Dodaj do ulubionych

publiczne karmienie piersią

29.08.08, 23:11
jest na emamie, ale mnie interesuje Wasze zdanie

ja karmię wszędzie: autobus, knajpa, ulica, przystanek, park, przychodnia,
kościół, przy stole w czasie chrzcin i wesela. (Karmię kiedy siedzę, leże,
idę, jem, gdy karmię jerza łyżką)
Nie wiedziałam, że może to wywoływać obrzydzenie u innych ludzi. myślałam że
raczej z dziwienie, że ja się nie wstydzę.
I robię to w taki sposób, że wygląda to jakbym po prostu dziecko miała na
rękach odwrócone twarzą do mojej bluzki. Nie wstydzę się tego. Bardziej by mi
było wstyd jakby ludzie mówili: "co za matka, dziecko się drze, a ona go nie
umie uspokoić"
Teraz kiedy wiem że są tacy co się tego brzydzą (patrz na emamie) to i tak nie
zamierzam zmienić swojego postępowania tongue_out i nie mam zamiaru się tłumaczyć i
usprawiedliwiać.
Obserwuj wątek
    • problemkind Re: publiczne karmienie piersią 29.08.08, 23:14
      tez karmilam w knajpie, na lawce w parku. korzystalam tez z tych
      pokoi w centrach handlowych-przebieralnie dla dzieci, ale to dla
      mojego komfortu, nie mialam ochoty, zeby jacys obcy zagladali mi w
      biustwink)
      • baenshee Re: publiczne karmienie piersią 30.08.08, 00:59
        mi to wisiało<dosłownie tongue_out>karmiłam,gdzie chciałam,bo co mnie
        obchodzili inni ,jak szkodnik głodny i drze jape. jak komuś się nie
        podobało, to nie musiał ten ktoś przecież patrzeć,prawda? a bardziej
        estetyczna jest matka karmiąca niż spity lub nie facet lejący w
        krzaczkach,lub pies srający na chodniku,ale to już nikogo nie
        brzydzi... eh,dziwne Ci to nasze społeczeństwo,dziwne...
        • m0nalisa mi tez zwisa 30.08.08, 02:33
          syn na cycku rowniez, smieje sie ze mam z wycieczek zdjecia- slawne miejsce-
          mona z dzieckiem przy cycu.
          ale jak maly zglodnieje to nie rzucam wszystkiego, siadam i wywalam biust.
          szukam fajnego miejsca co by dupke posadzic smile
          w autobusie bym sie nie odwazyla smile bo moglby pojawic sie moj przystanek a
          ciezko sie biega karmiac heheheh
    • cielecinka nie jestes sama 30.08.08, 10:09
      ja tez karmilam i karmie gdzie popadnie. Park, molo, mieszkanie znajomych ...itd
      fakt ,ze staram sie to robic dyskretnie i teraz juz rzadziej. Ale gdzies ,a
      dokladnie w dupie mam to ,ze ktos moze sie poczuc zniesmaczony. Mlody bardzo
      szybko jadl, wiec na spacerach trwalo to nie dluzej niz 5- t min.
      Moj chlop sie za pierwszym razem zbulwersowal (podobno nie chcial,zeby mi sie na
      cycki obcy faceci gapili) , ale jak Mlody dal mu w kosc swoim wyciem, to zmienil
      zdanie. Maly ma teraz juz 7 miesiecy i ostatnio jezeli go karmie , to zazwyczaj
      jest to pod koniec spaceru i robie to na luzaka w naszym aucie.
    • eyes69 Mnie to nie kreci ;) 30.08.08, 11:38
      Zdecydowanie nie lubie, jak ludzie sie na mnie gapia, a juz
      szczegolnie na moj nagi biust. tongue_out

      A inne kobiety jak chca, niech karmia gdzie popadnie.
      Mnie to nie obrzydza, bo to jest jakby nie patrzec naturalne i
      normalne zjawisko.
      • draugdur Re: Mnie to nie kreci ;) 30.08.08, 12:01
        Dla mnie to zalezy od wieku dziecka,jak juz tak kolo roku ma to automatycznie
        sie krzywie,jak noworodek czy ogolnie male jeszcze to nie.Ale to tez zalezy od
        sposobu w jaki matka to robi,jak sie na srodku sklepu czy czegostam rozsiadzie i
        cyca wyjmie tak ze idac obok moge podziwiac brodawki to bleee,ale jak dykretnie
        to czesto pewnie nawet nie zauwazam.
        • kamsi Re: Mnie to nie kreci ;) 30.08.08, 22:59
          O, to ja trochę podobnie jak Drau. Ale cokolwiek bym sobie
          pomyślała, to swoim przemyśleniom na pewno nie dałabym ujścia - żyj
          sobie (karm sobie) i daj żyć innym.
          Ja Dinozaura nigdy w życiu nie nakarmiłam publicznie, nie umiałabym
          za nic na świecie, zawsze musiałam być w zacisznym miejscu na czas
          karmienia (w zasadzie koniecznie w jakimś domu w osobnym pokoju) - i
          to też było z kolei moje święte prawo.
          Bo może nie uwierzycie, ale byli tacy, co się oburzali, że tak
          intymnie muszę i że nie pozwalam np. patrzeć na nas poczas karmienia.
          • draugdur Re: Mnie to nie kreci ;) 30.08.08, 23:33
            Ja zaraz po porodzie mialam duze problemy z karmieniem(brak pokarmu,plaskie
            brodawki itd).Zasadniczo karmienie piersia bylo dla mnie jednym wielkim stresem
            i jeszcze te spojrzenia poloznych-nie umiesz nakarmic wlasnego dziecka??itpuncertain
            Najlepsze ze jak przyszla rodzina w odwiedziny do szpitala,to w trakcie(na sali
            odwiedzin pelno luda)"no,to go nakarm,chyba glodny jest"-"tu?!?!w zyciu!"
            Bardzo malo stresujacy wrecz sielankowy poczatek karmienia,dziwic sie ze
            wytrzymalam jakies 2 miesiace tylko wink
      • mariolka55 ja tak jak ajs 30.08.08, 12:52
        sama nie karmie publicznie bo sie wstydzewink ale nie mam nic
        przeciwko matkom karmiacym,nie obrzydza mnie to,w sumie to mnie
        dziwi ze karmienie moze byc dla kogos obrzydliwe,wiem natomiast ze
        niektórzy panowie patrza z zainteresowaniem ukradkiem niby na
        karmiace mamy,bo jakby nie bylo widza biustsmile
    • ciaraciara Re: publiczne karmienie piersią 30.08.08, 12:41
      ja jestem z tych co raczej się nie afiszowały z karmieniem, nie
      lubie wystawiania cycków, ale nie przeszkadza mi karmiąca matka...
    • niuta_s Re: publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:23
      jerzy_nka wszystko kwestia wychowania. Mnie wychowano w konwenansach i zasadach
      co wypada a co nie. a więc nie wypada kobiecie chodzić w spodniach, brzydko się
      wyrażać, rozmawiać o rzeczach intymnych, a już tematy ciąży, porodu, karmienia
      to temat tabu. uczono mnie że nie "przystoi" "nie wypada".
      Ja jestem zażenowana jak widzę karmiącą matkę, sama karmiłam "w miejscu
      publicznym" raz i tylko dlatego że nikt się w okolicy nie kręcił, w moim
      przypadku kwestia wychowania....
    • fajnyrobal Re: publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:34
      Miałam ogólne kłopoty z karmieniem, więc karmiłam publicznie tylko
      raz i to w ustronnym miejscu, żeby Surykata nie rozproszyć. No i
      była zima big_grin. Przeciwko matkom karmiącym w miejscach publicznych nie
      mam nic przeciwko, byle nie wywalały całego biustu na widok ogólny,
      bo można doznać szoku estetycznego wink
    • anna_sla Re: publiczne karmienie piersią 31.08.08, 09:46
      ja osobiście nie umiałam tak powszechnie, zawsze się gdzieś chowałam. Mnie to
      nie obrzydza absolutnie, ale nieco krępuje jak któraś karmi tak publicznie, ale
      wiadomo, jak dziecko potrzebuje to trzeba, to jego jedzonko w końcu.. Przypomina
      mi się w takiej sytuacji (gdy widzę jakąś mamę karmiącą "publicznie") scena z
      filmu bodajże "Kłamca, kłamca" jak Jim Carrey podpiął się pod cyca takiej mamusi
      zamiast jej dziecka big_grin
    • azille Re: publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:10
      ja chyba nie powinnam sie wypowiadac bo mam
      dosyc odmienne zdanie niz wiekszosc
      dla mnie karmienie to dosyc intymna sprawa,
      ja sama karmilam krotko, nie lubilam tego,
      nie widzialam w tym nic "cudownego" i nigdy
      nie karmilam Gerarda poza domem (2 tyg karmiłam)

      jesliw widze kobiete karmiaca gdzies w parku etc. to
      nie robi to na mnie wrazenia w ogole
      ale ja sama bym sie nie zdecydowala na karmienie
      publicznie
    • 987ania Re: publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:55
      Ja karmię wszędzie ale staram się, żeby mi nikt w biust nie zaglądał. Ale jak
      zajrzy to trudno, dziecko ważniejsze. Zosia je krótko i intensywnie i ma dosyć
      długie przerwy pomiędzy jedzeniem. No i zawsze można nakryć bius i główkę
      pieluszką tetrową, wtedy dziecko też będzie mieć spokój od spojrzeń ciekawskich,
      świateł i chaosu.
      • ziegula Re: publiczne karmienie piersią 31.08.08, 15:05
        ja tez karmilam.. oczywiscie dyskretnie.. i nie zwaracam uwagi na
        kobitki karmiace.. jest to dla mie cos naturalnego
        • di.da Re: publiczne karmienie piersią 31.08.08, 22:44
          a ja z kolei pewnie sie odetnesmile

          jesli mama karmi dyskretnie, to takowej raczej nie zauwazam. bo robi to tak
          dyskretniesmile

          natomiast obrzydza mnie mama karmiaca otwarcie, na widoku, z cyckami na
          wierzchu- a uwierzcie, takie widzialam mimo ze wcale sie o to nie prosilam


          wszystko powinno byc z umiarem
          ot co
    • klarysa007 Re: publiczne karmienie piersią 31.08.08, 22:58
      Kobieta karmiąca nigdy nie kojarzyła mi się z czymś obrzydliwym. Za to samo
      karmienie jest dla mnie czynnością intymną "tylko dla dwojga" big_grin Więc nawet
      jeśli karmiłam dzieciaki w miejscach dość publicznych to zwykle dyskretnie i nie
      na widoku. Dla naszego komfortu, a nie z powodu tego co inni powiedzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka