Dodaj do ulubionych

Nocny koszmar...

07.02.07, 23:15
Moja 3,5 letnia córka od ok. 2 m-cy dziwnie się zachowuje.
W nocy nagle zaczyna płakac, jak chcę ją przytulić to mnie odpycha, jak chcę
się oddalić to jeszcze bardziej płacze i wyciąga ręce. To ja ponownie do niej
podchodze zeby z nia porozmawiac/przytulić i znowu mnie odpycha i tak w kółko.
Trwa to ok. 15 min.
Pomagało jej przez jakis czas odwrócenie uwagi,np. mówiłam:"zobacz, śnieg
zaczął padac...." i wtedy momentalnie wyciszała się, kładła sie i zasypiała.
W tej chwili nic jej nie pomaga, płacze dość długo i nie ma na nią metody.
Chodzi do przedszkola, urodził jej się braciszek więc mysle ze to moze miec
zwiazek z jej zachowaniem.
Dużo z nią o tym rozmawiamy, tłumaczymy, bardzo ją kochamy, nie widac w niej
zazdrosci o braciszka.
Ale jak zakończyc ten koszmar... to jest coś strasznego sad
Prosze o cenne rady.
Obserwuj wątek
    • marcelkowamama Re: Nocny koszmar... 08.02.07, 15:25
      a czy corka ci epoznaje, czy ma takie "niewidzące" oczy wowczas?
      • ewapolka1 Re: Nocny koszmar... 09.02.07, 10:22
        W pierwszej chwili ma oczy "niewidzące" ale pozniej wydaje mi się że mnie
        poznaje i jest w miarę świadoma.
      • mamosz Re: Nocny koszmar... 09.02.07, 20:15
        marcelkowamama napisała:

        > a czy corka ci epoznaje, czy ma takie "niewidzące" oczy wowczas?

        w tym wypadku - tylko egzorcyzmy !!!!! smile
    • vharia Re: Nocny koszmar... 08.02.07, 21:48
      Nie będę sie madrzyć, bo wiele nie wiem, ale podobny problem był kiedyś omawiany na forum. Pamiętam, że dziecko budziło się w nocy nagle i płakało histerycznie, wręcz krzyczało i średnio dawało sie uspokoić. Wyglądało to jeszcze gorzej niż u Was. Podobno są to jakieś zaburzenia snu, podłoże jest nerwowe. To by się zgadzalo z Twoimi domysłami odnośnie przedszkola i rodzeństwa.
      Dziewzyny pisały, że w takiej sytuaci lekarz tak właśnie zinterpretowal ich problem (czyli konsultowały się), ale nie potrafię Ci powiedzieć, czy byla potrzebana jakakolwiek interwencja lekarska. Odniosłam wrażenie, że nie. Raczej sporo wysiłku aby obniżac napięcie i nie powodować stresów u dziecka. Cos w tym stylusmile
    • maczkama Re: Nocny koszmar... 08.02.07, 22:12
      Pewnie różne mogą być przyczyny. Moja niespełna 3 letnia córka też często budzi się w nocy, ale ona ma starszego brata i niespokojny sen od zawsze. Myśle, że przytulania, kochania, czytania i poświęcania uwagi nigdy dosyć. Dzieci, zwłaszcza dziewczynki ( tak mi się wydaje), są b. wrażliwe. Może czytaj jej książeczki o rodzeństwie np. z serii franklin, poświęcaj jej czas ( tylko Ty i ona) jeśli tylko możesz, a w ostateczności dawaj neospazminę na noc. Nam neo poleciła lekarka, łyżkę przed snem. Wyrośnie z tego, ale okazuj jej dużo miłości. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      Kasia
    • alabama8 Re: Nocny koszmar... 09.02.07, 14:51
      Obudź ją.
      Zapal w pokoju lampkę, weź ją na ręcę, zanieś do kuchni, posadź na stołku i daj
      się napić wody. Oderwij na chwilę o łóżka, snu, marzeń sennych. Idźcie razem
      ponabijać się z chrapiącego ojca, cokolwiek.
      Nawet mnie samej w dzieciństwie trudno było w nocy oddzielić te dwa światy.
      Dzieci nie mają generalnie problemów z powtórnym zaśnięciem.
      • siwek15 Re: Nocny koszmar... 09.02.07, 19:50
        Daj jej ulubiona lalkę lub przytulankę.Mów do niej bardzo cichym głosem,tak
        jakby to jej ulubiona lala.Pomaga sprawdzone.Pozdrawiam.
    • ania320 Re: Nocny koszmar... 09.02.07, 20:38
      Spróbuj przed kolacją wyjść z córką na krótki spacer.Potem kolacja,kąpanie i
      usypianie.Może po południu nie powinna ogiądać telewizji.Staraj się przez
      pewien czas ograniczyć wizyty znajomych.W przedszkolu tyle się dzieje w domu
      również , a jej układ nerwowy musi sobie z tym poradzić.Sama pewno
      doświadczyłaś czegoś podobnego,cały dzień był ekscytujący i wieczorem miałaś
      problem z zaśnięciem.To minie .Pozdrawiam
      • anisr Re: Nocny koszmar... 09.02.07, 21:04
        Ja u mojej, z która tez małam dokładnie taki sam problem stosowałam całkowite
        wybudzenie-tzn wyciągałam z łożeczka, dawałam wody...Potem zasypiała bez
        problemu.Samo przyszło-samo minęło.
        • blessyou1 Re: Nocny koszmar... 09.02.07, 23:11
          Moja córka miała tak przez dłuzszy czas kiedy miała ok 3 lat. Wierzcie mi to
          było straszne! Wyglądało to jak jakis atak i na początku myślałam że coś ja
          boli. Wrzeszczała,prężyła się i nie pozwalała sie przytulić. Zachowywała sie
          jakbysmy byli obcymi ludźmi kiedy chcielismy ją uspokoić. Wyrzucała z łóżka
          przytulanki. Na szczęście zdarzało to się rzadko. Po jakims czasie minęło. Nie
          miałam pojęcia dlaczego miała takie lęki ale słyszałam o innych dzieciach z tym
          samym problemem. Dopiero długo później skojarzyłam te zachowania z wczesniejszą
          przeprowadzką. Być może to była przyczyną stresu? Tylko że ona w dzień w ogóle
          nie wyglądała na znerwicowane dziecko - była grzeczna i pogodna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka