A bo już nie mogę.
Jak jej delikatnie pokazuje
że denerwuje mnie jak biorę
małego na ręce a ona po chwili
podbiega i go wyrywa.
Ale nie to że coś delikatnie
tylko podbiega na tych swoich krzywych kopytach

)
Ile można jej delikatnie zwracać uwagę.
To podbiegła dzisiaj i jej mówię
że doprowadza mnie to do szewskiej
pasji i że jeśli tego łaskawie nie
zrozumiem to ja jej będę przypominać
co mnie w jej zachowaniu wkurwia.
Od wrzesnia Gerard ma zlobek i chwala
za to że jej już nie zobaczę.
Znaczy się mamusi

)
Amen