wegetariańskie dziecko

IP: *.* 27.02.03, 22:23
Oboje z mężem jesteśmy wegetarianami od wielu lat,jednak wegetarińskie gotowanie dla rocznego malucha trochę nas zaskoczyło.Przecież dziecko w tym wieku nie może jeść wielu produktów,szczególnie,tak jak nasze,gdy ma bardzo wrażliwy żołądek i od wszyskiego boli go brzuch(ma wzdęcia).Może któraś z was mogła by mi podać jakieś nieskomplikowane przepisy na wegetariańskie dania,bez użycia orzechów i prodóktów wzdymających,które smakowałyby rocznikowi.Z góry dziękuję.
    • Gość edziecko: Kyna Re: wegetariańskie dziecko IP: *.* 28.02.03, 22:14
      Cześćco prawda nie jestem wegetarianką (mniestety/stety?) ale z uwagą sledzę wątek " odzywianie i gotowanie w/g 5-ciu przemian" gdzie dwie super dziewczyny gadają o fajnym zdrowym jedzonku. wiem ze jedna z nich ma córę ok 2 lat. spróbuj tam zobaczyć jest naprawdę dużo fajnych przepisów, a moze sie dołączysz do tego wątku.pozdrawiam kinga nie-wege ( może jeszcze nie)
      • Gość edziecko: Rosa* Re: wegetariańskie dziecko IP: *.* 28.02.03, 23:06
        HejSwego czasu- jakieś pół roku temu, czy coś koło tego- na forum pojawił się wątek "wegeteriańskie dziecko" autorstwa 34579 czyli mojego :grin: . Wątek bardzo się rozrósł i wymieniałam tam z Ganga i innymi dziewczynami uwagi i przepisy.co do pomocy na "już" to proponuję placki bananowe, które zresztą bezczelnie ściągnęłam z forum :)banana rozgnieść, dodać łyżkę miodu, mąkę (może być razowa, moze być biała- ja dodaję też łyżkę zarodków pszennych) i papkę smażyć. Nie dodawać jajek i niczego innego. Brzmi prosto, wręcz prostacko, ale mój syn- niejadek za tym szaleje. Mąki powinno byc ok. 3 łyżek.Smażyć na olejuPozdrawiamRosa, wegetarianka od 10 lat i 2letni wegetarianin Kubuś
    • Gość edziecko: ganga Re: wegetariańskie dziecko IP: *.* 01.03.03, 07:30
      Czesc, poniewaz co jakis czas pojawia sie nowy watek odnosnie wegetarianskich dzieci, wiec jest troche tego na tym forum. Moze sprobuj wpisac w szukaj hasala "wegetarianskie, wegetarianski,......" lub co ci tam jeszcze do glowy wpadnie. Na pewno znjadziesz troche informacji i przepisow. Acha, i koniecznie wpisz do szukaj haslo "gonya" - to osoba, ktora ona juz w wielu watkach radzilam mamom odnosnie zywienia malych dzieci. Poczytaj sobie jej posty (wszystkie!). I napisz czym zywisz swoje dziecko. Czy je to samo co wy? To znaczy co? Czego mu jeszcze nie podajesz? Czy jest nadal na piersi (o ile w ogole bylo)? Napisalas ze od wszystkiego boli go brzuszek?! Nawet jak zje ryz i np. gotowane warzywa???Chetnie Ci pomoge, ale mysle, ze wiele ci da pocztanie tego co tu wczesniej bylo napisane, no i napisz cos o tym jak zywisz swoje dziecko, bo tylko infornacja ze jest bezmiesny to za malo...Trzymaj sie!ganga (wege od chyba 12 lat, mam coreczki w wieku 34 i 11 miesiecy)
    • Gość edziecko: gonya Re: wegetarian´skie dziecko IP: *.* 02.03.03, 12:18
      Ja za to polecam posty Gangi - napewno znajdziesz tam wiele madrych rad na temat wegetarianskiego jedzonka dla maluszka.Z tym bolacym brzuszkiem - mozna unikac paru rzeczy, jesli chodzi o wzdymajace produkty.1/ Staraj sie przed ugotowaniem jakichkolwiek kasz, ryzu (najlepiej pelny) - uprazyc je krotko na patelni. Nie musza sie zarumienic, wystarczy krociutko... To samo probuj z sezamem, pestkami dyni, slonecznika, siemieniem lnianym - podpraz, a potem zmiksuj i dodawaj mu do potraw.2/ Zoladek podrazniaja owoce i soki owocowe. Jesli juz owoce - to jakos przerobione tzn. pieczone, krotko ugotowane w malej ilosci wody, a jesli maluszek nie moze obyc sie bez soczkow, to rozcienczaj mu je goraca woda, zeby pil cieple. Najlepsza jest ciepla woda, koper wloski (mozna laczyc z rumiankiem), melisa. Raczej unikaj miety.Swietnie "oslania" zoladek napar z siemienia lnianego: namoczyc lyzeczke siemienia lnianego w kubku wody, niech postoi z godzinke i zagotowac - odlac i podawac dzieciatku.To co moge Ci oprocz tego naprawde polecic to dawanie dziecku naparu z korzenia lukrecji. Lukrecja jest takim "miodem" na zoladek i inne organy trawienne. Jest bardzo slodka - az mdla w smaku, ale dzieci moga sie do tego przyzwyczaic. Nalezy wziac na czubek lyzeczki korzen lukrecji (do nabycia w kazdej zielarni), zalac kubkiem wody, zagotowac 5-10 min. (od wrzenia), odstawic na 10-15 min.,przecedzic i pic po 1-2 lyzki 3-4 razy dziennie. Jesli ten smak jest zbyt slodki, to mozna dawac jeszcze mniej lukrecji, doslownie troszeczke - i wtedy maluszek moze pic tego wiecej (butelka).3/ Jesli chodzi o fasole i inne straczkowe, to moze rzeczywiscie ostroznie i w malutkich ilosciach. Najlepsza bedzie czerwona soczewica. Wszystko musi byc dobrze strawne: a wiec tez podpraz soczewice przed gotowaniem, dodaj troche czabru, majeranku i kawaleczek swiezego imbiru (malutki) - zapobiega to wzdeciom. Straczkowe raczej dawalabym dziecku raz w tygodniu, a skoncetrowala na pestkach (np. mielonych), warzywach i kaszach.4/ Z orzechami mozna jeszcze poczekac, jesli juz, to tez podprazyc przed zjedzeniem. 5/ Swietna na slaby zoladek jest kasza jaglana. Dzieci uwielbaja ja (dobrze ugotowana, ale na sypko) z maselkiem.Marchew - tzw. zen-szen wegetarian, tez mozna dawac w duzych ilosciach (moja lubi ugotowana w malej ilosci wody w plasterkach), fenkul - koper wloski (bulwa) - tez bardzo dobry. Jak najwiecej gotowanego - malo surowych rzeczy.To tyle co na predce udalo mi sie skrobnac. Pozdrawiam serdecznie! Powodzenia.gonya
Inne wątki na temat:
Pełna wersja