freshmonkey
24.10.07, 13:37
Obejrzałem ostatnio odcinek super-niani.
O zgrozo.... co tam zobaczyłem.
4 letnia dziewczynka. Raczkuje przez otwarte drzwi mieszkania w na
klatkę schdową. Zbliża się do krawędzi dlugich, stromych schodów
(wszystkiemu przyglada sie Dorota Zawadzka - bez żadnej reakcji),
dziecko ma ledwie kilka centyymetrów od krawędzi schodów, Dorota
Zawadzka nie reaguje, w tym momencie nadbiega matka i zabiera
raczkujące dizecko.
Nie musze chyba mowic, co mogło się stać gdyby dziecko postanowiło
zrobić kilka "kroczków" dalej, tymbardziej ze mama dziecka nadbieła
z dołu.
Moze ktos zainteresowałby sie zachowaniem Doroty Zawadzkiej.