magdak7
18.11.06, 17:50
Od 21-go listopada chcę iść na zwolnienie, termin porodu mam na 10 grudnia (z
usg na 28 listopada) i okazało się, że nie mam prawa do zwolnienia, tylko
muszę iść na wcześniejszy macierzyński... dlaczego??? Czy jakbym poszła na
zwolnienie od pierwszego dnia ciaży, to też by tak było?
Czy jak się idzie tak późno na zwolnienie, to "nagrodą" za to jest odebranie
części macierzyńskiego? Czy ktoś mógłby mi to logicznie wytłumaczyć?