Dodaj do ulubionych

przytulcie...nie mam juz sily..

11.03.08, 22:10
Mieszkam z rodzicami,chwala im za to bo bez nich nie dalabym rady,ale:
to nie ja wychowuje mlodego tylko oni,bo cokolwiek nie zrobie jest zle bo"to
nowoczesne wychowaie,ja tez tak powinnam z toba robic",daje/nie daje czego do
jedzenia-zle,daje mu kaszki bobovita-zle,bo"taaaaa teraz to macie latwo,nie
musisz w garach stac i kaszy gotowac,tetry nie uzywasz"
mlody od kiklu dni ma focha na jedzenie-nie wiem czy jakis zab mu wylazi czy
moze zaczyna chorowac,wazne ze pije,ja go do jedzenia nie chce
zmuszac,ale..."idz z nim do lekarza!ja juz bym 3 razy byla!co z ciebie za
matka!czyty wogle myslisz o tym ze masz dziecko?!?nie!tylko w internecie
siedzisz i jakies bzdury czytasz,z kolezanka bys porozmawiala co mozna mu dac
(jaka kurwa kolezanka????zadna nie ma dziecka w tym wieku!)zainteresowalabys
sie!a nie dziecko samo siedzi a ty tylko w komputerze!"

wiecie,ja juz dawno nie plakalam jak takie rzeczy slyszalam,juz przywyklam i
sama w sumie uznalam ze jestem zla matka,ze sie nie nadaje,nie mam sily im sie
postawic,nie mam sily na kolejne klotnie...dzis chcialam sie spakowac i jak
mlody zasnie wyjsc i nie wrocic,bo oni sa lepsi,mlody bedzie mial
lepiej...dzis mam sile plakac,tylko tyle...nic wiecej nie mogecrying
Obserwuj wątek
    • danas74 Drau..... 11.03.08, 22:19
      po pierwsze tule i wspolczuje
      ale po drugie mam wielka ochote do dupy ci nakopac
      no co Ty pierdolisz??!!
      jak to twoje dziecko bedzie mialo lepiej z dziadkami??!!
      to Ty jestes matka i Ty chcesz dla swojego dziecka najlepiej
      i jemu z Toba bedzie najlepiej!
      no wez sie w garsc dziewczyno, ja wiem
      ze rodzice trujacy non stop nad uchem potrafia zdolowac
      i wyprowadzic z rownowagi
      i ze im wiele zawdzieczasz, ale okresl im granice...
      to jest Twoje dziecko, oni moga Ci pomoc je wychowywac, a
      le nie wychowywac je za Ciebie, bo im sie wydaje, ze wiedza lepiej
      no, Drau, no weź nie pierdol.....
      • nesting_sheep Re: Drau..... 12.03.08, 21:15
        Drau podpisuje sie pod tym co napisała Danusia smile wytrwałości życzę, kop na
        rozruch i tulę big_grin
    • deela Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 11.03.08, 23:00
      kup sobie mp3 i przyklej sluchawki do uszu nie bedziesz slyszec
      niestety takie sa uroki mieszkania z rodzicami tesciami
      ale kiedys zemscimy sie na naszych dzieciach i im bedziemy jeczec
      sasasa
      a z zarciem: jako doswiadczona matka dziecka w twoim wieku (tongue_out) to tak jak
      mowilam - chuj z jedzeniem wazne ze pije, ale jakby slabl, wymiotowal, biegunke
      mial czy cos to do lekarza idz, zreszta sama bedziesz wiedziala kiedy instynkt
      matki cie nie zawiedzie bedziesz wiedziala ze dzieje sie cos zlego, wiedziala i juz
      gnojka do zarcia mozesz ciut skusic - jak mlody odmawia jedzenia czyli ze zab
      albo choroba i ma gardlo zdarte wiec ciezko mu lykac to kupuje mu sloiczki dla
      niemowlat, takiech 4-6 m-czniakow - masa zalet: nie musze stac przy garach i
      dogadzac, wszystko jest tak zmiksowane ze gladko mu przejdzie - no i sa to male
      porcje wiec jest szansa ze przez caly dzien jeden sloiczek i np serek jakos zmeczy

      ty juz sie nie martw i nie stresuj, matka ma ci za zle ze nie jestes ujebana po
      szyje przy dzieciaku - zycie nie piesci
      yjemy w 21 w i czerpiemy z tego pelnymi garsciami
      btw kiedys z kolega odbylam fascynujaca dyskusje o dzemach - bo jego zona gotuje
      a ja jebie i kupuje- on ze domowe lepsze - ja ze chuja lepsze co to za dzem -
      nawalic owocow zaciagnac zelfixem zelusiem czy jak sie ten szit nazywa - on ze
      kobieta winna wytwarzac dzemy zeby swa kobiecosc potwierdzac - ja ze kobiecosc
      mam miedzy nogami i na klacie i pierdole stac caly dzien nad garem zeby zrobic
      jebany sloik dzemu ktory bede jadla przez najblizsze pol roku bo u mnie dzemy
      nie ida, potem dyskusja zeszla na.... powidla - hahaha WIEDZIAL czym sie roznia
      powidla od konfitur od marmolady od dzemu
      moze potwiedzal ta wiedza swoja kobiecosc???
      • deela Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 11.03.08, 23:03
        aha jeszcze raz sie zalamiesz i bedziesz mial reakcje spierdalajaca to cie
        znajde i nakopie do tej CHUDEJ dupy
        • shemsi1 tez ci nakopie zamiast tulic :// 11.03.08, 23:30
          do żici (tak sie u nas dupa nazywa)
          jestes super matka nie histeryzuj!! Głupoty ci wciskaja, jest inaczej niz
          kiedys, jest lepiej i co z tego??? płakac mamy z tego powodu??
          na necie tez trzeba posiedziec, oderwac sie od kieraciku, małemu nic nie bedzie
          jak troche sam sie pobawi czy z dziadkami pobedzie. Mi jak babcie przychodza do
          dzieci, zabieram komp i wychodze. Tyle rozrywki mi zostało...

          młody dostanie apetytu, nie na kaszke to na co innego!!
          pare dni dostanie czego innego, potem mu sie kaszki zachce (emka tak miala) nie
          chcesz jesc? to nie tongue_out
          dzis zaczeła znów po tygodniu focha
          bedzie dobrze...
          a teraz chodz cie przytule malutka...
      • nesting_sheep Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 13.03.08, 21:02
        deela napisała:


        > a ja jebie i kupuje- on ze domowe lepsze - ja ze chuja lepsze co to za dzem -
        > nawalic owocow zaciagnac zelfixem zelusiem czy jak sie ten szit nazywa - on ze
        > kobieta winna wytwarzac dzemy zeby swa kobiecosc potwierdzac - ja ze kobiecosc
        > mam miedzy nogami i na klacie i pierdole stac caly dzien nad garem zeby zrobic
        > jebany sloik dzemu ktory bede jadla przez najblizsze pol roku bo u mnie dzemy
        > nie ida, potem dyskusja zeszla na.... powidla - hahaha WIEDZIAL czym sie roznia
        > powidla od konfitur od marmolady od dzemu
        > moze potwiedzal ta wiedza swoja kobiecosc???


        ciężki przypadek ci się trafił wink
        od zawsze kocham cię za te komentarze big_grin
    • misia12.12 Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 07:23
      Nosz kurwa mać i to ma być wsparcie i pomoc rodziców?? Toż oni cię
      cały czas dołują. ja jestem strasznie pyskata. I ja zawsze wiem
      najlepiej co będzie bobre dla mojego dziecka! I nic innego sobie
      wmówić niedam. A jak mi cos próbują wmawiać że nie tak robię
      (ostatnio za chłodno ubieram) to mordę pruje na całego. I chyba już
      się mnie bojąsmile
      Postaw się i od razu wszelkie komentarze kończ tekstem "w tej
      sprawie ja podejmuję decyzje".
      Pozdrawiam i tulę ciepło.
      A jak potrzeba to daj namiary już ja ich ustawiębig_grin
      Ola
      • m0nalisa Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 07:46
        drau nie chrzan glupot ze wstaniesz i wyjdziesz bo czytac tego nie moge.......
        nie wiem czy pamietasz jak ja przez rok pisalam jakie mam zadymy w domu, jak
        mnie matka w doly wpedza jak mnie kontroluje na kazdym kroku , wjezdza mi na
        ambicje, powoduje wyrzuty sumienia, pamietasz??? tez nie mialam sily ale
        nadszedl taki dzien kiedy powiedzialam "mamo- wyprowadzasz sie!!!" nie obylo sie
        bez fochow ale sie udalo.
        wiem ze mieszkasz u nich i oni sobie pojsc nie moga ale w sypialni u nich chyba
        nie mieszkasz. okresl jasno granice odkad jest twoje terytorium, powiedz ze ty
        wiesz najlepiej co jest dla twojego dzieciaka najlepsze , ze sprawia ci
        przykrosc takie gadanie i ze nie bedziesz przepraszac ze teraz o niebo latwiej
        jest "obslugiwac" malucha!!
        nie zalamuj sie ale tupnac musisz bo ten najazd sie nie skonczy.
        i wytrzyj nosa i nie marz sie- bedzie dobrze- buziaki...
    • porzeczka_mocna Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 10:10
      Tulę.
      I trzymam kciuki, żeby udało Ci się poukładac wszystko.

      PS. A może udałoby Ci się gdzieś wyjechać na pare dni z młodym? Z
      dala od rodziców nabierzesz więcej pewności, że radzisz sobie jako
      matka, odpoczniesz od nich, może łatwiej będzie Ci potem odpierać
      ich ataki? (A może i babci rura zmięknie, jak potęskni za wnukiem?)
      • shemsi1 drau porzeczka ma racje 12.03.08, 10:12
        masz taka mozliwosc??????
        naładujesz akumulatory, a i oni moze cos sobie przemysla...
    • izabella_g Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 11:51
      jakbym czytała o swoich starszych (tyle, że moja mum tylko się
      zajmuje młodym 3-4 razy w tygodniu, jak mnie nie ma).
      z rodzicami jest taki problem, że jak już mają ochotę komus dokopac,
      podważając czyjeś kompetencje, to jeszcze robią to tak, że
      faktycznie to boli (bo kto cię lepiej zna niż bliska osoba).
      gdy widzę, że zaczyna działać mechanizm dać kurze grzedę, to jeszcze
      wyżej siędę (dotyczący zarówno dziecka, jak i prowadzenia przeze
      mnie domu), to informuję mamę, że dziś koniecznie muszą przyjsć
      teściowie, bo bardzo chcą (o dziwo są mniej ekspansywni), i mam
      kilka dni świętego spokoju. a jednoczesnie pare dni odwyku czyni
      cuda. teraz pewnie wybiorę się na nieco dłuższe wolne, powinno być
      jeszcze lepiej
      Ty niestety mieszkasz ze swoimi, więc takie rozwiązanie nie wchodzi
      w grę, ale to co sugeruje porzeczka, byłoby niegłupie (ale pewnie
      trudno wykonalne), bo chyba juz zaczęłaś tracić dystans. a przeciez
      kwestia tetry, kaszek, żarcia, itd, to tylko głupie szczegóły
      techniczne, na ktore nie warto tracić energii (ale za to ostatni
      bastion oporu naszych matek, gdy chą nam dokopać)
      Ale zawsze możesz spróbować wyjśc na cały dzień z młodym, czy cus.
      zrobić sobie wycieczkę do zoo np, czy w inne ciekawe dla niego
      miejsce.

      co do niejedzenia- mój dzieć 2 miesiace zarł tylko nabiał, teraz
      powoli zaczyna zupki od 5 miesiaca (ma 16), bo szły mu czwórki
      (jakos strasznei powoli, ale ok)
      pewnei za miesiąc zaczną mu iśc 5 i historia się powtórzy.
      do lekarza poszłam raz, jak już miał fazę, ze pił tylko mleko
      (oczywiście było to po tygodniu straszenia prokuratorem przez
      kochana babcię), żeby sprawdzić, ćzy oprócz tego nie ma aft np.
      dzieć żyje i ma się dobrze i od paru dni się odżera. czego i twojemu
      zyczę)))

    • wrozka_remiza Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 12:40
      przytulam mocno...
      i... nigdy nie myśl, że Twojemu Dziecku, bedzie lepiej bez Ciebie, NIGDY! Bo to
      jest zupełna bzdura, a myśląc tak dodatkowo sprawiasz Maluchowi przykrość, on
      czuje Twoje nastroje.
      Głowa do góry i tak jak piszą dziewczyny, może byś gdzieś na kilka dni wyjechała
      z Młodym i oboje byscie się zrelaksowali? Może jakiś weekend pza domem - chociaż?!
      Jeszcze raz przytulam,
      wróżka.
      • 24lena Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 14:04
        Przytulam,wszystko Ci juz napisalam...glowa do gory...porycz dobrze ci to zrobi !
        Silna baba jestes i lepszej matki mlody miec nie bedzie,a babcia zawsze jest TYLKO babcia kiss
    • tutsi1 Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 17:27
      przytulam
      i nie daj sobie wmówić że jesteś złą matka, bo dostaniesz wielkieego kopa, dla
      swojego dziecka zawsze będziesz najlepszasmile
    • marysiowamama Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 17:52
      Kochana tule z całej siły. I młody nie bedzie miał lepiej u nikogo nawet jak to
      sa Twoi rodzice. To Ty jestes matką i mam nadzieje ze kiedys bedziesz miała
      okazje sie od nich wyprowadzic.
      A na pocieszenie torebka w drodze big_grin
      • iksa29 Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 12.03.08, 18:43
        Kochana, nawet najlepsza babcia nie ejst lepsza od najgorszej matki.

        A generalnie , wiem to z własnego doświadczenia, że z babciami z
        tymi na codzień, tymi od święta trzeba tak samo-KRÓTKO!!!
        Postaw się raz i drugim, jak trzeba to dosadnie powiedz co i jak.

        Ja na zrzędy teściowej jak to teraz młodzi mają lekko, jak to teraz
        wszystko łatwo i td. Odpowiedziałam krótko, że trza się było później
        rodzić, i jak ma problem niech napisze do "Przyjaciółki" a ponieważ
        cywilizacja jest to mam zamiar z niej korzystac, tak samo jak ona,
        bo kuwa co wieczór w tej TV ogląda 10-cio milionowy odcinek mody na
        sukces, wiec skoro jej postęp cywilizacji tak uwiera to niech bierze
        telewizor i pizd przez okno i święczkę pali, będzie jej bardziej
        naturalnie i td....
        Grunt to uzmysłowić, że każdy korzysta z wynalazków i postępu, tylko
        każdy z tego co jemu akurat niezbędne. Więc neich przestanie pitolić
        kocopały i tyle...

        Po prostu twardym trza być nie miętkim, bo inaczej wejda Ci kochana
        całkiem na głowę i za kilka lat młody będzie się pytał babci, czy ma
        iśc na imprezę a nie Ciebie!

        Trzymam kciuki!!!!
      • iksa29 i jeszcze jedno... 12.03.08, 18:45
        Konkurs wyrodnej matki i tak wygrywam ja!!!

        szczegółów nie napiszę bo by mnie zamkneli, ale kochana nie myśl
        sobie, że masz ten tytuł NIEEEEE
        WYRODNA MATKA TO JA!!!!
        • draugdur Re: i jeszcze jedno... 12.03.08, 20:10
          Dzieki dziewczyny..smile chyba trzeba bylo zebym cos takiego przeczytala..
          juz niedlugo i przestaniemy sobie z matka w droge wchodzic, jeszcze
          troche,jeszcze remont,neta zalozyc i wyprowadzam sie stad w cholere!
          • marysiowamama i bardzo dobrze !!! 12.03.08, 21:22
            Tak ktrzymaj. Ochłoniecie i jeszcze zobaczysz niedzielne obiadki u mamusi zaczną
            Ci sparwaic przyjemnośc smile
    • niuta_s tule.... 12.03.08, 21:27
      wiem że samotna mam musi mieć bardzo dużo sił, a często otoczenie nie sprzyja....
      trzymam za Ciebie kciuki, by życie Ci się ułożyło
    • gruba_mamma Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 13.03.08, 02:25
      super że się jakoś oddzielasz, a z tą wyrodną matką to chyba każda
      ma - każda która mieszka z rodzicami... Moja mama wymyśla cuda i też
      zaczęło już być tak, że ona wszystko wiedziała lepiej - akurat 2
      tygodnie pracowałam więcej i na 2 zmiany, więc małej prawie nie
      widywałam, bo rano głównie śpi,a mama zaczęła się zachowywać jakby
      to jej dziecko była a ja to już 2 lewe ręce.I cholera dałam sobie
      prawie wmówić i wyć mi się chciało, że ja się na matkę nie nadaję,
      też mi się chciało pie... wszystko i wyjść.A kłócić się nie bardzo
      chcę, bo w końcu mi pomaga jak może, bez tej pomocy ciężko by było.
      Ale się wqrwiłam, wzięłam kilka dni wolnego, wywaliłam na parę dni
      wszystkich chętnych do opieki nad MOIM dzieckiem i po paru dniach z
      małą wrócił instynkt i pewność siebie.Teraz jak mi coś takiego gada
      to drę gębę i już - jak chce niech się obrazi, trudno, więcej się
      nie dam w takiego doła wpędzić.
      Czego i Tobie życzę, trzymaj się,dziecku z nikim innym nie będzie
      lepiej.
      • jo7775 Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 13.03.08, 12:02
        ja chciałam tylko, że dziewczyny dobrze mówią i nic dodać nic ująć...

        a, i każdy ma chwile zwatpienia, w siebie, we własne siły... tzn ja
        mam czasem napewnosmile

        trzymam kciuki za szybką zmiane adresubig_grin
    • hanti Re: przytulcie...nie mam juz sily.. 13.03.08, 20:57
      mam nadzieję że już Ci lepiej po tych wszystkich kopach wink)) więc ja Cię kopać
      nie będę smile
      a na wszystkie teksty typu teraz to matki nic nie robią, bo kiedyś to gary i
      tetra, niezmiennie odpowiadam żeby sobie taka nadgorliwa tarę sprawiła, bo
      kiedyś to pralek nie było.
      A ja zostanę przy pampersach, pralce i zmywarce, bo nie mam ochoty się do epoki
      kamienia łupanego cofać żeby mnie chłop za włosy do jaskini ciągał big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka