scumbler76
04.07.05, 11:52
szukam porady prawnej w temacie zalania mieszknia z winy spółdzielni i
podwykonawcy.W bloku , w którym mieszkam wykonywane były na zlecenie
spółdzielni mieszkaniowej prace remontowe całej powierzchni dachu (podobno
zerwano nawet papę).Remont wykonywała firma wynajęta przez spółdzielnię.W
czasie wykonywania prac remontowych nie zabezpieczono dachu i zalało mi
mieszkanie na całej długości w okolicach 1 metra od okien. Lało się
srtumieniami jak z kranu. NIe było możliwości tego opanować.Sytuacja jak by
nie było sufitu.Zgłoszono szkodę do społdzielni,któa powiadowmiła podwykonawcę
przyszli obejrzeli i poszli zabezpieczyć dach. Niestety sytuacja powtórzyła
się wieczorem.
Jakie jest postępowanie w tej sprawie. Dodam tylko, że dwa dni wcześniej
skończyliśmy remont mieszkania.Maowane były ściany i kładziona podłoga(panele)
. W sypialni zalało materace(gąbkowe) w łóżku, które wyschły owszem ale proszę
sobie je teraz wyobrazić.Czy mogę zwrócić się odszkodowanie do spółdzielni i
do podwykonawcy?
Jakie powinny być moje pierwsze kroki? Dodam że mieszkanie jest ubezpieczone.
Szkody materialne, zniszczone sufity, ściany, podłogi, materace, dwa dni z
życia wyjęte (usuwanie szkód).Szkoda słów i nerwów.
Proszę o pomoc
Mirosława