panna_pl 20.02.08, 22:07 muja pipa w wykonaniu mojej córki znaczy moja piłka...normalnie (przepraszam za wyrażenie )leżę i kwiczę kiedy to słyszę. Czy wasze maluchy rzucają jakimiś tekstami które przyprawiają was o plapitacje serca ze śmiechu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marla79 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 21.02.08, 00:10 cyt. mojego synka (2lata) tata ma pitoka, jujuś ma pitoka, mama nie ma pitoka. mama jest cinka, tata i jujek jest kopak Odpowiedz Link Zgłoś
yola.d uwaga , bardzo niecenzuralne ! :-D 21.02.08, 15:30 Moja coreczka mowi na pizze ... hmm ... "piz*da" Wiec moze to wygladac np.tak : "tata choc , bo piz*da juz gotowa" Odpowiedz Link Zgłoś
marla79 Re: uwaga , bardzo niecenzuralne ! :-D 21.02.08, 15:50 albo: tata poszedł zamówić piz*de, ew. zadzwońmy po piz*de pomysłów i skojarzen wiele hi hi hi fajnie macie. Odpowiedz Link Zgłoś
yola.d Re: uwaga , bardzo niecenzuralne ! :-D 21.02.08, 17:18 albo do babci : "tata wczoraj zamowil dobra piz*de na wieczor" Ale to juz koncowka - coraz czesciej wymawia poprawnie i ciesze sie z tego mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 21.02.08, 18:24 pani cielanka..(pani przedszkolanka), Sienec (księżyc) Pan Sienec (ksiądz ))),pan ała!(lekarz) auto ała! (karetka)..bo pomagają jak boli czyli jak sie mówi ała..pan nunu, (policjant) auto nunu! (samochód policyjny..bo pan policjant to ten co mówi no,no!!takich rzeczy robić nie wolno! Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 21.02.08, 21:48 To będzie bardzo zabawny wątek na pewno, bo dzieci codziennie powiedzą coś śmiesznego! Moja już starsza więc coraz lepiej mówi ale ciągle cieszy się wołając hura przez "j" Teraz już nie niezrozumiałe słowa od niej wychodzą ale śmiesznie przekręcone lub odmienione, co też mnie śmieszy, np. dziś: "Mamo w przedszkolu pojawiła się nowa potrawa - polewajka" (zamiast zalewajka - zupa) Mówi "czy ta studzienka jest dobrze przymontowana?" zamiast przymocowana. Kotlecik przypalony to: "Mamo ten kotlecik jest przyparzony". Aha, jak była młodsza to na piłkę mówiła.. pinda, więc bawiąc się Teletubisiami wołała "pinda Lali, pinda Lali! Gdzie jest pinda Lali?" Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 21.02.08, 22:19 mój juz raczej pojedyńcze wyrazy wypowiada jak powinny być, ale rok temu na wiosnę jechaliśy do babci na wieś i pokazywałam mu rzepak, a on powtórzył - jepak...potem ci wszyscy madrzy skumali i mówili "kacper powiedz rebus"...ale on naszczęście tresowany nie jest teraz to raczej ogólnie śmieszne zwroty.. wczoraj pyta - gdzie idziemy? ja mówię- do banku a on - a gdzie jest banek? Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 22.02.08, 00:36 O, to chyba jakiś ogólnodzieciowy język, mój syn też mówi pipa na piłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 22.02.08, 03:08 moja młodsza o wiele lat mówiła na samolot: siomololot, na samochód siomolochód..co oczywiście wszystkich bardzo bawiło..kiedyś jakis wesołek poprosił, żeby powiedziała samolot..i było wiele śmiechu..potem poprosił jeszcze, żeby powiedziała samochód..mała popatrzyła na wszystkich z wielkim wyrzutem..i powiedziała: AUTO!! hmm.. trzeba było zobaczyć i usłyszec tą radośc, że "załatwiła" wesołka... Odpowiedz Link Zgłoś
basiek13 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 22.02.08, 06:27 Moja starsza córka jak zaczynała mówić na samochód mówiła "ochodi" na samolot "oloti". Teraz mamy w domu 1,5 gadacza i samochód w jej wydaniu to klasyczne brum brum ale piłka to już mało klasyczne - gaga??? nie wiedzieć czemu Odpowiedz Link Zgłoś
karen64 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 22.02.08, 09:38 a ja uslyszalam ch*uj zamias fuj....na widok brudnego okna w tramwaju Odpowiedz Link Zgłoś
marla79 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 22.02.08, 23:08 mój synek do nieadwna mówil na piłke - papa. teraz juz mówi pika. dzis skonczył 2 latka, a od 2 mieisecy mówi całe zdania ) Odpowiedz Link Zgłoś
corneliss Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 23.02.08, 12:47 ze smieszniejszych, poniewaz nosze okulary, w wyk. synka sa to: kultyty, pilka - to byla bumpa, teraz juz jest to cos zblizonego do poprawnej pilki ja tam zapisuje slownik mojego szkraba Odpowiedz Link Zgłoś
marla79 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 23.02.08, 23:00 oj taki słownik to ja tez prowadze, juz kilkanascie kartek zapisałam. fajna sprawa. jak mały dorośnie to sie sam bedzie usmiechał Odpowiedz Link Zgłoś
marla79 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 23.02.08, 23:02 a przypomnialam sobie jak synek zaczynał mówic i na mikołaja wołał : kuła, kułwa- róznie. jak pojechalismy do marketu w okresie przedświatecznym to wiadomo pełno figurek mikołajowych. mały krzyczał na cały sklep kułwa, kułwa. to "ł" to tak słabo wymawial wiec wiadomo jak to brzmiało. czsaem paliliśmy sie ze wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
arade Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 24.02.08, 16:42 tu znajdziesz wiecej produkcji malych ludzi forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43710 moj maly jezykoznawca ostatnio zdrabnia `swoje´´ wyrazy dodajac koncowke -ek lub -ka, np brumbrumek, auauek, miaumiauek, pipipka (misio) i mnostwo innych. brzmi to przesmiesznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 24.02.08, 16:48 mlamko..mleczko, jajoko..jajeczko siebek..chlebek siuśtewka..rzodkiewka ja wędziłem..ja wziąłem ) dziecio..dziecko cinka..dziewczynka Plotuś..Piotruś auto ciedes..mercedes Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 24.02.08, 17:59 moj syn majac 4 latka poszedl do sklepu stanal przy ladzie i mowi do ekspedientki:"czesc,masz pite ?" Pita to skrot dla jego ulubionego soku tymbark owoce swiata PITAHAYA Kobieta stanela i zaniemowila.Wytlumaczylam o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 24.02.08, 18:06 oprocz tego prowadze slowniczek jego slownika dziececo-polskiego matkutki - malutki pan tuni - pal gumy tutopis - dlugopis scelaj sie - spadaj pierdonka - biedronka z cielaciulni - z przyjaciolmi sprowotem - z powrotem aklohoron - alkohol ubielonse - ulubione przez plecy - z tylu odrezane - oranzada ubielem - uwielbiam pocinka - odcinek kiedys szedl z babcia na spacer i rzekl do nie pelen strachu: biegaj, biagaj babcia, bo jak by cie auto sygniecilo (przygniotlo) to bys nie mogla zyc Dzieciaki sa kochane Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 24.02.08, 18:51 hihihihi..widzę jej minę Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.z1 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 24.02.08, 21:31 belondy - dzień dobry klapity - skarpety ada - tata pećtole - przedszkole bamboł - bałwan Córka zna wierszyk o murzynku Bambo. W związku z tym czarne dziecko w tV to Bambo. Kiedyś zobaczyło w programie tv wiele czarnoskórych dzieci i wykrzyknęła: "babcia, bamboły!" No to się babcia uśmiał, zwłaszcza, że godzinę wcześniej z białej plasteliny lepiły... bamboła Odpowiedz Link Zgłoś
marla79 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 24.02.08, 23:55 na skarpetki moj 2 letni synek mowi - piki. na balona - bamom na bałwana- baumam Odpowiedz Link Zgłoś
marla79 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 25.02.08, 00:00 popoludniu poszlismy na spacer. juz ciemno było jak wracalismy, a Julo mowi: chce domu iść, chce spać ja pytam: tak wczesnie- przeciez dopiero 19 a młody: mama, ciemno jest. synek ma 2 latka Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 25.02.08, 00:10 mój tak rozmawia z "brzuchem" - jestem w 9 miesiącu ciąży i małemu od początku tłukłam do głowy że brzuszku jest dzidzia itp itd.. i ostatnio gdy wieczorem on się do mnie przytulał "zazdrosna" hania urządziła sobie potańcówę, reakcja mojego synka była taka - już ciemno jest, idź spać dzidzia... a z kolei dziś rano pocałował mój brzuch, potrząsnął nim trochę i mówi - jasno jest, wstawaj... a co śmiesznych sytuacji, to ulubioną zabawą kacperka jest udawanie zwierzątek..i najpierw mówi do mnie w trakcie karmienia a nawet pod jego koniec tak nagle między jedną łyzeczką owsianki a drugą - jestem tygrysem, mam zęby..nie przeszkadzaj mi... a z kolei jak teściowa przyszła i bardzo chciała go uściskać i przytulić ( bo mam wrażenie, że dziadkowie ogólnie zamiast małewgo człowieka widzą w nim maskotkę) zaczęła go przywoływać do siebie, namawiać i obiecywać gruszki..na co on na czworakach przeszedł obok niej i mówi - jestem tygrysem,nie kacperkiem... z kolei jak mu powiedziałam, że jestem koleżanką gdy bawił się jakimś zwierzątkiem i szukał mu kolegów i koleżanek to z politowaniem stwierdził - koleżanką? przecież ty mamą jesteś, ZAPOMNIAŁAŚ że jesteś mamą?!?! ha ha ha.. a z tych bardziej rozczulających momentów, wczoraj złapał mnie ogromny dół, nie wytrzymałam i rozpłakałam się przy nim...kacperek to zauwazył, podszedł do mnie przytulił mnie i mówi- "spójrz na mnie, uśmiechnij się...nie bądź już smutna..tatuś niedługo wróci" dzieci są nie tylko zabawne, przede wszystkim są cudowne.. Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: do epreis 25.02.08, 18:19 3 marca będzie miał dokładnie 2 lata i 5 miesięcy dziś znowu wymiękłam...łapie mnie ostatnio "deprecha" i stres przedporodowe no i niestety często wybucham płaczę, pisałam smska do męzusia i tak mi się rozpłakało z żalu że jeszcze AŻ 5 dni musimy na niego czekać... mały wchodzi do kuchni..patrzy na mnie i pyta - płaczesz mamusia?? a ja mówię- tak.. a on - a gdzie się puknęłaś? (rozbawił mnie tym ) mówię - nigdzie synku, płaczę bo bardzo tęsknię za twoim tatusiem.. a on do mnie - jak tatuś wróci to juz nie będziesz płakała??? zatkało mnie na chwile ale zaraz powiedziałam- jak się do mnie uśmiechniesz to już przestanę płakać.. uśmiechnąl się, przytulił i pocałował mnie no i heh co robić- trza było się opanować Odpowiedz Link Zgłoś
iza-bel Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 06.03.08, 14:53 już tak nie mówi, w końcu ma 4 i pół roku ale kiedyś mówiła zamiast czarna chmura -czajna chu*ja i z reguły w miejscach publicznych uwielbiała wrzeszczeć ( np. przed burzą) "mamusia zobacz jakie czajne hu*je" ponadto z niaznanych przyczyn długo na jabłko mówiła gap Odpowiedz Link Zgłoś
anneta0 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 06.03.08, 16:53 mąz bawi się z małym i o coś poszło: "Kamilku Pan Bóg kazał się dzielić" - na to mały z wielkim krzykiem: "mi Bóg nic nie mówił" Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 06.03.08, 19:53 kiedy chłopcy byli mali leciał po raz pierwszy serial "Zmiennicy" tego słowa nie potrafili zapamietac, za to czesto na cały głos pytali w sklepie czy na ulicy: "mama, a bedziemy dziś ogladać "do cholely za zaklętem"????..koncówka piosenki... Odpowiedz Link Zgłoś
marla79 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 06.03.08, 22:37 hehe ja taksamo mame pytałam. ) ten tekst jakos tak łatwo utkwił w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
mak752 Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 10.03.08, 10:00 u nas - wychodzi na to, że my uczymy się języka córki, zamiast ona naszego. Kasia ma 16 miesiecy. api - smoczek aba - żaba amam - pieski, bądz jakiekolwiek zwierze ciciuś - kotek ańta - wyjść na dwór brum brum - samochod bum - przewrócic się mniam mniam - mleko, lub cos dobrego pap - ptak, mija - żmija, krokodyl, patyk pamak - pająk pimpa - pilka płi - ryba, sięży - księżyc titi - ktos jest niegrzeczy i zrobil cos zlego, albo jak Kasia się przewróci - to zawsze pokazuje, ze podłoga titi (pobiła Kasię) mazu mazu - krem pupas - kupa pipi - zrobić siusiu Odpowiedz Link Zgłoś
mamapalulinki Re: Nazwijmy rzeczy po ... " dzieciowemu" 11.03.08, 13:16 Moja córeczka swego czasu myła się "medołkiem" i "gołąbką" Odpowiedz Link Zgłoś