poruszalam ten watek 1,5 roku temu i teraz temat wrocil. Moja 2,5 roczna
corka w kazdej wolnej chwili wklada raczke miedzy nozki. Nie wiem co mam z
tym zrobic

Robi to tylko, jak sie nudzi. Zajmuja sie nia babcie i ciocie
wiec niestety nie moga poswiecic jej calego swojego czasu, nie moga przez
caly czas sie z nia bawic. Jak miala roczek to tez tak robila, ale
powiedzialam jej, ze ja raczka bedzie bolala i bedzie musiala isc do lekarza
i przestala. Teraz zaden argument nie dziala. Chcialabym ja oduczyc tego
bezstresowo zwlaszcza, ze od wrzesnia idzie do przedszkola. Kazedemu z
domowych opiekunow mowilam, ze trzeba delikatnie jej zwracac uwage. Niestety
ona juz zaczyna sie tym stresowac, czasem nawet placze, jak ktos chce ja
zajac czyms innym, zeby tego nie robila. Ostatnio jak powiedzialam (bardzo
delikatnie) zeby tego nie robila, powiedziala "przepraszam mamusiu, ja nie
chcialam" - prawie sie poplakalam jak to uslyszalam

(( Co mam robic? Macie
jakies doswiadczenie? Umowilam sie juz do psychologa dzieciecego (na razie
pojde sama) ale moze macie tez swoje sposoby? Chce, zeby sie tego oduczyla,
ale nie chce, zeby to powodowalo u niej stres.