boi się szkoły

09.09.03, 08:58
Moja córka poszła w tym roku do pierwszej klasy, nie znała wcześniej zadnego
dziecka w tej szkole, bo chodziła do przedszkola w innej dzielnicy. Jest
nieśmiała, zawsze czeka aż ktoś do niej podejdzie, zagada, sama nie wykazuje
inicjatywy w kontaktach z rówiesnikami. W przedszkolu miała duzo przyjaciół,
nie było żadnych problemów, także na wakacjach jakoś udawało jej się z kimś
zaprzyjaźnić.
Przez pierwszy tydzień w szkole było w miare dobrze, ale w piatek juz płakała
w swietlicy (choc spędza tam tylko dwie godziny).
Wczoraj płakała na lekcjach, mówiła że ja boli brzuch, ale mnie wyznała, ze
boi sie hałasu i dzieci w szkole.
Czy ktoś miał podobne doświadczenia z pierwszekiem, proszę, mamy starszych
dzieci poradźcie coś, bo jestem bardzo zaniepokojona. Zwłaszcza, ze
rozważałam wysłanie małej do szkoły społecznej, gdzie w klasie jest 12-ro
dzieci, ale w końcu, z różnych wzgledów poszła do publicznej i w klasie jest
27-ro dzieciaków. I teraz ciagle sie gryzę, że źle zrobiłam, ze w społecznej
w tak małej klasie byłoby jej łatwiej, byłoby wiecej spokoju. Czy przenosić
ja? Czy sie narazie nie poddawać?
    • joa_boa Re: boi się szkoły 10.09.03, 20:13
      Twoje dziecko ma prawo czuć sie źle i niepewnie. Może niekoniecznie trzeba
      zmieniac szkołę, alewarto jej pomóc zaadaptować się w nowym srodowisku.
      Rozmawiać, dac coś swojego żeby mogła to mieć ze soba w szkole (chusteczke,
      zdjecie), porozmawiać z wychowawczynia, jeżeli w szkole jest psycholog, to
      również z psychologiem. Jeżeli jednak mała nie zaadaptuje sie w tej szkole może
      warto pomysleć o zmianie na mniejszą.
      • mika.r Re: boi się szkoły 10.09.03, 20:39
        Ja bym poobserwowała szkołę.Porozmawiaj z rodzicami innych dzieci.Może jest
        mama nie pracująca, która może przyjść w czasie lekcji, postać na korytarzu,
        czy w czasie przerwy.Jeśli inne dzieci i rodzice też mają takie odczucia, warto
        porozmawiać z panią, żeby dzieci miały przerwę w innym czasie niż cała
        szkoła.Teraz po zmianie systemu to możliwe i zależy tylko od nauczyciela.
        Pozdrowionka
        Monika
    • dorotakatarzyna Re: boi się szkoły 13.09.03, 20:42
      Myślę, że jeszcze nie powinnaś się poddawać. No, może na razie da się
      zrezygnować ze świetlicy?
      Mój syn właśnie poszedł do pierwszej klasy, córka do zerówki. Oboje są bardzo
      nieśmiali, ciężko nawiązują kontakty. Na szczęście mieli znajomych - on z
      zerówki, ona z przedszkola.
      A może trzeba małej pomóc znaleźć nowe koleżanki, będzie jej raźniej? Może
      któraś mieszka blisko, zaproście ją do domu. Albo ty zapoznaj jakąś mamę,
      wybierzcie się razem z dziećmi na spacer.
      Wydaje mi się, że twoja córeczka wkrótce przywyknie. Musi przecież nauczyć się
      radzić sobie w życiu, nie możesz jej przed wszystkim uchronić.
      Wiesz, mój syn był niedawno taki dziwny, sama myślałam że sobie nie poradzi w
      szkole, w zerówce miał okropne problemy. A teraz nagle dojrzał - jestem w
      ciężkim szoku.
      Życzę twojej córci wielu miłych chwil w szkole, i wielu nowych przyjaciół.
      • klaryma Re: boi się szkoły 16.09.03, 08:36
        Dziękuję za wszystkie słowa otuchy!
        Na razie nie podjełam decyzji co do zmiany szkoły. Nie wiem, czy to pomoże, czy
        raczej bedzie to znak dla dziecka, ze w razie jakichś trudnosci można uciec od
        problemu (bo to trochę by tak było). Wiec narazie czekamy. Po południu
        kwitniemy na osiedlowym placy zabaw, gdzie bawią się dzieci ze szkoły. Chociaż
        Klara narazie z nikim nie biega, to chyba troche oswaja sie z dziećmi ze
        szkoły, bo wczoraj mówiła mi, że rozmawiała w szkole z dziewczynką z placu
        zabwa. Ograniczyliśmy swietlice, choć to trochę błędne koło, bo jak nie pójdzie
        do świetlicy, to nie będzie mogła zapoznać sie z dziećmi, a babcia, która ją
        wcześniej odbiera, nie pójdzie na plac zabaw, bo tam "jest nieodpowiednie
        słownictwo"smile
        Ale trochę się uspokoiłam, myślę, że z czasem się ułoży. W każdym razie wczoraj
        płaczu nie było...
    • praktycznyprzewodnik Re: boi się szkoły 15.09.03, 15:23
      klaryma napisała:

      > Moja córka poszła w tym roku do pierwszej klasy, nie znała wcześniej zadnego
      > dziecka w tej szkole, bo chodziła do przedszkola w innej dzielnicy.

      Zapewne córka ma problemy wynikające z ogólnej adaptacji do nowego miejsca
      zamieszkania. I Wy też.

      > Przez pierwszy tydzień w szkole było w miare dobrze, ale w piatek juz płakała
      > w swietlicy (choc spędza tam tylko dwie godziny).

      Piatek najgorszy. W poniedziałek bedzie lepiej.

      Zwłaszcza, ze rozważałam wysłanie małej do szkoły społecznej, gdzie w klasie
      jest 12-ro dzieci, ale w końcu, z różnych wzgledów poszła do publicznej i w
      klasie jest 27-ro dzieciaków.


      Zapewne rozważaliście i to przy niej rózne aspekty szkoły społecznej i
      publicznej. To nic złego, ale byc może nieświadomie zasugerowaliscie jej, ze
      szkoła publiczna jest gorsza, ze jest tam hałas, duże klasy....

      I teraz ciagle sie gryzę, że źle zrobiłam, ze w społecznej
      > w tak małej klasie byłoby jej łatwiej, byłoby wiecej spokoju.

      No i ona to widzi, ze sie gryziesz. Gdybys nie miała wyboru, nawet byś nie
      zauważyła, ze cos jest nie tak.

      Czy przenosić ? Czy sie narazie nie poddawać?

      Nie wiem, co zrobić, ale na pewno nie przerzucac swoich problemów na dziecko,
      ani nie rządać bron Boże od niej, zeby sama podjeła decyzję. Może sie
      ewentualnie wypowiedzieć a Wy weźcie to pod uwagę podejmując ostateczną decyzje.

      Czy macie wystarczajco kasy, by płacic jej bardziej konfortwoe warunki do
      matury. Bo zauważ, ze po podstawowej przyjdzie nowa decyzja co do gimnazjum
      itd. a zmiana charakteru szkoły po kilku latach w prywatnej podstawówce może
      byc jeszcze bardziej kłopotliwa.
      No i czy masz na oku jakąs szkołe prywatną, gdzie warto ją posłać (bo małe
      klasy to na pewno argument, ale przeciez nie ostateczny).

Pełna wersja