Dodaj do ulubionych

czy pączki trudno zrobić???

10.02.10, 15:24
Nigdy nie robiłam i zastanawiam się czy postawić na te z cukierni
czy pokombinować w domu... nie jestem jakimś lewusem w kuchni ale
zastanawiam się czy do pączków potrzeba jakichś specjalnych
umiejętności (jak np do lepienia pierogów których nie potrafię wink)
Może znacie polecicie jakiś przepis?
Skąd bierzecie różane nadzienie?
Obserwuj wątek
    • emilly4 Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 15:32
      Sek to ciasto drozdzowe, jak umiesz je zrobic to nie ma problemu.
      Nadzienie rozane?? Pewnie znajdziesz w jakis lepsiejszych delikatesach, albo w
      sklepie ze zdrowa zywnoscia...kiedys kupowalam babci w prezencie smile
      A co? Jutro jest tlusty czwartek??
      • imasumak O nie, nie ;) 10.02.10, 17:33
        Sęk wcale nie tkwi w cieście drożdżowym, które wbrew obiegowym opiniom wcale nie
        jest trudne do zrobienia i nie wymaga setek "ugnieceń" jak twierdzą niektórzy, a
        w takim zlepieniu pączków, aby się nie otwierały podczas smażenia. Lepienie
        pączków, to jest newralgiczny moment i może stanowić problem dla kogoś bez
        wprawy, ale uważam, że warto spróbować, bo nie święci pączki lepią smile
    • lykaena Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 15:38
      Według mnie bardzo trudno.
      Próbowałam raz- według niby sprawdzonego przepisu- pączki wyglądały jak z
      reklamy pączków , natomiast nadawały się tylko i wyłącznie do użycia jako
      składnik fundamentów,ewentualnie wbijanie gwoździ- kamień to nic przy moim wypieku.
      wink
    • aneta_mil Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 16:05
      Bardzo trudno ale mając dobry przepis warto, nie może się nie udać. Sama jutro
      będę robić, bo dziś tłukłam faworki (zajeb...e, taki super przepis). Ostatnio
      asystowałam przy wypieku pączków i zajęło to w sumie ze 3 godziny albo i dłużej.
      Siostra robi fantastyczne pączki, pulchne, wręcz jak puch, nie czuć tłuszczu ani
      ciężkości. Używa dużo żółtek (absolutnie wykluczone całe jaja bo się robi
      gniot). Długo wyrabia rękoma, wszystko trwa i trwa, bo najpierw rośnie ciasto a
      potem jeszcze te ulepione kulki podrastają. Jak chcesz to wieczorem napiszę te
      przepisy, jak już będę mogła na spokojnie.
      • mamabuly Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 16:17
        Ja poproszę o przepis na te puchowe pączki. Będę bardzo wdzięczna bo
        tak za mną chodząwink
      • amilos Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 16:46
        a ja na te faworki tez poproszę
      • ziazia17 Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 17:07
        To ja też bardzo poproszę i na faworki i na pączki.
    • iwoniaw Jeżeli nie lepisz pierogów, bo 10.02.10, 17:03
      trzeba specjalnych umiejętności, to lepiej nasmaż chrustu, on się prawie sam
      robi. wink Ja nie mam porównania, czy łatwo, czy nie, bo tak pierogi jak i pączki
      babcia mnie nauczyła robić jak miałam jakieś 8-9 lat, więc ćwierć wieku praktyki
      mi zmienia optykę wink
    • imasumak Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 17:05
      Pół kilo mąki
      Szklanka mleka
      4 zółtka
      ćwiartka masła
      cukier wanilinowy
      5 dkg drożdży
      2-3 łyżki cukru
      szczypta soli
      1,5 litra oleju kujawskiego

      I tu się robi problem, bo ja to ciast przygotowuje w automacie do pieczenia
      chleba, na programie do wyrabiania i rośnięcia ciasta drożdżowego. Oczywiście
      można też zrobić tradycyjnie, tzn drożdże rozetrzeć z cukrem, dodać letnie mleko
      zmieszane z roztopionym masłem, 2-3 łyżki mąki, wymieszać i odstawić do
      wyrośnięcia. W miedzy czasie przygotować kogel-mogel z żółtek, łyżki spirytusu i
      cukru wanilinowego.
      Mąkę wsypać do większej miski, dodać sól, kogel-mogel i wyrośnięte drożdże,
      następnie całość mieszać energicznie płaską, drewnianą łyżką do czasu, aż zaczną
      powstawać bąbelki powietrza.
      Odstawić do wyrośnięcia.

      Ciast powinno być miękkie, elastyczne i lekko lepiące się. Nie należy go
      wałkować i wycinać kółek, zdecydowanie lepiej jest odrywać niewielkie kawałki, w
      rękach formować placuszki, a następnie nakładać lekko podgrzane powidła
      węgierkowe wymieszane z płatkami róży. To lekkie podgrzanie nadzienia powoduje,
      że pączki pięknie rosną (patent Pesteczki, która jest również autorką przepisu).

      Po zlepieniu wszystkich pączków, trzeba im dać odpocząć, żeby nam ładnie
      wyrosły, a następnie należy je smażyć na dobrze rozgrzanym oleju, z jednej
      strony pod przykryciem, z drugiej bez przykrycia. Mają być usmażone na
      złoto-brązowy kolor.
      Na koniec posypujemy je cukrem-puderem







      • imasumak P.S. 10.02.10, 17:11
        NIE PODSYPYWAĆ MĄKĄ!
        Jeżeli za bardzo lepią się do rąk podczas sklejania, trzeba zamoczyć czubki
        palców w oleju. Natomiast do wyrośnięcia kładziemy na stolnicy lekko posypanej
        mąką, sklejeniem do dołu.
      • mamabuly a co zamiast spirytusu? 10.02.10, 18:48
        Może byc coniac? whisky? wygrzebałam też kirsch, żóbrówkę?
        Patrze, że mamy wzystko tylko nie spirytuswink
        • imasumak Re: a co zamiast spirytusu? 10.02.10, 18:57
          Może być ocet spirytusowy smile. A masz zwykłą wódkę?
          • mamabuly Re: a co zamiast spirytusu? 10.02.10, 19:04
            Mam wódkę hurra. No to przystepuję do działania.
            Robię z przepisu na pół szklanki mąki bo jestem sama do soboty. Sama
            sobie zrobie i zjem!big_grinbig_grin
    • aneta_mil Re: faworki (mam chwilę, pączki później) 10.02.10, 17:35
      Przepis na duuużą tacę.
      3 szkl mąki (przesiać na stolnicę), w mąkę wbić 9-10 żółtek (posolić szczyptę),
      9 czubatych łyżeczek śmietany, pokropić porządnie spirytusem. Najpierw dużą
      łyżką zmieszać składniki, gdyby wyglądało na "suche" dodać żółtko. Następnie
      zagniatać w placek. Nie powinien być zbyt luźny ani też twardy (chociaż i takie
      da się rozwałkować). I teraz najważniejsze - po ręcznym ugniataniu kilka minut
      cisto bijemy (dosłownie) kilka minut tłuczkiem. Mocno i z każdej strony, jak się
      rozłazi to zwijamy i od nowa. Aż ciasto będzie w dotyku przypominało twarde
      masło (czyli ma się nie kleić i być przyjemne). Potem oczywiście robimy placki
      po kolei odcinając kawałki i wałkujemy cienko, wycinamy i zawijamy. Żeby nie
      śmierdziało w domu smażyć na oleju (około 1,5 litra) w głębokim gaże lub
      patelni. Ja mam głęboką patelnię teflonową i sprawdza się super. Można też
      smażyć na smalcu (około 5-6 kostek). SMACZNEGO (ja właśnie się zajadam).
      • echtom Re: faworki (mam chwilę, pączki później) 10.02.10, 23:36
        Przepis ze starej dobrej "Kuchni polskiej"? wink Ja też robię potrójną porcję - właśnie usmażyłam ponad 200 sztuk i padłam, ostatnia setka poczeka do jutra. Musze też zrobić jutro kokosanki, bo szkoda tyle białek wyrzucać - rok temu po raz pierwszy mi się udały, więc jestem dobrej myśli. Pączków nie robię programowo, tylko kupuję z różnych sprawdzonych źródeł, najchętniej z jakimś bajeranckim nadzieniem typu adwokat.
        • mamabuly Re: faworki (mam chwilę, pączki później) 11.02.10, 00:05
          Podaj, proszę, przepis na kokosanki, rozkręcam się w branży
          cukierniczej.
          A po pączkach zostało mi pieć białek.
          • echtom Re: faworki (mam chwilę, pączki później) 11.02.10, 09:26
            Musiałam wziąć z neta, bo koleżanka, od której zawsze biorę,
            zostawiła przepis w domu. Generalnie widzę proporcje 3 białka, 20
            dag cukru, 20 dag wiórek lub 4 białka, szklanka cukru, 30 dag
            wiórek. Jest jeszcze coś bardziej wyrafinowanego pt. Niebiańskie
            kokosanki

            mojekucharzenie.blox.pl/2009/01/Niebianskie-kokosanki.html
            • mamabuly Re: faworki (mam chwilę, pączki później) 11.02.10, 18:49
              Super dziękuję,
              Zrobie ten prostrzy przepis, bo jest bardzo apetycznysmile
              • echtom Re: faworki (mam chwilę, pączki później) 12.02.10, 21:49
                Ja właśnie zrobiłam - wyszły całkiem nieźle. I na tym koniec karnawałowych orgii kulinarnych, teraz szykujemy się do odchudzającego postu wink
        • imasumak Echtom 11.02.10, 00:08
          Z białek można też zrobić rewelacyjne ciasto makowe, które świetnie smakuje z
          sosem czekoladowym ,bitą śmietaną i brzoskwiniami z puszki. Można go zrobić w
          formie tortu smile.
          Jutro poszukam przepisu i Ci wrzucę smile.
          • mamabuly Re: Echtom 11.02.10, 00:30
            Imasumak,
            Potrzebuje przepisu na jakieś słodkosci, które przetrwają do
            niedzieli rano, takich walentynkowych. Białek mam prawię szklankę, od
            jakichs gigantycznych szwajcarskich kur. Jajecznicy nie lubię, bo mi
            śmierdzi, nie wiem czym oni te kury tu karmią. I tak sobie rozmyślam
            co z nimi zrobić, myśłałam o bezach. Ale to musi być coś szybszego,
            bo ja tak teraz od spotkania do spotkania żeby wykorzystać czas, bo
            mała u dziadków, więc nadrabiam robotę. A nie wiem jak długo te
            białka mogą siedzieć w lodówce zanim nie wyschną.
          • mamabuly Re: Echtom 12.02.10, 10:05
            Kochana jesteś, ale maku nie mogę,w sensie uwielbiam, ale mój organizm
            go nie trawiwink
    • driadea Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 17:35
      Nietrudno, a sa boskie. No i prawdziwe, domowe faworki, ach... Właśnie jestem w
      trackie (faworków, bo pączki jutro) big_grin
    • bombastycznie Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 19:12
      nie chcę być niemiła czy coś, ale skoro nie umiesz lepić pierogów to nie
      podejmuj się robienia pączków, są bardziej skomplikowane niż pierogi, może nie
      chodzi tu o tylko lepienie kulek ale o wszystko, o zrobienie dobrego ciasta, o
      smażenie w odpowiedniej ilości oleju i jak długo smażyć, o to aby nie nałożyć
      zbyt dużo nadzienia, ale oczywiście możesz spróbować się pobawić. nadzienie
      różane kupisz w dobrych delikatesach, ale możesz użyć też innych konfitur czy
      powideł, albo gęstych kremów np advocatowy
    • panpaniscus Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 19:46
      Dziś robiłam po raz pierwszyw życiu i zadzwiająco łatwo wobec tego, co
      się spodziewałam. Moja babcia smażyła pączki, ale zawsze jej wychodziły takie
      raczej gnioty, a moje wyszły rewelacyjne. Robiłam według ,
      przepisu Dorotus,
      teraz wiem, że jedno jajko zastąpiłabym samym żołtkiem + ew. trochę mleka/wody.
      Ciasto wyrobiłam tak na oko, za to pozwoliłam mu 2 razy wyrosnąć, no i bardzo
      ważne jest, żeby wycięte już pączki też dobrze wyrosły zanim się je usmaży. I
      żeby olej był w sam raz, 180C podobno - ja wrzucam kawałeczek surowego kartofla,
      jak od razu unosi się na wierzchu w mnóstwie bąbelków, ale nie pali, to jest OK.
      Pączków z tego przepisu wychodzi dużo, zwłaszcza jak się wykrawa szklanką -
      także pierwsze kilka można zużyć na eksperymenty.
      Nadziałam powidłami po usmażeniu (szprycą), na wierzch lukier + skórka
      pomarańczowa - pyyycha. Dobrze, że to duża porcja i na jutro zostało smile.
    • mamabuly Moje pączki juz indywidualnie rosną! 10.02.10, 20:06
      Zapach boski!! Nagrzałam piekarnik i w kuchni jest tak ciepło, że
      rośnie ekspresem!
      Nie przepadam za słodkim i nigdy nie specjalizowałam się w ciastach, i
      teraz juz wiem co tracę... cudny zapach!wink

      Możecie wpadać tak się zajadłam, że rosnę osiemnaście pączusiów!wink
      • imasumak usmażyłaś już? 10.02.10, 22:54
        • mamabuly Re: usmażyłaś już? 10.02.10, 23:24
          Tak, wyszły genialne, bo super chrupkie!
          Zjadłam dwa, zaraz pęknęsmile
          Świetny przepis, a rosłam je na kominku, w ciepełku. Zrobiły się
          ogromniase i ręce mi ciagle pachną tymi pączusiami.
          Własnie założyłam osobny wątek, jak je przechować do jutra, kolega
          odbierze i zawizie do biura. Ale zanim on przyjedzie mnie już nie
          bedzie. Zastanawiałam się czy im nie ubędzie na tym mrozie. Chciałam
          zostawić w skrzynce na paczki. Ale ona jest na dworze.
    • gaja78 Re: czy pączki trudno zrobić??? 10.02.10, 21:09
      Nie, nie trudno. Dziś robiłam drugi raz w życiu. Po lekturze 5 kolejnych
      wygooglanych przepisów doszłam do wniosku, że proporcje produktów nie mają
      wielkiego znaczenia i ciasto zrobiłam "na oko". Kiedy okazało się, że wciąż jest
      zbyt rzadkie, mąka pszenna się skończyła. Dosypałam ziemniaczanej. Wyszły
      całkiem smaczne smile Tylko kształty mają dość pokraczne tongue_out
    • aneta_mil Re: Pączki 10.02.10, 22:52
      -do garnka wbić 15 żółtek, lekko je posolić, dodać 0,5 szkl. cukru, 3 cukry
      wanilinowe, 1/3 zapachu rumowego, zapach waniliowy, zmiksować
      -podgrzać szklankę mleka (dobrze ciepłe)
      -do drugiego garnka rozdrobnić 0,75 gram drożdży, wsypać 1 łyżkę stołową cukru i
      2 mąki, wlać trochę tego podgrzanego mleka (żeby rozprowadzić na rzadko) i
      odstawić do wyrośnięcia
      -wyrośnięte drożdże przelać do dużej miski i dodawać mąkę miksując (na gęsto),
      odstawić, poczekać aż trochę podrośnie
      -rozpuścić masło (dobre jakościowo) z odrobiną oleju i poczekać aż przestygnie
      -ciepłe masło dodać do wyrośniętej masy + nakrętkę spirytusu i gnieść, znowu
      dodając mąkę aż masa będzie gęsta (mąki powinno „zabrać” około 3szkl), można
      dodać resztę mleka jeżeli wyjdzie za gęste), porządnie i długo gnieść
      -na koniec dodać żółtka (trochę podgrzane), rozrabiać/gnieść i odstawić do
      wyrośnięcia
      -formować kulki (można nadziewać) i też dać im kilka minut na wyrośnięcie
      -smażyć na oleju
      • aneta_mil Re: Pączki - korekta przepisu 11.02.10, 19:28
        Jeżeli jakaś emama robiła z mojego przepisu, to bardzo przepraszam, ale zrobiłam
        błąd i to dość istotny. Sama dziś źle zrobiłam, w sumie pączki niezłe, ale nie
        takie jak powinny.
        Napisałam, że najpierw dodajemy rozpuszczony tłuszcz. Powinno być odwrotnie z
        żółtkami. Trzeba zamienić kolejność, żółtka w połowie "drogi", a tłuszcz na
        końcu. Buuuu... mam nadzieję, że nie narobiłam komuś dużego problemu. Ale lepiej
        się przyznać niż przemilczeć. Poza tym przepis będzie działał bez zarzutu. Soryyy...
        • imasumak Re: Pączki - korekta przepisu 11.02.10, 21:02
          Nie podałaś też ile tego tłuszczu. Buuu... wink
          A tak naprawdę, kolejność dodawania składników przy cieście drożdżowym nie ma aż
          takiego znaczenia, podobnie jak czas ugniatania, który niektórzy demonizują wink.
          • aneta_mil Re: Pączki - korekta przepisu 11.02.10, 22:15
            Nie podałam? Cholercia - jedno masło. A z kolejnością, to raczej się nie
            zgadzam. Podobno właśnie tłuszcz na koniec, bo ciasto nie jest klejące i ma
            konsystencję taką, że łatwo się po wyrośnięciu lepi w kulki, a nie klei do rąk.
            Sama dzisiaj to przerobiłam, robiąc odwrotnie - fatalnie się wyrabiało i potem
            nie było kulek, ale ochlapłe placuszki. Niezbyt podrosły a na tłuszczu opiekały
            się szybko a w środku lekki gniot. Jak robiła siostra, to po prostu poezja.
            Według tego przepisu, który w rodzinie jest "od wieków" - długo i porządnie
            wyrobione ciasto daje efekt puszystości i lekkości. Chyba poproszę ją o zdjęcie
            i jak chcesz to Ci prześlę.
            • pa.trycja Re: Pączki - korekta przepisu 12.02.10, 12:02
              Robiłam dwa razy z I przepisu Dorotus ( www.mojewypieki.blox.pl)
              Wyszły bosskie i banalnie się je robi.
              Ja też bym nie demonizowała z tą kolejnością: w maszynie do
              pieczenia chleba wrzuca się po kolei: płynne,sypkie i na końcu
              drożdże pokruszone (zadne tam zaczyny itp.) i pączki wychodzą
              ekstra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka