Dodaj do ulubionych

Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezent?

13.12.07, 15:02
Wiem, ze watek nawiazuje do innego watku na tym forum, ale chcialam
dowiedziec sie co mysliscie o kupieniu dwojce malych dzieci
(2,5latka i 4latek) konsoli do gier jako prezentu na gwiazdke.
Znajomy chce kupic swoim dzieciom wlasnie taki prezent.

Przyznam, ze osobiscie mam mieszane uczucia. Uwazam, ze tak drogi
prezent jest po pierwsze niewychowawczy, bo zbyt dostepny i zbyt
wypasiony jak na potrzeby takich malych dzieci (czy 2,5latka na
pewno marzy o nowoczesnej konsoli do gry wii?). Po drugie nie wiem
jaki intelektualny pozytek przyniesie dziecku granie w niezbyt
rozwijajace gry... Ale moze sie myle? Moze jestem zacofana?

Uwazam, ze prezent na gwiazdke powinien po pierwsze spelniac jakies
marzenie dziecka - powinno byc to cos na co dziecko czeka, mowi o
tym i po prostu bardzo chce dostac. Oczywiscie w granicach rozsadku.
Uwazam, ze nie powinno sie kreowac potrzeb dziecka, po to aby rodzic
mogl z duma powiedziec jakie to fantastyczne zabawki kupuje. Po
trzecie, uwazam, ze prezent musi miec jakas wartosc wychowawcza i
rozwiajaca intelektualnie. Dla mnie taka konsola jest demoralizujaca
i rozleniwiajaca intelektualnie (zachecanie do prostej rozrywki
przed tv kosztem ksiazki, zabaw na podworku itp.) - uwazam, ze
dzieci w tym wieku maja zupelnie inne potrzeby "zabawowe".

Co sadzicie?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 15:07
      Nie mam mieszanych uczuc, wprost przeciwnie, bardzo jednoznaczne - pomysł fatalny.
      Lepiej by im kupil pudło plasteliny albo klockow albo cokolwiek, co umozliwia
      zabawę w rzeczywistym swiecie, z rzeczywistymi ludźmi.
      • d.o.s.i.a Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 15:49
        Prezent kupiony. Znajomy twierdzi, ze dzieci beda dzieki temu
        ogladac mniej telewizji i nawet troche sie poruszaja, wiec to zdrowe
        (w grach wii trzeba czasem machac reka, albo symulowac jakis ruch
        (kregle)). Czuje sie glupio bo skrytykowalam prezent. To bliskie
        dzieci i troche szkoda mi ich - ale przeciez nie powiem znajomemu,
        ze oglupia dzieci.
        • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 16:08
          Jego problem, on sie bedzie z nimi za parę lat użerał, nic nie poradzisz.
          zawsze powtarzam, ze od patrzenia w płaski ekran mózg się nie rozwija, ani tym
          bardziej społecznie i emocjonalnie czlowiek nie dojrzeje. Ale kogo to dzisiaj
          obchodzi?
        • camel_3d Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 15:56
          d.o.s.i.a napisała:

          > Prezent kupiony. Znajomy twierdzi, ze dzieci beda dzieki temu
          > ogladac mniej telewizji i nawet troche sie poruszaja, wiec to zdrowe

          hehehehe....ale jazde..mniej telewizji tak, ale wiecje beda siedzialy przed
          grami.. a gry sportowy..ta wii to co najwyzej ruszanie rekamismile))



          > (w grach wii trzeba czasem machac reka, albo symulowac jakis ruch
          > (kregle)).

          rzeczywiscie..niesamowity zestaw cwiczensmile)

          > Czuje sie glupio bo skrytykowalam prezent. To bliskie
          > dzieci i troche szkoda mi ich - ale przeciez nie powiem znajomemu,
          > ze oglupia dzieci.

          no coz....
    • mama303 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 20:45
      d.o.s.i.a napisała:

      > Wiem, ze watek nawiazuje do innego watku na tym forum, ale
      chcialam
      > dowiedziec sie co mysliscie o kupieniu dwojce malych dzieci
      > (2,5latka i 4latek) konsoli do gier jako prezentu na gwiazdke.
      > Znajomy chce kupic swoim dzieciom wlasnie taki prezent.


      Dla 4 latka to może byc fajny prezent dla 2,5 latka raczej nie
      trafiony.
      Tylko trzeba uważać - takie gry strasznie wciągają.
      A tak na marginesie - tata pewnie głównie pomyslał o sobie.
      • nchyb prezent dla taty.. 16.12.07, 16:59
        > A tak na marginesie - tata pewnie głównie pomyslał o sobie
        też pomślalam o tacie, że chciał kupić prezent da siebie smile
      • camel_3d Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 17.12.07, 09:04
        > Dla 4 latka to może byc fajny prezent dla 2,5 latka raczej nie
        > trafiony.


        zarowno dla 4 latka i 2.5 latka bedzie to bardzo szkodliwy prezent..jezeli juz
        teraz darczynca ma takie podejscie.
        Zalezy od tego jak podejda do tego rodzice.
    • marghe_72 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 22:18
      a czy każdy prezent musi być wychowawczy?
      Moim zdaniem nie

      a że drogi? To chyba nie Twoja sprawa

      aczkolwiek wydaje mi się, ze takie dzieciaki sa za małe na konsolę,
      ale ja sie nie znam ..
      • kropkacom Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 22:38
        Moje czterolatki grają na zwykłym komputerze w Boba Budowniczego. Strasznie je wciąga. Na konsole mają czas. Podobnie jak na własny telewizor jest dużo za wcześniesmile
        • magwaniek Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 23:24
          Osobiście uważam że z 2 i pół latkiem nie będzie problemu, bo takie
          dziecko nie potrafi jeszcze zająć sie na dłużej jedną czynnością,
          wydaje mi się że młodszy może się szybko zniechęcić. I dobrze...Co
          do starszego, tak jak ktoś napisał wyżej, nie wszystkie prezenty
          muszą być wychowawcze i roziwjać społecznie..ale ja myslę i że z
          takiego prezentu może być pożytek np. w momencie gdy będzie to czas
          WSPÓLNY ojca i dziecka, nie trwający zbyt długo (oczywiście gra a
          nie czas wspólny), będzie to jedna z form spędzania wwspólnego
          czasu (oprócz spacerów, lepienia z plasteliny itp.) Kiedyś w
          telewizji jakiś profesor (!) powiedział bardzo kontrowersyjne, wg
          mnie zdanie,że tak naprawdę z dzieckiem można oglądać wszystko byle
          oglądać to z nim i wszystko mu tłumaczyć (mam tylko nadzieję że nie
          myślał o filmach z dużą ilością golizny). Ale słuchajcie, prawda
          jest taka, że nawet jak kupimy dziecku bajkę na DVD to też nie
          możemy zostawić dziecka samego z tą bajką. Wydaje mi się, że należy
          oglądać ją z dzieckiem i byc takim narratorem. Wg mnie bajka o
          Rumcajsie może byc oglądana bez rodzica bo tam narrator wszystko
          tłumaczy, scena po scenie co się wydarzyło, co się dzieje. A to
          bardzo pomaga dziecku rozumieć co się tam dzieje. Pozdrawiam smile
      • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 23:20
        marghe_72 napisała:

        > a czy każdy prezent musi być wychowawczy?
        > Moim zdaniem nie
        >
        Nie musi, a nawet nie powinien.
        Ale przede wszystkim nie powinien szkodzić.
        Dziecko, żeby sie rozwijać, musi manipulować roznymi przedmiotami i robić to w
        przestrzeni. Musi też kontaktować się zzywymi ludźmi, jak najczęściej. A gry
        wciagaja, rodzice maja spokój, bo nic złego sie dziać nie może - ale to bzdura,
        dzieje sie bardzo źle, bo czlowiekowi potrzebna róznorodność doznań i przeżyć,
        nie płaski ekran z obrazkami, jakie by nie były.
        • marghe_72 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 23:25
          nangaparbat3 napisała:

          > marghe_72 napisała:
          >
          > > a czy każdy prezent musi być wychowawczy?
          > > Moim zdaniem nie
          > >
          > Nie musi, a nawet nie powinien.
          > Ale przede wszystkim nie powinien szkodzić.
          > Dziecko, żeby sie rozwijać, musi manipulować roznymi przedmiotami
          i robić to w
          > przestrzeni. Musi też kontaktować się zzywymi ludźmi, jak
          najczęściej. A gry
          > wciagaja, rodzice maja spokój, bo nic złego sie dziać nie może -
          ale to bzdura,
          > dzieje sie bardzo źle, bo czlowiekowi potrzebna róznorodność
          doznań i przeżyć,
          > nie płaski ekran z obrazkami, jakie by nie były.
          >

          z tym się zgadzam w 100% smile
          zastanowiło mnie jedynie owa "wychowawcza" rola prezentu smile
          • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 13.12.07, 23:33
            No tak - szczerze sie przyznam, ze w ogóle nie lubie tego słowa - "wychowywać" -
            w zadnym kontekscie smile))
            • d.o.s.i.a Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 00:49
              Moze nie do konca dobrze sie wyrazilam piszac o "wychowawczym" dzialaniu.
              Bardziej chodzilo mi o wartosc edukacyjna. Moim zdaniem zabawka ma uczyc,
              rozwijac, zachecac do uzywania wyobrazni, dostarczac ciekawej i tworczej
              rozrywki. Na gry przyjdzie kiedys czas. Konsola do gry ma dla mnie wartosc co
              najwyzej oglupiajaca dla malego dziecka. Jaki sens dla czteroletniego chlopca ma
              gra w wirtualne kregle? Nie lepiej go na te kregle zabrac...?
              Uwazam, ze dzieci w tym wieku powinny dostawac zabawki rozwijajace i proste
              (ksiazki, ukladanki, plasteline itp.), a nie jakies najnowsze bajeranckie cuda
              techniki.
              Znajomy na pytanie, czy nie lepiej dzieciom kupic ksiazki, zeby jakos rozwijac
              ich zainteresowania, odparl, ze to nie ma sensu, bo dziecko i tak bedzie czytalo
              to co bedzie chcialo, a rodzic na to wplywu nie ma... Fakt, nie widzialam
              jeszcze tych dzieci z ksiazeczka w reku.
              • marghe_72 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 00:51
                d.o.s.i.a napisała:

                > Moze nie do konca dobrze sie wyrazilam piszac o "wychowawczym"
                dzialaniu.
                > Bardziej chodzilo mi o wartosc edukacyjna. Moim zdaniem zabawka ma
                uczyc,
                > rozwijac, zachecac do uzywania wyobrazni, dostarczac ciekawej i
                tworczej
                > rozrywki. Na gry przyjdzie kiedys czas. Konsola do gry ma dla mnie
                wartosc co
                > najwyzej oglupiajaca dla malego dziecka. Jaki sens dla
                czteroletniego chlopca m
                > a
                > gra w wirtualne kregle? Nie lepiej go na te kregle zabrac...?
                > Uwazam, ze dzieci w tym wieku powinny dostawac zabawki rozwijajace
                i proste
                > (ksiazki, ukladanki, plasteline itp.), a nie jakies najnowsze
                bajeranckie cuda
                > techniki.
                > Znajomy na pytanie, czy nie lepiej dzieciom kupic ksiazki, zeby
                jakos rozwijac
                > ich zainteresowania, odparl, ze to nie ma sensu, bo dziecko i tak
                bedzie czytal
                > o
                > to co bedzie chcialo, a rodzic na to wplywu nie ma... Fakt, nie
                widzialam
                > jeszcze tych dzieci z ksiazeczka w reku.


                z tym się zgadzam smile
              • budyniowatowe Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 17:07
                d.o.s.i.a napisała:

                > Moze nie do konca dobrze sie wyrazilam piszac o "wychowawczym"
                dzialaniu.
                > Bardziej chodzilo mi o wartosc edukacyjna.

                Chyba trzeba zaczac wspolczuc Twoim dzieciom.




                > Znajomy na pytanie, czy nie lepiej dzieciom kupic ksiazki, zeby
                jakos rozwijac
                > ich zainteresowania, odparl, ze to nie ma sensu, bo dziecko i tak
                bedzie czytal
                > o
                > to co bedzie chcialo, a rodzic na to wplywu nie ma... Fakt, nie
                widzialam
                > jeszcze tych dzieci z ksiazeczka w reku.

                A Ty jak widac lubisz za bardzo w cudze garnki zagladc.
                Jego dzieci, jego sprawa jakie prezenty im kupuje. I do tego jego
                pieniadze i nie Twoj biznes na co je wydaje.

                • d.o.s.i.a Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 17:54
                  > Chyba trzeba zaczac wspolczuc Twoim dzieciom.

                  A dlaczego to...???

                  > A Ty jak widac lubisz za bardzo w cudze garnki zagladc.
                  > Jego dzieci, jego sprawa jakie prezenty im kupuje. I do tego jego
                  > pieniadze i nie Twoj biznes na co je wydaje.

                  Tylko, zapewne, w przyszlosci to moje dzieci beda placic na zasilki
                  dla jego niewyksztalconych, bezrobotnych dzieci...
                  • mama303 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 19:00
                    d.o.s.i.a napisała:


                    > Tylko, zapewne, w przyszlosci to moje dzieci beda placic na
                    zasilki
                    > dla jego niewyksztalconych, bezrobotnych dzieci...

                    Nie pisz takim bzdur. Mój siostrzeniec - miłośnik wszelakich gier
                    komputerowych to chodząca encyklopedia.
              • mama303 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 18:57
                d.o.s.i.a napisała:
                > Konsola do gry ma dla mnie wartosc co
                > najwyzej oglupiajaca dla malego dziecka

                Wcale nie prawda, sa bardzo ciekawe gry edukacyjne dla dzieci,
                bardzo rozwijajace smile jak ktos ma konsolę to nie znaczy że np. nie
                ma ksiażek, czy nie pójdzi na spacer. Bez przesady.
                • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 20:20
                  mama303 napisała:

                  > d.o.s.i.a napisała:
                  > > Konsola do gry ma dla mnie wartosc co
                  > > najwyzej oglupiajaca dla malego dziecka
                  >
                  > Wcale nie prawda, sa bardzo ciekawe gry edukacyjne dla dzieci,
                  > bardzo rozwijajace smile jak ktos ma konsolę to nie znaczy że np. nie
                  > ma ksiażek, czy nie pójdzi na spacer. Bez przesady.

                  Mówimy o cztero oraz dwuipołlatku.
                  Dla takich dzieci lepsza grą edukacyjna bedzie taplanie sie w blocie.
                  • mama303 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 21:15
                    nangaparbat3 napisała:


                    > Mówimy o cztero oraz dwuipołlatku.
                    > Dla takich dzieci lepsza grą edukacyjna bedzie taplanie sie w
                    blocie.

                    Może dla dwuipółlatka bo dla czterolatka marna to edukacja,
                    przynajmniej dla mojej córki w tym wieku.
                    • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 21:21
                      To ja sie dziwie.
                      No wyobraź sobie: kaluża, trochę blota, jakieś patyczki, kamienie, galązki -
                      ilez mozna zbudować światów chocby. Sama bym sie pobawiła i na pewno byłoby to
                      dla mnie lepsze niz siedzenie w necie.
                      Tylko u nas dzisiaj kałuze pozamarzały...
                      • mama303 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 14.12.07, 21:34
                        nangaparbat3 napisała:

                        > Sama bym sie pobawiła i na pewno byłoby to
                        > dla mnie lepsze niz siedzenie w necie.

                        Nie lepsze tylko....INNE
                        A kałuże kiedys rozmarzną - jesli naprawde Cię to pasjonuje, nie
                        widze przeszkód.
                        • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 15.12.07, 00:40
                          Ależ lepsze!
                          Bo juz pomijajac wszystko inne, kałuze pieknie pachną - choc najpiekniej na
                          przedwiosniu. A monitor? Fuj!
                        • camel_3d Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 15.12.07, 12:05
                          pobawic sie to jedno..a przesiedziec pol dnia to drugie..
    • harrypotter Kup cos innego 13.12.07, 23:59
      Ja rozumiem ze konsola dla 8, 9 latka juz tak, ale dla tak malych
      dzieci lepiej jakies mniej wirtualne zabawy
    • camel_3d mysle, ze to nie jest dobry prezent... 14.12.07, 09:00
      nie dlatego ze gry sa brutalne... mozna kupic takie dla dzieci... ale dlatego,
      ze dzieci powinny wiecej czasu spedzac na ruchu i zabawach ruchowych, a nie
      siedzac przed tv i grajac. Dzieci niestety bardzo szybko traca poczucie
      rzeczywisctosci i uzaleznieja sie od gier.
      Chyba ze potrafisz byc konsekwentna i ograniczyc czas grania np do max. 1 godziny.
      Poza tym..no coz szansa ze sie pozabijaja o te konsole jest duza.
      • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 14.12.07, 19:04
        camel_3d napisał:

        > nie dlatego ze gry sa brutalne... mozna kupic takie dla dzieci...
        ale dlatego,
        > ze dzieci powinny wiecej czasu spedzac na ruchu i zabawach
        ruchowych

        A rysowanie, malowanie, klejenie, układanie puzli itd to tez zabawy
        raczej siedzące a jakże rowijające. Nie samymi zabawami ruchowymi
        żyje kilkulatek.
        • nangaparbat3 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 14.12.07, 20:22
          mama303 napisała:

          > camel_3d napisał:
          >
          > > nie dlatego ze gry sa brutalne... mozna kupic takie dla dzieci...
          > ale dlatego,
          > > ze dzieci powinny wiecej czasu spedzac na ruchu i zabawach
          > ruchowych
          >
          > A rysowanie, malowanie, klejenie, układanie puzli itd to tez zabawy
          > raczej siedzące a jakże rowijające. Nie samymi zabawami ruchowymi
          > żyje kilkulatek.
          Wymienione przez Ciebie zabawy rozwijają mnóstwo roznych funkcji - i nie maja
          ujemnych skutków ubocznych, czego by nie mowic o siedzeniu przed ekranem,
          zdrowiu to nie sprzyja.
          • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 14.12.07, 21:13
            nangaparbat3 napisała:

            > Wymienione przez Ciebie zabawy rozwijają mnóstwo roznych funkcji -
            i nie maja
            > ujemnych skutków ubocznych, czego by nie mowic o siedzeniu przed
            ekranem,
            > zdrowiu to nie sprzyja.

            Nie o tym była mowa. Tylko o tym,że w/g Camela kilkulatek powinien
            miec przede wszystkim zabawy ruchowe. A to nieprawda.
            • nangaparbat3 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 14.12.07, 21:22
              prawda. Moze ruszać rączkami - klejąc, lepiąc, układając. Ćwiczy paluszki. To
              naprawdę potrzebne.
              • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 14.12.07, 21:32
                nangaparbat3 napisała:

                > prawda. Moze ruszać rączkami - klejąc, lepiąc, układając. Ćwiczy
                paluszki. To
                > naprawdę potrzebne.

                Jeśli chodzi o paluszki to na komputerze tez je ćwiczy i na konsoli.
                Camelowi chyba nie o taki ruch chodziło
                • camel_3d Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 12:01
                  > Jeśli chodzi o paluszki to na komputerze tez je ćwiczy i na konsoli.
                  > Camelowi chyba nie o taki ruch chodziło


                  na konsoli to sobie cwiczy tylko kciuka...
                  a na komputerze stukanie w klawiature tez nie jest cwiczeniem..wymaga glownie
                  palca wskazujacego.

                  tak wiec duzo lepsze jest malowanie, rysownanie czy klejenie ludzikow z plasteliny.
                  • nangaparbat3 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 13:24
                    Jeszcze mozna stukac w klawiaturę - tylko nie tę.
                    Od tej lepsze nawet cymbałki - takie kolorowe, z patyczkiem.
                    • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 21:38
                      nangaparbat3 napisała:

                      > Od tej lepsze nawet cymbałki - takie kolorowe, z patyczkiem.

                      Na komputezre tez mozna grac w cymbałki i pianinko smile
                      • nangaparbat3 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 22:05
                        mama303 napisała:

                        > nangaparbat3 napisała:
                        >
                        > > Od tej lepsze nawet cymbałki - takie kolorowe, z patyczkiem.
                        >
                        > Na komputezre tez mozna grac w cymbałki i pianinko smile

                        To nie jest to samo. Na prawdziwym instrumencie gra sie zupelnie inaczej niz na
                        elektronicznym. Inaczej dotyka sie klawiszy i dźwiek tez jest inny.
                        • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 22:08
                          nangaparbat3 napisała:

                          > To nie jest to samo. Na prawdziwym instrumencie gra sie zupelnie
                          inaczej niz na
                          > elektronicznym. Inaczej dotyka sie klawiszy i dźwiek tez jest inny.

                          Doskonale o tym wiem ale aby ocenic co lepsze, warto spróbować i
                          tego i tego smile
                          • nangaparbat3 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 23:51
                            Ale niekoniecznie jak sie ma 4 lata.
                            • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 16.12.07, 21:32
                              nangaparbat3 napisała:

                              > Ale niekoniecznie jak sie ma 4 lata.

                              A kto mówi że to konieczne? poprostu możliwe -jak wiele innych mniej
                              i bardziej interesujacych rzeczy
                  • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 21:37
                    camel_3d napisał:


                    > na konsoli to sobie cwiczy tylko kciuka...

                    Ale jak ćwiczy i trzeba to jeszcze skoordynowac z tym co sie na
                    ekranie dzieje. Niektórzy dorosli mają z tym problemy.
                    > a na komputerze stukanie w klawiature tez nie jest
                    cwiczeniem..wymaga glownie
                    > palca wskazujacego.

                    dodatkowo nadgarstek

                    camel_3d napisał:

                    > > Jeśli chodzi o paluszki to na komputerze tez je ćwiczy i na
                    konsoli.
                    > > Camelowi chyba nie o taki ruch chodziło
                    >
                    >
                    > na konsoli to sobie cwiczy tylko kciuka...
                    > a na komputerze stukanie w klawiature tez nie jest
                    cwiczeniem..wymaga glownie
                    > palca wskazujacego.
                    >
                    > tak wiec duzo lepsze jest malowanie, rysownanie

                    Na komputerze tez to mozna robić tylko nie każdy potrafi

                    > czy klejenie ludzikow z plaste
                    > liny.

                    Też fajne - im wiecej sposobów na spędzanie czasu tym lepiej smile

        • camel_3d Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 11:59

          > A rysowanie, malowanie, klejenie, układanie puzli itd to tez zabawy
          > raczej siedzące a jakże rowijające.


          dokladnie, rpzwijaja kreatywnosc, zdolnosci manualne, postrzeganie swiata,
          nnie daja wszystkiegona tacy i w tym jest roznica.


          Nie samymi zabawami ruchowymi
          > żyje kilkulatek.
          • mama303 Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 15.12.07, 21:43
            camel_3d napisał:


            > > A rysowanie, malowanie, klejenie, układanie puzli itd to tez
            zabawy
            > > raczej siedzące a jakże rowijające.
            >
            >
            > dokladnie, rpzwijaja kreatywnosc, zdolnosci manualne, postrzeganie
            swiata,

            A pisałeś że
            > dzieci powinny wiecej czasu spedzac na ruchu i zabawach ruchowych,

            • camel_3d Re: mysle, ze to nie jest dobry prezent... 17.12.07, 09:01


              > A pisałeś że
              > > dzieci powinny wiecej czasu spedzac na ruchu i zabawach ruchowych,

              dlubanie w plastelinie rozwija rece i zdolnosci chwytania, wyrabia palce itd.
              Malowanie wyrabia koordynacje, postrzeganie swiata, kolory.
              1 godzina malowania da dzeiciakowo wiecej niz kilka godzin przed "inteligentny"
              konsola.
    • krwawakornelia Tak malym dzieciom 14.12.07, 19:13
      za tak duze pieniadze mozna kupic naprawde swietne i sensowne
      prezenty.
      Cos takiego to sposob, na tania "nianke" zeby dzieciaki miec z glowy.
      Niestety tu ttus nie mysli o konsekwencjach
      • camel_3d Re: Tak malym dzieciom 15.12.07, 12:04
        niektprym sie wydaje, ze komputer to cudo.
        moj dawny sasiad kupil dziecku komputer - argument? nauka..itd..
        dupa. oceny spadly, zaczely sie klotnie w domu kto teraz moze siedziec, a takch
        wyzwisk jakimi te dzieciaki sie obrzucaly nie slaszalme dawno...
        nie zawsze komputer jest dobry..szczegolnie kiedy rodzice nie maja pojecia co to
        jest komputer.
        • mama303 Re: Tak malym dzieciom 15.12.07, 21:44
          camel_3d napisał:

          > niektprym sie wydaje, ze komputer to cudo.

          A niektórym że to diabeł wcielony, drugi po telewizji smile
          • camel_3d Re: Tak malym dzieciom 17.12.07, 09:02

            > A niektórym że to diabeł wcielony, drugi po telewizji smile

            a kto tak mowi?
    • gazunia Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 15.12.07, 22:41
      Kwestia gustu, moja córka ma w pokoju telewozor (zgroza!),DVD i
      komputer z internetem a od Mikołaja dostanie konsolę i co z tego?
      Jest normalnym dzieckiem, uczy się dobrze, wypełnia nałożone na nią
      obowiązki, naprawdę nie rozumiem dlaczego nie miałabym kupić jej
      prezentu o jakim marzy skoro mogę sobie na to pozwolić?
      • nangaparbat3 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 15.12.07, 23:52
        "Normalność" dziecka polega na "wypelnianiu nalozonych na nie obowiazkow"?
      • d.o.s.i.a Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 16.12.07, 00:08
        > Jest normalnym dzieckiem, uczy się dobrze, wypełnia nałożone na nią
        > obowiązki, naprawdę nie rozumiem dlaczego nie miałabym kupić jej
        > prezentu o jakim marzy skoro mogę sobie na to pozwolić?


        I tu jest pies pogrzebany. Ile lat ma Twoja corka?

        Czy na pewno o takim prezencie MARZY 2,5 latka? Czy 2,5 latka w ogole wie co to
        jest konsola do gry? Czy na pewno jest jej to potrzebne? Ba, czy jest to
        potrzebne 4latkowi i czy 4latek ma takie marzenie? I czego konkretnie dzieki
        konsoli sie te dzieci naucza? Konkretnie??

        Kazdy ma jakies wyobrazenia o wychowaniu dzieci. Ja uwazam, ze telewizja i
        konsole nie sa dobre nawet dla doroslych. Ilu doroslych marnuje czas grajac
        dniami i nocami w gry! Dlaczego mialoby byc to dobre dla 2,5letniego dziecka?
        Ten wiek to najbardziej chlonny okres w zyciu czlowieka. To, czego dziecko
        nauczy sie badz nie w tym okresie bedzie rzutowalo na jego calym zyciu. Jest
        tyle rozwijajacych zabawek - po co dziecko bezsensownie oglupiac? Po co grac w
        wirtualne kregle zamiast zabrac dziecko na prawdziwe?? Czego to niby uczy?

        Niestety, telewizja i gry rozleniwiaja intelektualne. Wiem po sobie, jak trudno
        wrocic do czytania, gdy nie czytalo sie od dluzszego czasu. Dobrze, ze mam
        nawyki z dziecinstwa wlasnie (!), bo teraz pewnie w ogole nie umialabym zmusic
        sie do przeczytania ksiazki, czy brazowego czasopisma, bo to jest intelektualnie
        wymagajace. Czy dziewczynka, ktora w wieku 2,5 lat zacznie grac w gry konsolowe,
        kiedykolwiek po ksiazke siegnie? Czy czyms sie w ogole zainteresuje?

        Moze przesadzam, ale boje sie, ze konsola to niestety poczatek. Niby ma
        zastepowac telewizje, a zapewnie zastapi wszystko inne. Obawiam sie, ze rodzic
        kupujacy tak malym dzieciom konsole wii nie zada sobie trudu, aby rozrywke jakos
        stopniowac. Pewnie bedzie zachwycony, ze dzieci godzinami machaja rekami przed
        telewizorem np. tak: www.youtube.com/watch?v=osRTw8WgB_8
        • mama_kotula Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 17.12.07, 10:15
          d.o.s.i.a napisała:

          > Czy dziewczynka, ktora w wieku 2,5 lat zacznie grac w gry
          > konsolowe, kiedykolwiek po ksiazke siegnie? Czy czyms sie w ogole
          > zainteresuje?
          > Moze przesadzam,

          Przesadzasz, i to grubo.
          Nie odnoszę się teraz do konkretnego przypadku opisanego w tym wątku (bo tu
          widzę istnieje problem przesiadywania dzieci przed telewizorem i tak dalej), ale
          na litość boską - jak już napisałam niżej - osoba grająca w gry konsolowe, nawet
          jeżeli ma 3-4 lata, MOŻE, a nawet powinna mieć inne zainteresowania. I
          przeważnie ma, o ile ma przy tym w miarę normalnych rodziców.

          Moje grają, a po książki sięgają z równą przyjemnością. A nawet z większą
          przyjemnością. Wystarczy znaleźć złoty środek, wszystkim to powtarzam.
    • jakw Przecież on to sobie kupuje 16.12.07, 22:40
      Założę się, że będzie grał głównie tatuś.
      Więc o to, że dzieci będą się uwsteczniały grając w różne gry,
      możesz się nie martwić.
      • camel_3d Re: Przecież on to sobie kupuje 17.12.07, 09:05
        .
        > Więc o to, że dzieci będą się uwsteczniały grając w różne gry,
        > możesz się nie martwić.

        duza szansa ze sie pobija o to... dzieci oczywiscie.
        poza tym o ile konsola kosztuej nieduzo..to jedna gra kosztuje 1/4 konsolismile
    • mama_kotula Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 17.12.07, 10:05
      Ech, ale w tym wątku - jak zwykle na tym świetlanym forum - wszystko albo czarne, albo białe, i tendencja do popadania w skrajności.

      Moje dzieci, o zgrozo - 3-latka i 4,5-latek, dostaną wkrótce własny komputer z podłączeniem do netu, co by mi w moim komputerze bałaganu nie robiły tongue_out

      Komputer czy konsola, to jak ktoś wyżej napisał - nie jest diabeł wcielony.
      To, że moje dzieci posiedzą dziennie 30-40 minut przed komputerem, nawet grając w głupie gry typu bubbles (a nie edukując się tongue_out) nie znaczy, że ich mózgi zanikną, a one same stracą zdolności ruchowe (bo przecież powinny biegać, skakać, latać, pływać i taplać się w kałuży). A ja w tym czasie mogę coś zrobić w domu bez jednoczesnego odpowiadania na miliony pytań, albo po prostu błogo poleniuchować na kanapie z książką (ale rozumiem, że chęć poleniuchowania to już oznaka bycia wyrodną matką, apage satanas tongue_outP).

      Wydaje mi sie, że nie ma co demonizować. Wystarczy mieć odrobinę rozsądku. I pamiętać, że istnieje coś takiego, jak przycisk power off wink
    • kasiak37 Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 18.12.07, 01:14
      jak dla mnie to prezent pod haslem "daj mi spokoj i zajmij sie soba".Sorry,ale
      tak odbieram takie prezenty.A juz jezeli chodzi o dzieci w wieku,o ktorym
      piszesz,to juz jest katastrofa.
      • mama_kotula Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 18.12.07, 02:28
        kasiak37 napisała:

        > jak dla mnie to prezent pod haslem "daj mi spokoj i zajmij sie soba".Sorry,ale
        tak odbieram takie prezenty.

        A co złego w tym, że chce się, aby dziecko zajęło się sobą a rodzice mieli przez
        chwilę spokój? smile))
        Juz abstrahuję od wieku dziecka w tej chwili.

        --
        ======== opętana, na pokutę do piekła przezeń wiedziona... ========
        MUSI BYĆ KTOŚ, KOGO NIE ZNAM, ALE KTO ZAWłADNĄŁ
        MNĄ: MOIM ŻYCIEM,ŚMIERCIĄ,TĄ KARTKĄ. /Wojaczek/
        • myelegans Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 18.12.07, 04:16
          Umiar i rownowaga. Dziecko w wieku przed szkolnym nie powinno spedzac wiecej niz
          godzine dziennie przed ekranem, jakimkolwiek TV czy komputerem, najlepiej
          podzielonym czasowo na 2x30min. Reszte, czyli 12 czy 13 godzin moze sobie
          biegac, bawic sie w blocie, mieszac patyczkami w kaluzy.
          IMO, konsola Wii dla tego przedzialu wiekowego to troche "overkill", ale tata
          sam sie o tym przekona, jak dzieci zamiast angazowac sie w gre beda sie
          frustrowaly (pewnie mu zreszta o to chodzi).
          Jezeli dzieci naucza sie umiaru i odpowiedniego korzystania z komputera/konsoli,
          w tym wieku, to moze jako mezowie, nie beda graly po calych nocach w Doom3.

          MOj 3-latek gra w te swoje gry komputerowe od roku, TV nie oglada, ma nastawiony
          minutnik na 30min. Dzieki temu nauczyl sie np. liczyc, kolorow i ksztaltow po
          ... hiszpansku, lubi rozwiazywac labirynty, zna piosenki i uklada historie
          obrazkowe i zaczyna czytac. Niech mi ktos powie, ze to wypieranie mozgu.
          Niedlugo dostanie wlasny (stary) komputer, bez polaczenia do sieci, bo w moim
          robi mi balagan.

          Poza tym jego ulubionymi zabawkami sa Tinker Toys, drewniane patyczki roznej
          dlugosci i koleczka, z ktorych mozna budowac wszystko, klasyka od lat 40'
          tamtego stulecia. Wszystkie gadajace, elektroniczne zabawki od zawsze ignorowal.
        • evelinee Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 18.12.07, 10:33
          ja kupiłam ostatnio laptopa od razu z internetem bezprzewodowym i jeszcze
          oczywiście nie dałam dzieciakom ale myślę że taki prezent tez będzie okej.
          konsole PS2 też mają i ostro grają (i memorke prosze hehe)
          • camel_3d Re: Konsole do gier - czy to "wychowawczy" prezen 18.12.07, 12:47
            > oczywiście nie dałam dzieciakom ale myślę że taki prezent tez będzie okej.


            pewnie ze ok. pod warunkiem, ze bedzie uzywany z glowa..
            i bedziesz kontrolowala do czego jest uzywany i ile czasu dzieciaki spedzaja
            przy nim czasu.
            Moja chrzesnica spedza przy komputerze kilka godzin dziennie.. uczy sie bardzo
            dobrze..a rodzice nie widza w tym nic zlego... i mowi "no a co ma robic, latac z
            dzieciakami kolo bloku"... dziwne podejscie..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka