Dodaj do ulubionych

Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową dietę??

31.03.06, 11:50
Witajcie! Eryczek ma 15 miesiecy i po tym co przeczytalam zastanawiam sie czy
prawidlowo go karmie... Na sniadanie je gesta mleczno-owocowa kaszke ze 180ml
wody, przed poludniowym spaniem deserek owocowy badz jogurtowo-owocowy
np.Gerber), popoludniu zupka z mieskiem, podwieczorek to duzy danonek (80g) a
na kolacje rowniez gesta mleczno-owocowa kaszka z takiej samej ilosci wody co
rano. Oczywiscie miedzy posilkami pije soki owocowe i herbatki (w sumie
dziennie wypija ok. pol litra plynow). Wydaje mi sie, ze przybiera prawidolowo
na wadze... karmie go "na oko", wydaje mi sie, ze wiecej nie jest w stanie
zjesc, ale moze to zludzenie, nie chce go tez przekarmiac, bo wyglada moim
zdaniem w sam raz. Napiszcie czy Eryczek ma prawidlowa diete??? Czy powinnam
mu podawac jeszcze dodatkowo kubeczek samego mleka??? A jakie mleko podajecie?
Normalne czy modyfikowane dla juniorow? Z gory dziekuje za wszystkie rady.
Mile widziane przepisy, ale tu dodam, ze Eryczek nie przepada za zbyt duzymi
grudkami w jedzeniu (chyba ze cos mu bardzo smakuje). pozdrawiam. Sabina.
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 31.03.06, 12:24
      a owoce i warzywa w naturalnej postaci?
      jak na moje oko to za duzo w Jego diecie cukru (kaszki słodzone, danony
      słodzone - zresztą za wcześnie na danonki, soki, herbatę słodzisz?)
      mleko dostaje w kaszkach..
      moze zacznij Mu wprowadzać wiecej "wytrawnych" pokarmów
      sery, twarogi, jogurty naturalne
      • sabiptysia Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 31.03.06, 12:40
        Niestety Eryczek nie lubi surowego tartego jablka-wiele razy probowalalm mu
        podawac. Tez mi sie wydaje, ze ma za duzo cukru w diecie, no ale nic nie poradze
        ze produktach ktore musi dostawac, czyli np. w kaszkach czy deserkach owocowych
        jest cukier. Piszac o herbatach mialam na mysli takie granulowane, np. ziolowa
        czy z kopru, lub woda z sokiem malinowym bo normalnej parzonej herbaty staram
        sie mu nie dawac. Niestety zdaje sobie sprawe, ze te wszystkie rzeczy zawieraja
        cukier. Dlatego staram sie mu czasem zakwaszac posilki, np.gotuje zupe
        pomidorowa z przecieranych pomidorow i na soku pomidorowym-bardzo ja lubi, czy
        np. daje mu domowe ogorki kiszone, ktore uwielbia, wody spod ogorkow mu nie
        daje, ale nie wiem czy pare lyzeczek by mu dobrze nie zrobilo??
        • sabiptysia Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 31.03.06, 12:47
          zapomnialam dodac ze Eryczek je duzo chrupek kukurydzianych i od czasu do czasu
          pieczywo chrupkie-bardzo je lubi. Kanapeczek mu jeszcze nie robie bo nie za
          dobrze radzi sobie z przezuwaniem i czesto sie ksztusi a co za tym idzie
          wymiotuje sad( dlatego jak chce jesc to samo co my to musze mu oddzielac malutkie
          kawaleczki i wkladac do buzi.
        • marghe_72 Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 31.03.06, 13:47
          skoro jada nabiał w postaci danonów,pomidory ogórki to moze zamiast jednej z
          kaszek podasz Mu twarożek z ww warzywami?

          zdecydowanie za duzo tego cukru
          wywal danonka
          jesli możesz to zamiast herbat rób domowe soki
          albo podaj wodę
    • katklos Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 31.03.06, 13:37
      Moim zdaniem też za duzo cukru - tego dnaonka bym zastąpiła jogurtem naturalnym
      z owocami lub bananem... Poza tym na śniadanie mógłby juz zjeść jajecznicę, a
      zamiast gotowej kaszki z torebki mogłabyś mu czasem ugotowac np. kaszę jaglaną,
      do tego tarte jabłko i cynamon (bardzo smaczne). No i z tymi kanapeczkami bym
      juz próbowała - im dłuzej bedziesz unikała kawałków tym trudniej bedzie mu
      nauczyć sie przezuwać i gryżć. pozdrawiam
      • magda270519761 Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 31.03.06, 18:31
        Moja je tak
        7-240 kaszki półpłynnej
        10 - jabłko
        12 -mleko 270 bebika 2gr
        15-16 obiad(taki jak my jemy)
        18 kanapeczka
        21-270 bebika 2gr
        Róża bardzo lubi mleko, pije też bobofrut rozcieńczany z wodą, czasem serek
        zamiast kanapki, raczej nie daje przegryzek.
    • stypkaa Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 09:04
      Też się zgadzam, że za dużo cukru. Ale oprócz tego ja bym zastąpiła jedną
      kaszkę owocową (które są straasznie słodkie!!!) np. kaszą manną ugotowaną na
      mleku modyfikowanym, czy kluskami lanymi, płatkami ryżowymi etc.
      A poza tym dlaczego nie dajesz mu drugich dań? Z tego co piszesz nie je w ogóle
      kasz, ryżu, makaronu? Nie próbowałaś mu podawać normalnego drugiego dania? Tzn.
      np. kaszę z pulpetem i chociażby ugotowanym brokułem?
      • sabiptysia Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 09:20
        Jego zupka tak naprawde jest sycacym daniem. Gotuje mu miesko z warzywami, nie
        wylewam wywaru tylko miksuje wszystko i dodaje do tego jeszcze zielona
        pietruszke i kaszke z serii "misiowy ogrodek" nestle, np. ze szpinakiem. Takie
        drugie dania jak Ty opisujesz Eryczkowi nie przejda na razie przez gardlo-musi
        miec naprawde na cos ochote zeby jald z naszego talerza to samo co my.
        Co do kasz to przeciez je na sniadanie i na kolacje (ryzowe, pszenne i kaszke
        mamma), oprocz tego w zupie pomidorowej ktora uwielbia jest ryz w calosci
        nierozdrobniony no i poza tym czesto je chrupki kukurydziane i pelnoziarniste,
        wielozbozowe pieczywo chrupkie, ktore tez bardzo lubi.
        • atopik Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 10:36
          Zamiast tego misiowego ogródka możesz spokojnie dodac do zupki w trakcie
          gotowania taka "dorosłą" kaszę kukurydziana albo krakowską (gryczaną) albo
          jaglaną. Dlaczego podajesz same gotowe kaszki dla niemowląt ? Podajc cały czas
          takie papkowato-homogenizowane konsystencje odbierasz dziecku szanse na
          nauczenie się jedzenia innych pokarmów. To jest juz duży chłopak, nie traktuj
          go jak niemowlaka !
          • katklos Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 13:43
            Zdecydowanie! czemu boisz sie podać mu coś do gryzienia?? On musi w końcu zacząć
            radzić sobie z jedzeniem w kawałkach!! Zauważyłam, ze spodziweasz sie kolejnego
            dzidziusia (gratulacje!smile))tak wiec wykorzystaj ten czas, by synka troche
            usamodzielnić!! pozdrawiam
            • bea-ta Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 14:03
              Ucz gryzienia syna, bo on jada same papki, zas to, że nie lubi grudek jest
              wynikiem błedu popelnionego gdzieś po drodze. Niemowle powinno byc stopniowo
              przyzwyczajane do innej konsystencji i grudek z jedzeniu, bo jak teraz synowi
              podasz II danie czy zwykła kanapke?Ja nie czepiłabym się tak tego cukru, jak
              ogólnie zbyt duzo papek i to nie pozwala bardziej urozmaicic diety!W tym wieku
              dzieci maja miec normalną lekkostrawna diete!Na II sniadanie zamiast deseru
              powinien maluch dostać pelnowartościowy posiłek np. jajko na parze, omleta z
              siekana szynką i szczypiorem, kanapke z pasta np. serb biały+jajko
              tarte+szczypior, ryz z jabłkami zapiekany, co tak przydzie Ci na myśl.
              Na obiad może byc tersciwa zupa, ale też II danie- warzywa rózne gotowane( a nie
              rozgotowane jak to w zupach bywa), mięso wkawałku, a nie rozdrobine w zupie-
              pulpety, ryba gotowana czy już nawet takiemu smykowi smazona na oliwie z oliwek
              i obrana z panierki, mięso duszone w warzywach, udko z kurczaka- w tym wieku mój
              syn brał do łapy i ogryzał sam!Kluski leniwe z musem owocowym, potrawka z ryżem,
              kasze rózne- nie tylko te dziecięce- maluch Twój dostaje zbyt malo wedlowodanów
              złożonych, a to podsatwowe żródlo energii!
              Jak pisza dziewczyny ucz dziekco samodzielności, bo z maluszkiem bedziesz miała
              sporo zajęc, a syn starszy jeszcze nie samodzielny. Najlepiej abys ugotowała
              ziemniaka i do łapki- niech gruzie( tak się uczy niemowlęta), kawałek kalafora,
              marchewke, fasolke szparagowa- w trakcie obiadu niech je sam, nawet rękami-
              trudno, byle uczył sie gryżc stałe pokarmy. Kawałek buły do ręki i niech mieli w
              buzi, chrupka kukurydzianego, chleb chrupki- nie zniechęcaj się, ze nie lubi, bo
              robi się kolo zamkniete-Ty twierdzisz, że nie lubi grudek wiec nie dajesz a on
              nie ma okazji ich zaakceptowania i nie nauczy sie tak jeśc czegoś stałego
              jeszcze dłuuugi okres czasu. Pamietam historyjke jak swego czasu przedszkolak
              siedział na posilkach i nic nigdy nie jadł, jak sie panie zainteresowały, to
              okazało się, że nie je, bo obiad nie jest zmiksowany, bo amma mu dawała tylko
              papki!!!!!!Moze skrajny przykład, ale powinien przemówicsmile))dieta takiego
              malucha ma byc urozmaicona a tu jest dużo cukrów prostych i produktów
              mlecznych!A gdzie reszta?Pozdr., Beata
              • kura17 Bea-ta 04.04.06, 10:42
                mam pytanie o te weglowodany zlozone. zrozumialam, ze kaszki dla niemowlat
                dostarczaja weglowodanow prostych. ja daje kurczakowi kaszki "razowe", tzn
                robione z maki z pelnego przemialu. czy one maja weglowodany zlozone, czy to
                chodzi o rozdrobnienie? (mieszkam w niemczech, tutaj sa takie kaszki). syn je
                tez inne rzeczy - ryz, kasze jaglana, makaron (trz ciemny). jakos nie moge go
                przekonac do kanapek - on tego nie traktuje jak jedzenia! chleb pomiedli, troche
                zje, ale malo. kanapki nie utrzyma, a pokrojonej w kosteczke nie chce... czy mu
                wystarcza te weglowodany z kaszek, ryzu, kasz? probujemy go uczyc, oczywiscie,
                ale na razie nie ma ochoty na kanapki wink ma 13 miesiecy

                ``````````````````
                kurczak: 03.03.05
        • stypkaa Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 14:19
          Rany! Czy on nie jest trochę za duży na miksowanie jedzenia???
          Sorki, ale jeśli piszesz, że nie chce jeść nie zmiksowanego to może znaczyć, że
          za późno mu zaczęłaś dawać cokolwiek do gryzienia. Dziecko w wieku 8-9 m-cy,
          nawet bez zębów (wystarczą dziąsła do wielu rzeczy) powinno już nie mieć
          miksowanych zupek, tylko np. dziabane widelcem. I później stopniowo coraz
          większe kawałki. Mi się wydaje, że Ty przeoczyłas ten moment i teraz masz
          problemy z namówieniem go na gryzienie - ale to tylko moje zdanie.
          Moje dziecko nie miało jeszcze roku a już jadło drugie dania, może nie takie
          jak my, bo moja mama nie gotuje zbyt zdrowo, a póki co żywimy się z moimi
          rodzicami, ale jadł specjalnie przygotwane dla niego drugie danie np. pieczony
          schabik, kasza (gryczana, penczak, jęczmienna, jaglana) lub ryż lub ziemniak
          lub makaron plus jakieś warzywko (ugotowane w kawałkach albo surowe starte).
          Teraz powoli uczymy go gryźć np. nie za twarde jabłka. Jedynie boje się mu na
          razie dawać bardzo twardych rzeczy, np. surową marchewkę, ale i na to przyjdzie
          niedługo pora.
          Pozdrawiam
          • sabiptysia Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 22:03
            Ciesze sie w takim razie, ze napisalam tego posta, bo chyba faktycznie
            popelnilam blad nie podajac duzo wczesniej obiadkow w kawalkach... Ale Wy tez
            nie czytacie uwaznie tego co napisalam, a napisalam, ze Eryczek juz od dawna je
            sam chrupki kukurydziane i pieczywo chrupkie wielozbozowe, jajecznice z
            buleczka, czy pomidorowa z ryzem. Uwielbia takze domowe ogorki kiszone.
            Po przeczytaniu Waszych komentarzy tak sobie mysle, ze albo ktos Wam pomaga
            gotowac albo spedzacie caly dzien w kuchni, no bo przyzadzenie kazdego takiego
            posilku jak wymienilyscie wymaga czasu...?? Moze macie ten komfort-zazdroszcze,
            ja niestety jestem sama w dodatku w zaawansowanej ciazy i kondycja coraz bedziej
            mi szwankuje. Na stronie Nestle przeczytalam, ze na drugie sniadanko nalezy
            podawac serek homogenizowany (pamietam, ze ja i moje rodzenstwo tez tak
            jedlismy) a nie danie conajmniej obiadowe, wiec tu Eryczek dostaje prawidlowo.
            Aha, i nie podajecie wogole zadnych gotowych kaszek mleczno-owocowych Waszym
            dzieciom? Czy gotowych owocowych deserkow? Wiadomo, ze owoce w sklepach,
            szczegolnie w okresie zimowym nie pochodza z ekologicznych upraw, wiec nie chce
            narazac dziecka podajac mu kropione chemia jablko. Ktoras z Was wspomniala, ze
            gotuje kasze na mleku modyfikowanym, a z tego co wiem to mleka modyfikowanego
            nie nalezy gotowac, bo wygotowuje sie witaminy...
            Niemniej jednak dziekuje za rady i pomysly na potrawy. Pomysle o tym miksowaniu
            i moze zaczne podawac obiadek w kawalkach. Pozdrawiam. smile)
            • katklos Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 03.04.06, 22:24
              Sabiptysiu, przejrzałam specjalnie Twoje posty i nie zauwazyłam, byś wspominała
              o jajecznicy...Co do chrupek, gryzienie na nich ćwiczą dzieci 6-7 miesieczne,
              dla ponad roczniaka taka chrupka to nic wielkiego, przeciez ona tak szybko sie
              rozpuszcza, tu nie ma co gryźć!
              Co do gotowania lub pomocy w kuchni...mieszkamy sami, oboje pracujemy, nikt nam
              nie gotuje. Gdy moj synek jadał potrawy słoiczkowe, myslałam, ze gotowanie dla
              niego bedzie pracochłonne - a tu nic bardziej mylnego! Gdy skończył roczek
              zaczęłam powoli podawać nasze jedzenie, z tym że zmodyfikowałm trochę sposoób
              gotowania, tak by jemu pasowało - nie smażyłam, a dusiłam/gotowałam mieso,
              minimlanie soliłam - gotowanie dla niego okazało sie proste i szybkie!

              Rzeczywiscie, gdy moj syn miał pond rok, zaczęliśmy odchodzic od gotowych
              kaszek, przejadły mu sie, a poza tym zastapiły ja kanapeczki, jajecznica...nie
              było sensu zapychać go tymi kaszkami.

              A jabłka? oczywiscie, ze od dawna dostaje zwykłe, polskie jablko, słoiczków juz
              dawno nie kupujemy. Nie przesadzajmy, ze te jabłka sa tak bardzo "chemiczne'...
              odkrawam kawalek jabłka, obieram ze skórki i daje do łapki, oczywiscie czuwam
              nad nim, gdy je.

              A tak w ogole, to momentami mam wrazenie, ze nas nabierasz...Twoje kolejne posty
              wydaja mi sie coraz bardziej nieprawdopodobne...pozdrawiam
              • sabiptysia do Katklos 03.04.06, 22:45
                nie rozumiem dlaczego??? wytlumacz mi prosze... smile
                • katklos Re: do Katklos 03.04.06, 22:56
                  Dlaczego?? Bo cały czas obstajesz przy swoim, podajesz kolejne argumenty mające
                  usparwiedliwic karmienie duzego dziecka rozdrobnionym jedzeniem, li tylko
                  gotowymi kaszkami i deserkami...Takie to mi sie wydało nierzeczywiste...ale może
                  się mylę, może juz pora mi iść spać - jesli źle Cie oceniłam - przepraszamsmile
                  • sabiptysia Re: do Katklos 03.04.06, 23:03
                    Potrzebowalam rad a nie krytyki. Rady, ktore dostalam wzielam sobie do serca i
                    postanowilam cos zmienic, a krytyke odrzucam, bo kazdy ma prawo popelniac bledy,
                    Ty na pewno tez doszlas do wielu rzeczy (nietyko karmienia dziecka) metoda prob
                    i bledow. A ja swojego dziecka nie glodze, kupuje mu to co najlepsze, wiec nikt
                    nie prawa mnie atakowac. Zauwazylam, ze cos jest nietak, dlatego napisalam i za
                    dobre rady dziekuje a jakies smieszne aluzje prosze sobie pod poduszke
                    schowac... milych snow!
                    • katklos Re: do Katklos 03.04.06, 23:08
                      Nie wiem, czemu sie tak denerwujesz - nikt Ci nie zarzuca, że głodzisz
                      dziecko...nie popadaj w skrajnosci! A za życzenia miłych snów - dziekuje i zycze
                      tego samegosmile
                      • sabiptysia Re: do Katklos 03.04.06, 23:26
                        Denerwuje sie, bo jestem atakowana, jakbym Bog wie czym strasznym karmila
                        dziecko... z ciekawosci zajzalam na kilka stron o zywieniu dziecka i wszedzie
                        pisza o serkach homogenizowanych na drugie sniadanko, a te najbardziej byly mi
                        wytykane. Wy tym czasem piszecie mi zebym na drugie sniadanie gotowala potrawy
                        moim zdaniem podchodzace pod dania obiadowe-stad moje pytanie skad bierzecie na
                        to tyle czasu by gotowac najpierw drugie sniadanie a pozniej obiad... Uwazam, ze
                        to tez popadanie w skrajnosc... ja tez juz ide spac! Dobranoc!
                        • sabiptysia Re: do Katklos 03.04.06, 23:32
                          A co do innego watku-cukru w herbacie- to chyba nie powiesz, zeby zwykla parzona
                          herbata w dodatku slodzona byla zdrowsza od tych specjalych dla niemowlat, bo w
                          to, to juz na pewno nie uwierze....
                          • katklos Re: do Sabiptysi 04.04.06, 07:33
                            sabiptysia napisała:
                            chyba nie powiesz, zeby zwykla parzon
                            > a
                            > herbata w dodatku slodzona byla zdrowsza od tych specjalych dla niemowlat, bo w
                            > to, to juz na pewno nie uwierze....

                            Nic takiego nie mowię, ani nie mam zamiaru nigdy powiedzieć. Jedyne co twierdzę,
                            to to, ze herbatki dla niemowląt zwierają również bardzo duze ilości cukru.
            • stypkaa Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 04.04.06, 08:36
              Ja Cię Broń Boże nie chciałam atakować. Po prostu szczerze zdzwiłam się faktem,
              że 15-miesięczne dziecko je jeszcze miksowane potrawy.
              A jesli chodzi o czasochłonność przygotowywania posiłków dla dzieci to ja
              poradziłam sobie w ten sposób:
              - raz na 2-3 tyg. gotuję synkowi zupki - różnego rodzaju, na takiej samej
              warzywnej bazie, ale każda z dodatkiem jakiegoś innego warzywka, np.
              buraczkowa, z dynią, z groszkiem zielonym, z fasolką, z brokułami, z
              kalafiorkiem, ostatnio pomidorówka z makaronem, z soczewicą etc. - i zamrażam
              mu porcje w plastikowych pojemniczkach do tego przeznaczonych. Owszem trzeba
              raz na te parę tyg. poświęcić trochę czasu, ale ja robię to w sobotę kiedy ktoś
              inny akurat może się zając małym - a potem już tylko rozmrażam i podgrzewam
              (lub ciocia, która się zajmuje małym kiedy ja jestem w pracy)
              - drugie dania: raz na tydzień piekę małemu mały kawałek schabu, który potem ma
              codziennie na obiad, do tego ciocia gotuje mu kaszę, ryż, ziemniaka lub makaron
              (a to już zajmuje dosłownie kilkanaście minut). A jeśli chodzi o warzywko, to
              np. buraczki gotuję w większej ilości i zamrażam małymi porcjami, potem tylko
              wyciąga się, dodaje starte jabłko i surówka gotowa. Korzystam też z mrożonek i
              gotujemy mu np. brokuły, kalafiora, groszek zielony etc. Albo ścieramy
              marchewkę z jabłkiem i tez szybka surówka.
              Także przygotowanie obiadu zajmuje nie więcej niż pół godziny.
              A jeśli chodzi o drugie śniadanko to ja swojemu dziecku nie daję aż takich
              pełnych posiłków o jakich piszą niektóre mamy - mój na drugie śniadanie je
              przeważnie banana, 2-3 razy w tygodniu Bielucha z jakimś dodatkiem, lub banana
              z jogurtem naturalnym (bo niestety i Bielucha i jogurt jestem w stanie
              przemycić mu tylko z jakimiś dodatkami, samych nie zje). Czasem dostanie też
              np. bułkę z masełkiem i kawałeczkiem serka żółtego, czasem jejecznicę, zależy
              jak zje pierwsze śniadanko, bo jeśli zje dużo to nie dostaje dużego drugiego
              śniadania.
              Jeśli chodzi o gotowe kaszki to mój dostaje - ale tylko raz dziennie (głównie
              dlatego, że są strasznieeee słodkie). Przeważnie wieczorem, bo szybko się je
              przygotowuje, a wieczorem jest to ważne, jak tylko zauważę pierwsze objawy
              zmęcznia dostaje kolację, potem kąpiel (i obowiązkowo mycie ząbków), bajki i
              spanie.
              Rano dostaje właśnie zupkę mleczną ugotowaną na mleku modyfikowanym. I nie jest
              prawdą, że mleka modyfikowanego nie można gotować. Nie powinno się gotować
              mleka modyfikowanego dla niemowląt, dla których jest ono głównym źródłem
              wszelkich wartości odżywczych. Ale dla starszego dziecka, które witaminy i
              minerały czerpie z wielu innych źródeł można gotować. Zamieszczałam jakiś czas
              temu na forum odpowiedź jaką dostałam od serwisu konsumenckiego Nutricii. Bo ja
              używam mleka modyfikowanego dla Juniora Bebiko (w płynie). I na bazie tego
              mleka ma przygotowywane na śniadanko mannę, kluski lane lub płatki ryżowe czy
              owsiane.
              No i to tyle co chciałam Ci napisać. Jakbyś miała jakieś pytania to wal śmiało.
              Kto pyta nie błądzi smile I podobno nie ma głupich pytań, mogą być co najwyżej
              głupie odpowiedzi wink
              A, i chciałam Ci powiedzieć, że podziwiam Cię - ciąża i to zaawansowana i taki
              maluszek w domu to musi być nie lada wyzwanie. Życzę wytrwałości i samych
              radosnych chwil.
              • sabiptysia Do Stypkaa 04.04.06, 10:02
                Dziekuje za tak wyczerpujaca odpowiedz i mile zyczenia smile)

                Obawiam sie, ze przestawianie malego na takie normalne jedzenie bedzie bardzo
                czasochlonnym i dlugotrwalym procesem... do jajecznicy juz go przekonalam, ale
                jak dzis rano dalam mu sprobowac szyneczki to mine mial taka jakbym mu dala nie
                powiem co wink)
                to samo z surowymi owocami... juz nie zlicze ile razy probowalam mu dac jablko
                albo banana-co skosztuje to ma odruch wymiotny uncertain

                A czy zdrowo jest zamrazac takie zupki? nie traca one swoich wartosci? Ja zupki
                gotowalam w ten sposob, ze po zmiksowaniu przekladalam do gerberowskich
                sloiczkow i wkladalam do lodowki-nawet tydzien takie zupki byly swieze...
                dzis ide na zakupy i zamierzam kupic pare kasz malemu-gryczana, jaglana i manna.
                Dwoch pierwszych jeszcze nie jadl, i szczerze, mam duze obawy czy je przelknie,
                no a z manna nie bedzie problemu bo jadl juz wczesniej tylko ze gotowa dla
                niemowlat.

                Czyli jednak mozna gotowac mleko modyfikowane??? A lepsze jest Bebiko w kartonie
                czy Nestle w proszku? Bo my raczej uzywamy Nestle a Bebiko to tak od czasu do
                czasu...
                A Warzywa jak gotujesz? Normalnie w wodzie czy na parze??? My nie mamy parownika
                i chyba musimy sie w niego zaopatrzyc.
                • stypkaa Re: Do Stypkaa 05.04.06, 09:28
                  Generalnie każde przetworzenie na pewno powoduje jakiś uszczerbek na
                  wartościach odżywczych, ale nie dajmy się zwariować. Gdzieś na tym forum
                  wypowiadała się osoba, która jest technikiem żywienia i napisała, że można
                  spokojnie mrozić, tylko trzeba zużyć w ciągu 3 m-cy.
                  Co do gotowania warzyw to ja na początku rzeczywiście wszystko gotowałam na
                  parze, na pewno mniej witamin tracą niż w wodzie, a szczególnie w dużej ilości
                  wody. Jeśli stać Cie na parowar to na pewno warto w niego zainwestować, albo w
                  garnki w których można gotować bez wody (jadłam nawet kiedyś warzywa ugotowane
                  w takich garnkach, byłam w szoku, że marchewka może być taka słodka smile).
                  A co do mleka modyfikowanego - to ja używam Bebiko, bo tylko takie znalazłam w
                  płynie, a nie chciało mi się bawić z proszkiem - mój mały był na piersi do
                  roku, więc nigdy nie używaliśmy mleka w proszku, i nie chciało mi się
                  zaczynać wink
                  Pozdrawiam cieplutko
            • map23 Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 04.04.06, 20:57
              spokojnie nie denerwuj sie, ja tez mam rozterki jak karmic mojego 14 msc Kamila;
              na sniadanie i kolacje daje mu kaszki (na mleku modyfikowanym) te co ty a jak
              jest jeszcze glodny to kanapke pokrojona w male kosteczki, na obiad geste zupy
              albo warzywa gotowane co ktorys dzien z miesem czasami jak obiad lub deser ze
              sloika (tyle, ze takim obiadem on sie nie naje, a poza tym to drogo wychodzi i
              po niektorych ma uczulenie; na 2 sniadanie i podwieczorek dostaje jablko,
              banana, rzadziej deser ze sloika, soczek albo kisielek; chrupki kukurydziane
              jemy na tony, herbatki hipp itp rozcienczam jak sie da najbardziej (do posilku
              potrafi wypic 240 ml i jeszcze wolac) smile
              • sabiptysia Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 04.04.06, 22:14
                To mnie troche uspokoilassmile) okazuje sie ze moj Eryczek nie je az tak zle.
                W porownaniu do Eryczka Twoj Kamilek pije hektolitrami smile) bo Erys pije 3 razy
                dziennie po 160-180ml a i tak musze mu wciskac na sile bo sam sie nie upomni.
                Dzis bylam na zakupach i kupilam cala palete kasz dla Eryczka-nie moge sie
                doczekac jego reakcji, ktora wydaje mi sie byc oczywista-zyganie, no ale kiedys
                musi sie nauczyc smile)
                • atopik Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 05.04.06, 10:32
                  To zacznij od małych ilości dodawanych do zupki i dobrze rozgotuj. Jak radzi
                  sobie z ryżem w pomidorówce to z taką kaszą nie powinien mieć wiekszego
                  problemu. Powodzenia i cierpliwości smile
                  • kura17 Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 05.04.06, 12:13
                    atopik napisała:

                    > To zacznij od małych ilości dodawanych do zupki i dobrze rozgotuj. Jak radzi
                    > sobie z ryżem w pomidorówce to z taką kaszą nie powinien mieć wiekszego
                    > problemu.

                    a ja proponuje inaczej (z wlasnego doswiadczenia).
                    u nas nie sprawdzalo sie dodawanie rozgotowanej kaszy czy ryzu do zupki - byl
                    odruch wymiotny. az kiedys maly zaczal wyciagac rece do mojego talerza - jadlam
                    akurat ryz z sosem. dalam mu troche ryzu na widelcu - zjadl, zero odruchu
                    wymiotnego, chcial jeszcze, zjadl calkiem sporo...
                    od tej pory daje mu ryz, kasze, malenki makaron - je az milo. ale nie w zupie
                    (tzn na poczatku nie - wymioty, potem sie nauczyl). moze tak sprobuj? aha i
                    gotowane warzywa w kawaleczkach (ewentualnie lekko rozgniecione widelcem). tez
                    zalapal bardzo szybko i mial frajde z gryzienia. a zupki z grudkami mu nie
                    podchodzily (teraz zje, ale bez entuzjazmu)

                    moze to sie sprawdzi? sprobuj smile


                    ``````````````````
                    kurczak: 03.03.05
                    • sabiptysia Re: Czy mój 15-miesięczny synek ma prawidłową die 05.04.06, 18:31
                      Dzieki wielkie!!!! smile) pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka