Gość: be@t@
IP: *.*
28.09.02, 10:04
kochani jestem na urlopie wychowawczym, który przysługuje mi do końca sierpnia 2004. dziś byłam w swojej pracy opłacić składkę na ubezpieczenie i dyrektor zadał pytanie kiedy wracam do pracy i w zasadzie postawił ultimatum, że powinnam wrócić od przyszłego września (pracuję w szkole, stąd wrzesien), bo ... już dłużej nie będzie mógł przedłużać umowy na czas określony z panią, która mnie zastępuje. znaczy to,że kobiecie należy się zatrudnienie na czas nieokteślony. a ja-mamuśka zostanę bez pracy.myślę, ze dyr przegina pałę, bo zdaje się, miejsce powinno na mnie czekać,ale może są jakieś przepisy, które uprawniają szefów do takich posunięć.niby drobna sprawa a wyprowadziła mnie z równowagi.doradźcie proszę pozdrawiam nadmorskobeata