e-matki pomóżcie, bo siedzę i wariuję...
Pracowałam na czas nieokreślony, niestety mój pracodawca zwolnił mnie, kiedy dowiedział się, że nie moge pracować po 8-10 godzin dziennie. No cóż młoda bezdzietna absolwentka jest bardziej dyspozycyjna niż matka chorego dziecka, które kilka razy w tygodniu trzeba wozić na rehabilitację. Syn ma orzeczenie o niepełnosprawności, wypowiedzenie dostałam kiedy sie wydało, że mam zamiar skorzystać z prawa do wydłużonego urlopu wychowawczego w wymiarze kilku godzin w tygodniu.
Dali mi wypowiedzenie z powodu likwidacji stanowiska, teraz ciąża i wiem, że przywrocenie do pracy do czasu porodu.
I co dalej?
Macierzyński? Jaka kwota? Cała pensja czy jakiś zasiłek 500 zł? Kto go wypłaca? Przy pierwszym dziecku pracowałam jako wolny strzelec, to w ogóle moja pierwsza praca na etat
Ach, i mogę już teraz, po przywróceniu do pracy wziąć wychowawczy na starszaka? Jego stan zdrowia uniemożliwia mi pracę na pełen etat. Jak rozumiem kobietę na urlopie wychowawczym można zwolnić dopiero po roku... Jeżeli teraz wezmę wychowawczy na starsze dziecko w wymiarze 5 lub 10 godzin/ tydzień, to czy potem będę mogła zwiększyć jego wymiar na malucha?
i jeszcze jedno pytanie. Co z benefitami? Bo okres wypowiedzenia minął, a w firmie nie wiedzą, że jestem w ciąży. Wiem, że wypisali mnie już z prywatnej przychodni, czy teraz mogą mi odmówić abonamentu? Dofinansowanie jest spore, pracownicy płacą grosze, ale żeby przystąpić dp programu, trzeba pracować minimum rok.