mama.macieja
12.02.08, 15:30
otóż sprzedałam w sobote samochód, a w poniedziałek facet dzwoni do mnie, ze
zepsuło mu sie otwieranie w bagazniku, i w serwisie mu policzyli za naprawe
300 zł.
kazał mi pokryć koszty.
ma do tego prawo??
jak ogladał samochód wszystko działało. nie wiedzaiałam o tej usterce.
błagam, co robić?