Dodaj do ulubionych

Przygotowywanie samemu posiłkow

14.04.09, 16:29
Witam,
czy robicie same jedzenie dla swoich niemowlakow? Moje mają 5
miesiecy i na razie wcinaja tylko kaszke i marchewke z nowosci.
Lekarz nie polecal samemu przygotowywac posilkow dla tak malych
dzieci, ale widze ze wiele z was sama je robi. Bede wdzieczna za
pomoc z kilkoma pytaniami, wiem ze pewnie bylo sporo na ten temat,
ale jednak prosilabym o pomoc tutuaj:
1/czy przygotujecie same warzywka owoce? Czy to sa ogolnie dostepne
produkty czy kupujecie specjalnie w gospodarstwie ekologicznym?
2/czy jakos specjkalnie sa gotowane / parzone warzywa czy owoce?
3/ czy jezeli przygotuje wieksza ilosc to moge zamrozic np. zupke -
papke ?
4/czy mieso podajecie tez kurczaka ze sklepu czy jednka sloiczki?
bede wdzieczna za pomoc i jakies cenne rady takze takie o ktorych
pewnie jeszcze nie mam pojecia, na co zwrocic uwage
Obserwuj wątek
    • jaktosik Re: Przygotowywanie samemu posiłkow 15.04.09, 12:19
      Ja od zawsze gotowałam sama. Kupowałam na bazarku, nie z
      ekologicznych upraw. Gotowalam więcej, miałam na 2 dni, ewentualny
      nadmiar mroziłam (i tak jest do dziś smile). Co do kaszek, to oprócz
      gotowych, podawałam manną, płatki ryżow i jęczmienne, lane kluski.
      Nigdy też nie gotowałam na parze.
    • babcia47 Re: Przygotowywanie samemu posiłkow 15.04.09, 12:28
      Wnuk dostawał początkowo słoiczki bo na początku, przy wprowadzaniu
      nowości podawane miał 2-3 łyżeczki i gotowanie takiej małej ilosci
      byłoby kłopotliwe..dość szybko zaczął dostawać gotowane posiłki z
      tych produktów, które sie "przyjeły". Warzywa i owoce poczatkowo
      dostawał tylko z własnego ogródka, bo wiadomo było, ze hodowane bez
      chemii, z czasem zaczelismy korzystac też z mrożonych warzyw, bo sa
      badane, maja termin przydatnosci do spozycia, mrozone w okresie gdy
      sa na nie "zniwa" czyli sa najwartościowwsze i w ten sposób
      przechowywane praktycznie nie tracą wartości. Warzywa pokrojone,
      starte na tarce lub mrozone (bez rozmrazania) wrzuca się na wrzatek
      (nie traca witamin). wody powinno byc niewile a wywar później jest
      miksowany razem z warzywkami, mozna tez przetrzeć przez plastikowe
      sitko gdy nie ma blendera..do warzyw nalezy dodac ok łyzeczki masła,
      gdy dzieci nie mają skazy na białko krowie, oliwy z pierwszego
      tłoczenia lub oleju bezerukowego. Tłuszcz jest niezbedny do tego by
      organizm mógł przyswoic wszystkie witaminy z warzyw. Warzywka,
      zarówno surowe jak i mrozone mozna równiez ugpotowac na parze a
      potem zmiksować z odrobiną płynu i tłuszczu. Wieksza ilośc mozesz
      zamrażać, po poporcjowaniu w odpowiednich pojemnikach, w których
      potem mozna jedzenie rozmrazać, podgrzewac w mikrofali, kąpieli
      wodnej a takze przenosic w razie gdy musisz zabrać jedzenie, mozna
      tez zamrażać w specjalnych woreczkach do mrozenia..wazne by
      zamrozone produkty opisac: kiedy zamrozone i co zawierają, by potem
      wykorzystywać te zamrozone najwczesniej i móc komponowac posiłki, bo
      zamrazać mozna nie tylko gotowe posiłki ale i półprodukty np.
      ugotowane na parze warzywka, mięsko..Kurczaka ze sklepu nie powinno
      sie podawac, chyba, ze jest z ekologicznej hodowli lub w słoikach
      dla dzieci. Sklepowe kurczaki pochodzą z intensywnego howu są
      karmione sterydami i hormonami..nie powinny byc podawane
      dzieciom..lepiej poszukać zaufanego źródła na wsi gdzie kury sa
      hodowane i karmione naturalnie..a mieso z jednej kury poporcjowane i
      zamrozone starczy maluchom na długi czas, bo w tym wieku powinny
      dostawać kawałek wielkosci pudełka od zapałek..mozna podawać za to
      mieso indycze, bo w ich hodowli podawanie w/w specyfików jest
      niemożliwe (indyk padnie), można podawac miesko królika i cielecinkę
      jeżeli znajdziesz dobre żródło. Cielecinę należy wprowadzać
      ostrożnie, może uczulać, bo zawiera białko krowie. Poczatkowo kazde
      mieso gotuje sie oddzielnie i po ugotowaniu miksuje z osobno
      ugotowanymi warzywami, wywarem warzywnym, ewentualnie z dodatkiem
      kaszki lub żółtka..Wywary miesne są ciężkostrawne a wydzielajace się
      do wywaru biłka z krwi (szumy i fafroszki) mogą uczulać..dopiero po
      jakimś czasie (w naszy przypadku gdy wnuk miał ok. 11 m-cy) po
      obgotowaniu przez 10 minut od zagotowania i dokładnym opłukaniu z
      fafroszków, łączyłam mieso z warzywami i razem dogotowywałam..zupy
      gotowane na mięsie dostał dopiero po skonczeniu roku
      • babcia47 Re: Przygotowywanie samemu posiłkow 15.04.09, 12:37
        www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/173-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-5-
        miesiac-zycia.html
        www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/166-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-6-
        miesiac-zycia.html
        tu masz rozpiske jakie produkty mozesz wprowadzać dzieciom, wkleiłam
        również dla dzieci, które skończyły 6-ty miesiąc, bo niektóre
        produkty mozna wprowadzac wcześniej, szczególnie jeżeli dziecko
        dostało je juz w "słoiczkach" a w tych gotowych czesto dla dzieci od
        4-tego miesiąca mozna znaleźć te które teoretycznie powinny byc
        wprowadzane później, Wprowadzając kolejna "nowość" nalezy podawać
        jednorazowo 2-3 łyżeczki przez kilka dni i obserwować jak reaguje
        organizm dziecka, czy nie ma wysypki, niekorzystnie zmienionych
        stolców, nie boli brzuszek..gdy się "przyjmie" mozesz wykorzystywac
        do gotowania posiłków
    • andziulindzia Re: Przygotowywanie samemu posiłkow 15.04.09, 20:37
      Polecam przeczytanie tego watku:
      www.ekodzieciak.pl/forum/viewtopic.php?t=206
      jest dość długi ale starałam sie w nim przekazać swoje doświadczenia i
      podpowiedzieć jak sobie ułatwić i uprzyjemnić gotowanie dla małych dzieci.

      Powodzenia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka