Jak podajecie mięso swoim niemowlakom? I skąd je bierzecie?
Ja ugotowałam raz królika na parze, wyszedł dobry ale mięsa tam co kot napłakał, a zapłaciłam jak za zboże, bo królik był eko. Kupować mięso dla niemowlaka w normalnych sklepach się boję, sama nie jadam, dla rodziny robię dania praktycznie tylko z indyka, wołowiny i polędwiczki wieprzowej, które (te dania) nie nadają się dla małego.
No i pozostają mi słoiczki, a w nich max 10% mięsa

Chciałam kupić filet z indyka eko...kosztował ponad 60zł. Ryb jeszcze nie wprowadziłam, ale to będzie ta sama historia.
Odpada kurczak, w ogóle nie jadamy i jeść nie będziemy, wieprzowina też nie, bo niezdrowa i ze względów ideologicznych, pozostaje inny drób i wołowina. Dobrą wołowinę dostać to jest cud. I jestem w kropce

Jak wy to robicie?