Dodaj do ulubionych

Moraxella catarrhalis

16.12.05, 15:03
synek jest przeziębiony 3-ci tydzień
nie ma gorączki, wydzieliny z noska niedużo, trochę kaszle, w nocy zatkany
nos
utrudnia oddychanie, stan ogólny dobry, dziecko wesołe, ma apetyt
tylko że z uwagi na ten lekki nieżyt nosa nie posyłamy dziecka do przedszkola
i właściwie nie wiemy co robić...
dostawał czosnek i miód, witaminkę C, robimy inhalacje - i nic
zrobiliśmy morfologię z obrazem, leukocytoza 10,5 tys.
zrobiliśmy wymaz z noska i wyszła bakteria Moraxella catarrhalis,
poszliśmy do pediatry, a pani dr powiedziała, żeby to przetrzymać i nie
zapisała antybiotyku
co Wy na to? proszę o Wasze rady, dziękuję
pozdrawiam Baśka mama Bartka
Obserwuj wątek
    • monikakonieczka Re: Moraxella catarrhalis 16.12.05, 15:51
      Mój synek też gorączki nie ma je za dwóch,ale katar ma rano żółtawy w ciągu
      dnia wodnisty,ą w nocy to różnie.Raz śpi i nie wie o Bożym świecie a raz się
      kręci nos zatkany i kaszle jak "smok".I tak jest od dwóch tygodni.Aha a w
      oskrzelach czysto
      • basikrzy Re: Moraxella catarrhalis 16.12.05, 16:07
        no właśnie, u nas też pediatra osłuchała i czysto (zresztą oklepujemy plecki
        regularnie)
        no i jesteśmy w kropce, bo już nie wiemy: czekać aż zwalczy i przy okazji
        wzmocni odporność, czy dać antybiotyk, żeby nie ryzykować rozwoju bakterii i
        przerzutów na inne organy
        pediatra powiedziała, że jak damy teraz antybiotyk, to za chwilę znowu się
        rozchoruje...
    • gosiamarciniak Re: Moraxella catarrhalis 16.12.05, 16:27
      U nas też infekcja trwa dalej: we wtorek byliśmy u pediatry - prywatnie zresztą
      - no i on osłuchał Majkę i stwierdził, że ma lekkie zapalenie oskrzeli, ale
      właściwie to już końcówka infekcji i dał syrop ambroxol, kazał oklepywać, a
      jeśli chodzi o inhalacje to powiedział, że nie są konieczne ale jak chcemy to
      tylko z soli fizjologicznej. Kazał dużo pić. Dał też receptę na antybiotyk
      (augmentin) ale kazał wykupić, gdyby zaczeła gorączkować, ale nic takiego się
      nie dzieje. Od 3 dni daję jej ten syrop,wit C, stosuje często sterimar do noska
      ale choroba mija tak średnio. Majka ładnie odkasłuje po tym syropku i
      oklepywaniu, ale nie powiem żeby mijał ten kaszel, katar też ma. Tyle tylko że
      już w nocy nie kaszle. Ja to zwalam na tą okropną pogodę: wczoraj wiało i padał
      deszcz a dzisiaj pada śnieg. U mnie w domu prawie wszystkich coś wzięło: katar,
      lekki kaszel.
      Majka też jak Bartek ma dobry apetyt, na humor też nie narzeka. Tylko marudzi bo
      nie może wyjść na dwór. Mam nadzieję, że ten infekcyjny okres szybko minie wraz
      ze zmianą pogody. Poczekam do poniedziałku i wtedy znów udam się do lekarza
      niech zdecyduje co dalej.
    • kopacz_tej Re: Moraxella catarrhalis 16.12.05, 17:00
      Witam.
      Kurcze my jesteśmy w takiej samej sytuacji.Oskrzela niby czyste, płucka też,nawet byliśmy u miejscowego kardiologa, który zrobił echo serduszka ,osłuchał i nie widział nic nie pokojącego.Kaszelek odrywający, kararek bez gorączki.Podaje jej flegaminę, inhalujemy się i klepiemy i kurna końca nie widać.W poniedziałek też zamierzam jeszcze raz iść do pediatry sad
    • basikrzy Re: Moraxella catarrhalis 17.12.05, 09:54
      na wszelki wypadek zadzwoniłam jeszcze do "naszych" kardiochirurgów i
      potwierdzili, że lepiej poczekać z antybiotykiem, bo zaraz po wyleczeniu będzie
      nowa infekcja, kazali obserwować i w przypadku pogorszenia i gorączki podać
      antybiotyk, a na razie dalej domowe sposoby (czosnek, miód, syrop z cebuli,
      herbatka lipowa itp) i koniecznie nawilżać powietrze w mieszkaniu (inhalacji
      nie trzeba), no i tyle, mam nadzieję, że się uda wyzdrowieć
      życzymy wszystkim duuuuużo zdrówka
      BmB
    • kopacz_tej Re: Moraxella catarrhalis 17.12.05, 11:07
      Dziękuję Basiu smile
      A miałam już w poniedziałek prosić moją pediatre o antybiotyk dla małej.Dziś noc przespała pięknie tylko nad ranem nosek lekko przytkany, a powstaniu kaszel mokry i kater już jest mocniejszy.No nic trzeba walczyć dalej.Dziś spróbuję tak jak Basia pisze nie robić inhalacji(może one pobudzają wydzialenie się tej flegmy?).Żeby jeszcze ta moja "Dziumdzia" chciała wydmuchać nos- a ona się zaparła i co jej zrobić(zodiakalny baran, uparciuch jeden).Pozdrawiam ,Ewa
    • ewire Re: Moraxella catarrhalis 17.12.05, 19:23
      Kurcze... Moje dziewczyny od 4 tyg. mają katar i też końca nie widać. Sytuacja
      taka sama: płuca i oskrzela czyste, ale katar... o zgrozo. Niby już się kończy,
      a w nocy znów nie mogą oddychać i tak w kółko. Nam powiedziano, że to napewno
      alergia i mam się udać do alergologa.... Teraz sama już nie wiem co mam o tym
      myśleć.
    • danusia-mamusia Re: Moraxella catarrhalis 18.12.05, 07:59
      Jak tak was słucham to tak jakbym ja to sama mówiła. Miki własnie jest w
      trakcie infekcji i nawet dostał goraczki tak przez 2 dni miał 38 lub 38,5 ale
      nie cały czas. Zagorączkował w ciągu tych dwóch dni może ze 3 razy. Że akurat
      była to sobota niedziela- postanowiliśmypoczekać do poniedziałku i iść do
      naszego pediatry a nie na pogotowie które wiemy co robi- antybiotyk i do domu.
      I wyobrźcie sobie że gorączka po tych 2 dniach minęła , wprawdzie MIki jeszcze
      trochę ma mokry kaszel , ale jesli chodzi o nos to wygląda tak że w dzień to
      prawiejuz nie ale kiedy kładzie sie spać- to słychać że coś tam ma i to mu
      przeszkadza swobodnie oddychac przez nos. Nie wiem dlaczego tak się dzieje ale
      podchodze do tego spokojnie tym bardziej że jest okres grzewczy, sucho w domu
      mimo że staram się wietrzyc i duzo nawilżać powietrze. Taki paskudny ten okres
      zimowy .Jedziemy teraz na święta nad morze - do rodziny. Mam nadzieję że zmiana
      klimatu mu pomożesmilePowiem wam jeszcze jedno - myslę że duże znaczenie w tym że
      Michał sam zwalczył goraczkę było to że podaję mu od jesieni tran w płynie. Dla
      wszystkich- duzo duzo zdrówka i spokojnych noceksmile
    • basikrzy Re: Moraxella catarrhalis 18.12.05, 11:15
      mnie najbardziej frustruje to, że mam takie uczucie, jakbym się miotała (to
      miód, to witaminka, to inhalacje, to zaprzestanie inhalacji, to badania i
      lekarze, to czekanie w domu) - i wszystko bez efektu!!!
      i z jednej strony poczucie, że nie należy przesadzać, panikować, ogólnie luzik
      i wszystko fajnie, a z drugiej strony poczucie, że trzeba stale zachowywać
      czujność, bo jednak dziecko jest "bardziej wrażliwe" i żeby sobie potem nie
      pluć w brodę: no tak dziecko było chore a ja głupia zamiast zrobić to i to,
      spokojnie sobie siedziałam w domu i czekałam...
      bardzo Wam dziękuję kochane, że się odezwałyście, podnosi mnie to na duchu, że
      skoro wiele dzieci jest teraz w podobnym stanie "podkatarzenia", to może
      rzeczywiście to uroki sezonu grzewczego i trzeba to przeczekać,
      a w razie czego razem coś wymyślimy!
      bardzo ciepło pozdrawiam, życzę "duzo wilgoci i czystego noska"
      i dawajcie znać, jak będzie lepiej
      Baśka mama Bartka
      • qucysia Re: Moraxella catarrhalis 18.12.05, 11:45
        Basiu,ja też mam zawsze takie uczucie kiedy moje dziewczyny choruja.Co infekcja
        to 1000 dylematów.Ostatnio moje dziewczyny dały nam nieźle w kość.Ola
        przyniosła ze szkoły "brzydką infekcję".Gorączka 2 dni(38,5)..i kiedy ustąpiła
        u Oli tego samego dnia pojawiła się u młodszej córki(39)trwala także 2 dni (a
        tu sobota i niedziela -jak na złość.Alicja skonczyła gorączkować,u Oli pojawił
        się potworny mokry kaszel,a po dwóch dniach to samo u drugiej.Rąk za mało do
        podawania lekarstw.Pediatra w poradni po osłuchaniu stwierdzil jednak ,że
        oskrzela i płuca są czyste,ale z "poczekalni" przyniesliśmy prawdopodobnie
        wirusa i zamiast lepiej było gorzej(gorączka wrocila).Skonczyło się na
        antybiotyku.A cała "zabawa w chorowanie "trwala 2 tyg. A od kilku dni znowu sa
        zakatarzone ,zapchane nosy,kichanie i kaszel(powtórka z rozrywki).
        Moja Ola(po ASDII) dobrze reaguje na wziewki Oxis i Pulmicort (kaszel
        przechodzi w ciągu tygodnia).Nasza pediatra mówi,że to zamiast inhalacji,
        (inh. "wodne"ponoć powodują niepotrzebne gromadzenie się wody w pęcherzykach
        płucnych,które i tak są "obciążone" wydzieliną ?!). Natomiast na mokry kaszel
        fajnie dziala lek ACC100(wykrztuśny).
        Pozdrawiam wszystkich borykających się z infekcjami(dzieciaczkom i
        mamom),życząc dużo zdrówka.Fajnie,że możemy wymienić się uwagami i zawsze
        czegoś dowiedzieć sie od innych rodzicow.Pozdrawiam.Iza, mama zasmarkanychsurprisedli
        i Ali
    • kopacz_tej Re: Moraxella catarrhalis 18.12.05, 14:38
      Dziewczyny!!! Dziś w nocy Julka zagorączkowała (38,5).Czytałam już przeżycia Danusi... Jutro do lekarza i co po antybiotyk, upierać się jak ona stwierdzi,że nie trzeba??? Ja już nie mogę słuchać tego kaszlenia,ciągania nosem , a tu jeszcze gorączka...I tak jak Basia pisze miotanie się z tym wszystkim i ten strach ,że coś przegapię.Zaraz biorę się za robienie świeżego syropu z cebuli.Podaje jej rano oprócz leków stałych, bioaron C(wzmacniający odporność i wspomagający przy przeziębieniu),ambrosol bo wczoraj skączyłam mi się flegamina, którą podawałam rano i popołudniu,cebion,woda z miodkiem,kanapki z masełkiem i czoskiem co trzeci dzień(z uwagi na wątrobę),woda morska do nosa,pielucha wilgotna na łożeczku i co jeszcze mogę zrobić?Ja już nie wiem...Jutro się u lekarza mam nadzieję wyjaśni. Pozdrawiam Ewa
      • ewire Re: Moraxella catarrhalis 18.12.05, 14:50
        U nas sytuacja się klaruje... ufff. Niestety Alcia dostała antybiotyk ( nie było
        stanu zapalnego, ale katar utrzymywał się więc dostała go profilaktycznie). Ja
        ze swej strony zaszalałam: cerutin rano i wieczorem po tabletce (ponoć jest dla
        dorosłych więc z obawą, ale u starszej córki zawsze pomaga) i inhalacje z oil
        olbas na noc ( miska przy łóżeczku). Dodatkowo clemastinum, flavamed,stodal,
        witaminka c. Tyle tego, że prawie drugie śniadanie.
        Pozdrawiam Ewa
    • kopacz_tej Re: Moraxella catarrhalis 19.12.05, 23:36
      Niestety antybiotyk...Pierwsza dawka podana... jak narazie noc zapowiada się spokojnie .Mam nadzieję,że teraz to już musi być dobrze.Pozdrawiam klub "kaszlaka" smile.Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka