ewulka303
15.07.03, 17:21
bo dałam mojej córci klapsy. Kilka. Ma teraz trzy lata i jest NIEZNOŚNA.
Awantury od rana do wieczora o byle co, na wszystko jest jedna odpowiedż:
nie!!! A ja też mam swoje bardzo poważne problemy, nie związane z dziecikiem,
jestem nerwowa i mało cierpliwa. Nie tłumaczy mnie to, ale czasem nie mam juz
siły. I teraz mi wstyd i żal dziecka. Co zrobić? Jak pochamować jej napady,
nie tracąc kontroli nad sobą? W czasie ostatniego napadu wściekłości
nakrzyczałam na nią, a ona złapała się za pupę. Myślałam, że pęknie mi serce!
Postanowiłam, że muszę znaleźć inny sposób, ale jaki? Może coś mi poradzicie?
Co do krytyki, to już sama to odpracowałamwe własnym zakresie. Czy jestem złą
matką? Bardzo kocham małą, ale nie umiem do niej dotrzeć.