alinaw1
02.05.05, 10:46
jestem w ciąży. 18 listopada 2004 r. zachorowałam i do 31 marca 2005 r.
miałam zwolnienie bez przerwy. Pracowałam 2 dni i znów trafiłam do łóżka od 5
kwietnia. Wydawać by się mogło, że zakład pracy powinien zapłacić mi tylko za
te 2 dni poracy. Tymczasem do mojego pracodawcy przyszedł list z ZUS u z
decyzją, że za IV to właśnie pracodawca winien płacić. Księgowa jest chora,
będzie za 2 tyg., a mnie nikt nie chce zapłacić za kwiecień! Przeczytałam
Ustawę, tam jest mowa o 33 dniach. Policzyłam. Zgadza się. Tymczasem chodzi o
jakieś zaliczenie tego roku w poczet ubiegłego. O co chodzi?