do znających prawo pracy?

13.11.06, 07:51
Witam serdecznie.
Jestem w ciąży (początek), pracuję w recepcji hotelowej- system 12/24 h-
zmiany w dzień i noc. Mam zamiar powiedzieć mojemu pracodawcy o ciąży i z
tego co się orientuję, nie mogę pracować w nocy i dłużej niż 12 h. Dodam, że
w recepcji pracuje tylko jedna osoba,..czasami muszę ostro ze sobą walczyć,
żeby nie mieć odruchu wymiotnego przy np. skacowanych gościachcrying(. Dodam
jeszcze, że często muszę stać i komputer mam włączony przez cały czas pracy
(stanowiska pracy nie mogę opuszczać w żadnym wypadku, nawet do toalety
możemy chodzić w sytuacjach wyższej koniecznośći). Jakie są moje prawa??

    • mariken Re: do znających prawo pracy? 13.11.06, 08:35
      Kodeksowe wsparcie dla przyszłej mamy
      2005-11-21


      Nie można jej wysłać w delegację, zatrudniać w nocy i w hałasie ani wypowiedzieć
      umowy. Ciąża pracownicy zwiększa obowiązki pracodawcy.

      Gdy pracownica przynosi zaświadczenie lekarskie o ciąży, wiele się zmienia, bo
      kodeks pracy zapewnia jej szczególną ochronę.

      Zaświadczenie od internisty
      — Nie trzeba informować pracodawcy o ciąży. Jeśli jednak kobieta chce korzystać
      z przysługujących jej udogodnień, swój odmienny stan powinna potwierdzić
      zaświadczeniem lekarskim — wyjaśnia Aleksandra Minkowicz-Flanek, prawnik z
      kancelarii Salans.

      Wystarczy, że wystawi je lekarz pierwszego kontaktu. Gdy pracodawca otrzyma
      zaświadczenie, musi udzielać ciężarnej zwolnień na zalecone przez lekarza
      badania, jeśli nie sposób ich zrobić poza godzinami pracy.
      Nieważne wypowiedzenie

      — Ciężarnej oraz osobie na urlopie macierzyńskim nie można skutecznie
      wypowiedzieć umowy o pracę ani jej rozwiązać — przypomina Aleksandra
      Minkowicz-Flanek.

      Wypowiedzenie nie skutkuje również wtedy, gdy pracownica otrzymała je przed
      zajściem w ciążę, ale termin rozwiązania umowy przypada na ten właśnie czas.
      Jeśli dostała je na przykład w listopadzie (przy trzymiesięcznym okresie
      wypowiedzenia), a zajdzie w ciążę w grudniu lub nawet w styczniu, może żądać
      uznania wypowiedzenia za bezskuteczne. W podobnej sytuacji jest osoba, która —
      nie wiedząc, że zaszła w ciążę — złożyła podanie o rozwiązanie umowy o pracę.
      Wobec ciężarnej nie skutkuje również wypowiedzenie zmieniające warunki umowy.

      Przepisy te nie chronią kobiet, które są zatrudnione na okres próbny
      nieprzekraczający miesiąca.

      Możliwe dyscyplinarne
      Od powyższych zasad są wyjątki. Pierwszy z nich to rozwiązanie umowy bez
      wypowiedzenia z winy pracownicy.

      — Dochodzi do niego w wypadku rażącego naruszenia obowiązków pracowniczych, np.
      kradzieży. Wtedy kobiecie pozostaje sąd, który dokładnie wszystko sprawdzi i
      postara się pomóc ciężarnej, włącznie z przywróceniem jej do pracy — zwraca
      uwagę Aleksandra Minkowicz-Flanek.

      Drugi wyjątek obejmuje sytuację, gdy w grę wchodzi likwidacja lub upadłość
      firmy. Wtedy pracodawca ma obowiązek uzgodnić ze związkami zawodowymi termin
      rozwiązania umowy. Jeśli nie potrafi zapewnić ciężarnej innego zatrudnienia,
      przysługują jej wszystkie świadczenia określone w kodeksie pracy.

      Trzeci wyjątek dotyczy wypowiedzenia zmieniającego. Można je wręczyć ciężarnej,
      jeśli firma dokonuje zwolnień grupowych albo wtedy, gdy likwiduje jakiś dział, w
      którym przyszła mama pracuje. Jednak wówczas trzeba ją przenieść na inne
      stanowisko. Gdy zmiana wiąże się z obniżeniem wynagrodzenia, kobiecie do dnia
      porodu przysługuje dodatek wyrównawczy.

      Zabronione trudne warunki
      Kobietom w ciąży nie wolno wykonywać prac szczególnie uciążliwych lub
      szkodliwych dla zdrowia. Ich wykaz zawiera rozporządzenie Rady Ministrów z 10
      września 1996 r.

      Jeśli ciężarna przebywa w warunkach bezwzględnie dla niej zabronionych (na
      przykład pod ziemią, w pomieszczeniach z podwyższonym lub obniżonym ciśnieniem,
      na stanowisku stwarzającym ryzyko ciężkiego urazu fizycznego lub psychicznego),
      pracodawca musi ją skierować do innych zajęć. Podobnie, jeśli pracuje w trudnych
      warunkach (przekroczone normy hałasu czy temperatury), a pracodawca nie może
      wyeliminować zagrażających jej zdrowiu czynników.

      Kobietom w ciąży nie wolno pracować przy komputerze więcej niż cztery godziny
      dziennie. Nie można ich zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w nocy, a także
      bez ich zgody delegować poza stałe miejsce pracy ani zatrudniać w przerywanym
      czasie pracy. Jeśli przed ciążą kobieta pracowała w nocy, trzeba ciężarnej
      zagwarantować pracę w dzień na dotychczasowym stanowisku, a gdy to niemożliwe —
      przenieść ją do innej.

      — Skoro okaże się to niewykonalne, pracodawca musi czasowo zwolnić ją z
      obowiązku świadczenia pracy — mówi Aleksandra Minkowicz-Flanek.

      Warto też dodać, że przebywającej na zwolnieniu lekarskim pracownicy w ciąży
      przysługuje pełne wynagrodzenie.
      • kasiakacprzak Re: do znających prawo pracy? 13.11.06, 10:51
        najważniejsze to poinformowac pracodawce o ciazy i zuyskac zaswiadczenie o
        ciazy od lekarza ginekologa (do zlozenia w kadrach). mam nadzieje, ze mowimy tu
        o stosunku pracy (umowa o prace na czas nieokreslony), bo gdybys pracowala na
        zlecenie, to nie ma o czym mowic. w przypadku umowy o prace na czas okreslony,
        okres zatrudnienia ulega automatycznei przedluzeniu do czasu porodu (a de
        facto, do konca urlopu macierzynskiego).
        jak juz poinformujesz pracodawce, jestes kobieta w ciazy i podlegasz
        szczegolnej ochronie - nie mozesz pracowac w porze nocnej, skraca sie twoj
        dizen pracy, nie mozesz pracowac dlugo przy komputerze itp (tak, jak opisala
        kolezanka w poprzedniej odp). pracodawca, wiedzac o twoim stanie ma obowiazek
        zapewnic ci takie warunki pracy, by spelnic wymagania dot. twojej ochrony.
        zawsze mozesz tez isc na zwolnienie (platne w 100%). gdubys miala jeszcze
        jakies pytania, to chcetnie sluze,
        pozdrawiam, k.
    • kurdkowa Re: do znających prawo pracy? 13.11.06, 11:40
      dzięki serdeczne za obszerne odpowiedziwink) do lekarza wybieram się w przyszłym
      tygodniuwink), ale już dzisiaj dałam sygnał szefowej, że najprawdopodobniej
      jestem w ciąży i pewnie pójdę na zwolnienie gdyż nie ma u mnie możliwości
      zmiany systemu pracy (teoretycznie mogłabym pracowac tylko w dzień), ale po 12
      godzinach przy komputerze mogłabym zwariowaćwink)Trochę mi szkoda bo lubię tą
      parcę, tym bardziej, że ostatnio udało mi sie awansować, ale cóż dzidziuś
      ważniejszysmile)
      • kurdkowa oczywiście jestem zatrudniona na czas nieokreslony 13.11.06, 11:41
    • kurdkowa Re: do kasiakacprzak;)) 14.11.06, 23:16
      Poinformowałam pracodawcę, ale do lekarza trafię za 2 tygodnie- bardzo
      obleganywink). Pracodawca zdaje sobie sprawę, że nie może zapewnić mi
      odpowiednich do mojego stanu warunków pracy, stąd fakt, że zamierzam iśc na
      zwolnienie wydał mu sie wręcz oczywisty. Mam tylko pytanie, czy lekarz może nie
      chcieć wypisać mi zwolnienia po przedstawieniu przez mnie warunków pracy
      (dodam, że poranne mdłości nasilaja się z każdym dniem)??? ... .. teraz właśnie
      mam nocną zmianę, staram się odchodzić od tych komputerów, ale niestety ruch
      jak w NY.....na dodatek palą w korytarzu,...masakracrying(
      • lilithh Re: do kasiakacprzak;)) 17.11.06, 00:30
        Lekarz może nie chcieć wypisac Ci zwolnienia - jesli uzna że możesz pracować.
        Może np. wystawić Ci jedynie zaświadczenie, że jesteś w ciązy, zdolna do pracy z
        pewnymi ograniczeniami (np. nie wolno ci pracować na stojąco).
        W takim przypadku pracodawca jest zobowiązany zapewnić ci odpowiednie warunki
        pracy zgodnie z zaleceniami lekarza. Jesli nie ma takiej mozliwości - pracodawca
        ma obowiązek zwolnić cię ze świadczenia pracy, z zachowaniem prawa do
        wynagrodzenia. Dla ciebie więc nie bedzie to miało wiekszego znaczenia
        (pieniądze musza być takie same jak na zwolnieniu lekarskim) - tyle tylko że
        całosc kosztów twojej nieobecności poniesie pracodaca - a nie ZUS. Więc pewnie
        nieszczególnie mu sie to bedzie podobało...
Pełna wersja