fifkaa 19.06.05, 17:03 A może tak dziewczyny, ma któraś z Was ochotę na zdrowe odchudzanie. Nie takie siedmio- czy dziesięcio-dniowe, tylko na przykład 1000kcal + ćwiczenia (rowerek, brzuszki, hula-hop) Co Wy na to??? Przyłączy się ktoś do mnie??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emmamm Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 18:31 ja, ja, ja, i jeszcze raz ja! nie chcę efektu jo-jo i innych cudów, chcę powoli, ale systematycznie zrzucać nieco kg. i potrzebuję kogoś, kto będzie mi "sekundował" i razem ze mną przechodził przez kolejne dni. nr gg 1700200. pozdrawiam emma. Odpowiedz Link Zgłoś
fifkaa Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 20:04 to jak zaczynamy od jutra?? dietka i ćwiczonka?? Ja też potrzebuję wsparcia bo mam jeszcze troszkę do zrzucenia po porodzie, a jakoś ostatnio nie mogę się zmobilizować...ehhh życie Może się na początek przedstawię i opiszę, w ten sposób będzie wiadomo czy jakieś postępy zostały uczynione, hihi. Ponoć najlepszym sposobem na kontrolowanie swojego ciała jest szczegółowe spisanie wszystkich wymiarów, a następnie ocenianie czy cokolwiek nam ubywa W takim razie podaję: waga: 61kg wzrost:170cm talia:78cm brzuch:91cm udo:57cm i to chyba na tyle. Moim największym problemem jest brzuch i uda, tak więc ćwiczenia są nieodzowne. Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
kakolina25 Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 21:41 Boze fifkaa co ja bym dala zeby miec takie wymiary jak Twoje.Ja naprawde nie wiem z czego Ty sie chcesz odchudzac. Waga 61 kilo przy wzroscie 170 cm to super sprawa.Jak czytam takie posty jak Twoj to chce mi sie ryczec.Ja juz sie odchudzam 1,5 miesiaca i nie wiem czy kiedykolwiek osiagne taka wage jak Twoja. W chwili obecnej waze 74 kilo przy wzroscie 169 cm i chce mi sie wyc jak patrze w lusterko.Co prawda zrzucilam juz jakies 9 kilo ale przede mna jeszcze dluga droga.Od miesiaca jezdze na rowerku stacjonarnym i smaruje ud Odpowiedz Link Zgłoś
kakolina25 Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 21:44 ...to dokonczenie,kliknelam jakis klawisz nie ten co trzeba.Jak pisalam smaruje uda kremem antycellulitowym i sa rezultaty ale to wszystko idzie tak mozolnie.Dlatego troszke sie dziwie z czego Ty sie chcesz kolezanko odchudzac co? Laska z Ciebie jak trzeba a Tobie w glowie gubienie kilogramow.Co ja bym dala by miec takie wymiary jak Twoje... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fifkaa Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 22:10 Oj niestety nie jest tak pięknie jak myślisz... Co prawda do swojej wagi nie mam wielkich zastrzeżeń, ale fakt kaktem z pięć kilo chciałabym zgubić. A 91cm w pasie to nic fajnego!!! Zwłaszcza jak kiedyś miało się góra 72. Po ciąży mam tak okropnie sflaczały brzuch, że tak jak tobie ryczeć mi się chce i czasami myślę że już za nic nie uda mi się go wyćwiczyć. Ty odchudzasz się 1,5 miesiąca, ja już prawie rok, więc wybacz ale mogę być chyba niezadowolona, co nie? Przytyłam w ciąży 28kilogramów i wiem co to znaczy mieć za duuuużo tu i tam...poprostu wszędzie!! Niestety oststnie kilogramy schodzą najgorzej... a tak naprawdę to zależy mi najbardziej na ujędrnieniu brzucha i nóg. Ale bez odpowiedniej diety ćwiczenia nic nie zdziałają, niestety. Jeśli chcesz się do nas przyłączyć do zapraszam serdecznie, nie proponuję diety cud, tylko rozsądną dietkę i dużo ćwiczeń. Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
kakolina25 Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 22:30 Pewnie ze chce sie do Was przylaczyc bo ze wsparciem duzo latwiej.Ja tez w ciazy duzo przytylam ponad 25 kilo a i przed ciaza do szczuplych nie nalezalam.Wiec dlatego powiedzialam sobie dosc bo juz dluzej patrzec na siebie nie moge.Mnie tak jak Tobie zalezy nad ujedrnieniu nozek i pozbyciu sie sflaczalego brzucha.Kupilam sobie hula hop ale jakies takie smieszne bo jak dla mnie za lekkie ale probuje.Trzy razy w tygodniu jezdze na rowerze tak po godzinie i z coraz wiekszym obciazeniem wiec chyba sa postepy w cwiczonkach.Na poczatku probowalam tez stosowac diete MM ale tutaj gdzie mieszkam (Francja) nie ma wielu skladnikow o ktorych jest mowa w tej diecie.Odrzucilam smodycze nie podjadam miedzy posilkami jem 4 posilki dzinnie cwicze smaruje uda kremem antycellulit masuje przyrzadem ktory ma mi niby pomoc w walce z nim wiec to chyba niemalo prawda? Prosze CIe powiedz mi ze dobrze robie i ze dam rade po chyba przechodze lekki kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
fifkaa Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 22:58 Jasne że dasz sobie radę, tak jak i my Muszę w to wierzyć...musimy Jeśli o mnie chodzi to zaraz po porodzie wszystko szło tak pięknie, chudłam w mgnieniu oka, ale no cóż, jadłam 1000kcal dziennie, ćwiczyłam ile tylko dałam rady: codziennie godzinka na rowerze, 15o brzuszków, wymachy nóg, peelingi, smarowidła...ehhh to były czasy A potem nagle zupełnie z dnia na dzień odechciało mi się... zaczęłam myśleć że tak musi już być,że brzuch już zawsze będzie taki okropny, że uda będą zwaliste, a waga nie taka jak przed ciążą. Potem był etap kilkunastodniowych diet cud, dzięki którym traciłam szybciutko zbędne kilogramy (było już nawet 57kilo!!) a następnie równie szybko odzyskiwałam z nawiązką. A brzuch był i się nie zmieniał ni troszkę I tak sobie pomyślałam że może są jakieś inne mamy które tak jak jastraciły już wirę i ochotę na odchudzanie, które potrzebują jakiegoś kopa, aby znowu rozpocząć walkę o zdrowe i piękne ciało Myślę, że powrócę do mojej strategi z przed kilku miesięcy: ćwiczeń (godzina rowerku, 150 brzuszków, wymachy nóg a do tego jeszcze przysiady np 50 na początek, skakanka (muszę ją dopiero kupić) 100 podskoków i hula-hop (niedawno zakupione: 20min rano i 20 wieczorkiem) oraz oczywiście nisko kaloryczna dietka. Powinno się udać. Tylko trzeba wytrwałości i samozaparcia. Nie no będzie dobrze. Musi być. Prawda dziewczyny?? Trzymam kciuki za nas wszystkie... Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Re: Rozsądne odchudzanie... 19.06.05, 23:59 Witajcie!!! Ten post jest jakby specjalnie dla mnie stworzony!!! )) Ma sie rozumiec, ze sie przylaczam, bo strasznie potrzebuje wsparcia w walce z gubieniem zbednych kilogramow. U mnie sa problemy z ciagloscia postanowien. Stosuje diete przez kilka dni, ubywa mi kilka kilogramow i nagle rezygnuje! Nie wiem czy dam rade z dieta 1000kcal, ale tak do 1500 napewno sie wyrobie. Co do cwiczen to jestem jak najbardziej za rowerkiem, bo mam oba (stacjonarny i normalny), hula-hop, bo tez mam sprzet i brzuszkami bo sprzetu nie trzeba miec!!! Rowniez stosuje kosmetyki antycellulitowe i masaze. Czyli od jutra zaczynamy!!! To juz za kilka minut!!! Zycze nam wszystkim super efektow!!! Pozdrowionka!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Re: Rozsądne odchudzanie... 20.06.05, 00:00 Zaczynamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fifkaa Dzień I 20.06.05, 07:58 CZeść dziewczyny!!! Właśnie chrupię dwa "gołe" tosty i zaraz lecę na autobus. Ehh jeszcze kilka egzaminów mi zostało... a stres na mnie źledziała, bo jem wtedy ponad miarę. Ale będę twarda, muszę być Byle tylko nie burczło mi na sali w brzuchu Po powrocie do domku na obiadek planuję gotowaną nóżkę z kurczaka i sałatkę z sałaty, kukurydzy, pomidorów i ogórków. Na kolację pewnie jakieś owoce. A potem już tylko woda, woda, woda... Zobaczymy czy się dziś wyrobię z ćwiczeniami Zdam relację później. Do zobaczenia, khęk znaczy do napisania Miłego dnia życzę!! Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
talijaa Re: Rozsądne odchudzanie... 21.06.05, 17:15 Chętnie się do Was przyłacze!!! Przy okazji pocieszę Kakolinke25 Mam 167,5 cm wzrostu i 78kg W ciąży postanowiłam pobić wszelkie normy i rekordy i przytyłam... ponad 35 kilo(( Tak więc pociesz się słonko, że przede mną jeszcze dłuższa droga do zrzucenia zbędnego tłuszczyku. Ale postanowione! Biorę się z Wami za ćwiczenia (do tego najtrudniej mi się zmobilizować) i do dietetycznego jedzonka. Może podpowiecie mi co jecie? (tak żeby było niezadrogie, niezbyt pracochłonne i w miare smaczne). Ale chyba nie ma czegos takiego bo aż tak byśmy nie wygladały Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Nam wszystkim powodzenia w gubieniu sadełka! Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Rozsądne odchudzanie... 20.06.05, 11:04 Hej Dziewczyny To i Ja się chętnie przyłącze. Za 6 dni minie 9 miesięcy po porodzie a ja straciłam jakieś 10 kilogramów a zostało jeszcze z 8kg Niestety po porodzie, schudłam 5kg a potem nic i gdyby nie dieta bez nabiału (mały ma alergie) to chyba jeszcze bym tyła. Po 6 miesiącach odstawiłam małego od piersi i wzięłam się za odchudzanie szło bardzo powoli, zawzięłam się i przeszłam słynną 13-tkę, udało mi się zrzucić 4kg i nie odzyskać tego, teraz staram się być na diecie 1000kcal, dwa razy w tygodniu chodzę na aerobic z TBC, jem chrom i co jakiś czas łamię zasady diety. Wsparcie grupy bardzo mi się przyda. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malaladypank Re: Rozsądne odchudzanie... 20.06.05, 22:09 i ja sie dolaczam.teraz cwicze 6 wadera a zamierzam tez rozsadnie sie odzywoiac.Kto ogladal dzis pytanie na snoiadania??Bylo wlasnie o dietach i rozsadnym,zdrowym odzywianiu.{oszcie jakies fajne przepisiki...zdrowe i nietuczace a zarzem tanie i latwe w przygotowaniu.Ja tez cos wymysle Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Dzien 1 20.06.05, 22:22 Czesc wszystkim!!! I jak tam po pierwszym dniu??? U mnie jak na moje mozliwosci to nie bylo zle. Nie chodze glodna, ale jem zdrowo. Dzisiaj zakupilam sobie wlasnie duzo owocow i warzyw, zeby miec czym zagryzac jak mnie dopadnie glod. Z cwiczeniami troche gorzej, ale to pewnie przez ten upal. Pomysl z przepisami jest dobry. Jak znacie jakies fajne i nieskomplikowane to podzielcie sie nimi!!! Pozdrawiam i trzymam kciuki za nasze odchudzanie!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Dzien 1 21.06.05, 14:06 Hej Dzisiaj zaczęłam liczyć kalorie i załamałam się, bo 5 kromek chleba chrupkiego to aż 400 kcal szok !! Jednak liczenie jest sensowne uzmysławia ile już zjadłam i daję pojęcie o tym ogromie kalorii który jest zjadany w tak niewidoczny sposób. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kateszu Re: Dzien 1 21.06.05, 19:14 Pieczywo wasa -1 kromka 23kalorie czyli 5 ma tylko 115.Polecam 2 sklepniete z polędwicą sopocką , serkiem gouda i ketchupem...mniam Odpowiedz Link Zgłoś
fifkaa Dzien 2 21.06.05, 19:31 Cześć dziewczyny! Jak fajnie że nas coraz więcej. Więcej osób, większa mobilizacja Jeśli omnie chodzi to z jedzonkiem całkiem nieźle mi idzie. Raczej nie przkraczam 1000 no moze 1200kcal, ale ćwiczenia narazie leżą odłogiem. No nie dam rady, tak po egazaminach się przemóc i ćwiczyć Jedyne na co mam siłę to sen Ale od czwartku do poniedziałku mam wolne od zdawania więc spróbuję zacząć ostro ćwiczyć, bo inaczej ta wstrętna skóra zostanie mi na brzuchu, a feee!! Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Re: Dzien 2 21.06.05, 20:37 Czesc dziewczyny!!! Drugi dzien minal lepiej niz wczorajszy. Bylo bez wpadki. Same zdrowe rzeczy, zadnych slodyczy! Niestety za gimnastyke jeszcze sie nie zabralam, ale mam nadzieje, ze wkrotce to zrobie!!! Piszcie co u Was!!! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Dzien 2 22.06.05, 09:23 Hej Ja właśnie grzeszę i zajadam czereśnie, swoją drogą wiecie ile mają kalorii? Co do Wasy ten chlebek, który mi smakuje (7 zbóż) ten bardziej kleisty - jedna kromka ma 80kcal Kateszu ty chyba piszesz o tych "deskach" Wasy? Dzisiaj idę na aerobik Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Dzien 4 23.06.05, 09:38 Witajcie!!! I jak Wam idzie??? Bo mi jak na razie dobrze. Jem normalnie, nie zadne glodowki czy tym podobne. Jem owoce i warzywa i w ogole nie mam ochoty na slodycze. Kupilam sobie musli i to pewnie ono zastepuje mi slodkie!!! Na wadze jeszcze nie ma efektow, ale czuje sie bardzo dobrze!! A jak u Was??? Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Re: Dzien 2 23.06.05, 09:42 bebewawa napisała: > Hej > Ja właśnie grzeszę i zajadam czereśnie, swoją drogą wiecie ile mają kalorii? 100g czeresni ma 43kcal. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Dzien 2 23.06.05, 10:55 Hej Danik dzięki za info, a swoją drogą ja znalazłam, że 55kcal ma 100g czereśni. U mnie na razie nie idzie źle, wczoraj był aerobic i starałam się zmieścić w 1000kcal. Dziewczyny a co myślicie o South Beach? Odpowiedz Link Zgłoś
fifkaa kolejny dzień... 23.06.05, 13:43 Cześć dziewczyny!!! Jak Wam idzie dietka i ćwiczenia? Ja nawet nieźle daję sobie radę co mnie bardzo cieszy, gdyż ostatnimi czasy, ciągle tylko zaczynałam i poddawałam się po... 1 dniu A teraz nawet dobrze mi idzie 1000kcal raczej nie przekraczam (jeśli już to do 1200) i uwaga uwaga od dzisiaj zaczęłam ostro ćwiczyć. Już za mną jest 30 min na rowerku, 50 brzuszków, 20 przysiadów i 20min hula-hop. Wieczorem postaram się znowu wykonać taką serię. Co najlepsze na rowerze jeździłam w takim specjalnym pasie co to ma niby pomóc troszkę, brzuszki też w nim zrobiłam ipowiem Wam że po zdjęciu był on całkowicie mokrusieńki, tak jak i ja zresztą To dobrze wróży na przyszłość... Jeśli chodzi o skakankę to muszę na jakiś czas odłożyć to ćwiczenie z powodu braku sprzętu Ale jak tylko dopadnę jakąś fajną skakaneczkę to napewno nie popuszczę Słyszałam że nawet 15min dziennie takiego skakania super poprawia pupę Hihi a to mi się przyda Natomiast jeśli chodzi o proponowaną przez bebewawę dietę South Beach to jak dla mnie ona zupełnie odpada. Owszem wygląda na całkiem fajną, ale ja nie lubię żadnych zakazów w dietce. Wolę mieć ograniczenie kaloryczne, ale jeść co tylko zechcę. Wówczas gdy dopadnie mnie nagła ochota na piwko lub batonika to się nie załamię tylko odejmę sobie jego kaloryczność o dziennej dawki i już. Coś za coś. Tak wolę. Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Dzien 6 25.06.05, 21:01 Witam Was!!! Mija kolejny dzien a ja mam powody do zadowolenia bo przez wszystkie te dni nie wzielam nic slodkiego do buzi i nawet mnie nie ciagnie. Dzisiaj na wadze odnotowalam pierwszy spadek wagi o 1,5kg. Trzymajcie za mnie kciuki, abym po pierwszych sukcesach nie poddala sie co do tej pory bylo u mnie normalne. Musze wspomniec, ze ja mam duzo do stracenia, wiec ludze sie, ze jezeli bede dalej trzymala sie swojego planu to kilogramy i centymetry beda dosc szybko schodzily przynajmniej w pierwszych tygodniach. A co u Was??? Piszcie, bo warto kontynuowac ten watek!!! Pozdrowka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
danik1 Dzien 11 30.06.05, 21:22 A ja mam kolejne pol kilo mniej i to bez wyrzeczen. No moze nie tak zupelnie bo nie jem slodyczy, ale nawet mnie nie ciagnie, mimo, ze w szafce leza wafelki synka. A jak Wam idzie??? Co robicie??? Piszcie o swoich efektach!! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fifkaa Re: Dzien 11 30.06.05, 23:32 Ja przez te niecałe dwa tygodnie zrzuciłam już 1,5 kilograma i jestem normalnie w siódmym niebie Trzymam dietkę i ćwiczę tyle ile zaplanowałam, no... prawie tyle W razie napadu chęci na jedzenie (bo głodu samego w sobie nie odczuwam) podjadam płatki kukurydziane w zastępstwie chipsów Pozdrawiam fifkaa Odpowiedz Link Zgłoś