tjoanna
02.11.07, 21:04
Zaczęło się oczywiście od kciuka - synek ssie go od kiedy pamiętam i nic nie dają różne sposoby odzwyczajania, choć ma już trzy i pół roku. Są lepsze i gorsze okresy, oczywiście jakoś tam związane ze stresem (w tym roku poszedł do przedszkola).
Ale nie tylko o ten nieszczęsny kciuk chodzi. On bierze do buzi wszystko: klocki, metalowe samochody, telefon, gąbkę w kąpieli, itd.
Nie wiem - czy robić coś z tym? Zwracam mu zawsze uwagę, ale może powinnam zostawić w spokoju? Przecież nie wysmaruję wszystkich przedmiotów w domu "gorzkim poluszkiem".
Dzięki,
J.