dziewczyny na czym gotujecie zupy? doczytałam gdzieś, że gotowanie na
kościach (moi rodzice tak warzą) jest fuj, bee, rakotwórcze, schizogenne,
demoniczne i demode

no dobra, więc zostały kostki rosołowe - to doczytałam,
że częste sporzydzie grozi zawałem, udarem, wynaturzeniem, wzrostem
wszytskiego

czyli też nie za dobrze
za dużo czytam
dzisiejszą zupę ugotowałam na wywarze z piersi kurczaczej i warzyw
jak u Was?