mama-008
30.11.09, 12:26
no właśnie - po czym poznać, że dziecko przedawkowało marchew?

mój 19 mieś.synek ma ładna buźkę(tzn nie jest blady i nie jest
pomarańczowy ani żółty - ma teraz śniadą cerę) ale dłonie i paluszki
ma jak malutkie marcheweczki- tzn nie w plamach ale takie lekko
pomarańczowe od zew. i wew. ale na buźce jest spoko.
i własnie koleżanka mi jakis rok temu zwróciła uwagę że jeśli
dziecko ma dłonie od wewnatrz pomarańczowe (lekko) tzn że juz sie
powinno wyeliminiwac marchew. natomiast jak byłam latem na jakiejs
wizycie u pediatry to sie od razu zapytałam własnie o te marchewki
wiec obejżała synka i powiedziała ze jest okej i jesli je tylko w
obiedzie to jest okej.
synek je ją tylko w zupie lub na 2danie. nie pije marchewki. ma ja
tylko w obiedzie (owszem-je codziennie ale na samą zupe daje 3-4
max, a zupe je 2 dni bo staram się zeby zawsze miał swieżą).
to jak to jest z tą marchewką? czy możliwe jest aby dziecku
zaszkodziła w jakimś momencie i kiedy należy powiedziec DOŚĆ
marchewce?