Dodaj do ulubionych

Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dziecka!!

24.10.07, 13:37
Obejrzałem ostatnio odcinek super-niani.
O zgrozo.... co tam zobaczyłem.
4 letnia dziewczynka. Raczkuje przez otwarte drzwi mieszkania w na
klatkę schdową. Zbliża się do krawędzi dlugich, stromych schodów
(wszystkiemu przyglada sie Dorota Zawadzka - bez żadnej reakcji),
dziecko ma ledwie kilka centyymetrów od krawędzi schodów, Dorota
Zawadzka nie reaguje, w tym momencie nadbiega matka i zabiera
raczkujące dizecko.
Nie musze chyba mowic, co mogło się stać gdyby dziecko postanowiło
zrobić kilka "kroczków" dalej, tymbardziej ze mama dziecka nadbieła
z dołu.

Moze ktos zainteresowałby sie zachowaniem Doroty Zawadzkiej.

Obserwuj wątek
    • freshmonkey Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:41
      sprostowanie.
      To dziecko oczywiście nie miało az 4 latek. Dopiero raczkowało.
      • corneliss Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:44
        przeciez te programy sa rezyserowane i ciete kiedy trzeba
        wiecej obiektywizmu, napewno byl tam ktos kto ew. asekurowal to dziecko...
      • marghe_72 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:44
        a nie przesadzasz trochę?
        • freshmonkey Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 14:03
          Oczywiscie ze przesadzam z RPD,
          chodzi o zainteresowanie postawą ekipy, którą reprezentuje p.
          Zawadzka.
      • lila1974 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:46
        Widziałam ten fragment i widziałam w rogu ekranu p. Zawadzką.
        Czy myślisz, że pozwoliłaby spaść dziecku ze schodów???
        Czy sądzisz, ze to co oglądasz jest czystą prawdą???

        Idę o zakład, że ten moment był zgrabnie wyreżyserowany ku
        przestrodze!
        • markac28 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:50
          Co prawda nie oglądałam tego odcinka, ale o jaką przestrogę tu
          chodzi?
          Że trzeba stać i patrzeć jak cielę jak dziecko zbliża się do
          stromych schodów - idiotyczne. Napewno wyreżyserowane, bo ta Pani
          Niana nie dałaby rady dziecka dogonić (otyłość), jest bardzo
          flegmatyczna, nie lubię jej.
          • marghe_72 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:57
            markac28 napisała:

            Napewno wyreżyserowane, bo ta Pani
            > Niana nie dałaby rady dziecka dogonić (otyłość), jest bardzo
            > flegmatyczna, nie lubię jej.

            Dawno się tak nie ubawiłam
        • freshmonkey Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 14:02
          czy to było wyreżyserowane czy nie, to tylko wie ekipa która brała
          udział w twoerzeniu tego odcinka.
          Zreszta, nawet jakby było wyreżyserowane, to nie wiem czy p.
          Zawadzka jest na tyle szybka zeby złapać to dziecko, nawet jakby był
          tam Ben Johnson, to nie powinno sie ryzykowac zdrowiem dziecka.
          Ciekawe czy ktos z rodziców pozwoliłby i poatrzył na to ze spokojem,
          gdyby jego dziecko zbliżało się do krawędzi schodów.
    • mamajulki080506 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:51
      Przecież to film, jak każdy inny...zgrabnie reżyserowany, jak jedna
      mama napisała...
      A tak na serio, to chyba lepiej zastanowić się nad tym, dlaczego
      wogóle super niania jest potrzebna, że pomaga tym rodzinom, że daje
      wskazówki innym (czy skorzystamy, czy nie - nasza sprawa)...tym
      dzieciom nie dzieje się krzywda, bardziej szkoda mi rodziców, bo
      gdzieś, kiedys się zgubili w wychowaniu i nie potrafią sobie
      poradzić...
    • freshmonkey Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:54
      freszowa malpeczko :p wez wyluzuj smile przeciez nikt z dorosylych nie
      pozwoliby zeby dziecko spadlo ze schodow, wypadlo przez okno..
      zwlaszcza podczas nagrania programu, gdzie wszytsko moze byc ciete i
      ustawiane :]
      1-roczne dziecko raczkowało, bo mama wybiegla za 3 dzieczynkami i
      zostawila otwarte drzwi.. nosz masakra jakiej nie bylo..
      trzeba dziecku pokazac kto tu rzadzi, a nie pozawalac sie bic i
      wyzywac.. czasami w dupsko takie male trzeba delikatnie przylozyc
      zeby dzieciaki wiedzialy ze jednak rodzice decyduja o dziecku,
      zwlaszcza jezeli maja zaledwie kilka latek..

      freszowa małpeczko smile ogladnij sobie mini mini :p
    • marghe_72 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 24.10.07, 13:56
      Coś Ci się pokiełbasiło
      Własnie oglądam ten odcinek
      Roczniak został, owszem, sam w domu (nie taki znowu sam, bo cała
      ekipa TVN + Dorota Zawadzka tam była)..ale do schodów się nie
      zbliżał.
    • olamazur ona ma więcej wad 24.10.07, 14:41
      Obejrzałam parę tygodni temu jeden odcinek superniani. Jak ona
      traktuje tych dorosłych! Odpytuje ich ("powiedz mi, co to jest
      ADHD" - zarządziła jak pani w szkole, a ojciec dziecka zaczął
      posłusznie recytować), beszta, doprowadza do płaczu. I to ma być
      psycholog?!
      Ona nie stawia się równi z tymi rodzicami, tylko wyżej od nich.
      Jakim prawem? Co to za konwencja? Naprawdę sądzi, że przy takiej
      postawie osiągną porozumienie? Że rodzice dojrzeją do podejmowania
      właściwych decyzji? Przypuszczam, że jak wejdą w formę pouczanych
      dzieci, to już w tej formie zostaną.
      Co to za konwencja, że mówią sobie na ty? Przecież to nieżyciowe!
      Gdy ja idę do lekarza, to mówimy sobie na pan/pani i traktują mnie
      jak partnera do rozmów, a nie jak osobę stojącą niżej, którą trzeba
      zbesztać, doprowadzić do łez, odpytać, by udowodnić jaka jest
      beznadziejna, niedouczona i nieporadna. Czemu to tykanie się obcych
      nieznajomych służy? Ma ułatwiać porozumienie? Ale nie ułatwia. Co
      najwyżej umożliwia zmniejszenie dystansu do tych rodziców,
      traktowanie ich bez należnego im szacunku.

      Oglądałam supernianię angielską, nie przypominam sobie, by pomiatała
      rodzicami.
      • mozambique Re: ona ma więcej wad 24.10.07, 14:54
        w tym program zarówno dzieci jak i rodzice zachowują sie jak
        jednostki umysłowo niedorozwiniete w stopniu silnym

        Niania przy nich wypada na Einsteina , z mocno wybałuszonymi oczami

        zapewne tak ma byc
      • lila1974 Re: ona ma więcej wad 24.10.07, 17:32
        Kompletnie nie widzę nic szokującego w postępowaniu tej pani.
        Zważ, że ci ludzie zgłosili się tem dobrowolnie, nie pod przymusem i
        zapewne zasady kręcenia programu zostały im przedstawione, a oni je
        zaakceptowali.

        Nie pojmuję kompletnie, co złego jest w przejściu na formę "Ty"
        skoro spędza się ze sobą tyle czasu i to pod jednym dachem. Szczerze
        mówiąc zdziwiłoby mnie bardziej sztywne "pan/pani".
        Niezyciowe??? jak najbardziej życiowe - życie ułatwiające po prostu.

        Psycholog to nie lekarz po pierwsze. A po drugie - to, że Tobie nie
        zdażył się lekarz mówiący do Ciebie po imieniu, nie oznacza, że
        takich nie ma. I generalnie nawet wolę takich, bo nie budują między
        mną a sobą muru i nie okazują swojej "wyższości".

        Jakie doprowadzanie do łez? Czy masz pojęcie w jakim stresie ci
        ludzie żyją? Jak bezsilni czują się w swojej roli rodzica? To, że
        płaczą to zupełnie normalny i zdrowy odruch.

        Na prawdę myślisz, że celem psychologa jest zgnębienie tych ludzi?
        Co złego jest w tym, że pyta rodziców chłopca z ADHD, czy wiedzą coś
        o tej chorobie? Jak widzisz wiedzieli niewiele, to jak mogli mu
        skutecznie pomóc?

        Patrzę na tych rodziców i widzę, jak bardzo są zagubieni a przez to
        zagubienie źle wpływają na dzieci, im jest najzwyczajniej potrzebna
        silna osobiowość, na której wiedzy i doświadczeniu będą mogli się
        oprzeć.
        • olamazur Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 08:59
          > Zważ, że ci ludzie zgłosili się tem dobrowolnie, nie pod przymusem
          > i zapewne zasady kręcenia programu zostały im przedstawione, a oni
          > je zaakceptowali.

          Powiedzieli A, to musieli powiedzieć B. Tak to widzę. Nie sądzę, by
          zgoda na program świadczyła o pochwalaniu wszystkiego, co się tam
          wyprawia.

          > Nie pojmuję kompletnie, co złego jest w przejściu na formę "Ty"
          > skoro spędza się ze sobą tyle czasu i to pod jednym dachem.
          > Szczerze mówiąc zdziwiłoby mnie bardziej sztywne "pan/pani".
          > Niezyciowe??? jak najbardziej życiowe - życie ułatwiające po
          > prostu.

          W Polsce są inne obyczaje, niż w Ameryce, gdzie forma "you" jest
          bardziej pojemna. Oni papugują to "you" bez zrozumienia.

          > Psycholog to nie lekarz po pierwsze.

          Nie o to mi chodziło! Jak idziemy do psychologa, urzędnika, lekarza,
          montera itp. - idziemy z problemem do obcej osoby, to mówimy sobie
          na pan/pani.

          > I generalnie nawet wolę takich, bo nie budują między
          > mną a sobą muru i nie okazują swojej "wyższości".

          Ona też pokazuje wyższość. Nie widzisz tego? Nie stawia się na równi
          z nimi, lecz wyżej. Traktuje ich jak dzieci. Tego "ty" nie
          zlikwidowało. Mur? Jaki mur? Forma pan/pani nie musi oznaczać muru.
          Chodziło mi o to, że nie ma szacunku.

          > Jakie doprowadzanie do łez?

          Wielokrotne, nagminne, w wielu odcinkach. Zastanawiam się, czy to
          element konwencji.

          > Czy masz pojęcie w jakim stresie ci
          > ludzie żyją? Jak bezsilni czują się w swojej roli rodzica? To, że
          > płaczą to zupełnie normalny i zdrowy odruch.

          Na oczach kamer? Normalne? Zdrowe?????????????? Zdrowe? Serio?

          > Na prawdę myślisz, że celem psychologa jest zgnębienie tych ludzi?

          Właśnie sądzę dokładnie na odwrót!

          > Co złego jest w tym, że pyta rodziców chłopca z ADHD, czy wiedzą
          > coś o tej chorobie? Jak widzisz wiedzieli niewiele, to jak mogli
          > mu skutecznie pomóc?

          Zły był ton, nie poruszenie tej kwestii. Mówię o tonie, Lilu, cały
          czas mówię o tonie, o braku szacunku, o okazywanej wyższości itp.
          Nie mówię, że poruszanie ważnych zagadnień jest niewłaściwe. Jak to
          wiedzieli niewiele? Ojciec wyrecytował wszystko bardzo poprawnie i
          od razu, jak tylko padło pytanie, co sugeruje, że wiedział, że
          będize o to pytany. To była wyreżyserowana rozmowa - ci rodzice
          zgodzili się na to, że tak to bedzie przebiegać, klepnęli konwencję,
          moim zdaniem okropną. A ten psycholog, do którego się tak szumnie
          udali, powiedział same banały. Uśmialiśmy się z tej "wizyty u
          specjalisty". Takim "specjalistą" od ADHD to i ja jestem po
          przejrzeniu internetu smile

          > Kompletnie nie widzę nic szokującego w postępowaniu tej pani.

          Ty nie widzisz, ja widzę. Każda z nas ma prawo zostać przy swoim
          zdaniu. Pozdrawiam smile
      • mama303 Re: ona ma więcej wad 24.10.07, 20:50
        olamazur napisała:

        > Obejrzałam parę tygodni temu jeden odcinek superniani. Jak ona
        > traktuje tych dorosłych! Odpytuje ich ("powiedz mi, co to jest
        > ADHD" - zarządziła jak pani w szkole, a ojciec dziecka zaczął
        > posłusznie recytować), beszta, doprowadza do płaczu. I to ma być
        > psycholog?!

        Mnie to też razi i to bardzo. Nie wiem jak Ci ludzie moga sobie na
        to pozwolić.
        Razi mnie też konwencja że przychodzi sobie obca wszystkowiedząca
        Pani i nagle przestawia wszystko do góry nogami w domu i rodzinie i
        po jej pobycie nagle wszyscy się zmieniają. Nie bardzo wierzę, że to
        takie proste.
        • lila1974 Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 10:17
          dziewczyny, myślę, ż enie wyobrażacie sobie siebie w takich
          okolicznościach, bo po prostu macie inne podejście do swojej
          prywatności.

          Miny gesty itp. to scenariusz - bywa dziwnie i nie każdy ma
          jednakową odporność na "wydziwianie" stąd pewnie Was ruszyło.

          Nie można jednak docenić tego co jest dobre w programie?

          A to, ze wychowanie wydaje się tam sprowadzone do "bułki z masłem"
          to wymogi programu, który nie może pokaać całej drogi rodzica do
          dziecka, bo by trwał owe dwa tygodnie.

          Dla mnie podstawowym dobrem płynącym z tego programu jest to, że
          pokazuje wyraźnie, ż eto nie dzieci a RODZICE są źródłem problemów w
          domu. To nie dzieci niania zmienia tylko RODZICÓW wlaśnie.

          Dlaczego nasze dzieci są nieznośne (pomijam jednostki chorobowe),
          ano dlatego, z enie umiemy znaleźć na nie sposobu.

          Nie jestem oczywiście żadnym ekspertem od psychologii rozwojowej, a
          jedynie bacznym obserwatorem ludzkich zachowań, ale chciałabym Wam
          powiedzieć, że na prawdę wystarczy w wielu przypadkach zmienić swoje
          nastawienie do dziecka, by znaleźć z nim porozumienie i by ono
          zmieniło swoje zachowanie.

          Parę razy już pisałam np. o chłopcu, który był postrachem
          wychowawców i dzieci na kolonii, na którego nie działało straszenie,
          karanie itp. Wystarczyło jednak, że okazalam mu zwykłą życzliwość i
          zainteresowanie, by chłopiec stał się dosłownie nie ten sam - 1
          dzień wystarczył.

          Pewnie po powrocie do domu wrócił do swoich starych zachowań, bo idę
          o zakład, ze winę za jego zachowanie ponosili nieinteresujacy się
          nim rodzice.

          Zresztą widze, to po własnych dzieciach. Gdy nie mam dla nich czasu,
          odganiam je od siebie, denerwuje się i grożę palcem itp., to mam w
          domu dwa diabły, które natychmiast zmieniają się w anioły, jeśli
          uczynię nieco wysiłku, by się nimi NA PRAWDĘ zainteresować.

          Oglądam super nianie dośc nieregularnie, mimo to wynoszę wiele
          dobrego z jej programów. Czasami podejrzę jakąś metodę na dziecko,
          czasami moje sumienie podpowie mi "widzisz, ty robisz tak samo żle"
          i wóczas widzę, jak postępować inaczej.

          Tak, jak mówię. Może super niania nie jest panaceum na całe zło tego
          świata, może forma jest niedopracowana i rażąca (mnie nie), ale
          generalnie porusza bardzo czułą i ważną strunę. Jesli zatem zdoła
          choć kilkoro rodziców nauczyć szacunku dla własnego dziecka, to
          warto by istniał.

          A rodzice z tych programów? Myślę, ze zasługują na podziękowania, że
          odważyli się pokazać swoją bezradność, wystawili się na ocenę, a nie
          na krytykę, że są nieudolni czy beznadziejni.

          Beznadziejny jest ten, kto trwa w przekonaniu, że jego postępowanie
          jest idealne i nie potrzebuje, żadnych rad.
          • olamazur Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 10:59
            Oczywiście, że niania ma i zalety. Ale ja nie o tym - opisałam wadę,
            która mnie bardzo razi i tę wadę podałam pod dyskusję. Czemy
            wymagasz, że dodam zalety? Nie pisałam przecież obiektywnej
            charakterystki niani, lecz dołączyłam się do wątku o wadach tejże.

            Ale ok. - co do pożytku z programu. Oglądałam Tracy Hogg (puszczali
            w tv akurat jak urodził sie mój synek). Skorzystałam bardzo dużo.
            Polska superniania myśli podobnie, b. często się z nią zgadzam, a z
            jednej jej rady skorzystałam przy wychowywaniu mojego dziecka i
            zadziałała rewelacyjnie, i to z dnia na dzień. To wszystko jednak
            nie zmienia mojej opinii o tym, co powyżej - traktuje ludzi
            okropnie, stosuje chwyty w mojej opinii niedopuszczlane.
            • lila1974 Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 11:07
              Może tak ciężko przyznać mi rację, bo zazwyczaj jestem bardzo
              wyczulona na złe traktowanie ludzi, a już na wywyższanie się nad
              nimi szczególnie, a u tej kobiety akurat tego nie widze. Nie wlącza
              mi się czerwona lampka, gdy ją oglądam w akcji.

              Być może bardziej skupiłam się na zaletach płynących z programu i w
              ten sposób usprawiedliwilam jakieś niedociągnięcia smile

              Oczywiście, ze obie możemy mieć swoje zdanie i absolutnie nie jest
              moim celem udowodnienie Ci, ze pani Zawadzka jest bez skazy smile
              • olamazur Re: ona ma więcej wad 29.10.07, 08:26
                > Może tak ciężko przyznać mi rację, bo zazwyczaj jestem bardzo
                > wyczulona na złe traktowanie ludzi, a już na wywyższanie się nad
                > nimi szczególnie, a u tej kobiety akurat tego nie widze. Nie
                > wlącza mi się czerwona lampka, gdy ją oglądam w akcji.

                We wczorajszym programie ojciec dwa razy powiedział, że czuje się
                jak uczeń w szkole. Jak uczeń, który się nie przygotował do lekcji.
                M.in. powiedział tak przed emisją taśmy, na której miało być
                pokazane, co robili źle. Konwecja sprowadza tych rodziców do roli
                złych uczniów wraz z wszystkimi skojarzeniami dot. ucznia (odpytać,
                pouczyć, ocenić, zadać pracę domową, skrytykować jak nie umiał lub
                nie wykonał). Jednym się konwecja podoba, innymi nie, mnie akurat
                tak sobie.
                • lila1974 przyglądałam się uważnie 29.10.07, 11:57
                  Pomyslałam, że może jestem nieobiektywna i postanowiłam przyjrzeć
                  się pani Zawadzkiej w tym odcinku.

                  Nie wiem, albo jestem za bardzo pobłażliwa, albo ty się czepiasz
                  kobity smile

                  Ani razu nie zauważyłam, aby ustawiała rodziców, była wyniosła, zbyt
                  pewna siebie, arogancka itp. Wręcz przeciwnie, starała się jak
                  najbardziej wstrzemięźliwie, jak tylko było można. Mamusia aż sie
                  prosiła, by nią wstrząsnąć, a jednak tego nie zrobiła. Natomiast
                  tatuś był przez nianię chwalony.

                  Powiedział, że czuje się jak uczniak, ale czy z tego twierdzenia
                  można wywnioskować, ze był źle traktowany? Nie sądzę. Czuł się tak,
                  bo rola, w której przyszło mu się znaleźć była zupełnie inna od tej,
                  do jakiej był przyzwyczajony, a nie dlatego, że niania po nim
                  jeździła.

                  Największą krzywdę temu panu wyrządziła własna żona, która go
                  kompletnie odsunęła od dzieci.

                  Się będę upierała, że niania jest SUPER tongue_out
                  • olamazur Re: przyglądałam się uważnie 29.10.07, 12:47
                    To wszystko racja, co piszesz, nie była arogancka czy coś w tym
                    stylu. Cała sytuacja jednak została ustwiona w ten sposób:
                    nauczycielka - uczniowie. Relacja niepartnerska.

                    > tatuś był przez nianię chwalony.

                    No był, jak uczeń smile
                • truscaveczka Re: ona ma więcej wad 30.10.07, 14:30
                  Ola, to czy ktoś czuje sie jak uczniak, czy nie to kwestia jego poczucia własnej
                  wartości a nie tego, czy superniania jest stanowcza czy nie.
            • marghe_72 Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 11:28
              olamazur napisała:

              To wszystko jednak
              > nie zmienia mojej opinii o tym, co powyżej - traktuje ludzi
              > okropnie, stosuje chwyty w mojej opinii niedopuszczlane.

              A oglądasz "I Ty możesz mieć super dziecko" gdzie sa komentowane
              poszczególne odcinki i problemy?
              • olamazur Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 11:59
                > A oglądasz "I Ty możesz mieć super dziecko" gdzie sa komentowane
                > poszczególne odcinki i problemy?

                Nie.
                • marghe_72 Re: ona ma więcej wad 26.10.07, 11:31
                  olamazur napisała:

                  > > A oglądasz "I Ty możesz mieć super dziecko" gdzie sa komentowane
                  > > poszczególne odcinki i problemy?
                  >
                  > Nie.


                  To obejrzyj, warto
                  • olamazur Re: ona ma więcej wad 29.10.07, 08:19
                    > To obejrzyj, warto

                    Niestety, nie mam telewizji. Chodzę czasem do mamy oglądać, głównie
                    w niedzielę. Śmiejemy się, że to sytuacja jak z lat '60 - szło się
                    do sąsiadów na telewizję smile
                    Ale jeśli było tam coś ciekawego, to może napisz?
          • mama303 Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 19:31
            lila1974 napisała:


            > A to, ze wychowanie wydaje się tam sprowadzone do "bułki z masłem"
            > to wymogi programu, który nie może pokaać całej drogi rodzica do
            > dziecka, bo by trwał owe dwa tygodnie.

            No więc własnie te wymogi programu /jak to nazywasz/ mnie osobiscie
            rażą bo wychowywanie dzieci to w gruncie rzeczy trudne zadanie a tu
            wyglada że to "bułka z masłem".
            To, że mówią sobie "na Ty " mnie akurat nie razi ale sposób, w jaki
            Superniania zwraca sie do dorosłych ludzi z pozycji
            wszystkowiedzącej i wiecznie oburzonej ciotki mnie irytuje, i to że
            Ci ludzie sobie na to pozwalają - też.
            Pare innych rzeczy tez mi sie nie podoba. Plusy ten programn także
            ma. plusem jest już to że w ogóle jest taki program o wychowaniu
            dzieci sie pojawił - tego nigdy za wiele.
        • marghe_72 Re: ona ma więcej wad 25.10.07, 11:27
          mama303 napisała:

          > olamazur napisała:

          > Mnie to też razi i to bardzo. Nie wiem jak Ci ludzie moga sobie na
          > to pozwolić.
          > Razi mnie też konwencja że przychodzi sobie obca wszystkowiedząca
          > Pani i nagle przestawia wszystko do góry nogami w domu i rodzinie
          i
          > po jej pobycie nagle wszyscy się zmieniają. Nie bardzo wierzę, że
          to
          > takie proste.

          Program jest na antenie już od bardzo dawan, zatem osoby zgłaszające
          się doskonale wiedzą jak wygląda formuła. I godzą się na nią.
          Ewentualne pretensje mogą mieć tylko do siebie

          i tyle
      • green_land Re: ona ma więcej wad 27.10.07, 12:54
        > Oglądałam supernianię angielską, nie przypominam sobie, by
        >pomiatała rodzicami
        Zgadza się. Wersja angielska jest całkiem inna. Tamtą lubiłam
        oglądać, z tej wystarczył mi jeden odcinek. Kobieta jest dla mnie
        niesympatyczna.
    • makurokurosek Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 25.10.07, 09:15
      a nie przyszło ci namyśl, że do rzecznika to może bardziej wypadało by udać sie
      ze sprawą matki, która wybiega z domu , pozostawiając raczkujące dziecko. Nie
      zastanawiałaś się co by sie wydarzyło gdyby nie było tam ekipy pani Zawadzkiej,
      co by było gdyby nieodpowiedzialna i dla mnie totalnie głupia i bez wyobraźni
      matka przyszła kilka sekund później. skora ta kobieta przy ekipie telewizyjnej
      potrafiła wybiec z domu, pozostawiając maleństwo to co ona robi jak nie ma
      nikogo, jak dba o bezpieczeństwo własnych dzieci
      • sir.vimes wstrętna matka 26.10.07, 08:34
        "ze sprawą matki, która wybiega z domu , pozostawiając raczkujące dziecko. "

        Pod opieka niani? I to superniani?
        IMO kijowa taka niania , której nie mozna dziecka "pozostawić"
        • wieczna-gosia Re: wstrętna matka 26.10.07, 10:37
          > Pod opieka niani? I to superniani?
          > IMO kijowa taka niania , której nie mozna dziecka "pozostawić"

          bo i jej rola nie polega na tym zeby pod jej opieka zostawic dzieci. Ale w
          jednym odcinku pamietam ze wyslala zone z mezem na kolacje poza domem i wtedy
          byla niania autentyczna i moim zdaniem bardzo fajnie sie z dziecmi bawila.

          nie lubie niani z wielu powodow z ktorych najwazniejszy jest taki ze ogladaja ja
          zupelnie nie ci ludzie, ktorzy powinni smile
          ale "doprowadzanie ludzi do placzu" akurat mi sie podoba. Tym bardziej ze jest
          powodowane przez rabanie prawdy w oczy. Nigdy nie dzieje sie to przy dzieciach,
          zwroccie uwage, ze przy dzieciach sa uwagi i to polglosem i nigdy nie ma
          robienia czegos za rodzicow. A ze przed kamerami? Taka jest formula programu.
          • sir.vimes Re: wstrętna matka 26.10.07, 12:33
            > bo i jej rola nie polega na tym zeby pod jej opieka zostawic dzieci.

            No więc właśnie - kijowa taka nianiawink

    • karola1008 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 25.10.07, 13:15
      Czy Rzecznikiem Praw Dziecka jest w dalszym ciągu Łowczyni
      Teletubisiów? No to lepiej niech ona się niczym nie zajmuje. Dla
      dobra dzieci i rodziców.
      • chalsia Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 26.10.07, 00:10
        > Czy Rzecznikiem Praw Dziecka jest w dalszym ciągu Łowczyni
        > Teletubisiów? No to lepiej niech ona się niczym nie zajmuje. Dla
        > dobra dzieci i rodziców.

        się zgadzam smile
        • zona757 Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 29.10.07, 13:26
          Ogladamy z mezem Super Nianie i musze stwierdzic ze On sie wkurza ja mogla
          bym,ale po co.Rozumiem ze
          -rodzice placza przed milionem widzow nie z winy SN ale ze wtydu,poczucia ze cos
          zrobili czy robia zle.Jest bardzo zenujacym gdy ktos nam nie mila prawde o nas
          samych w oczy powie,a co dopiero jesli dotyczy to bledow popelnianych przy
          ksztaltowaniu ukochanej istotki.Poza tym oni sa czesto skolowani i bezradzni.
          -akcja praktycznie wszystkich odcinkow toczy sie w bogatych domach.Mysle ze po
          to oby uswiadomic nam ze zle wychowana mlodziez nie wyrasta tylko i wylacznie w
          biedzie.Jest to ciut budujace dla tej ubozszej czesci widzow,ze TAMCI tez maja
          problemy z dziecmi
          -tez bylam w szoku gdy zobaczylam ta mala pedzaca do schodow.I o to
          chodzilo.Zeby pokazac nam jak latwo o nieszczescie!Oczywiscie moglo to byc
          krecone kilka razy...Jestem przekonana ze gdyby tam nie bylo ekipy SN,matka
          nigdy by nie zostawila drzwi otwartych,pewnie porwala by dzidzie na rece i
          poleciala za reszta.Wyluzowala sie kobita troszku,wiedziala ze ma kogos pod
          reka,na kogo moze ewentalnie liczyc
    • e-ftalo Re: Super niania pod okiem Rzecznika Praw Dzieck 30.10.07, 13:56
      olamazur napisała

      >Przypuszczam, że jak wejdą w formę pouczanych
      >dzieci, to już w tej formie zostaną.
      >Co to za konwencja, że mówią sobie na ty? Przecież to nieżyciowe!

      Trochę racja,ale niestety niektórzy rodzice jeszcze nie dorośli do samodzielnego
      wychowywania dzieci i oto w programie jest świetna okazja aby powrócić do czasów
      szkolnych i otrzymać dobre rady.Człowiek dojrzały nie pozwoli sobie na to,a
      skoro ten ojciec grzecznie słuchał znaczy że mu się to podobało i na dodatek nie
      miał zielonego pojęcia o ADHD.

      Z tym że nie powinno się to znaleźć w telewizji,bo daje pole do popisu różnym
      lekarzom jak postępować z pacjentami,urzędnikom z klientami,itp,taki mały powrót
      do PRL

      >Nie pojmuję kompletnie, co złego jest w przejściu na formę "Ty"
      >skoro spędza się ze sobą tyle czasu i to pod jednym dachem. Szczerze
      >mówiąc zdziwiłoby mnie bardziej sztywne "pan/pani".

      No też zależy czy są w podobnym wieku i na podobnym poziomie.W telewizji bariery
      znikają więc ludzie się bliżej komunikują.Ale tutaj zejście na ty wyraźnie służy
      pomiataniem rodzicami.Dobrze że Anglicy nie mają takich problemów "ty" i
      "pan"-brzmi jednakowo.A teraz wyobraźmy sobie że na forum zaczynamy gadań do
      siebie na "pan/pani" i co?tworzy sie mur.Telewizja jest dla publiczności
      podobnie jak forum i nie może być murów

      A swoja drogą to całkiem możliwe że rodzice zwyczajnie grają
      nieudaczników,wszystko jest wyreżyserowane,a ta superniania to nie żaden
      psycholog tylko co najwyżej doradca,psychologowie tak się nie zachowują

      >Jak to
      >wiedzieli niewiele? Ojciec wyrecytował wszystko bardzo poprawnie i
      >od razu, jak tylko padło pytanie, co sugeruje, że wiedział, że
      >będzie o to pytany
      teoretycy(np studenci psychologii) też recytują regułki.Teoria bez praktyki jest
      niczym,tylko udawaniem że coś się umie

      >A ten psycholog, do którego się tak szumnie
      >udali, powiedział same banały. Uśmialiśmy się z tej "wizyty u
      >specjalisty".
      >Takim "specjalistą" od ADHD to i ja jestem po
      >przejrzeniu internetu

      internet np to forum zawiera dużo bardziej życiowe wiadomości niz niejedna
      książka teoretyczna,np te na studiach.
      Internet+praktyka=specjalizacja
      Każdy z nas może się uznać za specjalistę w danej dziedzinie jeśli posiada
      odpowiednią wiedzę w danej dziedzinie

      A to że program jest to dobrze,bo faktycznie nie za wiele programów o wychowaniu
      w mediach,widzowie najwidoczniej nie interesują się takimi sprawami jak
      wychowanie,wolą "jaka to melodia",itp.
      Ale skoro mało kogo to interesuje to po co zakładać rodziny i rodzić
      dzieci?Ech,dziwne to nasze społeczeństwo...

      >Zgadza się. Wersja angielska jest całkiem inna. Tamtą lubiłam
      >oglądać, z tej wystarczył mi jeden odcinek

      Bo Anglicy są dojrzałym społeczeństwem i jak wynika z innej dyskusji system
      angażuje się w wychowanie i rodzice to doceniają.Widocznie taka wersja
      superniani jest bardziej adekwatna do naszego społeczeństwa,a że razi nas tu na
      forum,nic dziwnego,ludzi spoza na pewno nie razi i się podoba o czym dowodzą
      wskaźniki oglądalności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka