jest na emamie, ale mnie interesuje Wasze zdanie
ja karmię wszędzie: autobus, knajpa, ulica, przystanek, park, przychodnia,
kościół, przy stole w czasie chrzcin i wesela. (Karmię kiedy siedzę, leże,
idę, jem, gdy karmię jerza łyżką)
Nie wiedziałam, że może to wywoływać obrzydzenie u innych ludzi. myślałam że
raczej z dziwienie, że ja się nie wstydzę.
I robię to w taki sposób, że wygląda to jakbym po prostu dziecko miała na
rękach odwrócone twarzą do mojej bluzki. Nie wstydzę się tego. Bardziej by mi
było wstyd jakby ludzie mówili: "co za matka, dziecko się drze, a ona go nie
umie uspokoić"
Teraz kiedy wiem że są tacy co się tego brzydzą (patrz na emamie) to i tak nie
zamierzam zmienić swojego postępowania

i nie mam zamiaru się tłumaczyć i
usprawiedliwiać.