Dodaj do ulubionych

2,5-latka -samolub:(

02.05.09, 22:10
Witam. Postanowiłam napisać, bo nie jestem pewna jak postępować z córką. W
zeszłym roku, gdy miała 1,5 roku i chodziłyśmy na plac zabaw, córka zbierała
zabawki którymi nikt się nie bawił i gromadziła wokół siebie. Zakusy na
zabawki , którymi akurat bawiły sie dzieci - od razu powstrzymywałam,
tłumacząc, że każdy ma prwo sie bawić, tym bardziej swoimi zabawkami.
Myślałam, że w tym roku jej to przejdzie. Niestety jest gorzejsad. Oprócz
"gromadzenia" zabawek innych dzieci (mimo posiadania swoich ze sobą), córka
nie akceptuje innych dzieci, mówi, że tu nie wolno sie bawić i już. Pytana
odpowiada, że dzieci są "straszliwe" i ją drażnią, bo ona chce np. zjeżdżać na
zjeżdżalni i chce to robić sama a nie z innymi dzieci. Myślałam, że będzie
miała fajny kontakt z dziećmi, bo bawi sie zarówno z 9-letnim kuzynem , jak i
12-letnią kuzynką. Martwi mnie ta jej czasem wręcz agresja w stosunku do
innych dzieci, dzisiaj np. chciała ugryźć dziwczynkę, bo chiała zjeżdzajć na
tej samej zjeżdżalni. Na nic moje tłumaczenia - jak grochem o ścianę. Nie wiem
jak postępować i co robić w momencie buntu i "brzydkiego" zachowania córki, po
prostu mi wsytdsad Najlepiej w ogóle nie chodziłabym z nią na plac zabaw , ale
intuicyjnie czuję, że byłby to bład - nie mogę jej izolowac od innych dzieci
- jak ją uspołecznić, tym bardziej że od września idzie do przedszkola?
Wszelkie rady mile widziane. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • yula Re: 2,5-latka -samolub:( 02.05.09, 22:44
      w tym wieku dzieci są samoluby jeszcze i to normalne ale zazwyczaj już potrafią
      bawić sie obok innych dzieci. Na temat jak postępować nie wiem, radziłabym pójść
      do psychologa dziecięcego albo jakieś spotkania dla rodziców prowadzone przez
      psychologa gdzie rodzice wymieniają sie doświadczeniami.
    • ila79 Re: 2,5-latka -samolub:( 02.05.09, 22:49
      Hmmm ja mojemu synkowi jak zaczyna "pokazywać różki" na placu zabaw
      jeszcze raz spokojnie tłumaczę, czego od niego oczekuję. Jak nie
      pomaga i nie chce mnie słuchać i zaczyna dokuczać innym dzieciom, to
      mówię, że po prostu idziemy do domu, jak się nie potrafi zachować.
      On uwielbia plac zabaw i pójście do domu to jest dla niego
      największa kara. Na szczęście ekstremalne sytuacje zdażają nam się
      rzadko. Zauważyłam też, że dzieci w tym wieku często zachowują się
      źle z powodu różnych dyskomfortów, których nie chcą lub nie potrafią
      wyrazić. U nas to jest np. przepełniony do granic możliwości pęcherz
      (ale zabawa jest taka fajna, że nie warto jej przerwać na siusiu),
      synkowi chce się jeść lub pić, naleciało mu kamieni do buta, jest za
      gorąco, i tym podobne głupoty.
    • kasiak37 Re: 2,5-latka -samolub:( 02.05.09, 23:47
      bzdura totalna z tym samolubstwem,poczytaj tutaj:
      www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,5809528,To_moje__Nauka_asertywnosci.html
    • tusia-mama-jasia Re: 2,5-latka -samolub:( 04.05.09, 09:37
      To że 2,5- latka nie chce się dzielić niczym /nawet zjeżdżalnią wink/
      to normalne i można tylko tłumaczyć, zachęcać, pokazywac na swoim
      przykładzie - jak w tym artykule z linka, którego jedna z dziewczym
      podesłała. Asertywność też dobra rzecz!
      Ale agresja to już zupełnie co innego niż niechęć do dzielenia się i
      tu reagowałabym bardzo stanowczo. Jeśli dziecko gryzie /bije, kopie
      czy w inny sposób zadaje ból innemu maluchowi/ to musi odczuć, że
      tu już sprawa jest - cytując artykuł - "wagi światowej". Nie można
      prosić dziecka "kochanie, nie gryź koleżanki", tylko trzeba reagować
      jednoznacznie, stanowczo, tonem nieznoszącym sprzeciwu, najlepiej
      patrząc w oczy agresora. Ono musi wiedzieć, że jakkolwiek nie ma
      obowiązku dzielenia sie swoim dobytkiem /choć jest to mile widziane/
      to ranić innych dzieci NIE WOLNO. A jeśli nie potrafi tego
      uszanować - idziemy do domu. I nie od tego odwołania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka