Dodaj do ulubionych

Histeria u 2,5 -latki

09.05.07, 17:55
Wiem, że już było na ten temat. Ale z kolei ja teraz nie wytrzymuję.
A wię ignorować, nie dawać za wygraną, przeczekać - do tych rad stosujemy się.
Awantury są o byle co - przykład tatuś wytarł pupę zielonym a nie zółtym
papierkiem. Najczęściej każę córce iść do swojego pokoju i tam się wypłakać i
pzryjść jak skończy. Ostatnio jak zdarzyło mi się zaglądnąć do jej pokoju bo
od dłuższej chwili był spokój córka z furią trzasnęła drzwiami żebym nie
wchodziła z krzykiem - idź sobie i w ryk. - Czyżbym była wyrodną matką? A co w
przypadku gdy dziecko jest przeziębione i nie chce się ubrać- chodzi gołe. W
tym pzrypadku nici z ignorowania czy przeczekania bo mogłoby to trwać nawet
godzinę. Dzisiaj siłą ubrałam córkę -oczywiście był ryk i rzucanie się. Czasem
trzeba zastoswać siłę, jak to się ma do powyższych teorii.
I jeszcze jedno ok. 2-3 dni w tygodniu córka spędza u dziadków. Mam drugie
dziecko 2 mies. i trochę mi dzięki temu lżej, a poza tym bardzo lubi u nich
być. Babcia zeznaje że u nich histeria się nie zdarza. To możliwe? Może
dlatego że jej ustępują. Co w tym przypadku z moimi zasadami? Babci niektórych
rzeczy się nie przetłumaczy a poza tym nigdy się nie przyzna że jej ustępuje.
Czasmi jak widzę jak chętnie do nich jedzie mam wyrzuty sumienia, że wywołuję
u niej takie zachowanie. Mam wrażenie że dom kojazry jej się z ciągłym płaczem
i wymuszaniem a u dziadków jest super.
Proszę poradźcie co z siłowym rozwiązywaniem problemów i coś może na temat
moich wątpliwości co do dziadków.
Obserwuj wątek
    • zielony.zakatek Re: Histeria u 2,5 -latki 09.05.07, 20:01
      Witaj!

      U nas jest podobnie. Mala (we wrzesniu trzy latka) nikogo nie slucha, wariuje,
      robi duzo rzeczy zlosliwie itp. Jednak od paru dni jest lepiej - wiec moze bunt
      mija...?wink

      Pozdrawiam
      zz
    • agwa1 Re: Histeria u 2,5 -latki 10.05.07, 15:25
      Szkoda, że mój post na temat hsterii pozostaje bez odpowiedzi. Chciałam
      potraktować problem trochę z innej strony. Chodzi mi o siłowe rozwiązania,
      oczywiście w wyjątkowych sytuacjach. Przykłady: Idę na spacer z dwójką dzieci
      córka 2,5 latka i synek 2 miesiące. Kiedy wracamy córka nagle ucieka i tracę ją
      z oczu. Porzucam wózek i biegnę za nią. Siłą ją wsadzam do wózka (mam taki
      podwójny dla rodzeństwa) i przypinam bo może wyjść i uciec.Wszystko wśród wycia
      i szarpania.
      Drugi przykład - córka jest chora i nie chce się ubrać, lata goła. Wszelkie
      próby tłumaczenia i ubrania kończą się rykiem. Co robię - siłą ją ubieram. To
      samo w przypadku gdy musimy wyjść na daną godzinę np. do lekarza. Nie mam czasu
      czekać aż jej przejdzie i siłą ją ubieram i wyprowadzam.
      I jeszcze kwestia dziadków - sprawę opisałam w pierwszej mojej wypowiedzi
      Bardzo proszę o jakieś sugestie czy rady.
      • mamrocia Re: Histeria u 2,5 -latki 23.05.07, 13:32
        Doskonale rozumiem o czym piszesz. Niestety wszyscy przechodzicie jak sadze
        okres adaptacyjny nowego członka w rodzinie. Jak piszesz synek ma 2 mce a córka
        już niestety nie ejst jedynaczka i uwaga rodziców jest mocno podzielona pomiedzy
        dziecmi ( do tej pory skupiała sie wyłącznie na córci). Jest to dla niej nowym
        doświadczeniem. Buntuje sie z byle powodu.
        U nas było podobnie przez pierwsze 3 mce był horror teraz już jest zdecydowanie
        lepiej. Co skutkuje??? poświeanie większej uwagi córci przyniesie efekty jak
        sądze ...bo tak było u nas. Musicie znaleźć czas dla siebie na wspólne zabawy.
        Moze spróbuj tez odwracać jej uwagę w momencie napadu...a lbo daj sie
        wypłakać..... trudno lekarza jakos da sie przełożyć..... na inna godzinę lub
        dzień... trudne wiem....ale inaczej umęczysz sie żywcem!
        Trzymam kciuki! Jakbys chciała pogadac to pisz na priv-a.

        Moja tez miewa napady... ale na szczescie da sie ubrac.
      • kml-br2309 Re: Histeria u 2,5 -latki 18.06.07, 16:33
        u mnie to samo mam na mysli dziadków gdy jestesmy u nich wszystko super mala
        grzeczna jak tylko wychodzimy z 15 minutowym wyprzedzeniem zaczyna sie akcja
        ryki ktzyki rzucanie sie na ulice pchanie kopanie itd, w domu to samo po
        wyjsciu babci mysle ze to wszystko moja winna ze nie jestem odpowiednia matka
        ze babcia jest lepsza czasami mam wrazenie ze babcia moja mama rywalizuje o
        uczucia malej a ja i tak przegrwam bo moje dziecko zawsze woli babcie choćby
        nie wiem ile czasu poswiece dziecku wspomne ze nie pracuje i jestem z dzieckiem
        cały czas i praktycznie wszystko staram się z nia robić razem juz nie wiem co
        mam robic abym poczuła sie noramlnie bedąc z wizyta u babci a na jakims
        konkursie "super-mamy"
    • d.o.s.i.a Re: Histeria u 2,5 -latki 23.05.07, 16:12
      Sorki, nie moglam sie powstrzymac. "wię"????
    • d.o.s.i.a Re: Histeria u 2,5 -latki 23.05.07, 16:28
      A na powaznie, to corka wybitnie probuje na siebie zwrocic uwage. Widocznie
      bardzo przezywa to, ze Wasza uwaga jest skoncentrowana na mlodszym dziecku.
      Karanie jej za to rowna sie dla niej z odrzuceniem.
      • vial Re: Histeria u 2,5 -latki 24.05.07, 07:41
        u mnie jest tak samo i moje córka nie musi byc o nikogo zazdrosna bo mamy tylko
        ją.Ma 2,5 lat i jest coraz gorzej
        • makbyt Re: Histeria u 2,5 -latki 24.05.07, 10:33
          U mnie też tak jest. Córka 3 lata, trzaska mi drzwiami przed nosem całkiem
          całkiem złośliwie. Wymusza płacz, ciągle krzyki i awantury, musi być zawsze tak
          jak chce.
          Staram się wcześniej umawiać , petraktować, planować -czasami to zdaje rezultat
          a czasami ma mnie zwyczajnie w nosie i mnie lekceważy. I wtedy apiać od nowa
          krzyki i awantury.
          Mam nadzieje że to minie -podobno tylko tak jest do 4 roku życia.
    • mercy2 Re: Histeria u 2,5 -latki 25.05.07, 14:45
      Skąd ja to znam ... u mnie jest dokłądnie to samo. Jak dam nie tę słomkę do
      picia, histeria; jak dam nie tego misia co trzeba, histeria; jak chcę iść na
      dwór to dziecko ma inną wizję spędzania czasu...przykłady można mnożyć. Mój ma
      teraz 3 latka, ale uparty od zawsze. U mnie też babcia opiekuje się wnukiem i
      mówi, ze przy niej to anioł, ale ona mu we wszystkim ustępuje to jak może być
      inaczej?
      "Ostatnio jak zdarzyło mi się zaglądnąć do jej pokoju bo
      > od dłuższej chwili był spokój córka z furią trzasnęła drzwiami żebym nie
      > wchodziła z krzykiem - idź sobie i w ryk" - u mnie też to się zdarza,
      zostawiam wtedy dziecko jeszcze samo, bo widocznie jeszcze się nie wypłakał.
      Jak się wypłacze to sam przychodzi i mówi "już" - to znaczy, że już po histerii
      i będą przeprosiny.
      Trzymaj się - powodzenia.
    • square_one Re: Histeria u 2,5 -latki 26.05.07, 12:30
      Witam
      Właśnie wróciłam ze spaceru z córką i potwornym bólem głowy sad Zrobiła mi
      niezłą awanturę i połozyła sie na środku jezdni, myślałam że dostane ostrej
      palpitacji serca...
      agwa1, to co piszesz jest mi bardzo znajome bo przechodzę podobny koszmar, z tą
      różnicą, że moja córka jest jedynaczką. Niedawno skończyła 2 lata i weszła w
      okres buntu. Na każdym kroku chce zaznaczyć swoją niezależność, odrębność,
      swoje "ja". Wybucha z byle powodu a ja ani mój mąż nie panujemy nad tym.
      Wczoraj wpadła w amok bo wdg niej źle trzymałam balon. Czasem udaje się za
      pomoca odpowiednich negocjacji rozwiązać problem ale coraz częściej czujemy się
      bezradni. Inni tylko dają głupie rady typu"idz z nią do lekarza", też już nie
      mogę tego słuchać.

      > I jeszcze jedno ok. 2-3 dni w tygodniu córka spędza u dziadków. Mam drugie
      > dziecko 2 mies. i trochę mi dzięki temu lżej, a poza tym bardzo lubi u nich
      > być. Babcia zeznaje że u nich histeria się nie zdarza.
      a może babcia ma swoje metody na zapobieganie histeriom małej, może przekupuje
      ją słodyczami? Albo poprostu nie mowi Ci prawdy.
      To że Twoja córka przechodzi okres buntu to jedno, a drugie to przejawy
      zazdrości w stosunku do młodszego rodzenstwa. Wcale się Tobie nie dziwię, że
      nie panujesz nad sytuacją. Poświęcasz maleństwu większość czasu, Twoja córka
      widzi to, chce absorbować więcej Twojej uwagi. Natomiast babcia i dziadek
      koncentrują swoją uwagę tylko na niej dlatego tak jej się to podoba. Myślę, że
      może w pewien sposób córka rekompensuje sobie twój brak czasu dla niej - czasem
      poświęconym tylko dla niej przez dziadków.
      Mam nadzieję, że chociaż w 1/10 moje sugestie przydadzą się Tobie wink U mnie
      najbardziej działa ignorowanie napadów histerii córki, traktowanie jej
      jak "powietrze", wtedy sama się uspakaja.
      Pozdrawiam
    • cyborgus Re: Histeria u 2,5 -latki 20.06.07, 05:39
      wiesz co - pewne rzeczy musisz zrobic sila i tyle, po prostu nie ma negocjacji -
      typu zachowanie na ulicy, czy nalozenie majtek. Rob na sile, jak musisz, ALE:
      bez okazywania zlosci, frustracji. po prostu robisz to co masz zrobic, i nie
      dajesz sie sprowokowac. wiem, nie jest to latwe, i moj maz jest w tym duzo
      lepszy niz jasmile)) ale tez jest silniejszy i latwiej mu to zrobicsmile)

      ja wlasnie sie wypowiedzialam na temat histerii u 2.5 latkwo w podobnym watku
      obok, wiec nie bede sie rozpisywac. Chcialam tylko poddac ci jeden pomysl -
      macie nowego czlonka rodziny i corka to bardzo przezywa. Czuje tez agresje w
      stosunku do ciebie, mamy ze nie jestes juz na jej wylacznosc. Dlatego spece od
      wychowania radza, aby kazdy z rodzicow spedzal czas sam na sam z tym starszym
      dzieckiem. Zostawiasz niemowlaka z tata, i idziecie we dwie na lody, albo
      hustawki, czy cokolwiek mala chce z mama zrobic. - i tak przynajmniej raz w
      tygodniu, najlepeij zeby byla to rutyna. I tata tez. Tak naprawde, to rodzice
      powinni to robic z kazdym z dzieci, bez wzgledu na ich wiek (no, niemowlaki
      moze nie maja takiej potrzebysmile) - po to, aby kazde dziecko mialo czas z
      rodzicem, ktorego nie musi dzielic.

      Tez mam podobna coreczke, daje ostatnio popalic, i mysle ze to wiaze sie z tym,
      ze jej wspominamy o tym, ze bedzie w domu dzidziuz. .....

      Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka