ochna 08.09.06, 13:17 Czy pracując na pół etatu przysługuje mi półgodzinna przerwa na karmienie piersią? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bammbi Re: Przerwa na karmienie 08.09.06, 13:46 zależy ile godzin trwa Twoja praca dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przerwa na karmienie 08.09.06, 14:19 Art. 187 kodeksu pracy dotyczący tego zagadnienia wprowadza dwa warunki od których jest uzależnione skorzystanie przez pracownicę z uprawnienia do przerwy w pracy na karmienie dziecka piersią: dzienny czas pracy powinien być dłuższy niż 4 godziny oraz zwrócenie się do pracodawcy z wnioskiem o udzielenie tych przerw. Długość przerwy na karmienie uzależniona jest od dziennego czasu pracy i liczby karmionych dzieci. Przy czasie pracy przekraczającym 6 godzin pracownica ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw wliczanych do czasu pracy Przerwa w pracy z tytułu karmienia dziecka piersią jest udzielana na cały okres karmienia piersią i nie jest zależna od wieku dziecka. Ponadto należy zwrócić uwagę na fakt, iż art. 187 kodeksu pracy nie przewiduje obowiązku uzyskania zgody pracodawcy na skorzystanie z tego uprawnienia. Pracodawca powinien udzielić przerw w pracy na wniosek pracownicy. www.dlaczego.org.pl/tekchniep1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
moyyra Re: Przerwa na karmienie 09.09.06, 19:45 A czy szef tj pracodawca ma prawo odmowic ? BYlam wczoraj na rozmowie i szef stwierdzil, ze on widzi mnie na pelnym etacie na 8 godzin w systemie 3 zmianowym, . Pomimo tego, ze mam roczne dziecko i karmię piersia. Doprawdy czasem prawo jest dla mnie czarną fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
aniask_mama Re: Przerwa na karmienie 10.09.06, 07:59 Nie może odmówić, to Twoje prawo Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Przerwa na karmienie 10.09.06, 21:04 Nie dość, że nie może odmówić, to nie ma prawa bez Twojej zgody zatrudniać Cię w godzinach nocnych. Odpowiedz Link Zgłoś
moyyra Re: Przerwa na karmienie 11.09.06, 20:25 Ja to wszystko wiem. Wiem jak to ma byc z mojego punktu widzenia i co mowiąparagrafy. Dla mojego szefa wazne jest to, co mi mowil. Ze 7 h nie wchodzi w rachubę, bo maszyna bedzie stala bezuzyteczna i tym samym poniesie straty. A jak bede chodzic na 1 czy 2 zmiany, to inni bedą krzywo patrzeć i niesnaski się robiły. Poza tym nie bedzie gdzie mnie upchać podczas nie-mojej-zmianie. Zasugerował mi wychowawczy urlop i przyzwyczajanie dziecka do żłobka Odpowiedz Link Zgłoś