w nocy był mróz prawie 20 stopni, od 3 dni pada śnieg (drobny, ale pada, dachy
przykryte) - a ja się zorientowałam, że Kuba nie ma kozaków.
Na swoje usprawiedliwienie mam tylko, że od Mikołaja choruje i z domu nie
wychodził.
Tylko gdzie ja dzisiaj kozaki kupię, jak w co drugim sklepie inwentaryzacja?