Dodaj do ulubionych

problem z trzyletnią córeczką

06.01.08, 21:48
witam!
mam do Was prośbę o pomoc i poradę bo ja już nie wiem co zrobić.
dzisiaj przerwałam (po kilku moich prośbach o zakończenie) zabawę
mojej córeczki (3l) po czym ona zaczęła mi pyskować mówiąc m.
in. "jesteś brzydka mamo, nie lubię cię" i poszła do swojego pokoju.
ja w nerwach powiedziałam jej, że jeżeli jest jej tak źle to może
poszukać sobie innej mamy. na co ona powiedziała, że tak chce zrobić
i założyła sobie plecaczek na plecy, podeszła do drzwi i zaczęła na
całe gardło wrzeszczeć, że ona już nie kocha mamy, ani taty, ani
żabki (to jej młodsza siostrzyczka) i że mam ją wypuścić bo ona
idzie szukać nowej mamy, która będzie ją kochać bo ja jestem zła -
gdy zapytałam dlaczego to odpowiedziała , że dlatego, że na nią
krzyczę. mówiła, że chce iść, że nie chce wracać i że nie będzie
tęskiła. to trwało ok. 2 godziny z przerwami. później już mówiła
bardzo spokojnie, tylko chodziłą za mną i marudziła abym ją
wypuściła bo ona mnie już nie kocha. wiem , że to tylko takie
gadanie w odgrywce za to, że nie pozwalam jej robić co zechce ale
serce bolało mnie cay dzień sad nie chcę jej bić, krzykiem nic nie
osiągnę , w rozmowie niby rozumie przeprasza po czym wraca do
tematu. czy ktoś z Was też miał taką sytuację ? co wtedy
zrobiliście? jak sobie poradzić ? ja nie wiem co zrobię jeżeli wroci
do tematu jutro sad aha, dla jasności: wczoraj byliśmy u znajomych,
którzy mieszkają piętro pod nami i mają synków bliźniaków , z
którymi córcia cały czas się bardzo fajnie bawiła i to do nich
właśnie moja córeczka chciała on nas odejśc na zawsze i to właśnie
ta koeżanka miała być jej nową mamą, która "jest bardzo ładna, i
będzie ją bardzo kochać". co wy na to? może to dlatego, że tak
dobrze się bawiła i chciała dlatego tam zamieszkać? nie wiem co o
tym myśleć sad proszę o porady, za które z góry bardzo serdecznie
dziękuję
Obserwuj wątek
    • monikaps Re: problem z trzyletnią córeczką 08.01.08, 10:53
      O rany, współczuję sytuacji. Ale niestety, to Ty zaczęłaś temat ze
      zmianą mamy...
      Właśnie poczytałam na KMW wątek o pozytywnym wychowywaniu dzieci,
      może i Ty znajdziesz tam jakiś pomysł dla siebie...
      Dzieci czasem wymyślają jakieś cuda, pewnie w Twoim przypadku
      dochodzi do wszystkiego zazdrość o młodsze rodzeństwo...
      Ja mam z moją córką takie szczęście, że nawet po sporej awanturze
      następnego dnia jest dobrze - nie wracamy do dawnych kłótni. Mam
      nadzieję, że u Ciebie też ten temat już nie wrócił.
    • lulla77 Re: problem z trzyletnią córeczką 08.01.08, 11:06
      oj ja też jestem brzydka smile i czaem mnie moje dziecko nie lubi smile nie
      dramatyzuj, to nie znaczy że tak mysli.
      Zamiast propozycji ze zmianą mamy powiedz jej po prostu że rozumiesz że jest na
      ciebie zła ale...i niech idzie do pokoju i sie uspokoi a potem porozmawiacie...
      każdy ma prawo być wściekły tym bardziej małe dziecko, ja tez mówię czasem
      bardzo przykre rzeczy mężowi jak się z nim kłócę.
    • daga_j Re: problem z trzyletnią córeczką 08.01.08, 12:09
      Aż tak mi dziecko nie mówiło, ale z raz jej sie zdarzyło powiedzieć nie kocham Cię, a niedawno to było i pamiętam jak byłą zła ale to jedno zdanie powiedziała takim niepewnym ściszonym głosem, jakby wiedziała, że mówi coś "ciężkiego". Ja jej odpowiedziałam, że ja ją kocham i zawsze będę, nawet jak ona płacze, nawet jak jest zdenerwowana. Często jej to powtarzam i ona też się tego nauczyła, gdy jest jakaś sytuacje nerwowa, krzyknę, a ona płacze, to ona mówi "mamo kocham Cię nawet jak płaczę" - nie muszę chyba mówić, że na te słowa mięknę..? wink Przytulamy się i wtedy na spokojnie jej tłumaczę co było nie tak. Ale czasem gdy córka jest zdenerwowana i nic do niej nie dociera to ma ona swoje sposoby na rozładowanie złości - typowe jak z Superniani widziałam, wiem wiec, że całkiem prawidłowe i wiem jak na nie reagować. Na przykład krzyczy "Bam bam" (tak, ponad trzyletnie dziecko ma taki okrzyk na wyrażanie złości, a nawet ostrzega mnie "mamo jak tu zaraz nie przyjdziesz to będę wołać BAM BAM!"), albo idzie do swojego pokoju i odkleja jakąś naklejkę czy plakat (a więc chęć zniszczenia czegoś, na szczęście tylko tego co nie szkodzi), uderza w drzwi, albo pewnego razu wzięła kartkę, długopis i zamazała kartkę na czarno, podeszła do mnie bardzo zła jeszcze i mówi takim ostrym tonem "zobacz co zrobiłam!", a ja na to spokojnie "widzę, że narysowałaś swoją złość, prawda?", ona nieco zdziwiona "tak", pytam "i pomogło Ci to?", a ona "tak", więc mówię to chodź się przytul, i ona się przytuliła - cała złość wyparowała! Także uważam, że dziecko musi jakoś odreagować złość (byle nikogo nie biło, no i miło jednak jak nie obraża nas słownie), ale trzeba potem się przytulić, spokojnie porozmawiać i często zapewniać o miłości. U nas rzadko są takie napady złości.
    • coronella słuchaj... 08.01.08, 12:25
      ja mam 2 dzieci, starszych, siedze z nimi w domu, więc wiele takich sytuacji przerabiałam.

      po pierwsze- dziecko to burza emocji. Układ nerwowy nierozwinięty, emocjonalny tym bardziej. Jeśli dziecko sie denerwuje, to całym sobą. Ja wiem, że to wkurza. Ja sobie zawsze wyobrażam nerwy jak wielkiego luda, który łapie moje dziecko i ściska z całej siły smile)) może to śmieszne, ale bardzo pomaga mi opanować emocje.

      dziecko, gdy sie zdenerwuje, nie rozumie co się z nim dzieje. My, dorosli, nie potrafimy opanowac swoich emocji, a co dopiero taki 3 latek.
      Musisz to zrozumiec wtedy będzie Ci łatwiej.

      Zdenerwowane dziecko próbuje te emocje rozładowac w kazdy możliwy sposób. A, że jego słownictwo jest jeszcze bardzo ubogie, gesty tez, że nie potrafi jeszcze szybko i logicznie myslec, próbuje pokazać ci, że jest złe w taki sposób jak umie. Mówiąz rzeczy, o których wie, że sa złe.
      Np mówiąc, ze Cie nienawidzi wcale tak nie mysli. Ale wie, ze to negatywne slowo, ze kiedys ci sie nie spodobalo, wiec teraz je powie zebys wiedziala jakie ono jest złe!
      rozumiesz o co mi chodzi?

      To, ze chce isc do kolegow, tez nie oznacza, ze kolegow bardziej lubi od Ciebie. Po prostu blizniaków kojarzy z dobra zabawą, z czyms pozytywnym. Mówiąc tak daje ci do zrozumienia: jest mi teraz zle, chce isc tam, gdzie bedzie mi dobrze.

      To, że jej jeszcze dogadujesz, pogarsza sprawę.

      Wyobraz sobie teraz siebie, zdenerwowaną na męza o jakąs rzecz, wykrzykujesz mu, albo wyzalasz sie mu, ze on źle zrobił, a mąz zamiast Cie wysłuchac, uspokoic, jeszcze Ci dogaduje, ze to twoja wina, ze on już tu nie chce mieszkac, itp. Twoja złośc pewnie bedzie narastac.

      Wiesz co ja robię?

      I zawsze, ale to zawsze to działa.
      Jak widze, że dzieci zaczynają się wkurzac, że zaczynaja sie histerie, krzyki, mówie spokojnie: chodź, przytul sie do mamy.

      nawet wtedy, gdy ja sama sprowokowałam ta złość.

      Wiesz co dziecko robi? przychodzi. Przytula sie, i łka mi w ramionach, az sie uspokaja. Dopiero możemy porozmawiac.

      Teraz, jak zaczynają się denerwowac, leca do mnie sami, przytulają się, i reszte złości wyżalają mi w rękaw.

      To, że Twoja córeczka złości się na Ciebie nie oznacza, że Cię mniej kocha. A myslę, że własnie oznacza to, że kocha Cię bardzo. Pewnie wobec obcych by sie tak nie zachowała, bo obcy sa jej emocjonalnie obojętni.
      A o Twoje uczucia ona walczy, Twoje uczucia są najwazniejsze na świecie, i dlatego na Tobie skupiają sie jej uczucia.

      Ufff
      długie było smile
    • 1alicja580 Re: problem z trzyletnią córeczką 08.01.08, 23:28
      Piszesz, że masz maleństwo. Może odtrącasz małą - nie pozwalasz się
      jej zbliżyć do małego. Ty pewnie jesteś zmęczona(znam to dwoje
      maluchów) i nie zauważasz pewnych zachowań. Więcej uwagi potrzebuje
      3 latek, niż niemowlak(dobrze mnie zrozum - nie chodzi mi o
      zaniedbywanie maleństwa) Pozwól małej poznać rodzeństwo, pomóc,
      pobawić się, jeżeli będziesz z nimi-nie zrobi krzywdy. Spokojnie
      tłumacz kto się pojawił na świecie, nie złość się na nią.
      A co do określeń, że mama się nie podoba, to faktycznie 3 - latki są
      spostrzegawcze i mówią co widzą, tym się nie przejmuj. Kup sobie
      szminkę i pomaluj czasem usta, może wyda Ci się to śmieszne, ale
      mała na pewno zauważy że dbasz o siebie.
      Głowa do góry nie jesteś sama.
      • phantomka Re: problem z trzyletnią córeczką 08.01.08, 23:48
        Nigdy nie powiedzialas slow w podobnym tonie do swoich rodzicow? Mi
        sie zdarzylo,podobnie jak wielu innym dzieciom,powiedziec,
        ze "ciocia bedzie lepsza mama, etc." Wynika to z roznych kwestii,
        moze w Waszym przypadku chodzi wlasnie o mlodsze rodzenstwo, moze w
        jakis niewerbalny sposob dajesz jej odczuc, ze jest mniej wazna.
        Dla niej najwazniejsze teraz jest to, zebys dala jej duzo ciepla,
        przytulala, glaskala, etc. Jako dorosla osoba musisz zrozumiec, ze 3
        letnie dziecko nie zawsze rozumie znaczenie slow, jakie wypowiada i
        ich konskwencji (w tym wypadku przykrosc)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka