Dodaj do ulubionych

strasznie głupia sprawa....

06.04.06, 13:37
wiem, że wszystkie mamy mnie wyśmieją ale ja na prawdę potrzebuje pomocy- nie
umiem gotować! Mam córkę 3,5 roku , w tygodniu je obiady w przedszkolu, my z
mężem w pracy , w weekendy jemy przeważnie u moich rodziców albo idziemy do
restauracji. Ale teraz idziemy na 2 tygodnie urlopu i nigdzie nie jedziemy ,
tylko będziemy siedzieć w domu(wykańczmy dom i jest duzo do zrobienia).Ja nie
wiem jak ja sobie poradze z codziennym gotowaniem obiadu dla 3 osób. nie
umiem nawet barszczu czerwonego ugotować bo mi taki syf wychodzi ze szkoda
gadać.Najgorsze jest to , ze sie w ogóle nie znam na mięsie i jak ide do
sklepu to nie wiem co mam kupić, jak te mięsa się nazywają , jak sie je
przyządza. strasznie sie wstydze,że nie umiem gotować i nie chce nikogo ze
znajomych prosić o pomoc.Chciałabym zrobić gołąbki ale nie mam pojęcia jak
się do tego zabrać, nie mówiąc o pierogach. Pomóżcie
Aga
Obserwuj wątek
    • ojejkuniu Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:40
      znajdź jakąś dobrą garmażerkę i będziesz miałą problem z głowysmile
      teraz juz naprawde fajne rzeczy tam są
      a po co sie katować skoro czas przeznaczony na gotowanie gołabków mozna spedzic
      przyjemniej?!
      smile))
      • lila1974 ojejkuniu 06.04.06, 13:57
        Życzysz sobie instrukcję tongue_out
        • moofka Re: ojejkuniu 06.04.06, 13:58
          ja sobie zycze lilowe goląbki smile
          wprawdziem juz dosc wprawnym goląbkowiczem, ale zawsze lubie wiedziec jak inni
          robią, moze lepiej big_grin
          • lila1974 moofka 06.04.06, 14:04
            Jak jesteś wprawnym gołąbkiewiczem, to ode mnie się niczego nowego nie dowiesz
            w tym temacie - moja wersja jest wyjątkowo prostacka smile
            • moofka Re: moofka 06.04.06, 14:12
              jednak nalegam smile
              im prosciej tym lepiej big_grin
    • moofka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:45
      nie trzeba byc mistrzem kuchni i nadziewac kaczek pasztetami
      ale w ramach codziennej samoobslugi pare prostych dan warto umiec robic
      wszystkiego od razu sie nie nauczysz
      ale pomalenku, czemu nie
      na pocztatek goląbki smile
      to naprawde nic trudnego
      zanim ja zrobilam dobra pomidorowke trzy pierwsze wylewalam do kibla,
      niestety smile
      • ojejkuniu Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:47
        gołabki to nic trudnegoooo??
        o kurde, nie bardzo bym chyba wiedziała jak sie do tego zabracsmile)
    • unika1 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:46
      zawsze możesz kupić mrożone albo gotowe do odgrzania
    • mamaoskarka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:48
      Mozesz tez kupic sobie ksiazke kucharska.
    • polaola Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:51
      Wejdz na forum "Kuchnia" forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=77
      i wtypuj gołąbki. Tam sa naprawde fajne przepisy i rady dla kazdego. Powodzenia!
    • mamaga283 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:51
      ale trochę bym sie bała takie kupne gołabki dawać dziecku do jedzenia. wiadomo
      co tam jest? Z resztą jakby sie babcie dowiedziały że jej daję "kupne "
      jedzenie to by mnie zabiły, a przed męzem tez mi szczerze mówiąc głupio.
      aga
      • ojejkuniu Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:53
        eee babcie i mąż nic nie muszą wiedziećsmile)
        kupujesz, potem wrzucasz w garnek i pozorujesz w kuchni nieład po gotowaniuwink
        no i witasz męża ze zmęczoną po całodziennym sterczeniu w kuchni minkąwink
      • moofka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:53
        na poczatek ugotuj ryz i kup kapuste, najlepiej pekinska i duza
        smile
        potem kup mieso mielone, tylko nie w markecie
        najlepsze jest takie od szynki
        zawsze tez mozesz w milutkiej masarni zrobic bezradny usmiech mlodej gospodyni
        a grube panie w fartuchu dadza ci same najlepsze kąski i zasypią radami tongue_out
        czesto sie tak wspomagalam kiedys
        • ojejkuniu Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:57
          z tymi grubymi paniami to może byc odwrotnieuncertain

          a tak powaznie, to ja tam też nie umiem gotowac "normalnych" obiadów poza
          kotletem z piersi kurczaka bo tego zepsuc sie nie dasmile
          umiem za to np. canelloni, lasagne i skrzydełka w sosie morelowym- gorzej brzmi
          a łatwiejsze w przygotowaniu niż normalny dwudaniowy obiad...
          • be.em ojejkuniu 06.04.06, 14:57
            bardzo proszę przepis na ten morelowy sossmile
    • lila1974 Gołąbki masz już na poczcie :) 06.04.06, 13:55

      • ojejkuniu Re: Gołąbki masz już na poczcie :) 06.04.06, 13:58
        lila ja tez poproszę bo głodna sie jakoś zrobiłamsmile
        oczywiście oczekuję na gołąbki a nie przepis na gołąbkitongue_out
        • lila1974 Re: Gołąbki masz już na poczcie :) 06.04.06, 14:03
          Ewentualnie zapraszam na obiad, bo akurat mam smile
          • ojejkuniu Re: Gołąbki masz już na poczcie :) 06.04.06, 14:06
            czuję, że za daleko mamuncertain
            zresztą to "ewentualnie" zabrzmiało jakoś mało zachecającotongue_out

            więc zostane przy pomidorowej zupce amino. własnie zalałam. jak sie doda
            koncentrat i jogurt naturalny to cudna jestbig_grin
            • lila1974 Re: Gołąbki masz już na poczcie :) 06.04.06, 14:08
              Nie, "ewentualnie" nie miało zabrzmieć mało zachęcająco.
              Raczej miało oznaczać, ze jeśli ewentualnie masz chęć się ruszyc, a ja
              zapraszam na obiad ze szczerego serca smile
              • ojejkuniu Re: Gołąbki masz już na poczcie :) 06.04.06, 14:14
                domyslam sie lilasmile
                żartowałam oczywiście z tym małozachecającobig_grin
    • mamaga283 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:55
      a wy jak myslicie od czego zacząć? Pomidorową i rosół umiem, kotlet umiem i
      tyle. Teraz co ?
      aga
      • moofka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 13:56
        a co lubisz?
      • lila1974 Ziemniaki z piekarnika 06.04.06, 14:02
        Obierasz ziemniaki, najlepiej duże.
        Obtaczaz je w oleju i posypujesz vegetą i pokruszonym czosnkiem (knorr ma
        czosnek w kostce). Zawijasz w folię aluminiową. Możesz obok ziemniaka położyć
        łezki z czosnku świeżego i razem zawinąć.
        Pieczesz około godzinki, a nawet nieco krócej. Widelcem możesz co jakiś czas
        spróbować przebić ziemniaka w piekarniku, jak łatwo wejdzie, to znaczy, ze
        gotowy.

        Sos:
        Kostkę fety podziab widelcem, tak jak twaróg się dziabie. Dolej pół śmietany i
        wymieszaj na gładką masę. Jesli lubisz czosnek i curry, to możesz domieszać i
        tego, jak nie to nie musisz.

        Do tego surówka i już.
        Smacznego smile
    • polaola przepis 06.04.06, 13:56
      Zajzyj tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=36922575
    • mama_lidki1 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:06
      nie przekmuj się. Moje dziecko ma 16 m-cy i moimi domowymi obiadkami pluje.
      Wychowałam sobie pożeraczkę dań słoiczkowych. No i dobrze. A co do męża...
      hmm... cóż? Może zacznij od czegoś prostszego niż gołąbki. Np. schabowy z
      młodymi (niekoniecznie) ziemniaczkami i suróweczką? Potem przyjdzie czas na coś
      bardziej wymyslnego. Ja mam to szczęście,że u nas gotuje mąż. Ale w razie
      nagłej katastrofy ja też coś ugotuję i raczej nie otruję. Powodzenia. wink
      • inez21 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:19
        A mi się czasem wydaje ,że nie można nie umieć gotować smileNo bo przecież czytasz
        przepis,robisz wszystko kolejno no i z reguły jest oksmile
        a na miesach też zbytnio sie nie znam poprostu czytam w przepisie co jest
        potrzebne np.karkówka-więc zachodze d sklepu i prosze o karkówkesmile
        gotowanie jest nawet fajne i mozna je polubić.ja lubię fantazyjną kuchnię więc
        czasem tylko doskwiera mi brak czasu i pieniędzy.
        A tu dołączam link do miejsca które jest kopalnią wspaniałych przepisów

        www.gotowanie.wkl.pl/
        pozdrawiam i życzę sukcesów)
        • moofka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:22

          > A mi się czasem wydaje ,że nie można nie umieć gotować smileNo bo przecież
          czytasz
          >
          > przepis,robisz wszystko kolejno no i z reguły jest oksmile
          > a na miesach też zbytnio sie nie znam poprostu czytam w przepisie co jest
          > potrzebne np.karkówka-więc zachodze d sklepu i prosze o karkówkesmile
          _________________
          no tak
          ale karkowka tez moze byc ladna i brzydka tongue_out
    • marika_ja Instrukcja gotowania zup:) 06.04.06, 14:21
      Ja też jestem noga z gotowania, ale w zupach się już wyćwiczyłamsmile
      Robię nawet niezłą ogórkową, kalafiorową, brokułową, fasolkową i krupnik. Wiem
      jak to jest, jak człowiek nie wie jak się do tego zabrać, więc piszę prościacki
      sposób na wszystkie te zupy:
      ja z reguły gotuję zupy na jakimś udku od kurczaka, lub do tego ze 2 skrzydełka
      -woda+udko+2 skrzydła do gara, czekasz aż się zagotuje, zbierasz szumowinysmile
      -dodajesz jakąś kostkę rosołową, albo trochę wegety, albo samą sól (jak kto
      lubi) + pokrojone w kostkę lub paski(ja ostatnio się lubuję w paskachsmile)
      marchewkę, pietruszkę korzeń, seler+drobno pokrojoną porę, gotujesz z 30-40
      minut
      - kroisz sobie w kostkę ze 2-3 ziemniaki, wrzucasz do zupy+ z worka mrożonkowego
      (albo świeże) kalafior lub brokuły, lub fasolkę, lub starte na drobnej tarce
      ogórki kiszone,
      - na krupnik musisz najpierw dodać z 2-3 łyżki kaszy jęczmiennej drobnej
      (np.mazurskiej), pogotować to z pół godz i dopiero dodać ziemniaki
      - jak ziemniaki są miękkie i warzywka też, dodać drobniutko pokrojonej
      pietruszki, koperku, zaprawiasz trochę śmietanką lub jogurtem naturalnym i
      gotowe
      Nie wiem, czy aż takiej dokładnej instrukcji potrzeboałaś, ale ja jeszcze kilka
      miesięcy temu takiej właśnie potrzebowałamsmile
      A gotować bardzo nie lubię, no ale cóż, trzeba..
      Magda
      • aleksandrynka Re: Instrukcja gotowania zup:) 06.04.06, 14:57
        dodam tylko, że jak chcesz gotować ogórkową to po wrzuceniu ziemniaków odczekaj
        kilka minut z wrzuceniem ogórków, bo się ziemniaki w kwasie nie ugotują smile
        Podobnie z żurkiem...
    • sutra Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:23
      mamaga283 napisała:

      > wiem, że wszystkie mamy mnie wyśmieją

      Nie, czemu? Ja też nie umiem gotować, a żyje mi się z tym dobrze smile
      • ojejkuniu Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:25
        hehe, mi tesh dobrze
        ale może dlatego, że ja jeszcze nie mama?!tongue_out
    • moofka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:28
      a moze nie porywac sie od razu na kuchnie polska skomplikowana tylko cos
      prostego i szybkiego
      ja na przyklad mam dzisiaj spagetti ze szpinakow fetowym sosem
      pyszne i zdrowe i tanie
    • lila1974 Powiedzmy, że to jest spagetti 06.04.06, 14:30
      Makaron świderki (chyba, że lubisz się męczyć z długim, to proszę bardzo),
      mięso mielone (wszystko jedno jakie)- 0,5 kg
      mrożona włoszczyzna
      sos do spagetti bolonese WINIARY (moze być innej firmy, ale osobiście
      najbardziej lubię ten),

      Mięso podsmażasz na patelni (ok. 15 min), jak już jest z lekka brązowawe, to
      dorzucasz włoszczyznę, dusisz pod przykryciem ok 15 min. W tym czasie gotoujesz
      makaron. Do mięsa wlewasz tyle wody, ile jest napisane na opakowaniu -
      najlepiej sosu mieć dwie paczki, czyli woda razy dwa. Wsypujesz do mięsa i wody
      sosy i mieszasz, aż uzyskasz piękny kolor i woda przestaje się pienić. Dla
      pewności jeszcze chwilkę gotujesz i masz proste i szybkie danie.
      Mozesz zetrzeć ser na tarce i posypać po wierzchu.

      Uwaga:
      mielonego mięsa z paczki nie solisz, bo już jest słone,
      dodaj do smażenia mięsa troszkę cynamonu, mięso wtedy nie śmierdzi i ma fajny
      smak,
      oczywiście przyprawiasz odrobiną pieprzu i może być curry lub czosnek
    • ula_max Jesteście wielkie! 06.04.06, 14:33
      Poprawiłyście mi humor.
      Zawsze myślałam,że kobieta musi umieć gotować i już. A tu takie zaskoczenie ze
      są mamuśki które nie gotują i dobrze im z tym. OOO nawet ich rodziny nie
      narzekają. Super.
      Gotować też uczyłam sie metodą prób i błędów. Innego sposobu chyba nie ma. No
      chyba ze ktoś sprawdzony przepis pokaże "naocznie" co i jak.
      Za to nienawidzę piec. Jedyne co umiem upiec to kruche z czymś tam np.
      śliwkami, jabłkami no i jestem mistrzem drożdzowego wink. Powodzenia.
    • alex05012000 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:35
      zupa: mrożona zupa Hortexu lub innej firmy, są różne, gotujesz kurze udka lub
      skrzydła, jak są miękkie, wrzucasz zawartość torby i za kilka minut jest zupa
      drugie danie: jest wielki wybór gotowych mrożonych dań, danie polskie,
      chińskie, holenderskie, sałatkowe, warzywne różności... pierogi różne takie na
      tackach swieze lub mrożone, pyzy, pełno tego... są też gotowe rzeczy w
      puszkach, słoikach, torbach, sosy w słoikach, zupy, sosy w kartonie np barszcz
      Hortexu...
      wystarczy podgrzać, podsmarzyć ...
      mięso: idziesz do sklepu i mówisz: poproszę coś na zupę, albo 3 schabowe
      pokrojone i ci dają...albo paluszki rybne kupujesz, na petelnię i gotowe po 5
      minutach...
      ja nie przepadam za gotowaniem, poświecam jak najmniej czasu sie da na kuchnię
      ale w dzisiejszych czasach naprawdę są wielkie ułatwienia... i nie robię sama
      ani gołąbków, ani pierogów...
    • anet81 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:36
      Polecam stronkę "ABC gotowania" na wortalu Kulinaria:
      www.kulinaria.pl/artykuly.asp?agr=11
      wszytsko opisane baaardzo szczegółowo smile - właśnie dla początkujących!
      Odwagi! big_grin
      Anet
    • marika_ja szaszłyki:) 06.04.06, 14:40
      kroisz schab na cienkie, pół cm paski, przyprawiasz wegetą, albo trochę jakiejś
      przyprawki do grilla, mogą być też zioła, kroisz w krążki cebulę, i w paski
      boczek-może być wędzony, nabijasz na patyk drewniany wszystko po kolei po 1
      kawałku, można też dodać po kawałku papryki, wszystko na patelnię pod
      przykrywkę, coby się dusiło, dla dziecka możesz dać bez boczku i takie tylko
      uduszone, a dorosłym potem troszkę podsmażyć
      to ostatnio u mnie nr 1, a naprawdę prościackiesmile
      Magda
      • iwles Re: szaszłyki:) 06.04.06, 22:04
        czemu szaszłyki na patelni?

        Ja wkładam do piekarnika, po ok. 7 minut z jednej i drugiej strony i są super !

        Zamiast schabu - dla dziecka mozna pokroić piersi z kurczaka.
    • kawka74 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:51
      Spokojnie smile
      Na mięsie też się nie znam i wcale nie chcę poznać, bo mam mięsowstręt.
      Zwaliłam to na mojego męża, ja się nie zamierzam uczyć.
      Gołąbki kupujemy w słoiczku (Pudliszki chyba) według przepisu jakiejś tam pani
      Hani czy Mani - są bardzo dobre, jak na kupne.
      Pierogi można dostać w garmażerii bardzo dobre, gdybyś mieszkała w Warszawie,
      podsunęłabym Ci znakomity sklep - pierogi, łazanki, przecieraki, naleśniki na
      słodko i słono, pycha... Może w Twojej okolicy też jest coś takiego?
    • aleksandrynka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:53
      gołąbki sobie raczej daruj, pracochłonne to. Tak jak pierogi. Przynajmniej da
      mnie.
      Najłatwiejszy w kupowaniu i przyrządzaniu jest moim zdaniem drób. I tani
      ostatnio smile

      Kupujesz na przykład dwie piersi kurczaka. Kroisz w kostkę, podsmażasz. Do tego
      ze trzy poszatkowane cebule. Wrzucasz do kurczaka, smażysz razem, przykrywasz
      żeby się poddusiło - z 10 minut, jak woda odparowała to dolej troszkę. Sypiesz
      sól, no nie wiem, tak z łyżeczkę, pieprz według upodobań, powiedzmy też
      łyżeczkę smile, tyle samo ziół (prowansalskich?) Dodajesz 200 ml smietany, zrobi
      się sosik. Próbujesz, ewentualnie dosalasz, doprawiasz i gulasz gotowy. Do tego
      ryż: torebkę wrzucasz do wrzątku na ok 18 minut i voila! Mizeria nie powinna
      być problemem, ale jeśli tak, to: obierasz 2 zielone ogórki, kroisz w plasterki
      albo w półplasterki (ja tak wolę). Możesz dodać 2 łyżki smietany, posolić. Dla
      amatorów ząbek czosnku albo mała drobniutko posiekana cebulka.

      Piersi kurczaka możesz zrobić z porami - do pokrojonego mięsa na patelnię
      zamiast cebuli wrzuć 2 pory pokrojone w krążki, duś razem, dodaj śmietanę,
      pieprz (czarny lub biały lub ziołowy) i na koniec (po 10 minutach)starty ser,
      ok 25 deko. Jak lubisz szczypta imbiru i gałki muszkatołowej. Pycha!

      Możesz usmażyć udka, ja zawsze na małym ogniu i dość długo, 15 minut
      conajmniej, inaczej nie chcą mi się upiec do końca. Albo do piekarnika je
      wrzuć. Udka trzeba natrzeć solą, można słodką papryką, ziołami, pieprzem.

      Skrzydełka (na 3 osoby conajmniej 10)- dzielisz na 3 części, końcówki
      odrzucasz. Wrzucasz do naczynia żaroodpornego, zasypujesz papryką słodką
      (łyżka), ostrą (jak lubisz, ja dużo), pieprzysz, solisz, dolewasz łyżkę oliwy i
      mieszasz wszystko żeby kawałki mięsa były równomiernie pokryte przyprawami.
      Wstawiasz do piekarnika bez przykrycia np. na 200 stopni i niech się piecze,
      nawet pół godziny. Do tego puree (ugotowane ziemniaki pognieść z łyżką masła i
      3-4 łyżkami mleka). I pomidor w plasterkach z cebulką lub szczypiorkiem.

      Tyle rzeczy mi do głowy przychodzi!
      Polecam wszelkie gulasze, to niezbyt skomplikowane, zawsze można doprawić...
      No, do dzieła smile Trzymam kciuki!
      • kawka74 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 14:58
        ALbo cały kurczak - przyprawić (sól, gotowa przyprawa do kurczaka albo gotowa
        marynata), odstawić na kilka godzin, potem do środka kurczakowi załadować pół
        cebuli i pół jabłka, na dwie godzinki do piekarnika i pyyycha. DO tego ryż i
        surówka z pora (por, jabłko, marchewka, trochę śmietany, sól, pieprz).

        jeśli tak, to: obierasz 2 zielone ogórki, kroisz w plasterki
        >
        > albo w półplasterki (ja tak wolę). Możesz dodać 2 łyżki smietany, posolić.
        Dla
        > amatorów ząbek czosnku albo mała drobniutko posiekana cebulka.
        A z cebulką to jadalne? Jeszcze nie próbowałam, a mizerię bardzo lubię.
        • aleksandrynka Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 15:01
          > A z cebulką to jadalne? Jeszcze nie próbowałam, a mizerię bardzo lubię.

          Słuchaj, byłam zaskoczona, jak pyszna jest mizeria z cebulką! Mój niemąż miał
          taki patent. On tą cebulkę kroi w ręku w drobniutką kosteczkę, minimalną -
          połówkę nacina w kratke i tą kratkę skraja, i następna warstwa, nie wiem, czy
          dobrze i czytelnie to opisałam smile Pewnie można inaczej, ale już się sama tak
          przyzwyczaiłam. Polecam!
          • kawka74 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 18:16
            nie wiem, czy
            > dobrze i czytelnie to opisałam smile
            Czytelnie, czytelnie smile Jutro będzie kurczak i mizeria z cebulką... niam niam...
            • nanuk24 Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 20:34
              W moim regionie mizeria bez cebuli to nie mizeria(to tak jakby powiedziec, ze
              ogorki bez smietany to mizeriasmile Jeszcze w zyciu nie jadlam mizerii bez
              cebulismile
              To mnie zaskoczylysciesmile
              • kawka74 Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 20:43
                Nan, teraz to Ty mnie zaskoczyłaś smile u mnie mizeria to był ogórek i śmietana, no
                i oczywiście przyprawy. I koniec. Cebulę w mizerii widzę pierwszy raz w życiu smile
                • umasumak Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 21:09
                  kawka74 napisała:

                  > Nan, teraz to Ty mnie zaskoczyłaś smile u mnie mizeria to był ogórek i śmietana,
                  n
                  > o
                  > i oczywiście przyprawy. I koniec. Cebulę w mizerii widzę pierwszy raz w
                  życiu :
                  > )

                  A u mnie mizeria była ZAWSZE z cebulą, śmietną, solą i pieprzem. Odkąd jestem
                  żoną mojego męża, to robię drugi rodzaj mizerii - pokrojone na cieniutkie
                  plasterki ogórki (1 kg) zasypuje solą i odstawiam na ok 20 min. w tym czasie
                  mieszam duzy kubek śmietany (12lub 10%) z kopiatą łyżką cukru, pieprzem i
                  posiekanym koperkiem lub szczypiorkiem, odsączam ogóry i mieszam z sosem. Też
                  pyszne smile
                  • kawka74 Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 21:12
                    No, to koniecznie muszę spróbować, poczułam się jakaś... zubożona wink)
                    Ale cukier???? Chociaż już nic mnie nie powinno dziwić wink)
                    • umasumak Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 21:13
                      Koniecznie cukier, ale jeśli sie boisz, to mozesz rozpocząć od mniejszej
                      ilości smile
                      • kawka74 Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 21:14
                        Wiedziałam, że ze mnie pupa a nie kucharka smile) Dobra, dodam łychę cukru, cebulę,
                        tylko podajcie mi adres, komu mam to odesłać, jak u mnie nikt tego w pysk nie
                        weźmie wink)
                        • umasumak Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 21:57
                          kawka74 napisała:

                          > Wiedziałam, że ze mnie pupa a nie kucharka smile) Dobra, dodam łychę cukru,
                          cebulę
                          > ,
                          > tylko podajcie mi adres, komu mam to odesłać, jak u mnie nikt tego w pysk nie
                          > weźmie wink)

                          Ale ja do tej z cukrem nie daje cebuli!!!!
                          • kawka74 Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 22:05
                            ja lubię radykalne cięcia wink)
                            no dobra, nie dodam
                • moofka Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 21:24
                  kawka74 napisała:

                  > Nan, teraz to Ty mnie zaskoczyłaś smile u mnie mizeria to był ogórek i śmietana,
                  n
                  > o
                  > i oczywiście przyprawy. I koniec. Cebulę w mizerii widzę pierwszy raz w
                  życiu :
                  > )


                  a to ja tez tak mam
                  mizeria - to pokrojone w plasterki ogorki smietan i juz (koperek albo czosnek)
                  moja tesciowa z kolei mizeria nazywa starte ogorki ze smietana
                  ja nie przepadam, taka ciapleta
                  za to jak dodac do tego czosnek i troche fety to juz sa pyszne tzatziki
                  natomiast cebulka i owszem, ale do ogorkow kiszonych w plasterkach na to
                  odrobina oliwy i jest pyszna szwedzka salatka do gulaszu najlepsza na swiecie
                  • moofka Re: Dziewczyny! No nie moge! ;-) 06.04.06, 21:28
                    moofka napisała:

                    >> a to ja tez tak mam
                    > mizeria - to pokrojone w plasterki ogorki smietan i juz (koperek albo czosnek)

                    i oczywiscie chodzilo mi o szczypiorek nie o czosnek
                    przy okazji dodam sos do spagetti cos ala napoli
                    proste i pyszne
                    na odrobine zeszklona cebylke pokrojone pomidory z puszki - greckie najlepsze
                    swieza bazylia, czosnek i juz, pare minut poddusic i na twardawy makaron
                    polewac, z parmezanem smierdziuchem
                    mozna tez dodac pokrojony w kosteke baklazan, baaardzo to lubie
    • blou1 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 15:35
      E tam wyśmiewają! Ja do mistrzów patelni nie należę, a gotować nauczyłam się
      kiedy musiałam ugotować żeby coś zjeść. Ja tylko gotuję a żeby dobrze gotować,
      jak do wszystkiego trzeba mieć talent.
    • elza78 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 16:31
      wszystko to kwestia przypraw reszta zawsze wychodzi wink wystarczy sie nie bac i
      myslec pozytywnie smile
    • zona_mi Kilka prościutkich rzeczy: 06.04.06, 19:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=23252400&v=2&s=0
    • matheos1 Re: strasznie głupia sprawa.... 06.04.06, 20:59
      Wyluzuj i daj sobie spokuj z gołąbkami. Za dużo roboty. W mięsnym poproś o trzy
      plasry schabu. w domu je lekko rozbij młotkiem, posyp wegetą, pieprzem itp.
      potem obtocz w mące, potem rozbitym jajku na koniec w bułce tartej i na
      patelnię z rozgrzanym olejem. Do tego ziemniaki, to chyba potrafisz i jakas
      surówka, może być gotowa ze słoika. A najprościej ugotować makaron , odrobina
      białego twarogu i jogurt no i pychota. Dasz radę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka