Dodaj do ulubionych

Witam się... i prosze o radę

07.01.09, 17:50
Cześć dziewczyny, chciałam się przywitać i przedstawić, choć od
dawna podczytuję Wasze forum, dopiero teraz znalazłam chwilę wolnego
czasusmile Mam na imie Ewa, mam 35 lat, jestem mamą Milenki (2 lata i 3
mies.) i trzymiesięcznej Nataszki.
Problem, który chciałam zasygnalizowac, był juz niejednokrotnie
poruszany na forum, ale może potraktujecie mnie insywidualniesmile Otóż
odkąd na świecie jest Natasia, Milusia zmieniła sie nie do poznania,
przechodzi regres. Np. bojkotuje nocnik- przed urodzeniem
siostrzyczki zaczynała juz zawiadamiać o potrzebach, teraz z
wyraźnym upodobaniem zanieczyszcza pieluchy, bo, jak mówi, w
pieluchy "robią małe dzidzie". Nie wiem sama, czy ją karać, czy jak
dotąd sprawę ignorować, rozumiem, że trauma, ale to trwa juz 3 mies.
Do niedawna udawała, że nie potrafi mówić (nawet tych wyrazów, które
potrafiła 3 mies. temu), ale ostatnio się na szczęście odblokowała i
mówi ładnie, choć przy obcych dalej się krępuje. Gdy tylko biorę
młodszą na ręce czy karmię, starsza biega po pokoju i rozrzuca
wszystkie zabawki, łobuzuje, robi to, czego jej nie wolno (np. bawić
się DVD), nie chcę na nią krzyczeć, ale kiedy to wreszcie minie?
Dodam, że poświęcam jej bardzo duzo czasu, przytulam, zapewniam o
swojej miłości, chodzimy we dwie na długie spacery, pomagają mi mąż
i mama, tak że większe wyrzuty sumienia mam wobec młodszej, ale
Milusia dalej jest potwornie zazdrosna, aż ręce opadają. Lekarka
powiedziała mi, ze taki stan rzeczy moze trwać nawet ponad pół roku.
Trudno, poczekam, ale proszę, pocieszcie, że w końcu to samo minie,
bo juz nie wiem, czy coś robię źle, czy moge coś zmienić.

www.suwaczek.pl/cache/e4731a9351.png[/img][/url]
Obserwuj wątek
    • malabru Re: Witam się... i prosze o radę 07.01.09, 19:26
      Minie, minie smile
      Dzisiaj się bawię z ciocię dobra rada big_grin
      Nie martw się, ten etap minie na pewno.
      Pozwól Milence pobyć czasem dzidzią. Nie bój się, że się cofnie i zatrzyma na
      tym etapie. Potraktuj to jako zabawę w dzidzię, a zobaczysz, że szybko się jej
      znudzi. Nie uwierzysz, ale moja 5,5 letnia córcia do tej pory potrafi bawić się
      w niemowlaka po tym jak prawie 9 miesięcy temu urodziłam 3 dziecko. Po drugim
      było tak samo. Jeśli Natalka ma taką potrzebę to ją przytulam, kołyszę,
      proponuję butlę, smoka i pieluchy. Zwykle się zaśmiewa i zaczyna głużyć albo
      udaje że płacze. Pamiętam, że jak Tomek zaczął raczkować Natalka przez jakiś
      czas chodziła na czworakach. Taki etap.
      Co do pieluch i potrzeb fizjologicznych, to też przechodziłyśmy etap moczenia
      majtek (po narodzinach Tomka), chociaż już od pół roku Natalka nie nosiła
      pieluch. To po prostu trzeba potraktować jak najnaturalniej zupełnie jakby to
      nie był regres, tylko taki etap rozwojowy.
      Poruszyłaś w swoim poście kilka różnych zagadnień. ciężko się rozpisywać na każdy.
      Sposoby na zajęcie starszaka podczas karmienia są najróżniejsze. Z tych, które
      ja stosowałam mogę przytoczyć np. przygotowanie woreczka/ reklamówki/
      czegokolwiek z zabawkami, którymi starszak się dawno nie bawił i wręczenie mu
      tego przed karmieniem. Można tam też włożyć coś, czym się dziecko zwykle bawić
      nie może. Podejmowałam też próby czytania Natalce w trakcie karmienia, ale to u
      nas akurat się za bardzo nie sprawdzało. Przyznam się szczerze, że ja po 5
      miesiącach przeszłam na karmienie butla, bo Natalka źle znosiła to że Tomek wisi
      mi ciągle na cycu, ale tak naprawdę to była bardzo złożona sytuacja, o której
      może napiszę następnym razem.
      Jeśli nie wyczerpałam tematu, to pytaj, bo dużo o tym można pisać...
    • mbkow Re: Witam się... i prosze o radę 07.01.09, 21:43
      to ja tez bede taka madra po szkodzie wink
      my przechodzilismy taki kryzys, nie od razu, kilka miesiecy po narodzinach synka. starszy zaczal siusiac w majtki, na przyklad siedzac na fotelu. nie pamietam, ale byly jeszcze jakies objawy regresu. minelo oczywiscie.
      ogolnie jak mysle, to zaluje, ze nie zlapalam takiego luzu na wiele rzeczy i zycze Tobie, zebys umiala podejsc z dystansem do wszystkiego. bardziej myslalam, co powinno robic dziecko, co powinna robic matka, niz co bedzie nam pasowalo w naszej konkretnej sytuacji.
      niedawno bylismy u psychologa pogadac luzno o naszym starszym synku (prawie 5latek). chodzilo o koszmary nocne i strach/histerie na uroczystosciach w przedszkolu. pani uswiadomila nam, ze duzo od niego wymagamy tolerancji, cierpliwosci i wrecz czasem odporzadkowania mlodszemu bratu. a, zeby bylo jasne, uwazalam, ze jestesmy niemal idealnie sprawiedliwi wink strasznie nam dala do myslenia. mowila o tym, zeby myslec za niego, ale w jego kategoriach. ze on malo rozumie z wlasnych odczuc i dobrze jest mu pomoc w ich okresleniu. bez oceny oczywiscie wink
      jezeli poswiecasz Milence duzo czasu 1na1, no to moze taki z niej zawodnik i zajmie jej jeszcze chwile pogodzic sie z nowa sytuacja. z drugiej strony patrzac, to dobrze, ze nie tlumi w sobie tego (a moglaby), ze jest otwarcie zazdrosna, do czego ma prawo jak w pysk strzelil. ze sie domaga. mam wrazenie, ze moj starszy synek ma takie tendencje. w tej chwili zostal 'nakierowany' na otwarte wyrazenie uczuc do brata i nienawidzi go 1000 razy dziennie. szok. maly synek od razu podchwycil i tez 'nie lubi' brata wink oczywiscie swietnie sie
      bawia razem i spedzaja mnostwo czasu w 'pokoju".
      dzieci uwielbiaja sprawdzac, gdzie leza granice. z tym dvd to raczej taki ksiazkowy przyklad smile musisz krzyknac tudziez zareagowac stanowczo, bo jej bedzie latwiej sie odnalezc tez.
      a moze powinnas mniej ja zapewniac, nie wiem, slownie? moze niechcacy sama ja nakierowujesz na uczucie jakiejs 'straty'? wiem, ze poczucia winy, zwlaszcza zaledwie 3mies po porodzie to sie nie zwalczy. ale to jest teraz norma. dwie coreczki, dwie sistrzyczki, jedna mama smile
      my teraz przechodzimy okres natezonych wyrazow wzajemnej nienawisci braterskiej wink slownej i rekoczynnej. brak pomyslow na pertraktacje przy jednoczesnym utrzymaniu sie w stanie cierpliwosci i spokoju wink
      trzymam kciuki smile
      badz spokojna, ze to minie!
    • anna_sla Re: Witam się... i prosze o radę 07.01.09, 22:51
      dokładnie tak, mija ok. pół roku po urodzeniu młodszego rodzeństwa.. a co możesz
      zrobić? Nie ignoruj, ale nie rób też wielkiej sprawy, traktuj tak jakby były
      bliźniaczkami, jak chce gaworzyć starsza z młodszą niech gaworzą. Staraj się
      wciągać starszą do uczestniczenia w obowiązkach związanych z młodszą, niech poda
      pampersa jak chce, niech poda chusteczki, niech nawet maźnie chusteczką po pupie
      siostry, niech wsunie kilka razy jedzonko łyżeczką podczas karmienia (później)
      itd.. cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość.. ja miałam "trojaczki" big_grin
      www.photoblog.pl/annas/1806099
      www.photoblog.pl/annas/1952822

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka