Dodaj do ulubionych

dziczyzna dla niemowlaka??od kiedy??

04.12.07, 19:39
Tak jak w temacie.Kiedy zaczeliscie podawac swoim dziecia dziczyzna??
Obserwuj wątek
    • nataliak9 Re: dziczyzna dla niemowlaka??od kiedy?? 04.12.07, 20:05
      ja nie podaje bo po pierwsze nie mam skąd a po drugie nie znoszę
      dziczyzny.
      myslę, że to zalezy jakie mięso masz na mysli? dzik czy zając? czy
      dzikie ptactwo.
      może zając to jak królik..
      w słoiczkowych specjałach nie spotkałam czegos takiego wiec może
      podaje sie póxniej. no i na pewno powinno byc to mieso z pewnego
      źródła.
      • kisia25 Re: dziczyzna dla niemowlaka??od kiedy?? 04.12.07, 20:21
        moj tata a corci dziadek jest mysliwym takze zawsze mieso daje do
        babania do 2 zrodel.Takze zawsze mamy 100% pewnosc.a chodzi mi
        wszytskie rodzaje dziczyzny: sarnine dziczyzne ptactwo...
        • arioso1 Re: dziczyzna dla niemowlaka??od kiedy?? 04.12.07, 21:22
          gotujesz a raczej dusisz do miękości-twój tata zapalony myśliwy
          winien ci pokazać jak sie oprawia mięcho i jak sie przyządza-takie
          rzeczy lowcy wiedza -ponadto mieso jest zdrowe ale ciezkostrawne,i
          nigdy nie bedzie miekie-cąber z jelenia chyba tylko z takich co
          miekkie wychodza
          • oliwia_ma kisia 04.12.07, 21:33
            mój teściu i mąż też są myśliwymi. do jakiego koła należy Twój tata?
            W zamrażalniku mam bażanta, ale jak go będę przyrządzać, to mały na pewno też
            dostanie (ma prawie 9 miesięcy).
            • kisia25 Re: oliwia_ma 06.12.07, 07:57
              Nalezy do koła łowieckiego "dzik" w suszu woj.pomorskie.Czyzby
              sasiedzi po fachu wink
    • mw144 Re: dziczyzna dla niemowlaka??od kiedy?? 05.12.07, 08:12
      Nie wiem od kiedy można, ale jak młody miał rok wyjechaliśmy do
      kraju, gdzie je się tylko to, co się upoluje (nie mają ferm i
      zwierząt hodowlanych). Młody wcinał wszystko, co miejscowi
      przyrządzali. Było nieco bardziej żylaste i twardsze, ale mu
      smakowało i nie miał po tym jedzeniu żadnych problemów. Za to
      brzuszek rozbolał go po powrocie do kraju i zjedzeniu obiadu z
      naszego "pędzonego" mięsa.
      • oliwia_ma kisia 06.12.07, 15:54
        Mąż i teść należą do koła w Wiśle "jarząbek"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka