Dodaj do ulubionych

Prawdy i mity o mleku

07.05.09, 15:17
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • srebrna_ta Prawdy i mity o mleku 07.05.09, 20:09
      i jak tu wyjaśnić fakt, że we wczesnym dzieciństwie miałam za
      przeproszeniem sraczke po mleku w proszku i jedyne co tolerowałam to
      mleko prosto od krowy.. Moja biedna matka codziennie biegała do tzw.
      gospodarza po mleko dla mnie smile Może jakiś pomysł? Dodam że wyrosłam
      z tego..
      • carmita80 Re: Prawdy i mity o mleku 07.05.09, 21:23
        Jak zwykle artykul z rodzaju tych sponsorowanych podobny do wielu
        innych, niedawno byl omawiany czym absolutnie nie nalezy karmic
        dzieci, juz nie pamietam tytulu. No tak wystarczy kilka firm
        produkujacych mleka modyfikowane aby zrobily zrzutke lub kilku
        lekarzy, ktorzy wezma za to kase ipowstaje artykul - drogowskaz na
        temat tez mleko modyfikowane jest poprostu rewelacyjne do 3-go roku
        zycia a moze i dluzej!!! Krowie mleko na pewno spowoduje sporo
        dolegliwosci, a moze i ciezkie choroby. Bylo juz o mleku wiele
        razy... Na szczescie mieszkam w kraju gdzie nie robi sie rodzicom
        wody z mozgu (zwlaszcza lekarze tego nie robia) i wiekszosc podaje
        dzieciom mleko krowie po ukonczeniu 12-go m-ca zycia. Mam synka,
        ktory jest wczesniakiem i jego lekarz zalecil mleko od krowy,(takie
        z butelki, pasteryzowane lub swieze, nie z katronu z data do
        spozycia rok) kiedy maly skonczyl 11-12 m-c urodzeniowy. Corka ma 6-
        lat to samo, jakos jej nic nie dolega. Co do uczulenia na bialko
        mleka krowiego, czy tez nietolerancje laktozy to zagadnienie w tym
        artykule potraktowano bardzo wasko i niedokladnie. Mleko
        modyfikowane typu junior to tez juz nie mleko zmodyfikowane tylko
        sproszkowane, z dodatkiem witamin, ktore dziecko w tym wieku czerpie
        ze zroznicowanej diety. Co do wit. D to nie wszystkie dzieci musza
        ja dostawac, moje nie dostawaly nigdy, karmione przez pierwsze
        miesiace piersia i sa zupelnie zdrowe. Mleko krowie nie
        przeszkodzilo ich organizmom w przyswajaniu tej witaminy naturalnie
        a nie w postaci kropelek. Jedyna faktem z jakim sie zgadzam to ze
        dla dzieci najlepsze jest mleko matki i ze mleko wogole jest
        najlepszym zrodlem wapnia. Coz wnioski reklama czyni cuda jesli
        chodzi o wzrost sprzedazy produktu, a lekarz to zawsze autorytet, a
        jednak lekarze na swiecie mowia co innego i w Polsce tez, czemu taka
        rozbieznosc?
    • aeromonas mleko 07.05.09, 21:33
      Żadne zwierzę po zakończeniu stadium oseska nie pije mleka. Nie
      słyszłam, żeby koń czy pies cierpiały na osteoporozę.
      • maaac Re: mleko 07.05.09, 23:11
        A ile pije Coca-Cole, jada kotlety mielone, je grzybki mung w
        zalewie jakiejś tam, itd. itp.?
      • carmita80 Re: mleko 07.05.09, 23:21
        Na udowodnienie tej prostej tezy proponuje przejsc na diete np.
        konia lub psa, albo innego dowolnie wybranego ssaka.
        Na marginesie od kiedy sie urodzilam po dzien dzisiejszy mam w domu
        kota (w zyciu mialam ich wiele) jak i inne zwirzeta sie zdarzaly, i
        zapeniam cie ze kazdy kot dorosly pil mleko z wyjatkiem jednego,
        ktoremu to nie sluzylo.
        • carmita80 Re: mleko 07.05.09, 23:22
          Moj wpis jest do aeromonas
        • aeromonas Re: mleko 08.05.09, 12:59
          Na dietę konia i psa nie - specjalnie wybrałam skrajne przykłady.
          Ale dieta świni lub niedźwiedzia - tak samo wszystkożernych, jak my -
          nie różni się znacząco od ludzkiej (oczywiście pomijając tych,
          którzy odżywiają cię niezdrowo bezwartościowymi "pustymi
          kaloriami").Niektóre koty piją mleko - ale tylko domowe i to nie
          wszystkie. Nie słyszałam, żeby dorosłe rysie lub żbiki żywiły się
          mlekiem - niby czyim? Mleko jest pokarmem dla osesków. Wszystkie
          zwierzęta (nie tylko ssaki) potrzebują wapnia. I otrzymują go dość.
          Nie można twierdzić, że mleko jest jedynym i niezastąpionym jego
          źródłem, bo to po prostu nieprawda. Podejrzewam, że za ewentualne
          niedobory wapnia u ludzi odpowiada w dużej mierze niedobór witaminy
          D (hormonu, który m.in. wspomaga jelitowe wchłanianie Ca), a to się
          wiąże z panicznym lękiem przed słońcem.
          • babcia47 Re: mleko 08.05.09, 15:11
            nie wiem jak niedźwiedzie, ale mozesz mi wierzyć, ze świnie bardzo
            chętnie i bez szkody dla zdrowia piją mleko, maślankę
            serwatkę..widziałam na własne oczy gdy bywałam u babci na wsi,
            babcia dostawała zlewki ze szkolnej stołówki w tym mleko, którego
            nie dopiły dzieci smile)serwatka i maslanka zostawały po własnoręcznej
            prodykcji sera i masła
        • mulan1982 Re: mleko 10.05.09, 11:24
          żadnemu z twoich kotów mleko krowie "nie służyło" , jeden z nich prawdopodobnie szybciej odczuł fatalne skutki tego zwyczaju. to
          ludzie nauczyli koty pić krowie mleko. te, które go nie piją - żyją 2
          razy dłużej.
    • yxtender <a href="http://change.menelgame.pl/change_please/5090243/" target 08.05.09, 00:13
      Jestem uczulony na mleko, dziękówasmile



      • karolinka251 Re: <a href="<a href="http://change.menelgame.pl/chang" target 08.05.09, 13:28
        serki topione dla roczniaka- m- szanownej gazecie radziłabym
        zweryfikować współpracowników
    • funstein Prawdy i mity o mleku 08.05.09, 14:47
      mleko blokuje wchłanianie najważniejszych nikroelementów,
      więc jego podawanie dzieciom powyżej 2-3 roku życia
      prowadzi do niedożywienia i zaburzeń rozwojowych typowych
      dla Polskich dzieci.

      Jaki ssak na Ziemi pije mleko po okresie niemowlęctwa?

      odpowiedź: najgłupszy.

      • babcia47 Re: Prawdy i mity o mleku 08.05.09, 15:18
        w takim razie mój ojciec był odstepstwem od tej reguły..do smierci
        wypijał 2 litry mleka dziennie, niedorozwoju i niedozywienia nie
        odnotowano a jako oficer przechodził regularne badania okresowe..ja
        równiez moge pić mleko bez problemu mimo, ze oseskiem nie jestem od
        kilkudziesieciu lat..Ludność Europy Północnej w 70% populacji
        posiada gen, pozwalajacy trawić mleko i jego produkty do starosci,
        takie przystosowanie regionalne..piccie mleka przez osoby dorosłe na
        południu kontynentu rzeczywiscie wywołuje rózne perturbacje
        zdrowotne..z drugiej strony na Kaukazie ludzie zyja najdłużej w
        dobrej formie do późnej starości..a ich dieta jest w duzym stopniu
        oparta na mleku i produktach mlecznych
        • mullka Re: Prawdy i mity o mleku 11.05.09, 10:42
          Zgadzam się, że na pewno z jednej strony jest coś takiego jak indywidualne reakcje organizmu na dany produkt spożywczy i zapewne coś takiego jak uwarunkowania klimatyczne, które kształtują dietę dla danego narodu, powiedzmy. Ale argument, że kiedyś nie było takich kaszek czy mleka modyfikowanego do mnie nie przemawia. korzystanie z dostępnych na rynku produktów może wpłynąć na bezpieczeństwo dziecka, tj. uniknięcie alergii dziecięcej.
          • babcia47 Re: Prawdy i mity o mleku 11.05.09, 13:07
            ...to "kiedyś" kiedy to nie było "takich kaszek czy mleka
            modyfikowanego" trwa od kilkudziesieciu tysięcy lat czyli od kiedy
            udomowiono bydło..dla mnie fenomenem jest stosunkowo króttki okres,
            od kiedy zaczeła sie nagonka na mleko krowie, do tego zadziwiajaco
            zbiezny jest ten okres z rozpowszechnieniem się w/w produktóww a
            raczej z rozpoczeciem ich produkcji na wielka skalę i poszukiwania
            nowych rynków zbytu..co do alergii na mleko krowie i nietolerancji
            laktozy, to cierpi nania jedynie 3% niemowlat i dzieci..reszta to
            przypisywanie wszelkich podobnych objawów lub reakcji na inne nowe
            produkty w diecie dziecka lub w jego otoczeniu, bo czasem jest to
            reakcja na chemikalia uzywane do prania, unoszace sie w powietrzu
            itd., "z marszu" i powszechnie "skazie białkowej". Wspomina sie
            często, ze zlekceważenie "skazy białkowej" w niemowlectwie może
            rozwinąc w organixmie dziecka własciwą alergie a nawet astme..a moze
            lekceważąc mozliwość wpływania na organizm innych czynników i
            wszystko "zwalajac" na mleko nie likwiduje sie faktycznej przyczyny?
            Problemy z alergenami rozwineły nam sie równie szybko jak
            cywilizacja w okresie ostatnich 50 lat a to jeszcze zbyt krótki
            okres by poznac wszelkie jej aspekty i podłoze
    • mulan1982 mleko - cichy zabójcau 10.05.09, 11:19
      warto jeszcze wspomnieć, że mleko hamuje proces trawienia każdego
      innego produktu, zawiera mało żelaza, dlatego cielak żywi się trawą,
      ale ma specjalnie wykształcony układ trawienny by strawić trawę i
      mleko oddzielnie. układ pokarmowy człowieka nie posiada takiej
      zdolności, dlatego częste picie mleka krowiego prowadzi do poważnych
      zaburzeń i zwyrodnień układu trawienia (np. choroby wrzodowe).
      ponadto wapń w mleku krowim występuję w postaci ciężko przyswajalnej
      przez organizm, dlatego by je strawić organizm traci własne zapasy z
      kości, z zębów (stąd osteoporoza, paradontoza). wapń organiczny
      (łatwo przyswajalny)znajduje się w świerzych warzywach i owocach (w
      dodatku jest go więcej niż w mleku krowim), które ponadto zawierają
      wszystkie niezbędne makro i mikroelementy potrzebne do strawienia i
      przyswojenia pokarmu bez ubytku własnych zapasów.
      • anettchen2306 Re:naprawde? 10.05.09, 13:31
        "dlatego częste picie mleka krowiego prowadzi do poważnych
        > zaburzeń i zwyrodnień układu trawienia (np. choroby wrzodowe).
        > ponadto wapń w mleku krowim występuję w postaci ciężko
        przyswajalnej
        > przez organizm, dlatego by je strawić organizm traci własne zapasy
        z
        > kości, z zębów (stąd osteoporoza, paradontoza)."
        A to ciekawe... Mieszkancy Mongolii, gdzie podstawa pozywienia jest
        w 80% mleko i jego przetwory (nawet alkohol z mleka wytwarzaja!!!)
        naleza do najzdrowszych mieszkancow naszej planety, staruszkow
        powyzej 100 jest na peczki, sprawni fizycznie i umyslowo tez sa do
        poznej starosci (a u nas Alzheimery, osteoporoza...).
        Za osteoporoze odpowiedzialne sa glownie hormony i geny, wiem co
        pisze, bo moja mama od lat sie zmaga z osteoporoza (wadliwy gen plus
        zaburzenia hormonalne, organizm nie przyswaja wapnia w praktycznie
        zadnej "organicznej" postaci, pomaga jedynie forma wziewna - i tak
        jest w ogromnej wiekszosci osteoporozy) i w zyciu nie slyszala
        gorszej bzdury niz "Prosze nie pic mlaka, bo to pani zaszkodzi
        jeszcze bardziej."
        Mleko to nie tylko wapn, to tez walory smakowe. Lubie jogurty, sery,
        twarogi, malo, maslanke - mam z nich zrezygnowac na koszt np.
        szpinaku, ktorego nienawidze? Wybiore zamiast szpinaku kostke
        czekolady, ktora ma wiecej zelaza i magnezu (jest tez z mleka) niz
        porcja szpinaku.
        Dla mnie to antymlekowa propaganda - podobnie jak antyszczepieniowa
        w stylu: "Nie dawaj matko mleka krowiego, bo bedziesz miec dziecia
        glupiego:" Z zadnym produktem zywnosciowym nie nalezy przesadzac, bo
        wszystko w nadmiarze szkodzi - nawet przejedzenie sie marchewka
        grozi "powaznymi zaburzeniami trawiennymi" i to nie tylko u
        niemowlat smile
        Pozdrawiam wszystkich lubiacych mleko i traktuje ten watek jako
        jeden z tych , ktore pojawiaja sie od czasu do czasu i slad i sluch
        wszelaki po nich ginie tak szybko, jak szybko je ktos napisal.
        • poziomka001 Re:naprawde? 01.07.09, 19:33

          > A to ciekawe... Mieszkancy Mongolii, gdzie podstawa pozywienia jest
          > w 80% mleko i jego przetwory (nawet alkohol z mleka wytwarzaja!!!)
          > naleza do najzdrowszych mieszkancow naszej planety, staruszkow
          > powyzej 100 jest na peczki, sprawni fizycznie i umyslowo tez sa do
          > poznej starosci (a u nas Alzheimery, osteoporoza...).

          Tylko że po pierwsze my nie jesteśmy Mongołami smile
          a po drugie piją głównie mleko klaczy a nie krowy, i to klaczy która sobie biega
          po stepie i skubie trawkę i jakieś tam inne roślinki. Także raczej nie da się
          "mongolskiego" mleka porównać do naszej przemysłowej produkcji od krówek, które
          w życiu nieba nie widziały, nie mówiąc o trawce.

          Problem w tym, że mleko mleku nierówne, a nie każdy mieszka na wsi, albo ma tam
          babcie i może sobie świeże mleczko popijać.


          • anettchen2306 Re:naprawde? 04.07.09, 15:29
            "a po drugie piją głównie mleko klaczy a nie krowy," - nie, w
            Mongolii przemyslem "narodowym" jest hodowla owiec i bydla i to
            glownie owcze mleko po krowim jest spozywane najczesciej. Mleko
            klaczy to "przysmak" i ciekawostka turystyczna, nie pije sie go
            codziennie. Obojetnie co za zwierze, to jest to mleko ZWIERZECE a
            nie ludzkie i mimo wszystko ludzie je pija - to tak, by uprzedzic
            odpowiedz : "mleko krowie jest dobre dla cielat".
    • oldzinka Prawdy i mity o mleku 21.06.09, 10:19
      Artykuł ewidentnie sponsorowany przez producentów mleka
      modyfikowanego. Jak można ludziom taki kit wciskać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka