Dodaj do ulubionych

"Pyskujący" 14-latek

21.04.08, 14:22
Nie podoba mi się, że syn odzywa sie do mnie np."dobra, już", "weź"
itp. za każdym razem, gdy zwracam mu uwagę, ze coś robi źle. Nie
robię tego często, nie mam z nim większych problemów (na razie), ale
mam wrażenie, że on nie zdaje sobie sprawy, że tak się nie odzywa do
matki. Zastanawiałam się skąd ten ton, analizowałam to, jak ja
odnoszę sie do mojej matki, i jak rozmawiamy z moim partnerem.
Trudno się oceniać samemu, ale raczej rozmawiamy przyjaźnie i
grzecznie. Tłumaczyłam mu i prosiłam, aby nie mówił do mnie w ten
sposób.
Dzisiaj rano nie wytrzymałam, uderzyłam go, a on nie poszedł przez
to do szkoły. Wydaje mi się, że robi sie z tego duży problem, nie
wiem co robić. Pomóżcie!!!
Obserwuj wątek
    • darusek6 Re: "Pyskujący" 14-latek 24.04.08, 11:59
      Nie jestem specjalistą psychologiem mam tylko 3 dziewczynki w tym 14
      latkę i ja bym zastosowała karę np. szlaban przez miesią c na
      komputer lub telewizję, wyjścia dla przyjemności czy cos w tym
      rodzaju i konsekwentnie tego przestrzegać. Bicie raczej nie da
      efektu to tylko szkoda twoich nerwów i rąk. U mnie sprawdziła się
      szlaban na telewizor ( za kłamstwo) polecam również za nie słuchanie
      poleceń taka sama reakcja mamy na prośby dziecka np. ty mnie nie
      sółuchasz więc ja udaję że Ciebie też nie słucham zobacz jak to jest
      przyjemnie . pozdrawiam i życzę wytrwałości i cierpliwości .
      Zaznaczam , że sama sobie też czasem nie radzę i miewam porażki.
    • darusek6 Re: "Pyskujący" 14-latek 24.04.08, 12:02
      Nie jestem specjalistą psychologiem mam tylko 3 dziewczynki w tym 14
      latkę i ja bym zastosowała karę np. szlaban przez miesią c na
      komputer lub telewizję, wyjścia dla przyjemności czy coś w tym
      rodzaju i konsekwentnie tego przestrzegać. Bicie raczej nie da
      efektu to tylko szkoda twoich nerwów i rąk. U mnie sprawdził się
      szlaban na telewizor ( za kłamstwo), polecam również za nie
      słuchanie poleceń taka sama reakcja mamy na prośby dziecka np. ty
      mnie nie słuchasz więc ja udaję że Ciebie też nie słucham zobacz jak
      to jest przyjemnie . pozdrawiam i życzę wytrwałości i cierpliwości .
      Zaznaczam , że sama sobie też czasem nie radzę i miewam porażki.
      • verdana Re: "Pyskujący" 14-latek 01.06.08, 14:51
        Widzę problem - ale w Tobie. Ktos, kto za glupstwo potrafi uderzyc
        nastolatka, tak, ze ten nie idzie do szkoly ma problem - z sobą, nie
        z dzieckiem. Rozumiem danie klapsa dwulatkowi siegajacemu do krka od
        gazu, ale to, co zrobilas jest bez porwnania bardziej karygodne od
        jakichkolwiek mozliwych odzywek naolatka.
        Moze on po prostu Cie nie szanuje - matki, ktora bije mozna nie
        szanowac - i dlatego odnosi sie do Ciebie z pogarda? chcesz
        grzecznosci - zacznij od siebie.
        • matylda.32 Re: "Pyskujący" 14-latek 27.06.08, 10:25
          Pani verdano, czytam od jakiegoś czasu pani wypowiedzi na forach i
          darzę Panią duzym szacunkiem za pani wiedze, doświadczenie i trzeźwe
          spojrzenie z boku osoby mędrej. Na mój post też pani odpisała, za co
          bardzo dziękuję. Mam w domu 14 latkę i tez czasmi pyskuje, nie
          słucha, ale nie ma takiej opcji, abym dziecko uderzyła gdzie
          kolwiek. Rozmowa, rozmowa, rozmowa...
          • anika_zz Re: "Pyskujący" 14-latek 11.07.08, 18:23
            Rozmowa rozmową. Trzeba pokazać kto jest górą, na przykład kiedy będzie odzywał
            się grzecznie zabrać w jakieś jego wymarzone miejsce. Nie mówię zaraz o ciepłych
            krajach. smile Chodzi na przykład do sklepu z multimediami i pozwolić żeby sobie
            coś wybrał.
            Na dziewczynki w każdym razie działa to świetnie. wink
            • ammeux Re: "Pyskujący" 14-latek 19.07.08, 15:29
              anika_zz napisała:

              > Rozmowa rozmową. Trzeba pokazać kto jest górą, na przykład kiedy będzie odzywał
              > się grzecznie zabrać w jakieś jego wymarzone miejsce. Nie mówię zaraz o ciepłyc
              > h
              > krajach. smile Chodzi na przykład do sklepu z multimediami i pozwolić żeby sobie
              > coś wybrał.
              > Na dziewczynki w każdym razie działa to świetnie. wink

              Nagradzasz dziecko, za to, że się do Ciebie kulturalnie odzywa??? A co będzie za
              kilkanaście lat, jak już nie będzie Cię stać, żeby iść z nim/nią do salonu
              samochodowego i pozwolić, żeby coś sobie wybrał?????
              • ammeux Re: "Pyskujący" 14-latek 19.07.08, 15:30
                ammeux napisała:

                > anika_zz napisała:
                >
                > > Rozmowa rozmową. Trzeba pokazać kto jest górą, na przykład kiedy będzie o
                > dzywał
                > > się grzecznie zabrać w jakieś jego wymarzone miejsce. Nie mówię zaraz o c
                > iepłyc
                > > h
                > > krajach. smile Chodzi na przykład do sklepu z multimediami i pozwolić żeby s
                > obie
                > > coś wybrał.
                > > Na dziewczynki w każdym razie działa to świetnie. wink
                >
                > Nagradzasz dziecko, za to, że się do Ciebie kulturalnie odzywa??? A co będzie z
                > a
                > kilkanaście lat, jak już nie będzie Cię stać, żeby iść z nim/nią do salonu
                > samochodowego i pozwolić, żeby coś sobie wybrał????? za grzeczne odzywanie się
                do mamy???
    • lila1974 Re: "Pyskujący" 14-latek 20.07.08, 18:10
      Byląm pyskatym dzieciakiem - acz nie objawiało się to w normalnej
      rozmowie, pyskowalam raczej, gdy dochodziło do konfliktu interesów.
      Pyskowałąm w zasadzie tylko mamie. Wydaje mi się, że pyskowaniem
      dzieciak pragnie się wyzwolic spod dominacji rodzica - przynajmniej
      ja tak to odczuwałam.

      Może z Twoim synem też tak jest? Może za malo masz do niego
      zaufania, koleżeńskich rozmów, silny uklad rodzic-dziecko?

      Wydaje mi się, że kara nie jest w takiej sytuacji dobrym pomysłem.
      Choć czlowieka na prawdę nerwy mogą ponieść, gdy się dziecko sadzi,
      to jednak chyba lepiej ugryźć się w język, głęboko odetchnąć i
      spróbować rozmowy jeszcze raz ale na innej plaszczyźnie.

      Ja mam co prawda tylko 7 latkę, ale ze sklonnościami do pyskowania i
      widzę, że im bardziej ja jestem nieustępliwa tym bardziej ona
      pyskuje. Jesli zamaist zmiany taktyki zastosuję karę, to mam bunt do
      kwadratu, a dziecko poczucie niezrozumienia.
    • allija Re: "Pyskujący" 14-latek 29.07.08, 01:32
      co robić? chyba należałoby zacząć od przeprosin syna.
    • kokolores Re: "Pyskujący" 14-latek 29.07.08, 15:45
      Moim zdaniem "lekko" przesadziles , uderzyles go bez powodu . Prawdopodobnie
      zrobiles to z bezsilnosci .Coz stalo sie. Powinienes przeprosic syna i przyznac
      sie do bledu.
      A jesli chodzi o pyskowanie to mi sie wydaje ,ze powinienes sie uzbroic w
      cierpliwosc ,tlumaczyc ,tlumaczyc i jeszcze raz tlumaczyc ......wkoncu to trudny
      wiek i nalezy wziac troche poprawke na to.
      Czy wy byliscie inni ,zawsze posluszni ,nigdy nie pyskujacy ???
      Jestem zdania ,ze dziecko powinno miec tez prawo do wlasnego zdania i nie
      przytakiwac bezmyslnie. Szacunek jest oczywiscie wazny ,ale nie zdobywa sie go
      poprzez bicie i odpowiedzi typu "bo nie"....

      A rady daruska6 (szlaban na miesiac itp) to IMO nie sa wogole adekwatne do
      "wykroczenia" .


      Pozdrawiam.
      :o)
      Koko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka