zeb1
07.11.05, 12:04
Moje trojaczki skonczyły roczek i od kilku tygodni na sniadanko daje im kanapki.
Na początku jadły po pół kanapki i koniec,potem zaczęły jesc ładnie po 1-2
kanapki a teraz od kilku dni strajk. Przemyce kilka kawałeczków ale to max. Od
samego początku tolerowały tylko ser i wędline i jajecznice, nie chcą dzemu
ani miodu a twarogiem plują. To dziwne, bo nigdy nie były niejadkami i teraz
tez jedza wszystko co im podam, oprócz tych nieszczęsnych kanapek.
Nie wiem, czy mam racje, ale wydaje mi sie, ze sa wygodne i nie chce im sie
gryźć, bo gdy zamiast kanapki dam jogurt albo bułke pomocze w jogurcie, to jedzą.
Co radzicie, dac im spokój, jak nie chca to niech nie jedzą? Czy dawac cos
bardziej "płynnego"? Ale wtedy juz całkiem zapomną po co maja zęby. No i
martwi mnnie jszcze cos. Po przebudzeniu o 7 jedza kasze (250ml), potem o 9
troche owoców, ida spac i o 11.30 te nieszczęsne kanapki. Czy jesli nie zjedza
kanapek, nie bedzie to za długa przerwa bez konkretnego posiłku az do obiadu o
13.30?
Pozdrawiam, aneta