie chce -jego sprawa. Jeśli chce może go brać na ręce, jeśli nie chce- jego sprawa.Scenki poglądowe :Scenka nr 1: Przyszedł znajomy. Rafał w bujaczku-leżaczku na kółkach, Jacuś na nocniku, ja w kuchni przygotowuję herbatę. Odwracam się i widzę Jacusia z majtkami i rajtuzkami upuszczonymi do kolan, jedną ręką podciąga garderobę do góry, drugą ciągnie za paski leżaczek z Rafałkiem, mina zacięta, szybkim krokiem ( zważywszy okoliczności) wyprowadza Rafałka z pokoju mucząc pod nosem: uciekamy...” . Pytam co się dzieje? Na to znajomy: ja tylko zapytałem Jacusia czy mogę sobie zabrać Rafała....Scenka nr 2: Ja w kuchni coś tam pichcę ,Jacuś ogląda bajki, Rafał biadoli i stęka w swoim leżaczku. Kątem oka widzę jak Jacuś podchodzi i głaska go po głowie. Rafał nadal biadoli, Jacek przychodzi do kuchni i ciagnie mnie za rękę :”mama, oć tam, Rachał pacze!” Scenka nr 3: Wczoraj: bezmyślnie ;-) podsunęłam małemu zabawkę Jacusia, oczywiście zabrał ją natychmiast stwierdzając : „oddaj to moje!”. No to ja grzecznie : Jacusiu, może dasz Rafałkowi jakąś zabawkę na chwilkę, co? Odpowiedziało mi głuche milczenie, wyszłam zrezygnowana do kuchni, po chwili wracam ,a Rafał siedzi w stercie zabawek ułożonych wokół niego przez Jacusia.
      • Gość edziecko: magkow28 Re: Uczucie zazdrości IP: *.* 26.02.03, 15:04
        Wiesiu bardzo dziękuje za Twoją odpowiedź. Bardzo nas poruszyła i na pewno skorzystamy z Twoich mądrych rad. Oboje z mężem też mieliśmy tę "przyjemnośc" być starszym rodzeństwem i wiemy co do za uczucie. Jeszcze raz bardzo dziękuje i życzę dalszych sukcesów wychowawczych. Pozdrawiam.:hello:
    • Gość edziecko: gosiah Re: Uczucie zazdrości IP: *.* 21.02.03, 11:09
      Dokładnie w takim samym czasie pojawił sie nasz drugi syn. Mateusz miał wtedy rok i 11 m-cy. Nie powiem popełniliśmy trochę blędów na samym początku... Po pierwsze, powinnam spędzać znacznie więcej czasu z Mayteuszem, a my zrobiliśmy odwrotnie - ja do małego Patryka, a mąż zanim wyjechał (jest marynarzem), albo potem babcia do Mateusza. To był błąd. Ktoś powinnien zająć się przez dwie godziny patrykiem, a ja w tym czasie wyjść sama z Miśkiem na spacer, czy do piaskownicy. Tak być powinno, a nie było. Mateusz, mimo, że przytulał się do braciszka, dawał mu swoje zabaki, to był i jest o niego zazdrosny. teoretycznie to najzupełniej normalne... Byliśmy nawet kilka razy u psychologa, bo wydawało nam się, że przy okazji tych przytulanek, Misiek potrafił za chwilę uderzyć Patryka czy coś w tym stylu... Pani psycholog raczej nam nie pomogła - po prostu: cierpliwośc, wyrozumiałość, a zadrość jest zjawiskiem fizjologicznym, czyli nie da się jej wyeliminować, można najwyżej starać się ją opanować. Moja przedwmówczyni ma rację, wszystko co miał Patryk, a chciał również Mateusz to dostawał. Patryk ssał cycka, a Mateusz, choć przestałam go karmić rok wcześniej też chciał się przykleić, to mu pozwalałam. No i leżały na mnie takie dwa robale, a ja nie mogłam się w żadną stronę ruszyć. Butelki, smoczki i inne czary (choć Mateusz nigdy nie pił ze smoczka) to wszystko było dozowlone również dla starszego...A teraz patryk niedługo skończy rok, a miesiąc później Mateusz 3 lata. Rozumieją się wspaniale, ale nie daj Boże Patryk chciałby wziąć klocki Mateusza... Jedna rada pani psychiatry dziecięcej (nawet tam nas wysłano na konsultację - najrozsądniejsza kobieta z tych wszystkich lekarzy): takie same zabawki dla obydwóch, takie same klocki, takie same wiaderka, łopatki, samochodziki (nawet w kolorach!!!) - zwłaszcza, że obydwaj to chłopcy... Mądra rada, choć nie wszystko da się kupić podwójnie, ale te drobniejsze zabawki na pewno. A, no i może starszy brat dostałby jakiś prezent od nawo narodzonego maleńsytwa - moze jakies klocki, albo inną rzecz, którą uwielbia się bawić (tylko, żeby nie było odwrotnie). Na pewno od razu zyska w jego oczach. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia... A na pewno mama musi więcej czasu poświęcić starszemu dziecku, a tata czy babcia pomóc przy młodszym. Gosia
Pełna wersja