aniaje
09.12.08, 19:05
witam
przyjaciolka kupila auto sprowadzone z zagranicy od jakiegoś faceta.
powiedzial,ze bezwypadkowe, tylko wymienił zderzak bo był pęknięty.
po tygodniu auto zaczyna stukać,czyć to pod nogami, w czasie wolnej
jazdy, potem kierownica stuka(magiel podobno), jedzie na podnosnik
do autoryzowanje stacji-auto powypadkowe! z zewnątrz NIC nie widać,
pod spodem podłoga sie rozdwaja,części z innego auta,nowa chlodnica,
na szybko połatane jakies elementy,dziury....i tu maly
problem.przyjaciolka kupila go na umowie za wartosc 2 razy mniejszą
niz dala mu do reki,bo inaczej nie chcial sprzedać. w US podala
wartosc rynkową. czlowiek nie bedzie chcial chyba wziąc auta(juz je
zarejsstrowala).jest 2 wlascicielką, od 2,5 tygodnia, ma swiadka,ze
człowiek mowi,ze to bezwypadkowe.facet nie chce isc do
autoryzowanego serwisu sprawdzic,ale do znajomego warsztatu, co
robic,jesli nie zechce oddac calej kwoty?albo jelsi znajpmo fachowcy
powiedzą,ze to ona miala wypadek???????
sprawa PILNA
z góry dziękuję