przedawkowanie marchewki...?!

30.11.09, 12:26
no właśnie - po czym poznać, że dziecko przedawkowało marchew?wink
mój 19 mieś.synek ma ładna buźkę(tzn nie jest blady i nie jest
pomarańczowy ani żółty - ma teraz śniadą cerę) ale dłonie i paluszki
ma jak malutkie marcheweczki- tzn nie w plamach ale takie lekko
pomarańczowe od zew. i wew. ale na buźce jest spoko.
i własnie koleżanka mi jakis rok temu zwróciła uwagę że jeśli
dziecko ma dłonie od wewnatrz pomarańczowe (lekko) tzn że juz sie
powinno wyeliminiwac marchew. natomiast jak byłam latem na jakiejs
wizycie u pediatry to sie od razu zapytałam własnie o te marchewki
wiec obejżała synka i powiedziała ze jest okej i jesli je tylko w
obiedzie to jest okej.
synek je ją tylko w zupie lub na 2danie. nie pije marchewki. ma ja
tylko w obiedzie (owszem-je codziennie ale na samą zupe daje 3-4
max, a zupe je 2 dni bo staram się zeby zawsze miał swieżą).
to jak to jest z tą marchewką? czy możliwe jest aby dziecku
zaszkodziła
w jakimś momencie i kiedy należy powiedziec DOŚĆ
marchewce?

    • leneczkaz Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 12:30
      nigdy nie mówimy dość marchewce. szczegolnie cudowne właściwości ma właśnie sok
      z marchwi (i nie piszę tu o kubusiu ;p)
      marchewce mówimy TAK smile
      • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 12:38
        tez tak sądzę, że nie powinna szkodzic dziecku.
        ale wytłumacz mi, dlaczego szczyl mój ma dłonie pomarańczowe od
        wew.i czy własnie nie jest to jakimś sygnałem że ma jej w organizmie
        za dużosmile?
        • jakw Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 12:52
          Bo to pomarańczowe w marchewce to jest betakaroten, który ma takie
          działanie:
          pl.wikipedia.org/wiki/Betakaroten
          www.vitasklep.pl/product_info.php/products_id/91
          Moja starsza w "młodości" piła dużo soku marchewkowego i też taka
          zażółcona była.
        • leneczkaz Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 13:06
          wyślę priva
          • mama-008 leneczkaz 30.11.09, 13:51
            nie mam możliwości wejścia na pocztę bo jestem w pracy.
            odczytam najwyżej w domu wieczorem.
      • tijgertje Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 12:42
        Ja uwazam,z e jak sie dziecko zolte robi, to znak,z e marchewki je
        za duzo. Czy marchewka moze zaszkodzic? Ano moze. Moj mlody do 4 lat
        jej nie tolerowal, watroba sobie z nia nie radzila, byla mocno
        powiekszona. Marchew jak i inne warzywa jest zdrowa, ale powinna byc
        elementem zrownowazonej roznorodnej diety, a nie jej podstawa.
        Naswet najsdrowsze rzeczy jedzone w nadmiarze moga zaszkodzic, a
        kazde dziecko ma inny limit tolerancji niektorych produktow. Warto
        pozmieniac cos czasem i nie robic codziennie zupy marchewkowej,
        tylko na zmiane z jakas inna. Marchew 4 razy w tygodniu to wedlug
        mnie wystarczajaco. Co innego, jesli robi sie zupe npo ogorkowa, w
        ktorej plywa pare wiorkow marchewki, co innego, jesli marchew to
        podstawa pomaranczowej zupy.
        • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 12:52
          Co innego, jesli robi sie zupe npo ogorkowa, w
          > ktorej plywa pare wiorkow marchewki, co innego, jesli marchew to
          > podstawa pomaranczowej zupy.

          alez ja robię rożne zupy: kalafiorową, krupnik, brokułową, ogórkową
          itp tyle że zawsze jest tam troszke marchwi - nie robie zupy
          marchewkowejwink
          i zastanawiam się czy poprostu przestać dodawać marchew do zup i ją
          na jakis czas wyeliminowac...
          dodam, że zupe je codziennie. na 2danie zjada ziemniaki, ryz,
          buraki, szpinak, mielone,...ale zawsze je zupke z dodatkiem
          marchwi...
          • tijgertje Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 12:55
            Mozesz sprobowac odstawic na 3 tygodnie, jesli bedzie poprawa, to
            moze twoj maluch faktycznie nie toleruje nawet niewielkich ilosci?
            Jelsi nie, to przyczyna lezy gdzies indziej, sama dla swietego
            spokoju wolalabym sprawdzic, niz sie martwicwink
            • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 13:03
              sama dla swietego
              > spokoju wolalabym sprawdzic,
              ???
              metoda prób i błędów czy testy wątrobowe albo morfologia?
              • kamisa7 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 13:29
                Wydaje mi sie że 3-4 marchewki do zupki dziecięcej to dużo. Ja daję połowę
                marchewki, połowę pietruszki i po kawałku kilku innych warzyw a i tak zupy
                wychodzi dużo. Dla dwójki na 2-3 dni.Oczywiście są w niej także mięsko i kasza
                np. jaglana.Moja starsza była kiedys uczulona na marchew i dużo zuprobiła jej
                bez marchwi. Są też słoiczki bezmarchwiowe. Może warto na kilka -kilkanaście dni
                odstawić, żeby sie młody organizm nie zbuntował na nadmiar.
                • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 13:46
                  Ja daję połowę
                  > marchewki, połowę pietruszki i po kawałku kilku innych warzyw a i
                  tak zupy
                  > wychodzi dużo. Dla dwójki na 2-3 dni
                  samą wode piją z zupy? bo cos mało tych warzywek na dwie buzki?wink
                  • kamisa7 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 22:17
                    Mało? Oszalałaś chyba! Kupy 2 razy dziennie.Zupy wychodzi że hoho. Nie wyobrażam
                    sobie większej ilości warzyw. Po co?
                    • truscaveczka Re: przedawkowanie marchewki...?! 01.12.09, 07:11
                      Mmmmm, niech pomyślę... Bo warzywa są zdrowe?
                    • leneczkaz kamisia 01.12.09, 10:05
                      weź dziewczynko nie dysktuj w poważnych rozmowach bo nie da się tego bełkotu
                      słuchać uncertain
                      bosh.. lepiej daj danonka zdrowego i kinderka.. a do zupki to koniecznie nie
                      więcej jak 1/4 marchewki i 1/10 piertusi O_o
                      bosh..
                      • tijgertje Re: kamisia 01.12.09, 13:09
                        Leneczkaz, a coz ty sie tak oburzasz? Kamisia nie napisala ,z e zupe
                        gotuje tylko na marchewce. Ile twoje dziecko zje zupy na raz? Pol
                        litra zmiesci? Jak dziecko zje miseczke, okolo 250ml to akurat litr
                        zupy wyjdzie, jak sie do tego da pol duzej marchewki, tyle samo
                        pietruszki, kawalek selera, brokula, kalafiora, czy jak ja jeszcze
                        pora, papryki, szparagowki i bialej kapusty, jak sie jeszcze do tego
                        doda jakas kasze, dorzucio jakies mieso (moj mlody zupa bez miesa
                        sobie nie poje, chocby dwie 300ml miski zjadl), to zapewniam, ze
                        lyzka staje. A zupa z zalozenia powinna byc jedzona lyzka, nie nozem
                        i widelcemwink
                        • kamisa7 Re: kamisia 01.12.09, 14:10
                          Leneczka- nie kamisia tylko kamisa7. To po pierwsze. Po drugie nie dziewczynko,
                          bo dziewczynką już dawno nie jestem. Jesteś trochę, że tak powiem jakaś narwana.
                          Uspokój się i nie wypowiadaj w tak głupi sposób. W każdym twoim poście jest
                          jakaś zaczepka.
                          No właśnie o to mi chodzi. Jak sie ugotuje zupę z kawałka 4-5 warzyw, do tego
                          kasza i mięsko zapewniam, że wychodzi jej dużo. I rzeczywiście łycha staje. Być
                          może dlatego dziecko autorki wątku jest pomarańczowe. Z niczego nie bierze się
                          nadmiar karotenu. Pewnie nie jest on jakoś tam specjalnie szkodliwy, ale ja
                          osobiście jestem za zachowaniem zrównoważonej diety. Dla mnie zupka na 3-4
                          marchewkach codziennie to marchwianka. No chyba, że to dla całej rodziny.
                          Warzywa są zdrowe leneczka, ale ty chyba za mało ich jesz.
                          • mama-008 Re: kamisia 01.12.09, 14:48
                            Ja daję połowę
                            marchewki, połowę pietruszki i po kawałku kilku innych warzyw a i
                            tak zupy
                            wychodzi dużo. Dla dwójki na 2-3 dni.

                            Jak sie ugotuje zupę z kawałka 4-5 warzyw, do tego
                            > kasza i mięsko zapewniam, że wychodzi jej dużo. I rzeczywiście
                            łycha staje

                            cholera, ciężko mi w to uwierzyć- kilka kawałków warzyw i łycha
                            staje - no chyba ze wrzucasz tam kg kaszy jaglanejwink

                            nadal uważam, że robisz słaba zupę - chyba że w garnku 25 litrowym,
                            wiec wtedy i owszem - moze i starcza na 2 dzieci na 3 dni. ale każda
                            żywi dzieci wg własnych zasad.

                            Być
                            > może dlatego dziecko autorki wątku jest pomarańczowe.
                            a gdzie ja na Boga pisałam ze syn jest
                            pomarańczowy??????????????????????????????????????????????

                            Dla mnie zupka na 3-4
                            > marchewkach codziennie to marchwianka.

                            dla ciebie marchwianka okej,i niech tak zostanie.wink)))
                            jak pisalam - wolę wiecej warzyw (nie pisalam ze robie zupe TYLKO na
                            3 marchewkach!!!)niz zeby pił samą wodę na wywarze.
                            i wcale nie je jej widelcem czy nożem ale łyzeczką.

                            reasumując: pytałam, w którym momencie należy zastopowac z karotenem
                            i juz wiem ze nalezy zrobic przerwe- jak pojje ktorszke zielonych i
                            białych warzyw to nie umrzewink ale szkoda mi troszke bo ma śliczną
                            buzkę...gorzej z łapkamiwink
                            • kamisa7 a róbta co chceta... 01.12.09, 18:02
                              To sobie rób jak chcesz i przestań ludziom d... zawracać. Jak nie jest
                              pomarańczowy to o co ci chodzi? Co chesz usłyszeć? Skoro piszesz o tym, to
                              rozumiem, że temat cię zastanowił( nie wiem tylko czy tak naprawdę czy tylko
                              troszkę, bo twój system wartościowania przyznaję jest zgoła mało zrozumiały,
                              bynajmniej dla mnie).Gotuj sobie tę swoją super wartościową zupkę dalej i olej
                              ciocie- dobre rady. Pusta dyskusja. Leneczka ma rację, nie będę brała udziału w
                              tak poważnych dysputachwink ...podwórkowych
                              • mama-008 Re: a róbta co chceta... 04.12.09, 11:51
                                przestań ludziom d... zawracać
                                wyluzuj kobieto!

                                bo twój system wartościowania przyznaję jest zgoła mało zrozumiały
                                bynajmniej dla mnie
                                faktycznie - tylko dla ciebie, bo jakos pozostała reszta zrozumiała
                                i nie reaguje jak ty.

                                Gotuj sobie tę swoją super wartościową zupkę dalej i olej
                                > ciocie- dobre rady. Pusta dyskusja
                                owszem - pusta dyskusja jest z toba bo jak na razie nic
                                konstruktywnego sie od ciebie nie dowiedziałam. a wrecz kilka
                                odp "cioć" bardzo mi pomogło.

                                Leneczka ma rację, nie będę brała udziału w
                                > tak poważnych dysputachwink ...podwórkowych

                                i dobrze! CIAO


                            • tijgertje Re: kamisia 02.12.09, 08:07
                              mama-008 napisała:
                              > Jak sie ugotuje zupę z kawałka 4-5 warzyw, do tego
                              > > kasza i mięsko zapewniam, że wychodzi jej dużo. I rzeczywiście
                              > łycha staje
                              >
                              > cholera, ciężko mi w to uwierzyć- kilka kawałków warzyw i łycha
                              > staje - no chyba ze wrzucasz tam kg kaszy jaglanejwink

                              Rety, kazdy gotuje zupoe inaczej i w innych proporcjachsmile Ja zawsze
                              bazuje na niespelna litrze wywaru, do tego jak powrzucam jarzyny, 2
                              lyzki kaszy/ryzu czy drobnego makaronu to wychodzi mi poltora litra
                              naprawde gestej zupy, jemy z mlodym 2-3 dni. Zupa jest niezabielana
                              (przyzwyczajenie z czasow alergii mlodego), wiec i mniej
                              zapychajaca, ale najesc jest sie czym.

                              Wracajac do twojego poprzedniego pytania: jak ktos juz radzil, usg
                              brzuszka warto zrobic, sprawdzic watrobe, ale w morfologii pewnie i
                              tak nic nie wyjdzie. U nas najlepszym sposobem okazala sie metoda
                              eliminacji i prowokacji, tak zreszta wykrylismy wszystkie alergie
                              pokarmowe mlodego, w testach nic nie wychodzilo. Zrezungnuj z
                              marchwii na kilka tygodni, jesli kolor zblednie za jakis czas
                              wprowadzisz marchew znowu i zobaczysz co i jak, prawdopodobnie w
                              ciagu 1-2 tygodni zobaczysz roznice. Chyba,z e watroba wyjdzie
                              powiekszona, to bym marchew calkiem wywalila z diety na jakis czas i
                              wprowadzala ja ostroznie raz na jakis czas w minimalnych ilosciach.
                              • mama-008 Re: kamisia 04.12.09, 11:45
                                jak ktos juz radzil, usg
                                > brzuszka warto zrobic, sprawdzic watrobe, ale w morfologii pewnie
                                i
                                > tak nic nie wyjdzie.
                                usg mamy pod koniec grudnia. póki co robie zupki kalafiorowe i
                                brokułowewinkmorfo.mocz i kał okej!
                      • kamisa7 Re: kamisia 01.12.09, 14:11
                        Dziewczynko, wrzuć na luz. Bezczelnym tonem mnie nie przestraszysz.
                • jakw Re: przedawkowanie marchewki...?! 02.12.09, 20:49
                  Tak już pomijając kwestię po co jadamy warzywa, mi 3-4 marchewki to
                  wychodzą na zupę , która dla 3-4 osób starcza na 2 dni, w porywach
                  na 3. I taka ilość marchewek dla 2 osób (dzieci? przynajmniej 1
                  dziecko) jawi mi się jako mnóstwo marchewki w talerzu. Przy tej
                  proporcji każda zupa jest marchewkowa...
                  • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 04.12.09, 11:57
                    proponuje abyś moze najpierw zrobiła taka zupę jak ja: 3 marchewki
                    (nie kolosy -zwykłe!) 2 pietruszki małe, ćwiartka selera, 2-3 małe
                    płaty schabu b/k, kawałek pora (jak 2 palce), 2 ziemniaki na 3 w
                    porywach 4 l wody. nie wiem czy wykarmisz 4 osoby tym. moj syn zjada
                    taka zupe w 2, 5 - 3 dni. w normalnej miseczce (standardowej).
                    (dodam jeszcze, że ma 19 mies i wazy 10,500 i zupe je 2xdziennie)

                    PS nie uwazam ze jest tam za duzo warzyw a proporcje sa w sam raz.
                    dodam jeszcze- jak pisalam wczesniej- wyeliminowałam tydz temu
                    marchew ktora zastepuje kalafiorem i brokułem, brukselką...
                    • tijgertje Re: przedawkowanie marchewki...?! 04.12.09, 13:08
                      No widzicie, nie ma sie o co klocicwink Moja mama zawsze gotowala
                      zupe w 4l garnku dla 6 osob na 2 dni i jeszcze zostawalowink na te 4
                      l zawsze wchodzilo 5 marchewek, 3 pietruszki, plus inne warzywa, w
                      zaleznosci od rodzaju zupy i marchwiamka to nie byla.,jednak, jak
                      ktos je niezbyt duza porcje, 200-250ml i goruje sie 1-1,5l zupy, to
                      4 marchewki to naprawde sporo, nawet jesli nie sa duze. Nastepnym
                      razem to trzeba chyba dokladne przepisy w mililitrach i gramach
                      podawacwink U mnbie na 1litr wyraru wchodzi 350-400g warzyw, do tego
                      dodatki i mozna kroicwink

                      mama-008, sprobuj dodac do zupy swiezej papryki albo bialej kapusty,
                      selera naciowego, zupeeelnie inny smak jarzynowki wychodziwink
                      • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 04.12.09, 13:43
                        sprobuj dodac do zupy swiezej papryki albo bialej kapusty,
                        > selera naciowego, zupeeelnie inny smak jarzynowki wychodziwink
                        sprobujewink dzieki
                      • jakw Re: przedawkowanie marchewki...?! 04.12.09, 18:57
                        Mi ostatnio z 4 marchewek wink wyszły takie ilości gęstej zupy, że
                        połowę zawartości 6-litrowego gara musiałam zapakować do zamrażarki,
                        2-gą połowę rozcieńczyć wodą i wyszła zupa na 3 dni.
                    • jakw Re: przedawkowanie marchewki...?! 04.12.09, 18:40
                      No cóż, ja oprócz zupy marchewkowej z różnymi dodatkami potrafię
                      ugotować jeszcze inne rzeczy (w tym inne zupy) i moja rodzinka nie
                      jest zmuszona żywić się tylko ww zupą :-p
                      Oprócz włoszczyzny istnieje też sporo innych warzyw, z których można
                      zrobić zupę. I do których marchewka jest co najwyżej dodatkiem, a
                      nie podstawowym składnikiem. Tak patrząc na twój zupowy przepis to
                      to głównymi składnikami są marchewka i ten schab + niewielki dodatek
                      pietruszki i dość śladowy ziemniaków. I jeśli twój młodzian wsuwa
                      przeszło litr takiej zupy dziennie to nie dziw się,
                      że "zmarchewkowiał". Myślałaś kiedyś o zrobieniu np. zupy
                      groszkowej, kabaczkowej, szpinakowej, ogórkowej, pomidorowej,
                      krupnikiu, kapuśniaku , fasolowej, żurku, kalafiorowej, brokułowej,
                      białego czy czerwonego barszczu? (o dyniowej nie wspominam, bo to
                      też dużo karotenu).Można użyć do tego pewnie ze 2 marchewki (a jeśli
                      chce się ograniczyć to warzywo to pewnie i 1 od biedy ujdzie -ot tak
                      dla urozmaicenia), a treściwość zapewnić właśnie tym innym
                      warzywem. Wybór jest naprawdę spory i nie trzeba w kółko jeść tej
                      samej zupy. A urozmaicenie zup zapewnia różnorodność składników
                      mineralnych.
    • mniemanologia Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 14:07
      Ja powiedziałam marchewce "dość", gdy lekarka powiedziała, że Młody
      jest zbyt pomarańczowy i żeby odstawić marchewkę.
      Powiedziałam to teściowej, która oczywiście zapewniła mnie, że ona w
      ogóle marchewki mu nie daje, co najwyżej w zupie.
      I jakoś dziwnie Młody po paru dniach przestał być taki pomarańczowy.
      • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 14:12
        no własnie pytałam lekarken asza ona nie uwaza zeby syn byl
        pomaranczowy...
        ale mi sie wydaje ze pora powiedziec stop marchewce na jakis czas i
        spr co to dawink
        od jutra jemy zielenine.
        oby zielony sie nie zrobił terazwink
    • figrut Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 14:28
      Nadmiar szkodzi. Mój mężczyzna po marchewce wylądował w szpitalu (jako
      niemowlę). Dostał biegunki i się odwodniał, a teściowa na biegunkę jeszcze mu
      marchwiankę wciskała. W szpitalu okazało się, że wątroba nie daje rady sobie z
      taką ilością marchewki, a tu jeszcze jako formę leczenia marchwiankę mu
      zaserwowano.
      • mama-008 Re: przedawkowanie marchewki...?! 30.11.09, 14:41
        to jak mam spr czy mu nie szkodzę? zwykła morfologia czy jakies
        testy wątrobowe z krwi wyjda?
        • kinmalek Re: przedawkowanie marchewki...?! 01.12.09, 00:44
          Jakiś czas temu czytałam że specjaliści od spraw żywienia uważają że pierwszym
          warzywem w diecie dziecka nie powinna być marchew gdyż zbytnio obciąża
          wątrobę.Proponują ziemniaka i chyba dynię.Zrób badanie krwi lub usg jamy brzusznej.
    • alabama8 Re: przedawkowanie marchewki...?! 04.12.09, 13:34
      A mi się ostatnio obiło o uszy, że podobno istnieją na rynku inne
      warzywa niż marchewka, tak różnorodne, że każdego dnia możnaby
      zajadać się innym warzywem (ale pewności nie mam smile tak więc póki
      co proponuję duszone marchewki, pieczone marchewki, marchewki w
      buraczkach, marchewki na parze, marchwiankę, marchewki z masełkiem,
      posypkę z marchewki, surówkę z marchewki....
      • mak-111 Re: przedawkowanie marchewki...?! 04.12.09, 21:40
        ja jako dorosla juz osoba przedawkowalam marchewke.postanowilam pic
        codziennie sok marchewkowy zeby miec piekna skore.po 3 tygodniach
        efekt byl taki, ze od marchewki dostawalam wysypki.musialam przestac
        jesc i pic na jakis czas w surowej postaci i w koncu przeszlo smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja